„Kocha się raz? To wyczerpałam limit 19 żyć!” – Katarzyna Bonda w naszym kwestionariuszu Prousta
fot. Magdalena Łuniewska/Buku Team

„Kocha się raz? To wyczerpałam limit 19 żyć!” – Katarzyna Bonda w naszym kwestionariuszu Prousta

Katarzyna Bonda wspólnie z Bogdanem Lachem, profilerem śledczym wydała właśnie książkę, „Motyw ukryty”. W naszym kwestionariuszu odpowiada na najbardziej osobiste pytania!
redakcja „Uroda Życia”
12.06.2020

Katarzyna Bond jest zjawiskiem wśród polskich pisarek i absolutnie najpopularniejszą autorką polskich kryminałów. Każda z jej książek to bestseller, począwszy od debiutu, czyli powieści „Sprawy Niny Frank”, która ukazała się ponad 10 lat temu. Sama pisarka mówi, że najlepsze historie wymyśla podczas spacerów z psem. Jeszcze w tym roku w TVN i na platformie Player ma zostać pokazany serial zrealizowany na podstawie serii jej powieści z bohaterką Saszą Załuską, profilerką i psycholożką śledczą. N

iedawno głośno było o związku Katarzyny Bondy z autorem bestsellerów, także kryminałów Remigiuszem Mrozem. Ale para rozstała się. Inspirowana tym uczuciem miała być ostatnia powieść Katarzyny Bondy  „Miłość leczy rany” (wydawnictwo „Muza", 2019). „Nie wiem, czy to Remi otworzył mnie na pisanie tej książki, czy odwrotnie historia miłosna, jaką wymyśliłam na potrzeby tej powieści, otworzyła mnie na niego”, mówiła Katarzyna Bonda w rozmowie z „Urodą życia”. Co mówi w naszym kwestionariuszu?

Ludzi najbardziej lubię za…

Katarzyna Bonda: Ich niedoskonałości.

Chciałabym, ale już chyba nigdy się nie nauczę...

Być miła dla wszystkich.

Co jest dla mnie najcenniejsze?

Rodzina. Ale milionem dolarów w gotówce też nie pogardzę.

Pokochałabym siebie za…

Brak poczucia humoru. Oraz zdolności kulinarne, rzecz jasna. Genialnie też prasuję. No i jestem gospodarna!

Miasto czy wieś?

Miasto.

Kot czy pies?

Pies.

Moja najgorsza wada?

Pracoholizm.

Kiedy dopada mnie lęk…

Siadam do pracy.

Film lub serial, który niezmiennie doprowadza mnie do łez?

„True Detective”.

Mój bohater literacki?

Hrabia Monte Christo.

Mój idol tu i teraz?

Stephen King. Facet jest na rynku ponad 50 lat i skutecznie dostarcza rozrywki czwartemu pokoleniu czytelników.

Kocha się raz?

Jeśli tak, to wyczerpałam limit na dziewiętnaście żyć.

Bruneci czy blondyni?

Wszystko jedno, byle miał ponad 180 centymetrów wzrostu.

Kłamię tylko wtedy, gdy…

Najgorsza prawda jest lepsza od słodkich kłamstewek. Czasami milczę.

Jak urządziłabym świat, gdybym była stwórcą?

Jest dokładnie idealny. To my psujemy wszystko.

Co bym zmieniła od razu, gdybym została polityczką?

To byłby koszmar stawiać mnie na takim stanowisku. Polityka mnie brzydzi.

Dzieci kocha się bardziej niż partnerów?

A czy można porównać jaskinię z morzem, górę z doliną, jaszczurkę z ważką?

Kiedy będę miała 60 lat...

Wciąż będzie mi się wydawało, że mam 23 – i to jest straszne!

Zawsze odmówię, gdy ktoś poprosi mnie o…

Coś, co mi nie leży.

Z chirurgii plastycznej zrobiłbym sobie…

Boję się igieł i noży. Ale gdyby dało się chirurgicznie zwiększyć pojemność mózgu, zwalczyłabym swoje fobie.

Szpilki czy snaekersy?

Po domu kapcie, a na galę szpilki. Maksymalnie osiem centymetrów, bo wyższe to już szczudła i idąc, wyglądam jak pająk.

Gdybym była singlem, to…

Całe życie uciekam sprzed ołtarza, więc zmora niepodległości.

Dawne marzenie, które bym dziś obśmiała?

Że kiedyś będę pisała książki.

Romanse w związku?

Kwalifikuje się do najwyższego wymiaru kary.

Od lat mam ochotę na…

Znalezienie sobie porządnego męża.

Annie Hall z filmu Woody’ego Allena czy Lara Croft?

Królowa Smoków z „Gry o tron”.

Partnerstwo w związku uda się, gdy…

Poza miłością jest przyjaźń.

Audiobook czy książka papierowa?

Papier nie umiera nigdy.

Żałuję, że kiedy byłam młodsza…

Nie wierzyłam w siebie oraz nie dokonywałam żadnych szaleństw.

Dojrzałość kojarzy mi się z…

Akceptacją swoich wad i odpowiedzialnością.

Moje nastawienie do życia dzisiaj jest...

Nie oczekuję na nic, jestem gotowa na wszystko.

***

Kwestionariusz z Katarzyną Bondą ukazał się w „Urodzie Życia” nr 9/2018

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Maciej Stuhr
fot. Szymon Szcześniak

Maciej Stuhr: „Chcę wychować dzieci tak, żeby luksus nie był dla nich normalką”

Jedni go kochają, innych wkurza politycznie, gdy mówi o zakusach władzy na wolność i łamaniu prawa. Nam Maciej Stuhr opowiada o patchworkowej rodzinie i 5 zasadach, które chciałby przekazać dzieciom.
Magdalena Felis
12.06.2020

Chociaż bliżej mu już do 50-tki, niż do 40-tki, wciąż lubimy go nazywać „młodym Stuhrem”. On sam mówi, ten tytuł musi już oddać synowi, a na to, żeby stać się „starym, porządnym Stuhrem” jeszcze nie zasłużył. Między innymi właśnie o takich relacjach między pokoleniowych Maciej Stuhr opowiedział w wydanej w zeszłym roku książce „StuhrMówka. A imię jego czterdzieści i cztery”. Wrócił w niej do zapisywania rodzinnej historii. Tym razem najnowszej, w której ponownie się ożenił i znów został ojcem. Twierdzi, że po narodzinach syna zwolnił tempo, ale w tym roku mogliśmy go już oglądać w „Sali samobójców. Hejterze” Jana Komasy i w „Szadzi”. W nowym serialu kryminalnym w reżyserii Igora Breidyganta Maciej Stuhr gra religioznawcę Piotra Wolnickiego, pozornie wzorowego ojca i męża. W rolę jego żony, Moniki wcieliła się Anna Cieślak . Pierwszy sezon serialu „Szadź” obejrzysz na platformie VOD Player. Magdalena Felis: Podobno nie można już o panu mówić „młody Stuhr”? Maciej Stuhr:  Wszystko wskazuje na to, że muszę oddać ten zaszczytny tytuł Tadzikowi, mojemu trzyletniemu obecnie synowi.  Ale średni Stuhr brzmi średnio... Trzeba przejść przez czyściec, żeby móc się kiedyś stać starym, porządnym Stuhrem. Czuje pan tę zmianę pokoleniową?   Na pewno. Po pierwsze jest genetyka, od której się nie ucieknie. Nagle nasz trzylatek idzie po pokoju i zakłada sobie ręce do tylu, identycznie jak dziadek czy pradziadek – no jak to jest możliwe?! Druga rzecz to wychowanie i dobrze znajome rzeczy, które w tym maluchu zaczynają kiełkować, jak poczucie humoru czy skłonność do popisów. Syn Jerzego...

Czytaj dalej
Ewa Kassala
Michał Łuczak

Ewa Kassala, autorka trylogii o Kleopatrze, Nefretete i Hatszepsut: „Każda z nas jest królową” 

Każda z nas w jakimś sensie jest królową – w swoim domu, rodzinie, firmie, mieście. To od nas zależy, jak będziemy rozgrywały własne życie: czy będziemy zgarbione i przytłoczone codziennością, czy dumnie wyprostowane – mówi pisarka, Ewa Kassala. 
Wika Kwiatkowska
12.06.2020

Trylogia Ewy Kassali o egipskich królowych – Kleopatrze, Nefretete i Hatszepsut – stała się bestsellerem. „Wiem, że to literatura popularna i nie mam z tym problemu” mówi pisarka. Książki Ewy Kassali cieszą się ogromną popularnością wśród czytelniczek nie tylko ze względu na ich bohaterki, ale też dlatego, że zawierają ważne przesłanie: „Bogini jest w każdej z nas. Cząstka boskości, jasna iskra rozumiana nie jako Izyda, Hathor, Atena czy Matka Boska, tylko odwieczna kobiecość, która towarzyszy nam od początku i powoduje, że jesteśmy silne i mądre”. Wika Kwiatkowska: Skąd się wzięła pani fascynacja starożytnym Egiptem? Ewa Kassala: Kleopatra zawsze była gdzieś we mnie i domagała się, żebym o niej napisała. I mimo że nie studiowałam historii, tylko politologię, socjologię, a potem jeszcze gender na Uniwersytecie Jagiellońskim, na ostatnim roku studiów napisałam powieść „Kleopatra”. Książeczka została wydana, a po wielu latach, ku mojemu zdziwieniu, zadzwonił wydawca z propozycją wznowienia. Nie doszło do tego, ale Kleopatra do mnie wróciła.  I zapoczątkowała serię powieści o egipskich królowych. Kleopatra to kobieta porywająca, przesyconą erotyką i seksualnością. Z premedytacją wykorzystywała swoją cielesność, była wybitnie inteligentna, znała dziewięć języków, bez wahania podejmowała trudne, „niekobiece” decyzje, takie jak udział w wojnie czy otrucie wroga. Żyła z rozmachem, niezbyt długo – postanowiła odejść, gdy miała 39 lat – ale za to intensywnie. Kochała dwóch najwybitniejszych mężczyzn swoich czasów: Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Płynąc do tego drugiego, kazała wyperfumować żagle statku, aby jeszcze bardziej rozbudzić jego namiętność. Ta kobieta miała fantazję i potrafiła działać z...

Czytaj dalej
Remigiusz Mróz
East News

Remigiusz Mróz: „Sam z sobą zawarłem umowę”

Remigiusz Mróz, autor „Chyłki” i „Behawiorysty”, król polskiego kryminału w rozmowie z Izą Janiszewską, też „kryminalistką", autorką powieści „Wrzask”.
Iza Janiszewska
09.06.2020

Remigiusz Mróz ma 33 lata i ponad 30 książek w dorobku. Mówi się o nim, że to polski John Grisham (chociaż złośliwi nazywają go maszyną do produkcji bestsellerów). Pisze kryminały, thrillery, powieści historyczne, sensacyjne i science-fiction – wszystkie sprzedają się jak świeże bułeczki. Producenci prześcigają się w przygotowaniu ekranizacji jego powieści. Serial o prokurator Chyłce z Magdaleną Cielecką w roli głównej („Chyłka. Zaginięcie”, „Chyłka. Kasacja”) był jednym z hitów telewizji TVN i platformy Player. Jest najpopularniejszym polskim pisarzem i najlepiej zarabiającym , według badań z ubiegłego roku przebił nawet w tej kategorii noblistkę Olgę Tokarczuk . Sprzedał też najwięcej – blisko 1,4 miliona książek . Jeszcze do niedawna wiadomo było o nim niewiele, krążyły nawet podejrzenia, że Remigiusz Mróz to nazwa teamu piszących ludzi. Ale od pewnego czasu trochę go poznajemy. W ubiegłym roku sporo mówiło się o związku pisarza z koleżanką po fachu i świetną pisarką Katarzyną Bondą. Rozstali się bez rozgłosu, a Katarzyna Bonda w rozmowie z „Urodą życia” mówiła : „Niezależnie od tego jak się skończyło, było pięknie”. W„Urodzie życia” z Remigiuszem Mrozem rozmawiała i stworzyła jego portret Iza Janiszewska. Urodził się w Opolu. W trzeciej klasie podstawówki pochwalił się nauczycielce, że pisze książkę o zwierzętach obdarzonych supermocami. Miała nosić tytuł „Superświniak”, ale pozostała jedynie wspomnieniem z dzieciństwa. Tak jak kapsle, które zbierał, mieszkając w blokowisku, jak skrzypienie czterokołowego rowerka, na którym przemierzał osiedle. Książki „odkrył” dopiero, gdy zepsuł się monitor komputera. Remigiusz Mróz miał kilkanaście lat. Był środek zimy,...

Czytaj dalej