Weekend z Demi Moore, Nicole Kidman i Carrie Fisher! Jakie nowości ma dla nas Netflix i HBO?
Mat.prasowe

Weekend z Demi Moore, Nicole Kidman i Carrie Fisher! Jakie nowości ma dla nas Netflix i HBO?

„Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”, „Uwierz w ducha”, a na deser ostatni sezon serialu „The Rain”. Co będziemy oglądać na Netfliksie i HBO w weekend 8-9 sierpnia?
Sylwia Arlak
06.08.2020

Nowości na Netfliksie i HBO zapowiadają się imponująco: Obie platformy proponują wielkie kinowe produkcje: obejrzymy nowe „Gwiezdne wojny” na HBO i „Uwierz w ducha” oraz „Żony ze Stepford” na Netfliksie. A na deser zostanie nam najnowszy i zaraz ostatni sezon serialu „The Rain”, hitowej produkcji Netflixa. 

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Filmowe hity wśród nowości na Netfliksie

Weekend na Netfliksie zaczniemy od wielkich filmowych hitów: „Sweeney Tod: Demoniczny golibroda z Fleet Street”, „Żony ze Stepford” oraz „Uwierz w ducha”. Wszystkie pojawiły się na platformie 1 sierpnia.

„Sweeney Tod: Demoniczny golibroda z Fleet Street” to musical z elementami thrillera w reżyserii Tima Burtona. Jak zwykle wspaniały Johnny Depp wciela się tu w rolę tytułowego golibrody, który wraca do wiktoriańskiego Londynu, aby zemścić się na porywaczu swojej żony i córki. Aktorowi partneruje m.in. Helena Bonham Carter i Alan Rickman.

Gwiazdorską obsadę znajdziemy także w kolejnej nowości na Netfliksie: „Żony ze Stepford” to komedia science fiction,  w której grają takie sławy kina, jak Nicole Kidman, Glenn Close czy Christopher Walken. Młoda mężatka Joanna (Kidman) po utracie pracy i załamaniu nerwowym przenosi się z mężem z Manhattanu na bogate przedmieścia Stepford. Szuka odprężenia – i znajduje je nie tylko w pięknej przyrodzie, lecz także w wyjątkowo przyjaznym sąsiedztwie. Szybko jednak odkrywa, że w okolicy dzieje się coś złego, a jej sąsiadki  – wszystkie piękne, wszystkie szczęśliwe i wszystkie szczęśliwe w małżeństwach – zachowują się podejrzanie. Jaki sekret skrywają?

Pozostając w klimacie tajemnicy, na naszą listę wpisujemy stary, ale wciąż wzruszający film: „Uwierz w ducha”. Urocza historia miłości, która nie zna granic. Zastrzelony na ulicy Sam (Patrick Swayze) wraca z zaświatów do swojej dziewczyny (Demi Moore). Chce ostrzec ukochaną przed śmiertelnym zagrożeniem.

Czytaj też: Filmy i seriale, które uczą wdzięczności i doceniania życia

Już od czwartku, 6 sierpnia możemy oglądać na Netfliksie nowy, trzeci sezon serialu „The Rain”. Duńska produkcja powróciła na sześć finałowych odcinków. Dowiemy się, jak skończyła się historia grupy ocalonych, która próbuje przetrwać w świecie po epidemii śmiercionośnego wirusa. Już w zwiastunie produkcji widzimy, że bohaterowie będą mieli różne pomysły na to, jak żyć dalej.

Wielkie dramaty na HBO 

Również HBO przygotowało dla nas wielki hit: „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”. Produkcję J.J. Abramsa możemy oglądać już od 6 sierpnia. Finał najbardziej kultowej serii w historii kina (powstałej ponad 40 lat po premierze pierwszej części) rozgrywa się rok po wydarzeniach z ostatniej części. Resztki Rebelii ukrywają się przed Najwyższym Porządkiem. Zbierają siły do ostatecznej walki. W głównych rolach zobaczymy m.in. Daisy Ridley, Carrie Fisher i Adama Drivera.

W drugi weekend sierpnia obejrzymy też na HBO thriller „Zły chłopak z sąsiedztwa”. To opowieść o nastolatce, Katie (Calli Taylor), która sprawia dużo problemów wychowawczych. Kiedy zostaje skazana na areszt domowy, zakochuje się w atrakcyjnym chłopaku, Johnie (Travis Burns), który przeprowadził się do sąsiedniego budynku. Z czasem okaże się, że jej ukochany ma wiele do ukrycia.

Czekamy też na dramat „Kot w ścianie”. To historia Iriny, młodej imigrantki z Bułgarii, matki pięciolatka, która próbuje odnaleźć się w Londynie w czasie brexitu i mierzy się z absurdami, które trudno sobie wyobrazić. W 2019 r. film wygrał nagrodę na Warszawskim Festiwalu Filmowym jako najlepszy debiut z Europy Wschodniej. 

Kolejny dramat, który polecamy, to film Wernera Herzoga „Spółka rodzinna” (na HBO od soboty, 8 sierpnia). Niemiecki reżyser przyzwyczaił widzów do nieoczywistych historii. Tak jest też tym razem. „Spółka rodzinna” to opowieść o przedsiębiorcy, który zawodowo zajmuje się odgrywaniem roli członka rodziny swoich klientów. Podczas jednego ze zleceń musi wcielić się w rolę zaginionego ojca dwunastoletniej Mahiro. Rzeczywistość zaczyna mieszać się z fikcją.

W niedzielę, 10 sierpnia na platformie czekać na nas będą jeszcze kolejne dwa dramaty — „Słodziak” i „Pójdę tam, gdzie ty”. Ten pierwszy opowiada o burzliwym dzieciństwie aktora Otisa Lorta. Oglądamy, jak bohater odnosi swoje pierwsze sukcesy w branży i jak stacza się, przegrywając walkę z nałogami. W starszego Lorta wcielił się świetny Shia LaBeouf. „Pójdę tam, gdzie ty” to francuska produkcja opowiadająca o dwóch siostrach. Vali (Géraldine Nakache) i Mina (Leïla Bekhti) są jak ogień i woda. Ich ojciec chce, aby w końcu odnalazły wspólny język.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Serial Dark
mat.prasowe

Najlepsze europejskie seriale na Netflix i HBO: „Dark”, „Kalifat” i co jeszcze?

Trudno o lepszy klimat niż w niemieckim „Dark” czy we włoskiej „Genialnej przyjaciółce”. Szwedzi to mistrzowie mrocznych opowieści, co udowodnili w „Kalifacie”. Hiszpanie stworzyli hit na miarę Hollywood – mowa oczywiście o „Domu z papieru”. Zobacz najlepsze europejskie seriale na Netfliksie i HBO.
Sylwia Arlak
28.07.2020

Na popularnych portalach streamingowych: Netflix i HBO znajdziemy nie tylko amerykańskie produkcje (choć oczywiście tych jest w serwisach najwięcej). Polacy doczekali się dwóch seriali Netflixa — „1983” w reż. Agnieszki Holland i „W głębi lasu” z Agnieszką Grochowską i Grzegorzem Damięckim w rolach głównych. A czym mogą pochwalić się Niemcy, Szeedzi czy Francuzi? Oto najlepsze europejskie seriale Netfliksa i HBO. „Dark”, Netflix Trzy sezony pełne zagadek, niedomówień, filozofii,  religii i podróży w czasie. Mowa o niemieckim „Dark”. Przenosimy się do małego miasteczka Winden, gdzie wkrótce dochodzi do tragedii. Po tym, jak ginie dwójka małych dzieci, na jaw wychodzą mroczne tajemnice czterech rodzin: Nielsenów, Kahnwaldów, Tiedemannów i Dopplerów. W tej opowieści nic nie jest oczywiste. Nawet bardzo uważny widz będzie musiał bardzo się starać, żeby połączyć wszystkie wątki razem. Według wielu krytyków to jeden z lepszych seriali wyprodukowanych przez Nettflix w historii serwisu.   „Dom z papieru”, Netflix „Dom z papieru”, to kolejny wielki hit Netfliksa. Akcja zaczyna się, gdy grupa zamaskowanych przestępców napada na hiszpańską mennicę narodową. Bohaterowie, którymi kieruje tajemniczy Profesor, to najbardziej poszukiwani ludzie świata. I najbardziej skuteczni. Choć w serialu nie brakuje dziur fabularnych, dłużyzn i powtórzeń, widzom na całym świecie nie przeszkadza to świetnie się bawić. O to właśnie chodzi w hiszpańskiej produkcji — o niezobowiązującą rozrywkę przy sprawnie nakręconym widowisku.   „Kalifat”, Netflix „Kalifat” trzyma w napięciu do ostatniej chwili. W serialu poznajemy uwięzioną przez...

Czytaj dalej

„Netflix. To się nigdy nie uda”. Dlaczego się udało – zdradza Marc Randolph

„Co za bzdura!”, „To się nie uda”, słyszał Marc Randolph, gdy w 1997 roku wpadł na pomysł stworzenia internetowej wypożyczalni DVD. Jego autobiografia to połączenie success story, z elementami powieści przygodowej i… komedii.
Anna Zaleska
15.06.2020

Mit założycielski Netflixa, krążący po świecie jako anegdota, brzmi tak: Reed Hastings, na początku główny inwestor firmy, obecnie jej dyrektor generalny, wpadł na pomysł stworzenia pierwszej na świecie internetowej wypożyczalni filmów, gdy za przetrzymanie kasety z „Apollo 13” kazano mu zapłacić karę 40 dolarów. Marc Randolph twierdzi, że jest w tej historii trochę prawdy – była taka kaseta i była taka kara, ale nie było „pstryk”, powstaje Netflix. Założyciel firmy, jej pierwszy dyrektor generalny, opowiada to nieco inaczej. Barwniej. Będą w tej historii plażowe leżaki zamiast biurowych krzeseł, padające serwery, kacze jaja z Kambodży, ojciec zarabiający na życie chodzeniem po drabinie i żebranie o pieniądze na jedzenie. Personalizowany szampon i inne pomysły „W 1997 roku wiedziałem tylko tyle, że chcę założyć własną firmę i że chcę, by obejmowała sprzedaż w internecie. Tyle”, wyznaje Marc Randolph w wydanej właśnie autobiografii „Netflix. To się nigdy nie uda” (Wydawnictwo SQN). Zbliżający się do czterdziestki Marc wcześniej pracował w marketingu najróżniejszych firm – od dużych korporacji po start-upy – ale chciał założyć własną. Szukał pomysłów, wiedząc, że na tysiąc zwykle jeden jest dobry. Wszystko, co przyszło mu do głowy, zapisywał w małym notatniku, który zawsze nosił w kieszeni. Myślał między innymi o personalizowanych szamponach, personalizowanych deskach surfingowych, indywidualnie bilansowanej karmie dla psa. Do wszystkich tych idei próbował przekonać Reeda Hastingsa, przyjaciela i inwestora – bezskutecznie. Aż pewnego dnia… Była wiosna 1997 roku. We dwóch prowadzili może setną dyskusję, szukając pomysłu na biznes. Z grubsza ideał zdefiniowali tak: raz się coś wyprodukuje, a będzie to można sprzedawać...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

„Irlandczyk”, „Roma”, „Historia małżeńska” – zobacz najlepsze filmy oryginalne Netflixa!

Netflix kojarzy się głównie z bogatą biblioteką seriali. Ale w ostatnich latach na platformie pojawiło się kilka udanych filmów oryginalnych. Aż cztery z nich stanęły do wyścigu po Oscary i wygrały niejedną statuetkę.
Sylwia Arlak
22.07.2020

Kino gangsterskie, horror, dramat, historia. Widzowie, którzy nie lubią (albo nie mogą sobie pozwolić) na długie serialowe seanse, znajdą dla siebie na Netfliksie także udane propozycje filmowe. Te, które dziś polecamy to oryginalne produkcje.   „Irlandczyk” W swoim ostatnim dziele Martin Scorsese powrócił do kina gangsterskiego i zatrudnił największe gwiazdy gatunku, znanych dobrze m.in. z „Chłopców z ferajny”: Roberta De Niro, Ala Pacino i Joe Pesciego. Ten trzeci odrzucił podobno ofertę współpracy… 50 (!) razy. Ale Scorsese był nieugięty. „Irlandczyk” opowiada prawdziwą historię Franka, płatnego zabójcy, który współpracował z mafią. Tuż przed śmiercią przyznaje się do zabicia amerykańskiego przywódcy związkowego Jimmy'ego Hoffy (postać autentyczna). Twierdzi też, że wie, kto zabił prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Film, który opowiada o kulisach przestępczej „kariery” Franka, okazał się jednak wielkim przegranym tegorocznym Oscarów. Dziesięć nominacji i ani jednej statuetki na koncie. Ale nawet jeśli nie jest to najlepszy film w dorobku Scorsese, to i tak warto poświęcić trzy i pół godziny z życia na powrót do kina sprzed lat.   „Historia małżeńska” Scorsese nazwał Adama Drivera „najzdolniejszym aktorem młodego pokolenia”. Scarlett Johansson oglądaliśmy w ostatnich latach głównie w superprodukcjach. Tymczasem wielu widzów najbardziej przekonuje w rolach „zwykłych kobiet” z problemami. Tak jest w „Historii małżeńskiej” Noaha Baumbacha, gdzie oboje pokazali pełnię swoich możliwości. Małżeństwo Nicole i Charliego zaczyna rozpadać się po dziesięciu latach wspólnego życia. Choć para wciąż żywi do siebie silne uczucia, do głosu...

Czytaj dalej