Magdalena Różczka w nowej „Urodzie Życia” o tym, jak jej życie splata się z najnowszym filmem „1800 gramów”

„Porzucone dzieci to sprawa nas wszystkich” – mówi aktorka
Sylwia Niemczyk
09.11.2019

W grudniowej „Urodzie Życia” gwiazdą jest Magdalena Różczka, aktorka znana m.in. z „Listów do M”, którą od 15 listopada będziemy mogli zobaczyć w nowym filmie „1800 gramów”, w którym gra dyrektorkę Ośrodka Preadopcyjnego, który ratuje porzucone niemowlęta. Film bazuje na prawdziwych opowieściach – Magdalena Różczka od lat współpracuje z Interwencyjnym Ośrodkiem Preadopcyjnym w Otwocku. 

– Pojechałam oddać dziecięce łóżeczko po mojej córce, a wyjechałam ze świadomością, że zostawiam kawałek serca. Czułam, że wydarzyło się coś niesamowitego. Chociaż gdyby wcześniej ktoś mi powiedział: „Jedź do ośrodka, w którym są porzucone dzieci”, odmówiłabym – mówi aktorka w nowej „Urodzie Życia”.

Zobacz, jak powstała sesja do okładki „Urody Życia” i posłuchaj, co Magdalena Różczka mówi o najnowszym filmie. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Seks a nastolatki
getty images

Agnieszka Stein o współczesnym wychowaniu seksualnym dzieci: „Nie demonizujmy tematu”

Znana psycholog dziecięca rozwiewa mity
Sylwia Niemczyk
25.03.2019

Nie mamy żadnych przesłanek, żeby sądzić, że dotykanie własnych narządów płciowych może mieć dla dzieci jakieś negatywne skutki. Nie stają się od tego rozerotyzowane, rozwijają się prawidłowo i nie ma to związku z nadmiernym skupieniem się na seksie w dorosłości” – rozmowa z Agnieszką Stein.   Agnieszka Stein – psycholog,   prowadzi warsztaty dla  rodziców, doradza nauczycielom. Autorka książek m.in. „Dziecko z bliska” i wydanego ostatnio poradnika dla rodziców:  „Nowe wychowanie seksualne” (wyd. Mamania 2018).   Matka przyłapuje nastoletniego syna na masturbacji – powinna mu przerwać? Nic podobnego. Zastała syna w intymnej sytuacji i warto, żeby nie naruszała jego granic osobistych. To tak, jakby przeszkodziła komuś w uprawianiu seksu. Ja bym przeprosiła i wyszła. To jest pełnoprawny seks? A według pani pełnoprawny seks to tylko ten, który angażuje dwoje ludzi i prowadzi do związku? Seks przede wszystkim zaczynamy od relacji z  samym sobą. Książkę „Nowe wychowanie seksualne” napisałam między innymi po to, aby pokazać, że bez dobrego kontaktu ze sobą nie będziemy w stanie budować zdrowych relacji z  innymi. A masturbacja jest jak każda inna czynność właściwa ludziom: jemy, pijemy, uprawiamy sport, myjemy się, masturbujemy – to wszystko poznawanie siebie. Może dzieciom lepiej dawać za wzór historie romantyczne? I oszukiwać je? Seks nie zawsze idzie w  parze z miłością. Jeśli będziemy dzieciom opowiadać o tym, jak chcielibyśmy, żeby było, a ukrywać przed nimi prawdę, pozostaną bezradne wobec rzeczywistości i zapewne trudniej będą sobie radzić w życiu. Wie pani, że zakochanie jako główny powód małżeństwa ma bardzo krótką historię? Jakieś sto lat, mniej więcej. Warto o...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Świadomy oddech to twój skarb – jak lepiej oddychać? 

Oddech uwalnia od stresu, oczyszcza głowę, daje siłę. Posłuchaj podcastu Kasi Bem o świadomym i oczyszczającym oddechu.
Kasia Bem
06.02.2020

Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem, proponuje drobne zmiany w życiu, które mogą przynieść nam wielkie zmiany na lepsze. Jedną z nich jest zwykła zmiana sposobu oddychania… Słuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast ,  Breaker ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracją na dziś jest zdanie: „Oddech to skarb, który masz tuż pod nosem” – Jon Kabat-Zinn.  Każdy Nowy Oddech jest tak samo ekscytujący jak Nowy Rok. Przynosi obietnicę początku, wymazuje stare, daje czystą kartę i niesie nieograniczony potencjał. Jest jak otwarcie na oścież okien w pomieszczeniu z zastałym powietrzem, w którym panują duchota i gęsta atmosfera. Gdy decydujemy się na przewietrzenie naszego wnętrza, pozwalamy, aby popłynęło przez nas tchnienie życia w najczystszej postaci – to daje nieprawdopodobną moc, energię i spokój! Kilka świadomych wdechów i wydechów oczyści umysł, rozładuje napięcie, przyniesie ożywienie, inspirację i nowe pomysły. We wschodnich tradycjach pracy z ciałem i umysłem sztuka oddychania uważana jest za potężne narzędzie uzdrawiania i podstawę szczęśliwego życia. Głęboki, świadomy oddech odpręża, oczyszcza, odnawia i odmładza organizm. Oddech przeponowy łagodzi stres Mało tego, oddziałuje na nas nie tylko na poziomie fizjologii. Tybetańczycy nazywają oddech jeźdźcem umysłu. Jeśli oddech – jeździec – jest opanowany i spokojny, taki też jest umysł. Mówi się również, że kto panuje nad swoim oddechem, ten panuje nad sobą, a kto panuje nad sobą, ten panuje nad całym światem.  Warto...

Czytaj dalej
Wilderness therapy
Unsplash

Wilderness therapy: kontakt z naturą to ratunek dla naszych emocji!

Leśna głusza leczy naszą duszę – mówi psychoterapeutka, Jo Roberts. Co to jest wilderness therapy i dlaczego kontakt z naturą to dzisiaj najlepsza rzecz, jaką możemy zrobić same dla siebie.
Anna Maziuk
05.04.2019

Czasem wystarczy spojrzeć na rzekę i dostrzec w niej metaforę życia: pokręconego i zmiennego, żeby trochę lepiej zrozumieć jego sens”. O wartościach przebywania na łonie dzikiej natury i leczeniu duszy poprzez głuszę i las – mówi antropolożka i psychoterapeutka, specjalistka wilderness therapy Jo Roberts w rozmowie z Anną Maziuk.  Anna Maziuk, „Uroda Życia” Na czym opiera się metoda pracy wilderness therapy, czyli terapii poprzez dziką przyrodę? Jo Roberts:  Od zarania dziejów jesteśmy częścią natury, ona dawała nam schronienie, jedzenie, ale jednocześnie stawiała wyzwania. W naszej WT [wilderness therapy – red.] właśnie o to wyzwanie chodzi. Kiedy jesteśmy wśród dzikiej przyrody, wychodzimy poza naszą strefę komfortu. Musimy się dostosować do warunków pogodowych i klimatycznych, wymyślić, w jaki sposób odtworzyć nasze jaskinie. Takie doświadczenia sprawiają, że uczestnicy tych wypraw, już po powrocie do domu, są bardziej pewni siebie i lepiej radzą sobie z  nieprzewidywalnymi zdarzeniami. Ale dobrze jest też po prostu poprzebywać w ciszy, przemyśleć pewne sprawy w spokoju, bez elektroniki, telefonów, zbędnego hałasu. Patrzenie na kołyszące się na wietrze gałęzie, wschód słońca czy panoramę gór to zupełnie inne doświadczenie niż wpatrywanie się w  ekran komputera. W zderzeniu z takim pięknem uczymy się pokory, dociera też do nas, że jesteśmy tylko jednym z milionów innych gatunków. To kojąca świadomość, gdyż zwykle myślimy o sobie jako o gatunku wyjątkowym, będącym na mecie ścieżki ewolucyjnej, a to bardzo samotne miejsce. Na Szetlandach pacjentom cierpiącym na choroby przewlekłe lekarze oficjalnie przepisują „naturę”: długie spacery, podglądanie ptaków, zbieranie kwiatów. Bo przebywanie wśród...

Czytaj dalej