„Irlandczyk”, „Roma”, „Historia małżeńska” – zobacz najlepsze filmy oryginalne Netflixa!
Mat. prasowe

„Irlandczyk”, „Roma”, „Historia małżeńska” – zobacz najlepsze filmy oryginalne Netflixa!

Netflix kojarzy się głównie z bogatą biblioteką seriali. Ale w ostatnich latach na platformie pojawiło się kilka udanych filmów oryginalnych. Aż cztery z nich stanęły do wyścigu po Oscary i wygrały niejedną statuetkę.
Sylwia Arlak
22.07.2020

Kino gangsterskie, horror, dramat, historia. Widzowie, którzy nie lubią (albo nie mogą sobie pozwolić) na długie serialowe seanse, znajdą dla siebie na Netfliksie także udane propozycje filmowe. Te, które dziś polecamy to oryginalne produkcje.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

 

„Irlandczyk”

W swoim ostatnim dziele Martin Scorsese powrócił do kina gangsterskiego i zatrudnił największe gwiazdy gatunku, znanych dobrze m.in. z „Chłopców z ferajny”: Roberta De Niro, Ala Pacino i Joe Pesciego. Ten trzeci odrzucił podobno ofertę współpracy… 50 (!) razy. Ale Scorsese był nieugięty. „Irlandczyk” opowiada prawdziwą historię Franka, płatnego zabójcy, który współpracował z mafią. Tuż przed śmiercią przyznaje się do zabicia amerykańskiego przywódcy związkowego Jimmy'ego Hoffy (postać autentyczna). Twierdzi też, że wie, kto zabił prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Film, który opowiada o kulisach przestępczej „kariery” Franka, okazał się jednak wielkim przegranym tegorocznym Oscarów. Dziesięć nominacji i ani jednej statuetki na koncie. Ale nawet jeśli nie jest to najlepszy film w dorobku Scorsese, to i tak warto poświęcić trzy i pół godziny z życia na powrót do kina sprzed lat.

 

„Historia małżeńska”

Scorsese nazwał Adama Drivera „najzdolniejszym aktorem młodego pokolenia”. Scarlett Johansson oglądaliśmy w ostatnich latach głównie w superprodukcjach. Tymczasem wielu widzów najbardziej przekonuje w rolach „zwykłych kobiet” z problemami. Tak jest w „Historii małżeńskiej” Noaha Baumbacha, gdzie oboje pokazali pełnię swoich możliwości. Małżeństwo Nicole i Charliego zaczyna rozpadać się po dziesięciu latach wspólnego życia. Choć para wciąż żywi do siebie silne uczucia, do głosu dochodzą odmienne potrzeby bohaterów. Jest bardzo życiowo i bardzo emocjonalnie (choć bywa też zabawnie). Łatwo odnaleźć się w rozterkach bohaterów, trudno zdecydować, któremu z nich kibicujemy. Choć film nie kończy się happy endem, pozostawia widza z nadzieją w sercu. Zasłużony Oscar za rolę drugoplanową dla Laury Dern. Film otrzymał także pięć nominacji.

 

„Król”

Timothee Chalamet idzie jak burza. Po takich hitach, jak „Tamte dni, tamte noce” , „Mój piękny syn” czy „W deszczowy dzień w Nowym Jorku”, przyszedł czas na „Króla”. Młody aktor wciela się tu w rozkapryszonego księcia Hala, który musi szybko stać się silnym i odpowiedzialnym władcą średniowiecznej Anglii. Produkcja zrealizowana na podstawie kronik Szekspira to rozrywka na najwyższym poziomie. Kino z iście hollywoodzkim rozmachem. Poza wojującym Chalametem (do tej pory znaliśmy aktora z ról wrażliwców i romantyków), dobrze patrzy się na Roberta Pattinsona w roli następcy tronu Francji (choć Brytyjczyk zaliczył jedynie epizod). Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy to aktor jednej roli, po seansie „Króla” powinien zmienić zdanie.

 

„Roma”

„Roma” Alfonso Cuarona pokonała polską „Zimną wojnę” i inne filmy walczące o Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Produkcja, która była nominowana w aż dziesięciu kategoriach, otrzymała jeszcze dwie statuetki, dla najlepszego reżysera i za najlepsze zdjęcia. Jest piękna wizualnie (film stoi ujęciami), oszczędna w środkach i pełna emocji. To portret kobiet, bardzo różnych, pochodzących z odmiennych środowisk i klas społecznych. Kobiet, które są ze sobą i dla siebie. Opowiada o roku z życia służącej i rodziny, dla której pracuje. Film był kręcony na tej samej ulicy, na której wychował się meksykański reżyser.

 

„1922”

„1922” to historia, która powstała na podstawie noweli Stephena Kinga. Opowiada o rolniku (w tej roli Thomas Jane), który przyznaje się do zabójstwa żony. A to dopiero początek makabrycznych zdarzeń. Są tu elementy thrillera, ale i dramatu psychologicznego. Nie spodoba się tym, którzy liczą na szybką akcję. Ta rozkręca się powoli, ale klimat filmu jest niepodrabiany. A po seansie „1922” warto obejrzeć jeszcze „Grę Geralda”, inny (i równie udany) film na podstawie twórczości Kinga. Małżeństwo z wieloletnim stażem wyjeżdża na romantyczny weekend do domku na odludziu. Podczas zabaw w łóżku, mąż Jessie przykuwa ją do łóżka, po czym umiera na zawał serca. Bohaterka będzie musiała znaleźć sposób na wydostanie się z pułapki. Film trzyma w napięciu do ostatnich chwil.

 

„Dwóch papieży”

Anthony Hopkins i Jonathan Pryce. Trzy nominacje do Oscara, za najlepszego aktora pierwszoplanowego, drugoplanowego i najlepszy scenariusz adaptowany. Mowa oczywiście o filmie „Dwóch papieży”. Produkcja opowiada o spotkaniu papieża Franciszka z ówczesnym papieżem Benedyktem XVI (do którego w rzeczywistości nigdy nie doszło). Reżyser Fernando Meirelles konfrontuje dwa światopoglądy i dwa mocne charaktery. Wspaniały koncert aktorski.

 

„El Camino: Film Breaking Bad”

„El Camino: Film Breaking Bad” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników i miłośniczek serialu „Breaking Bad”. Produkcja łączy się z historią z serialu i odpowiada na wiele pytań, które widzowie zadawali sobie tuż po finale ostatniego odcinka. Przede wszystkim dowiadujemy się, co stało się z Jesse Pinkmanem (w tej roli Aaron Paul) po dramatycznej ucieczce. Udane zamknięcie opowieści.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Stephen King
mat. prasowe

Najlepsze horrory wszech czasów: filmy na podstawie powieści Stephena Kinga

Trudno wyobrazić dziś sobie kinematografię bez „Lśnienia” czy „Skazanych na Shawshank”. Co jeszcze zawdzięczamy Stephenowi Kingowi?
Sylwia Arlak
14.08.2020

Opowieść o pisarzu i jego psychopatycznej fance: „Misery” zdobyła Oscara. Przejmujące „Skazani na Shawshank” to do dzisiaj najpopularniejsza produkcja o życiu więziennym, a „Zielona mila” od czasu premiery zajmuje pierwsze miejsca w najważniejszych rankingach filmowych. Oto ekranizacje powieści Stephena Kinga, które przeszły do historii:   „Carrie” „Carrie” to ekranizacja pierwszej powieści Stephena Kinga. Produkcja Briana De Palma powstała w 1976 roku, w 2002 roku i 2013 roku premierę miały (dużo gorsze) remaki filmu. Poznajemy nastoletnią Carrie White (Sissy Spacek) i jej matkę, fanatyczkę religijną (Pieper Laurie; obie panie za swoje role otrzymały nominacje do Oscara). Pewnego dnia nieśmiała i prześladowana przez rówieśników nastolatka odkrywa w sobie paranormalne zdolności. Postanawia zemścić się na wszystkich, którzy zrobili jej krzywdę. Horror z elementami sensacji, fantastyki, ze wciągającym wątkiem psychologicznym nie zestarzał się do dziś – tak samo jak problem prześladowania w szkole.   „Misery” „Misery” to jedyny film na podstawie powieści Stephena Kinga, który zdobył Oscara (filmowa statuetka powędrowała też do „najlepszej aktorki” Kathy Bates). To historia psychofanki Annie Wilkes, która zajmuje się poszkodowanym w wypadku znanym pisarzem Paulem Sheldonem (James Caan). Annie nie zamierza wypuścić Paula, nawet kiedy ten zaczyna dochodzić do zdrowia. Zmusza go do kontynuowania opowiadań o losach Misery Chastain. Paul bezskutecznie próbuje uciec od niebezpiecznej bohaterki. Bates była w tej roli tak wiarygodna, że zajęła 5. miejsce w plebiscycie ogłoszonym na stronie only-movies.com na czarny charakter wszech czasów.   „Skazani na Shawshank”,...

Czytaj dalej
Meryl Streep
East News

Siła jest w nas, kobietach! – tego uczy nas Meryl Streep poprzez swoje najlepsze role

Pierwsze skojarzenie z rolami Meryl Streep? Jej bohaterki biorą los we własne ręce. Znajdują siłę w najtrudniejszych czasach. I wcale nie musimy się z nimi zgadzać, żeby budziły nasz podziw.
Sylwia Arlak
22.06.2020

Nie znajdziecie o niej żadnych pikantnych plotek, sama też nigdy nie chwaliła się życiem prywatnym. Żyje z dala od Hollywood. Ma status gwiazdy, ale „gwiazdorzenie” nie leży w jej naturze. Na planie woli być raczej kumpelą i służyć mniej doświadczonym twórcom dobrą radą. I jak tu nie kochać Meryl Streep? Przypominamy najlepsze role 71-letniej aktorki. Ponad 50 kreacji aktorskich, trzy Oscary na koncie To po „ Łowcy Jeleni ” świat zwrócił uwagę na młodą, niedoświadczoną aktorkę. Robert De Niro zobaczył po raz pierwszy Meryl Streep na scenie teatru, kiedy grała w sztuce „Wiśniowy sad” Czechowa. Przekonał reżysera Michaela Cimino, aby obsadził dziewczynę w roli Lindy w „Łowcy jeleni”. Bohaterka, wie jak postawić na swoim. Bez skrupułów stoi pomiędzy dwoma najlepszymi kumplami — Michaelem (De Niro) i Nickiem (Christopher Walken). Film warto obejrzeć choćby dla tych dwóch scen — uroczystej ceremonii ślubnej, podczas której Nick prosi Lindę o rękę i tej, w której Michael wraca po wojnie do domu. Trudno oderwać wzrok od bohaterki. Niewielka rola w psychologicznym filmie o wojnie w Wietnamie, utorowała karierę Streep. Jej żałobny śpiew „God Bless America” przeszedł do historii kina. Meryl Streep stworzyła ponad 50 kreacji aktorskich. Ma na swoim koncie aż 21 nominacji do Oscara (jednym żyjącym aktorem, który zbliżył się do tego wyniku, jest Jack Nicholson, aktor zdobył 12 nominacji) w tym trzy wygrane statuetki. Jedną z nich (w pakiecie ze Złotym Globem) otrzymała za film „ Wybór Zofii ”, poruszający obraz o traumie. Główna bohaterka, Polka (grana przez Streep) musi wybrać, które z jej dzieci zginie w obozie koncentracyjnym, a które ocaleje. Młodziutka aktorka wiedziała, że ta rola to dla niej wielkie szansa. A kiedy Meryl...

Czytaj dalej
Pedro Almodovar i Penelope Cruz
East News

Pedro Almodovar wie o nas wszystko! Zobacz „złotą siódemkę” jego filmów o kobietach i dla kobiet

„Kobiety wydają mi się bardziej interesujące, bogatsze, bardziej złożone, zaskakujące. Mężczyzna jest jakby z jednego kawałka” — mówił w jednym z wywiadów Pedro Almodovar. Jego kobiety są obolałe, doświadczone przez los, często na skraju załamania nerwowego. A jednak z dumą prezentują kolejne blizny.
Sylwia Arlak
02.07.2020

Dorastał wśród kobiet, dlatego wierzy w kobiecą solidarność. Podkreśla, że świat bez płci pięknej byłby nie do zniesienia. Od ponad czterdziestu lat w swoich filmach Pedro Almodovar portretuje nasz świat. Ma na koncie 21 filmów fabularnych, dwa Oscary i pozycję mistrza kina hiszpańskiego. Oto siedem najważniejszych filmów słynnego reżysera. „Ból i blask” „Ból i blask” to ostatni Pedro Almodovara. Najbardziej osobisty, jak dotąd projekt reżysera walczył w tamtym roku o Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Twórca wspomina w nim swoje własne dzieciństwo, przygląda się emocjonalnym bliznom i stawia czoła niepowodzeniom. W roli matki głównego bohatera, młodego Salvadora, widzimy muzę  reżysera, Penelope Cruz.   Z kolei w roli dorosłego Salvadora, starzejącego się filmowca zmagającego się z pustką i poczuciem beznadziei, wystąpił Antonio Banderas (uznany w tym czasie za najlepszego aktora na festiwalu filmowym w Cannes), z którym Almodovar nakręcił łącznie osiem produkcji. Podobno Salmodovar nosi ubrania, które pochodzą z szafy samego reżysera. Charakterystyczna grzywa też przywołuje nam na myśl hiszpańskiego twórcę, również mieszkanie bohatera wzorowane jest na prawdziwym domu Almodovara. „Sam siebie przekonuję, że mówię o postaci. Ale w głębi duszy wiem, że mówię o sobie” — przyznał twórca filmu w wywiadzie dla „The Guardian”. „Wszystko o mojej matce” Żaden inny hiszpański film nie otrzymał tylu nagród i nominacji. Za „Wszystko o mojej matce”, Almodovar otrzymał m.in. Oscara (w kategorii film obcojęzyczny) i nagrodę dla najlepszego reżysera w Cannes. Główna bohaterka, Manuela (Cecillia Roth) po śmierci syna wybiera się w daleką podróż. Szuka...

Czytaj dalej
mat. prasowe

„Psychoza”, „Lśnienie”, „Ciche miejsce” – najlepsze horrory ostatnich lat i klasyki gatunku

Nieprawdą jest, że czasy udanych horrorów już dawno minęły. Nowe produkcje nie ustępują hitom Hitchocka i Kubricka. Ale klasyka to też zawsze dobry pomysł.
Sylwia Arlak
06.07.2020

„Psychoza” Alfreda Hitchooka budzi grozę u kolejnych pokoleń, podobnie, jak „Lśnienie”, Stanleya Kubricka. I choć w ostatnich latach powstało wiele horrorów, na które szkoda waszego czasu, jest kilka propozycji wartych polecenia. Oto najlepsze horrory ostatnich lat i klasyki gatunku. Oglądajcie w towarzystwie, bo są naprawdę przerażające! „Psychoza” Nie ma zestawienia najlepszych horrorów wszechczasów bez „Psychozy” Alfreda Hitchooka (na podstawie powieści Roberta Blocha). Marion Crane (Janet Leigh) ucieka z miasta, po tym, jak kradnie szefowi czterdzieści tysięcy dolarów. Zatrzymuje się w mało uczęszczanym „The Bates Motel” prowadzonym przez młodego Normana Batesa (Anthony Perkins). Bohaterka czuje, że mężczyzna jest nią zainteresowany. Nie wie jeszcze tylko, w jaki sposób. Scena morderstwa pod prysznicem i towarzyszące jej charakterystyczne dźwięki znana jest chyba każdemu, kto choć trochę interesuje się kinem.  Trwa zaledwie 45 sekund, a nakręcenie jej wymagało aż siedmiu dni zdjęciowych i 70 ustawień kamery. Film obejrzycie na Netfliksie.   „Lśnienie” „Lśnienie” Stanleya Kubricka (na podstawie książki Stephena Kinga) to historia Jacka (Jack Nicholson), który pracuje, jako dozorca hotelu Panorama w stanie Kolorado, USA. Kiedy przychodzi zima, a pensjonat zostaje zamknięty, bohater sprowadza do niego swoją rodzinę. Urlop szybko zamienia się w horror. Okazuje się, że budynek jest nawiedzony, a duchy doprowadzają Jacka do obłędu. Film działa na wyobraźnię widzów. Właściciele Timberline Lodge, pensjonatu, w którym powstała część zdjęć, przekonali Kubricka, żeby zmienił numer pokoju z 217 (tak, jak było w książce) na numer 237 (nie istniał w tym hotelu). Tłumaczyli, że przyszli turyści będą bali się w nim...

Czytaj dalej