Oscarowa trójka: Lawrence, Blanchett i DiCaprio w nowym filmie „Don’t Look Up”!
East News

Oscarowa trójka: Lawrence, Blanchett i DiCaprio w nowym filmie „Don’t Look Up”!

Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio spotkają się na planie najnowszej komedii Adama McKaya. Film „Don’t Look Up” może pojawić się na platformie Netflix jeszcze w tym roku. O najnowszej produkcji Netflixa, wiemy na razie niewiele, ale wystarczająco, by czekać na nią z niecierpliwością!
Sylwia Arlak
02.06.2020

Nowy film „Don’t Look Up” Netflixa to historia o dwóch nikomu nieznanych astronautach, którzy odkrywają, że za pół roku w Ziemię uderzy zbliżająca się asteroida i wyjeżdżają w podróż po Ameryce, by ostrzec przed katastrofą. Choć fabuła może sugerować dramat albo film katastroficzny, reżyser „Don't Look Up” opisuje go jako komedię sci-fi  i „mroczną satyrę” z odniesieniami do takich filmów jak „Dr Strangelove ”i „ Network ”.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Gwiazdorska obsada: Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio

52-letni reżyser jest dobrze znany miłośnikom komedii i błyskotliwych, pełnych napięcia dramatów. Wyreżyserował genialny serial „Sukcesja”, w którym członkowie rodziny Roy walczą miedzy sobą o władze i wielkie pieniądze. Jego ostatni pełnometrażowy film „Vice” o byłym wiceprezydencie Dicku Cheney’u, otrzymał w 2019 roku siedem nominacji do Oscara, a trzy lata wcześniej, McKay zdobył Oscara, BAFTĘ i nagrodę WGA za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu „The Big Short”. 

Poza talentem ma też wielkie szczęście do wielkich gwiazd. Z Jennifer Lawrence współpracował już przy „The Big Short”. Na planach filmowych spotkał się też z Christianem Balem, Amy Adams, Steve’em Carellem, Bradem Pittem i Ryanem Goslingiem. Nic dziwnego, że  i w przypadku „Don’t Look Up” postawił na znane nazwiska.  

W obsadzie nowego filmu Netflixa znalazła się Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio. „Jestem podekscytowany, że zrobię ten film z Jen Lawrence. Ona jest tym, co w XVII wieku określano jako „dynamiczny talent”” — mówił Adam Mckay w „The Hollywood Reporter”.  Jennifer Lawrence znana jest szerokiej publiczności z serii „Igrzyska śmierci” czy nowych filmów o „X-Menie”. 29-latka udowodniła jednak nie raz, że sprawdza się nie tylko w wysokobudżetowych produkcjach. Równie przekonująco zagrała w dużo skromniejszym „Podwójnym życiu” czy filmie „Serena”. Cieszy się uwielbieniem fanów, doceniają ją krytycy. W 2013 roku aktorka otrzymała Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową w „Poradniku pozytywnego myślenia”. Kolejne nominacje do najważniejszej nagrody filmowej na świecie — za film „Joy”, „American Huste” oraz „Do szpiku kości” udowodniły jej talent. W tym roku aktorkę zobaczymy w nowym filmie Paolo Sorrentino „Mob girl”, w którym wcieli się w rolę członkini gangów, Arlyne Brickman. 

Z kolei australijską aktorkę, laureatkę Oscara za filmy „Blue Jasmine” oraz „Aviator” (51-latka może pochwalić się też czteroma nominacjami do tej prestiżowej nagrody!) Cate Blanchett możemy teraz oglądać w serialu „Mrs. America” (w Polsce dostępny jest na platformie HBO). Kolejny serial z jej udziałem — „Stateless” o trójce bohaterów, którzy trafiają do aresztu do imigrantów,  polscy widzowie obejrzą już w lipcu na Netflixie. Według 

Zawodowe ścieżki Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio skrzyżowały się już w „Aviatorze” Martina Scorsese, gdzie on grał amerykańskiego lotnika, Howarda Hughesa, a ona wcieliła się w rolę Katharine Hepburn. DiCaprio otrzymał wówczas nominację do Oscara (jedną z pięciu w swoim życiu), ale statuetkę dostał dopiero w 2015 roku za film „Zjawa”. Jego dotychczasową filmografię zamyka film Quentina Tarantino „Pewnego razu w Hollywood”, w którym zagrał – i zrobił to wspaniale – starzejącego się aktora westernów u schyłku swojej kariery. Obecnie, poza pracą na planie „Don’t Look Up”, zajmuje się rolą w nowym filmie Martina Scorsese „Killers of the Flower Moon”, gdzie gra – po raz kolejny – u boku Roberta de Niro. 

Wielkie nazwiska, ogromny budżet

„Adam zawsze miał świetne wyczucie czasu, jeśli chodzi o tworzenie mądrych filmów. Takich, które mówią coś o naszej kulturze. I nawet jeśli przepowiada nieuchronny upadek Ziemi, cieszymy się, że możemy dodać obraz do naszej listy, zanim to wszystko się skończy” — mówi Scott Stuber, szef działu filmowego Netflixa. Przedstawiciele serwisu streamingowego mają najwyraźniej duże zaufanie do reżysera. Mówi się, że  „Don’t Look Up” otrzymał budżet 75 milionów dolarów. Tak przynajmniej twierdzą anonimowe źródła, które rzekomo brały udział w finalizowaniu umowy dotyczącej projektu.

Zdjęcia do filmu „Don’t Look Up” miały rozpocząć się w kwietniu, ale ze względu na pandemię koronawirusa zostały przełożone. W lutym, przedstawiciele Netflixa sugerowali, że produkcję obejrzymy jeszcze w tym roku.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Król Tygrysów/ Mat. prasowe Netfliks
Król Tygrysów/ Mat. prasowe Netfliks

Powstaną nowe odcinki „Króla Tygrysów” i kolejny serial o Joe Exoticu

Powstaną kolejne odcinki popularnego serialu dokumentalnego od Netflixa, „Król Tygrysów”. Wyjawił to jeden z bohaterów produkcji.
Sylwia Arlak
29.05.2020

Serial dokumentalny „Król Tygrysów” opowiada o podziemnym świecie amerykańskich właścicieli prywatnych zoo i hodowców dzikich kotów, pełnym okrucieństwa, przestępstw i patologii. Jego premiera odbyła się 20 marca 2020 roku w serwisie Netflix. Serial mocno podzielił widzów, ale przyniósł twórcom ogromne zyski, dlatego już wiadomo, że powstaną jego kolejne odcinki. O tym, że serial doczeka się kontynuacji, poinformował na łamach brytyjskiego dziennika „The Mirror”, jeden z bohaterów produkcji, John Reike, który w zoo należącym do bohatera serialu, Joe Exotica, spędził 14 lat. „Nagraliśmy setki godzin materiału. Netflix zastanawia się nad emisją dwóch, a może trzech nowych odcinków. Wezmę w nich udział. Kontaktowali się już ze mną w tej sprawie” — mówił mężczyzna. Na początku maja w innym wywiadzie, Reinke przyznał, że nie zapłacono mu za udział w słynnym serialu. „Filmowałem to, co działo się w zoo przez pięć czy sześć lat, a ja nie zarobiłem na tym ani grosza. Netflix zgarnął wszystkie pieniądze. To trochę irytujące” — mówił. Joe Exotic jest na ustach całego świata „Króla tygrysów” zaledwie w ciągu pierwszych 10 dni od premiery obejrzały ponad 34 miliony widzów na całym świecie. Serial zyskał większą popularność niż niekwestionowany hit Netflixa, „Stranger Things”. Widzowie byli oburzeni zachowaniem bohaterów, którzy jawnie łamią prawa zwierząt, ale znalazła się spora grupa tych, którzy uważają Joego Exotica i jego kolegów za najbarwniejsze, najbardziej szalone postaci od lat. „Joe jest nieprzewidywalny — z jednej strony pełen odwagi i naiwności, z drugiej...

Czytaj dalej
Agnieszka Holland
East News

Holland, Szumowska, Smoczyńska – i wiele więcej! Nasze reżyserki podbijają świat

Są silne, bo musiały się przebić w męskim świecie kina. Dlatego tworzą mocne kino o równie silnych kobietach.
Magdalena Żakowska
29.05.2020

Małgorzata Szumowska to pierwsza polska reżyserka od 15 lat, która zrobiła film w Ameryce. Agnieszka Smoczyńska właśnie kręci w Wielkiej Brytanii.  Agnieszka Holland, chyba najbardziej zapracowana polska reżyserka, która pracowała na wielkich planach filmowych zarówno w Europie, jak i w Ameryce, swój najnowszy film zrobiła w Czechach. Wszystkie trzy mają talent, sławę i wielką siłę przebicia w świecie, ale kobiet w polskim filmie jest dziś znacznie więcej. I nie tylko nareszcie doszły do głosu, ale też – choć statystycznie jest ich mniej niż mężczyzn reżyserów – odnoszą co najmniej równie spektakularne sukcesy, co oni. Polskie reżyserki dzisiaj zabierają głos w kinie: polskim i także tym na światowym poziomie. Agnieszka Holland – królowa polskiego kina dla Apple TV Wiadomo, Agnieszka Holland jest tylko jedna. To królowa polskiego kina i jego największa ambasadorka za granicą. Dorobek Holland jest imponujący, a pracowitość wręcz onieśmiela. Nakręciła ponad 30 filmów i wiele kultowych seriali – od „Prawa ulicy” (ang. „The Wire”), przez „The Killing” i „House of Cards” po „The Affair”. To ona była ostatnim przed Małgorzatą Szumowską polskim reżyserem, który nakręcił film w Ameryce: w 2006 roku premierę miała jej „Kopia mistrza”, biograficzna opowieść o starzejącym się Ludwiku van Beethovenie. W filmach Holland grali najwięksi aktorzy Hollywood: Maggie Smith, Albert Finney, Leonardo DiCaprio, Jennifer Jason Leigh, Jennifer Garner i oczywiście największe gwiazdy polskiego kina. Słynie z tego, że prywatnie jest niezwykle łagodną i ciepłą osobą, ale na planie potrafi zamienić się w potwora. Krzyczy, przeklina, rządzi niepodzielnie. Aktorzy się jej boją, ale zagrać u Holland...

Czytaj dalej
Piotr Głowacki
fot. Rafał Masłow

„Bilans robię co 10 lat”, mówi aktor Piotr Głowacki

Skończył 40 lat. Jest szczęśliwym mężem i ojcem, jego kariera nabrała rozpędu, obronił doktorat. Jak sam mówi domknął tematy z trójką z przodu. A teraz, jak jego bohaterowie „próbuje złapać zasadę, która zapewnia spokój w życiu.”
Marta Strzelecka
29.05.2020

Był chwalony i nagradzany za role w „Dziewczynie z szafy” Bodo Koxa i „Bogach” Łukasza Palkowskiego. Za tą kreację otrzymał nagrodę Orła za najlepszą drugoplanową rolę męską. Rozpoznawalność przyniósł mu udział w filmach „Planeta singli” i „Planeta Singli 2”. W październiku zobaczymy go w filmie „Mistrz” o pięściarzu Tadeuszu Pietrzykowskim, a w przyszłym roku w roli himalaisty Aleksandra Lwowa w obrazie „Broad Peak”.  Marta Strzelecka: Lubisz grać ojca? Piotr Głowacki: Zawsze lubiłem, jeszcze zanim sam nim zostałem. Dobrze jest mieć na planie filmowym obok siebie dzieci, bo dla nich granie oznacza najczęściej zabawę. Nie możesz siebie stawiać na pierwszym miejscu, kiedy grasz z dzieckiem, zwłaszcza tak małym, jak te w filmie „1800 gramów”. A ja lubię pamiętać, że jako dorosły nie jestem najważniejszy.  Ojciec zaangażowany Na co dzień muszą przypominać ci o tym twoje dzieci, bliźnięta. Tak właśnie jest. Ojcem zostałem ponad dwa i pół roku temu, miałem 37 lat. Nie wyobrażam, sobie, jak by to wyglądało, gdybym miał 20. Wciąż nie mam pewności, jak powinienem wychowywać dzieci ani które z wielu książek psychologicznych, jakie przeczytałem na ten temat, są słuszne. Ale przynajmniej czuję się na tyle dojrzały, żeby starać się zachować spokój. W jednym ze szwedzkich podręczników przeczytałem, że mogę być pewien tylko tego, że popełnię błędy. Zatem próbuję minimalizować szkody. Na tym między innymi polega moje odgrywanie roli ojca w życiu. I na czymś więcej – twoje dzieci były już na kilku ważnych protestach. Odkąd z Agnieszką poruszamy się po świecie z córką i synem, staramy się przekazywać im wiedzę na temat świata poprzez bycie z nimi w ważnych dla...

Czytaj dalej