Julia Roberts: „Nikt nie musi być idealny. Z wiekiem człowiek nabiera dystansu”
VALERIE MACON/AFP/East News

Julia Roberts: „Nikt nie musi być idealny. Z wiekiem człowiek nabiera dystansu”

Julia Roberts stała się najbardziej dochodową gwiazdą filmową wszech czasów, ale sława jej nie zmieniła. Gdy kolejny raz wygrała ranking na najpiękniejszą kobietę świata, powiedziała: „Nie mam pojęcia, czemu znów ja. Mam usta wielkości bramy do garażu i mogłabym jeść w poprzek bagietkę, do tego tyłek jak końskie siodło”.
Sylwia Arlak
04.02.2021

Jest posiadaczką najsłynniejszego uśmiechu w Hollywood, a jej kariera trwa niemal nieprzerwanie od 30 lat. Przez całe lata dziewięćdziesiąte i połowę lat dwutysięcznych Julia Roberts była najlepiej opłacaną aktorką. W 2003 roku, jako pierwsza kobieta na świecie, zainkasowała rekordową kwotę 25 milionów dolarów za rolę w filmie „Uśmiechu Mony Lizy”. Z kolei scena w wannie (z filmu„Pretty Woman”), gdy grana przez nią bohaterka zanurza się pod wodę i śpiewa piosenkę Prince’a, jest uważana za jedną z dziesięciu najbardziej kultowych scen w historii kina. Aż trudno uwierzyć, że jako dziecko Roberts planowała zostać weterynarzem.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Dojrzewała w świecie reflektorów Hollywood

Pierwsze doświadczenia aktorskie zbierała już jako dziecko, występując w lokalnych teatrach w rodzinnej Atlancie. Choć jej rodzice byli zawodowymi aktorami, mała Julia nie myślała o tym zawodzie. Widziała na własne oczy, ile wymaga wyrzeczeń. Żeby utrzymać rodzinę, Walter Roberts chwytał się wielu zajęć, a kłopoty finansowe coraz bardziej oddalały go od żony. W końcu, gdy Julia miała zaledwie trzy lata, doszło do rozwodu. Niedługo później jej matka, Betty Lou, ponownie wyszła za mąż. Ojczym Julii, krytyk teatralny Michael Motes, był uzależniony od alkoholu i znęcał się nad rodziną. Biologiczny ojciec aktorki, z którym była mocno związana, zmarł, gdy ta miała dziesięć lat.

Julia uciekła do Nowego Jorku i mimo że uważała się za mało zdolną, poszła za głosem serca. Podpisała kontrakt z agencją modelek i zapisała się na zajęcia aktorskie. Na pierwsze sukcesy nie musiała długo czekać, ale prawdziwą rozpoznawalność zdobyła po tym, jak zagrała główną rolę w komedii romantycznej z lat 90. „Pretty Woman” (produkcja zarobiła zawrotną sumę 464 milionów dolarów na całym świecie) i drugoplanową w „Stalowych Magnoliach”. Oba filmy przyniosły jej nominacje do Oscara, a nagrodę Akademii zdobyła za pierwszoplanową rolę w filmie „Erin Brockovich”. Kolejną nominację przyniósł jej występ w dramacie „Sierpień w hrabstwie Osage”. Filmy z jej udziałem (na ten moment) zarobiły niewyobrażalną sumę trzech miliardów dolarów tylko w samej Ameryce. Tym samym Roberts stała się najbardziej dochodową gwiazdą filmową wszech czasów.

Czytaj też: „Pretty woman”, „Uciekająca panna młoda”, „Nothing Hill”. Przypominamy kultowe filmy z Julią Roberts

Media rozpisywały się o jej kolejnych rolach i kolejnych związkach. Spotykała się m.in. z aktorem Liamem Neesonem, Matthew Perrym i Kieferem Sutherlandem. Z tym ostatnim była nawet zaręczona, ale na trzy dni przez planowym ślubem Roberts rzuciła ukochanego. Mówiło się, że Sutherland zdradził ją ze striptizerką. W 1993 r. poślubiła piosenkarza country Lyle Lovetta, jednak i tym razem nie miała szczęścia. Małżeństwo przetrwało zaledwie dwa lata. On wiecznie koncertował z dala od domu, ona nie schodziła z planów filmowych.

Pierwsza oświadczyła się przyszłemu mężowi

Podczas pracy na planie filmu „Mexican”, w którym zagrała z Bradem Pittem, Julia poznała operatora Danny’ego Modera. Choć umawiała się w tym czasie z aktorem Benjaminem Brattem, a Danny wciąż formalnie był żonaty (on i Vera Steimberg byli w separacji), oboje wiedzieli, że z siebie nie zrezygnują. Kiedy Moder sfinalizował rozwód, Roberts wzięła sprawy w swoje ręce i pierwsza mu się oświadczyła.

Czytaj też: Julia Roberts i Daniel Moder są razem od 18 lat! Ale tę miłość musiała sobie wywalczyć

Małżeństwo doczekało się trójki dzieci i bardzo ceni sobie prywatne życie. Wspólnie wożą dzieci do szkoły i na zajęcia dodatkowe, pomagają w odrabianiu lekcji, gotują. „Zależy mi na tym, abyśmy wszyscy jak najczęściej jadali wspólne śniadania i kolacje. Dzięki temu możemy przeprowadzać fantastyczne rozmowy, zaczynać razem dzień i go kończyć” – mówiła Roberts w rozmowie z magazynem „InStyle”. Odkąd została matką, rzadziej pojawia się na ekranie. Po urodzeniu bliźniaków przez trzy lata w ogóle nie przyjmowała żadnych propozycji. O tym, jak sławna jest ich mama, dzieci dowiedziały się dopiero na urodzinach kolegi. Pojawienie się jej na przyjęciu zatamowało ruch w okolicy.

Wielokrotnie mówiła w wywiadach, ile ma szczęścia. „Długo czekałam na miłość życia, choć nieustannie byłam zakochana na ekranie. Jako aktorka byłam samolubnym stworzeniem, dla którego jedynym priorytetem było własne dobro i kariera. Wszystko zmieniło się, gdy poznałam i pokochałam mojego męża – Danny'ego Modera. Wiesz, kiedy kochasz? Kiedy szczęście drugiej osoby jest dla ciebie ważniejsze od własnego i gdy jesteś w stanie dla niej się zmienić. Z miłości. Mnie się to udało” – podkreślała w jednym z nich.

Botoks? To nie dla niej

Rekordowo wiele razy (bo aż pięciokrotnie) wygrywała w rankingach „najpiękniejszych kobiet świata”. Po raz pierwszy nagrodzono ją, gdy miała 23 lata, zaraz po sukcesie „Pretty Woman”, a ostatnim razem, gdy skończyła 50 lat. „Nie mam pojęcia, czemu znów ja. Mam usta wielkości bramy do garażu i mogłabym jeść w poprzek bagietkę, do tego tyłek jak końskie siodło” – komentowała wówczas aktorka.

Wydaje się, że Roberts ma – niespotykany, jak na standardy Hollywood – dystans do samej siebie. W 1993 roku pojawiła się na czerwonym dywanie, dumnie pokazując owłosione pachy. W 2012 roku, kiedy w reklamie podkładu bez jej zgody zrobiono przesadny retusz jej twarzy, wpadła w szał. Sprzeciwia się modzie na botoks, publikując zdjęcia bez makijażu. „Nikt nie musi być idealny. Z wiekiem człowiek nabiera dystansu” – podkreślała w jednym z wywiadów, a w innym dodała: „Próbowałam botoksu raz i wyglądałam, jakbym była zaskoczona cały czas, przez kilka miesięcy. To nie było dla mnie pozytywne przeżycie… Mam troje dzieci, które powinny wiedzieć, co w danym momencie czuję. Moja twarz to pokazuje. Nie chcę osądzać nikogo, ale to nie dla mnie. Nie chcę być osobą, która nie może odwrócić głowy lub poruszać ustami. Pewnie, jeśli chcesz mieć podbródek na czole, nie będę cię oceniać. Jeśli to przyniesie ci radość, jestem za”.

Czytaj też: Kate Winslet: „Nie mam kucharza, kierowcy, pani do sprzątania. To nie byłoby dobre dla mojej rodziny

Zamiast skupiać na sobie, Roberts działa na rzecz potrzebujących. Od lat angażuje się w działania UNICEF-u, jeżdżąc po świecie i namawiając do pomocy głodującym dzieciom. Wspierała organizację amfAR, która ma na celu ograniczenie globalnej epidemii AIDS dzięki innowacyjnym badaniom. „Jestem tylko aktorką i staram się dokonywać właściwych wyborów w życiu i w sztuce” – tłumaczyła. Wzięła udział w kampanii domu Gucci dotyczącej praw kobiet i ostro potępiła Harveya Weinsteina, wyzywając go od skorumpowanych potworów. Nie protestowała jednak przeciwko nierównym gażom kobiet i mężczyzn w Hollywood, bo jej zdaniem nawet te najniższe są zdecydowanie za wysokie. Na stałe wpisała 10 procent z każdego honorarium na cele charytatywne.

Ma twardy charakter. Nigdy nie wystąpiła w filmie nago, a kiedy grała w bieliźnie, kazała rozebrać się także całej ekipie. Na pytanie, „dlaczego tak unika scen erotycznych?”, odpowiedziała: „Bo nie chcę, żeby nauczyciel algebry zobaczył mój goły tyłek”.

Czytaj też: Najpiękniejsze filmy, które wzruszą cię do łez

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Julia Roberts, Pretty woman
East News

„Pretty woman”, „Uciekająca panna młoda”, „Nothing Hill”. Przypominamy kultowe filmy z Julią Roberts 

Od gwiazdy komedii romantycznych do świadomej siebie artystki i kobiety. Od niemal 30 lat Julia Roberts utrzymuje się na szczycie sławy.
Sylwia Arlak
03.09.2020

Dała się poznać, jako prostytutka w „Pretty woman” i dojrzała kobieta po przejściach w „Sierpień w hrabstwie Osage”. Poruszającą rolą w „Erin Brockovich” pokazała kobietom na całym świecie, że warto walczyć o siebie, a w „Uciekającej pannie młodej”, rozpaliła ich nadzieje na prawdziwą miłość. Oto najbardziej niezapomniane filmy z Julią Roberts: „Pretty woman” Dla wielu widzów przygoda z Julią Robert zaczęła się od „Pretty Woman”. Komedia romantyczna w reżyserii Garry’ego Marshalla opowiada o biznesmenie Edwardzie (w tej roli Richard Gere), który płaci Vivian (Roberts) za tydzień spędzony w jej towarzystwie. Pomiędzy parą iskrzy tak bardzo, że żaden widz nie ma wątpliwości, dokąd zmierza ta znajomość. Co ciekawe, oryginalny scenariusz zakładał, że Vivian była uzależniona od narkotyków, a w końcowej scenie Edward miał zostawić ją na ulicy tam, gdzie spotkał. Film z 1990 roku stał się wielkim przebojem kasowym na całym świecie, chwalonym zarówno przez publiczność, jak i krytyków. Po sukcesie filmu, 23-letnią Julię Roberts po raz pierwszy okrzyknięto „najpiękniejszą kobietą na świecie”. Początki kręcenia filmu jednak nie były łatwe. Podczas pierwszej sceny, Julia Roberts tak bardzo się denerwowała, że dostała reakcji alergicznej na całej skórze. Konieczne była podanie leków.   „Uciekająca panna młoda” Projekt Marshalla sprawdził się tak dobrze, że trudno było na nim poprzestać. Dziewięć lat później reżyser skrzyknął więc tych samych aktorów i zaprosił ich na plan filmu „Uciekająca panna młoda”. Tak powstała opowieść o dziennikarzu (Gere), piszącym artykuł o kobiecie (Roberts), która notorycznie ucieka sprzed ołtarza. Znowu jest zabawnie, lekko,...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Richard Gere: buddysta, pianista, skandalista. Czego jeszcze o nim nie wiecie? 

Choć Richard Gere zadebiutował na ekranie 47 lat (!) temu i od tej pory zagrał w ponad 50 filmach, wciąż nie planuje emerytury. Co wiemy o tym zdolnym aktorze?
Sylwia Arlak
04.08.2020

Niedawno skończył 70 lat, ale nie myśli o przejściu na emeryturę. Od kiedy po raz pierwszy stanął na planie, czuje, że to jego miejsce. Ponad 50 zagranych ról, w tym główne role w takich hitach jak „Pretty woman”, „Lęk pierwotny”, „Zatańcz ze mną”, zagwarantowało mu miejsce wśród najsłynniejszych gwiazd Hollywood. Uwielbiają go fani, doceniają krytycy (ma na koncie m.in. Złotego Globa za film „Chicago”). A jednak dla wielu z nas wciąż pozostaje zagadką. Oto, czego mogłyście nie wiedzieć o amerykańskim aktorze. 1. Miał zostać muzykiem Nie planował zostać aktorem. Jako nastolatek uwielbiał gimnastykę i grę na trąbce i był w tym naprawdę dobry. Uczęszczał na University of Massachusetts Amherst, gdzie studiował filozofię. Dwa lata później rzucił szkołę, aby rozpocząć karierę muzyka. Jako profesjonalny pianista i kompozytor, lata później sam skomponował i zagrał utwór na pianinie w filmie „Pretty woman”. Jednak aktorstwo przyniosło mu największą satysfakcję. „Kiedy zacząłem grać, odkryłem, że to najlepszy sposób, w jaki mogę się komunikować” — mówił lata później. 2. Dla roli jest gotów na stuprocentowe poświęcenie Gere jest znany z tego, że angażuje się w swoją pracę na 100 procent. Do „Chicago” trenował przez pięć miesięcy stepowanie. Do roli Clifforda Irvinga w filmie „Blef” zgolił linię włosów, zrobiono mu trwałą ondulację, a nawet zmieniono wygląd nosa. 3. Został obwołany najseksowniejszym mężczyzną – dwukrotnie Jest doceniany za swoje role, ale też za swój wygląd. W 1999 roku magazyn „People” okrzyknął go najseksowniejszym mężczyzną. Kilka lat temu magazyn „Sixty and Me” przyznał mu tytuł...

Czytaj dalej
Kadr z filmu
Youtube

Julia Roberts namawia do pozostania w domach i pokazuje się w naturalnej wersji

Julię Roberts kochają niemal wszyscy. Nie ma też chyba osoby, która nie widziałaby przynajmniej kilku filmów z udziałem aktorki. Gwiazda, która nawet w czasie pandemii koronawirusa zachowuje stały kontakt z fanami, apeluje: „zostańcie w domach”. A przy okazji pokazuje się nam w naturalnej, domowej wersji.
Sylwia Arlak
20.04.2020

Julia Robert, jak większość z nas, w związku z pandemią koronawirusa, została w domu. Nie oznacza to jednak, że gwiazda straciła kontakt z fanami. Przeciwnie, chętnie dzielni się z nami swoimi spostrzeżeniami na Instagramie. W jednym z ostatnich wpisów aktorka apelowała o pozostanie w domu. Tym samym dołączyła do internetowego wyzwania z hasztagiem #stayhome. W jego ramach najpierw publikujemy zdjęcie z domowej kwarantanny, a potem tłumaczymy, dlaczego zdecydowaliśmy się pozostać w domu. „Zostaję w domu dla rodziny, dla wszystkich pracowników służby zdrowia walczących na całym świecie, dla mojego niesamowitego, 95-letniego sąsiada. Wszyscy zostańcie w domu, to jest właściwe” – przekonuje Roberts. Do dalszej zabawy gwiazda zaprosiła swoje przyjaciółki: aktorki Jennifer Aniston i Emmę Roberts.         Wyświetl ten post na Instagramie.                   #IStayHomeFor The terrific @petesouza tagged me and I’m so glad! During this unique and tender time #IStayHomeFor : My ♥️Family, For Small Businesses, For all the health care workers fighting around the world, For my amazing 95 year old neighbor. ❤️ I stay home to be part of the solution. Everyone, stay home. It is the right thing to do. ✅. I challenge my beautiful friend Jen @jenniferaniston and my amazing niece Emma @emmaroberts and my remarkable pal @therealaliwentworth to share why they stay home. �� Post udostępniony przez Julia Roberts (@juliaroberts) Mar 23, 2020 o 10:59 PDT Przy okazji wpisu mamy okazję zobaczyć gwiazdę w wersji zarezerwowanej zazwyczaj dla najbliższych. Trzeba jednak przyznać, że 52-latka w naturalnej, domowej wersji prezentuje się równie pięknie,...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„To właśnie miłość”, „Dziennik Bridget Jones”, „Cztery wesela i pogrzeb”. Przypominamy najlepsze komedie romantyczne ostatnich lat

Koc, lampka wina i ulubiona komedia romantyczna. Oto nasz idealny plan na zimowy wieczór!
Sylwia Arlak
15.12.2020

Ona, on i perypetie miłosne, które zawsze kończą się happy endem. Jeśli szukacie lekkich propozycji na wieczór z przyjaciółką czy z partnerem (albo przeciwnie — jesteście same i potrzebujecie pocieszenia), te komedie romantyczne sprawdzą się idealnie! „To właśnie miłość” Na punkcie brytyjskiej komedii z Hugh Grantem, Colinem Firthem i Keirą Knightley w rolach głównych oszalał swego czasu cały świat. „To właśnie miłość” to dziesięć historii miłosnych w różnych wydaniach. Poznajemy m.in. premiera, który zakochuje się bez pamięci w pracownicy swojego biura i młodego ucznia, który próbuje zdobyć względy najładniejszej koleżanki z klasy. „Richard Curtis, twórca odpowiedzialny za największe brytyjskie hity ostatnich dziesięciu lat – »Cztery wesela i pogrzeb«, »Notting Hill«, »Dziennik Bridget Jones« – reżyseruje tę żywą komedię romantyczną, łącząc ambicje ze zdrowym rozsądkiem. Doceniamy wielowymiarowy scenariusz, znakomitych aktorów i wschodzące młode gwiazdy” — pisze BBC. Film stał się inspiracją dla twórców naszej rodzimej (chwalonej przez widownię i krytyków) produkcji „Listy do M”. „Cztery wesela i pogrzeb” „Cztery wesela i pogrzeb” to film, który był skazany na sukces. Za reżyserię odpowiada Mike Newell, za scenariusz — Richard Curtis, a w obsadzie znaleźli się Andie MacDowell i Hugh Grant. Charles (Grant) nie chce się ustatkować. Do czasu, aż poznaje piękną Amerykankę, Carrie (w tej roli MacDowell). Kiedy nabiera odwagi i postanawia powiedzieć ukochanej o swoich uczuciach, dowiaduje się, że niebawem wychodzi ona za mąż. „To film, który was rozweseli. Dzięki niemu poczujecie, że wiosna nadejdzie, zanim będziecie...

Czytaj dalej