Filmy i seriale, które uczą wdzięczności i doceniania życia
Screen

Filmy i seriale, które uczą wdzięczności i doceniania życia

Ania z Zielonego Wzgórza marzy i smakuje, bohaterka filmu „Gloria Bell” uczy, żeby się nie poddawać, a tytułowa bohaterka filmu Grety Gertwig „Frances Ha” pokazuje, że dobrze jest, tak jak jest.
Sylwia Arlak
02.04.2020

Doceniaj życie – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Na pewno, ale możemy się w tej dziedzinie dokształcać także poprzez filmy i seriale, dostępne na Netflix i HBO. Wśród tysięcy propozycji znajdziemy mnóstwo takich, które nie tylko odprężą w piątkowy wieczór, ale też pokażą, jak doceniać to, co mamy. Filmowa nauka wdzięczności za przyjaciół, dobre życie, miłość jest idealna na czas pandemii – i nie tylko.

„Ania, nie Anna” – serial nie tylko dla nastolatek

Chociaż teoretycznie adresatkami „Ani…” są nastolatki, to w praktyce serial, który w  2017 roku na platformie Netflix, pokochały kobiety w każdym wieku. Podoba się nam wszystko (albo prawie wszystko, bo trzeci sezon jednak poziomem odbiega od dwóch wcześniejszych) – ruda Ania (w tej roli utalentowana Amybeth McNulty), scenariusz, luźno nawiązujący do powieści Lucy Maud Montgomery, zdjęcia, kostiumy – a przede wszystkim to, że serial naprawdę jest pełen magii, miłości i życia.

Ania nie Andzia na Netflix
Screen
„Anna w tej interpretacji to wciąż niezwykle żywiołowa i sympatyczna dziewczynka. Nie jest jednak jednowymiarową postacią, jak w przypadku innych adaptacji powieści. Dzięki retrospekcjom poznajemy trudną przeszłość głównej bohaterki. Widzimy, jak surowo traktowano ją w sierocińcu i jak niesprawiedliwie odnosili się do niej rówieśnicy. Ania przeżywa traumę” – pisał w swojej recenzji „New York Times”.

Traumy ze wczesnego dzieciństwa nie przeszkodziły jednak naszej bohaterce cieszyć się wschodzącym słońcem czy pierwszymi oznakami wiosny. Kocha świat całą sobą. Docenia każdą chwilę spędzoną w domu rodzeństwa Cuthbert. A kiedy jest źle, ucieka w marzenia i plany na przyszłość.

Serial do obejrzenia na platformie Netflix.

„Gloria Bell”

Gloria Bell to postać, jakich wciąż brakuje w kinie. Gloria (w tej roli Julianne Moore) to rozwódka po pięćdziesiątce. Choć jej były mąż szybko znajduje pocieszenie w ramionach innej (i co gorsza, młodszej) partnerki, a jej dorosłe dzieci mają dla niej coraz mniej czasu, bohaterka nie rezygnuje z siebie.

Niezależnie od okoliczności, żyje pełnią życia. Kiedy w jednym z klubów nocnych pozna Arnolda (John Turturro), przekona się, że na miłość i szczęście nigdy nie jest za późno.

Gloria Bell na HBO
Screen

Co ciekawe, reżyser obrazu, Sebastián Lelio przerobił swój własny film, chilijsko-hiszpański oryginał tej historii z Pauliną Garcíą w roli głównej i przeniósł go na grunt amerykański.

„W kinie kobieta w średnim wieku jest praktycznie niewidzialna. Apetyt na życie, miłość i tandetne klasyki muzyki disco pozostały niezmienione, z zadowoleniem przyjmuję więc tę anglojęzyczną wersję” – pisał „The Guardian”.

Film obejrzycie na HBO GO.

„Jedz, módl się, kochaj”

Klasyk, którego nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu. Film, który powstał na podstawie książki Elizabeth Gilbert, zmienił życie wielu kobiet na świecie. Fabuła – dla niektórych zbyt prosta, dla innych: wzmacniająca i inspirująca. Rozczarowana  życiem bohaterka (w rolę Elizabeth Gilbert wcieliła się Julia Roberts) któregoś dnia mówi: „dość”. I rusza lawina zdarzeń.

Jedz, módl się, kochaj na HBO
Screen

Rozwód, podróż do Włoch, Indii i Indonezji. Dopiero tam, poznając inne odcienie życia, nauczy się smakować życie i odpuszczać samej sobie. We Włoszech zajadać będzie się najlepszą kuchnią na świecie ( i nie przeszkodzi jej to, że wkrótce nie zmieści się w swoje ubrania) w towarzystwie nowo poznanych przyjaciół. W Indiach, w jednym z aszramów pozna świat duchowości, a na Bali szamana. Odnajdzie też prawdziwą miłość. I choć przemierzy pół świata, to jednak największą podróż odbędzie w głąb siebie.

„Bestsellerowa książka, na której podstawie powstał obraz, choć dowcipniejsza i bardziej złożona niż film, promuje te same istotne przesłania. Nie zadręczaj się z powodu nieudanych związków. Ciesz się smacznym jedzeniem. Dbaj o swoją duchowość” – pisał recenzent „The Telegraph”.

Film do obejrzenia na platformie Netflix.

„Frances Ha”

Piękna, czarno-biała pochwała zwyczajnego życia. Główna bohaterka amerykańskiego komediodramatu z 2012 roku w reżyserii Noaha Baumbacha, Frances (w tej roli życiowa partnerka reżysera, Greta Gerwig) to pogubiona, ale pozytywna 27-latka. Społeczeństwo oczekuje od niej, że będąc w tym wieku, będzie wiedziała, czego chce od życia.

Dobijając do trzydziestki, powinna już planować małżeństwo i myśleć o dzieciach. Ona tymczasem z trudem utrzymuje się z tego, co robi. Kocha taniec, więc z niego nie rezygnuje. Wszystko, co robi, robi z autentycznej pasji. Niezależnie od życiowych zawirowań, których w jej życiu nie brakuje, nie traci pogody ducha.

Frances Ha na Netflix
Screen

„Ta beztroska kontrastuje mocno z jej faktyczną sytuacją. Nie może zmusić się do narzekania, przyznania się do swoich problemów czy podjęcia jakichś działań” – pisze „The New Yorker”. Jest dobrze tak, jak jest.

Film do obejrzenia na platformie Netflix.

„Przyjaciele”

Nawet jeżeli nie jesteście w grupie miłośników tego sitcomu (choć trudno mi w to uwierzyć), na pewno chociaż raz widzieliście jego fragmenty. Bo choć premierowy odcinek „Przyjaciół” wyemitowano w 1994 roku, do dzisiaj jest to jeden z najchętniej oglądanych seriali na świecie.

Dlaczego pojawił się w naszym rankingu? To proste. Bohaterowie: Rachel, Monica, Phoebe, Joey, Ross, Chandler zawsze, w każdej sytuacji wspierają się nawzajem. Strata pracy, rozwód, rozczarowanie – o wiele łatwiej znieść z przyjaciółmi. Nie ma takiego problemu, którego nie potrafią przegadać, przepłakać, obśmiać czy po prostu zajeść popcornem.

Przyjaciele na Netflix
Screen

„To serial, który opowiada dobrze znaną historię o ciężkiej pracy, próbie sukcesu i poszukiwaniu czasu, aby móc zjeść obiad z ludźmi, których naprawdę lubimy” – pisał „The Guardian”. Tylko tyle i aż tyle.

Serial do obejrzenia na platformie Netflix.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
wdzięczność w życiu
Unsplash

Psycholożka Ewa Tyralik-Kulpa: „Doceniaj to, co dostajesz od innych”

Na początek wystarczy przed snem zrobić rachunek sumienia i pomyśleć, za co mogę być sobie wdzięczna. I za co dziękuję najbliższym. A potem – za co czuję wdzięczność tego dnia wobec obcych ludzi.
Anna Zych
02.04.2020

Może zamiast stale za czymś gonić i narzekać, wreszcie nauczyć się wdzięczności za to, co mamy. „Docenianie dobra, którym zostaliśmy obdarowani, podnosi poczucie szczęścia” – tłumaczy Ewa Tyralik-Kulpa, trenerka dobrych rozmów ze Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii. Anna Zych: Tyle jest rzeczy wokół, za które moglibyśmy czuć wdzięczność, choćby za piękną pogodę za oknem, uśmiech dziecka, dobrą pracę, a my tego nie dostrzegamy… Wolimy skupiać się na tym, co złe, albo na tym, czego nie mamy. Dlaczego? Ewa Tyralik-Kulpa: Z dwóch powodów: żeby przetrwać w świecie pełnym niebezpieczeństw, nasz mózg nastawiony jest na wyłapywanie z otoczenia tego, co nie działa. Dostrzeganie zagrożeń to uwarunkowanie biologiczne. Prędzej zauważymy, że ktoś na nas krzywo spojrzał, niż że się uśmiechnął, bo uśmiech nie był aż tak potrzebny do przetrwania. Mamy też przyzwyczajenia kulturowe: jeżeli coś działa, raczej się o tym nie mówi. Gdy dziecko jest grzeczne i nie sprawia problemów, przyjmujemy to za normę, nie chwalimy za to. Ale gdy rozrabia, natychmiast to wychwytujemy i reagujemy. Poza tym jesteśmy wychowywani w kulturze braku – to kolejne uwarunkowanie. Cała nasza edukacja jest na braku skupiona: naucz się tego, czego nie umiesz, zdobądź to, czego jeszcze nie masz. Czyli to jest biologia?! To teraz trochę psychologii: co nam daje umniejszanie szczęścia, które jest wokół nas? Dlaczego tak trudno nam się cieszyć? Kiedyś było modne w Polsce powiedzenie: cisze budiesz, dalsze jedziesz. W wolnym tłumaczeniu: nie chwal się, bo to niebezpieczne. Dlaczego? Bo spotkamy się z zazdrością i np. ktoś nam będzie źle życzył. Bo ryzykujemy utratę dobrej relacji z osobą, której się pochwaliliśmy – ja mam, ty nie. Ludzie pomogą pani chętniej, gdy jest...

Czytaj dalej
wdzięczność w życiu
Unsplash

Prawdziwa wdzięczność nie jest łatwa – jak się jej uczyć?

Wdzięczność ma same zalety, ale tylko wtedy, gdy jest autentyczna. Kiedy nie idzie w parze z oczekiwaniami, nie wiąże się ze wstydem, poczuciem niższości albo winy i nie jest ucieczką od problemów.
Aleksandra Nowakowska
02.04.2020

Wdzięczność zmniejsza podatność na depresję i poczucie osamotnienia, wzmacnia układ odpornościowy i podnosi samoocenę. Pomaga radzić sobie ze stresem i trudnymi doświadczeniami życiowymi, uzdrawia relacje, ponieważ umacnia więzi, zwiększa empatię oraz umiejętność słuchania. Pozwala koncentrować się na pozytywnych stronach codziennej egzystencji. Szwedka Liv Larsson, certyfikowana trenerka Porozumienia bez Przemocy i autorka książki „Wdzięczność. Najtańszy bilet do szczęścia” (wyd. Czarna Owca), udowadnia, że wdzięczność może przynosić nam same dobrodziejstwa. Ale wcale nie musi. To zależy od poziomu naszej świadomości i wewnętrznej pracy z wdzięcznością. Bądź wdzięczny, nie chciej więcej We wprowadzeniu do swojej książki badaczka wspomina skarbonkę stojącą w szkółce niedzielnej, do której, kiedy była małą dziewczynką, wrzucała datki na biednych. Wieńczyła ją figurka chłopca klęczącego z rękoma złożonymi jak do modlitwy. Za każdym razem, gdy do skarbonki wrzuciło się monetę, chłopiec kiwał głową, jak gdyby dziękując za dar. Liv Larsson pamięta, że za każdym razem, gdy wrzucała do puszki pieniądze i patrzyła na tę pokorną buzię na skarbonce, czuła wielkie zawstydzenie. Inne wspomnienie, również łączące się jednocześnie z poczuciem wdzięczności i wstydu: w szkole zarówno jej, jak i innym uczniom nakazywano zjadać wszystko, co mają na talerzu. Nauczyciele powtarzali: „Zjedz jeszcze kęs, nie zapominaj, że dzieci w Afryce są biedne”, „Bądź wdzięczny, że masz co jeść”. W efekcie Liv zawsze miała poczucie winy, kiedy zostawiała jedzenie na talerzu. Wdzięczność zatem kojarzyła się jej ze wstydem i winą, które płynęły z dyskomfortowego poczucia wyższości. Bezwiednie łączyła wdzięczność z biernością i...

Czytaj dalej