Eva Mendes i Ryan Gosling: „Wolę być w domu z moim mężczyzną niż gdziekolwiek indziej na świecie”
East News

Eva Mendes i Ryan Gosling: „Wolę być w domu z moim mężczyzną niż gdziekolwiek indziej na świecie”

Wielka kariera czy prywatność? Eva Mendes i Ryan Gosling udowadniają, że można mieć jedno i drugie. Są tak dyskretni, że do dzisiaj np. nie wiadomo, czy się pobrali.
Sylwia Arlak
22.02.2021

Eva Mendes i Ryan Rosling tworzą jedną z najbardziej tajemniczych par w show-biznesie. Nawet, teraz gdy są już rodzicami dwóch córek, rzadko mówią publicznie o swoim związku. Zaczęli się spotykać pod koniec 2011 roku. Zaiskrzyło między nimi na planie filmu „Drugie oblicze”, gdzie zagrali byłą parę. Od tamtej pory w mediach pojawiało się coraz więcej zdjęć z ich romantycznych spacerów, wspólnej wycieczki do Paryża czy planów filmowych, na których się odwiedzali. A oni wciąż milczeli. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Eva Mendes i Ryan Gosling – razem w życiu, razem na planie 

Kiedy dziennikarze pytali, co ich łączy, zmieniali temat. Osobno pozowali do zdjęć podczas premier filmowych. Gdy w 2014 roku plotkowano, że zostaną rodzicami, nie wydali żadnego oświadczenia. Dopiero gdy Eva Mendes urodziła córkę Esmeraldę, przestali ukrywać, że są razem. Do dzisiaj jednak nie skomentowali medialnych spekulacji, jakoby wzięli ślub w 2016 roku.

Czytaj też: Paul Newman i Joanne Woodward: „Mam w domu stek. Dlaczego mam wyjść na hamburgera?”

W 2014 roku gwiazda zagrała artystkę kabaretową w dramacie „Lost River”, napisanym i wyreżyserowanym przez Ryana Goslinga. To było ich drugie spotkanie na planie filmowym. „Magiczne doświadczenie. Uwielbiam z nim pracować” – mówiła Eva Mendes w wywiadzie dla „Oprah Mag”.

W 2016 roku znowu zostali rodzicami. Amada (z hiszpańskiego „ukochana”) dostała imię po babci aktorki. Nie ukrywali, że macierzyństwo nie raz dało im w kość, ale nie wyobrażają już sobie innego życia.

Ich dzieci nie wiedzą, że mają sławnych rodziców

Eva Mendes pytana, czy wróci do aktorstwa, powtarza, że nie chce zostawiać dzieci. Przez lata skupiała się na karierze (pierwsze dziecko urodziła, gdy miała 40-lat), więc teraz woli oddać się życiu rodzinnemu. W australijskim programie radiowym „Fitzy & Wippa” przyznała, że (choć teraz sama się sobie dziwi) nie planowała zostać mamą. Wszystko zmieniło się, gdy poznała Ryana Goslinga. 

Słynna para stara się żyć, jak każda normalna rodzina. Dzieci nie wiedzą nawet, czym zajmują się ich rodzice. „Dla nich jesteśmy tylko mamą i tatą. Chcemy, żeby zostało tak jak najdłużej” – wyznała aktorka w wywiadzie dla „Oprah Mag”. W ich mediach społecznościowych nie znajdziemy zdjęć Amady i Esmeraldy. Na pytanie jednej z obserwatorek na Instagramie, dlaczego ukrywa swoją rodzinę, aktorka odpowiedziała, że jej córki są za małe, żeby zrozumieć, o co chodzi z publikacją wizerunku w Internecie. Nie chce też pisać o tym, jakim ojcem jest Ryan Gosling, bo – jak sama mówi – „ustawiliśmy sobie granicę, której nie chcę przekraczać”.

Co jakiś czas pojawiają się informacje o ich rozstaniu, ale oni nie przejmują się plotkami. W wywiadzie dla magazynu „People” Ryan Gosling podkreślał, że jego partnerka jest dla niego najlepszą osobą. Na pytanie, jakiej cechy szuka w kobiecie, odpowiedział, że „wszystkich tych, które posiada Eva Mendes”. Niczego innego nie szuka. „To brzmi banalnie, ale nie spodziewałem się, że życie może być tak wspaniałe” – opowiadał w tym samym wywiadzie, a Eva Mendes przyznała na swoim profilu na Instagramie, że woli być w domu ze swoim mężczyzną niż gdziekolwiek indziej na świecie. 

Czytaj też: Ben Affleck o swoim związku z Jennifer Lopez: „Ludzie byli tacy wredni, seksistowscy, rasistowscy

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Ellen DeGeneres i Portia de Rossi
Ellen DeGeneres i Portia de Rossi pobrały się 12 lat temu. Fot. @theellenshow

Ellen DeGeneres jest oskarżana o mobbing, ale jej żona, Portia de Rossi stoi za nią murem

Nazywane są najsłynniejszą lesbijską parą Ameryki. Gwiazda telewizji Ellen DeGeneres i aktorka Portia de Rossi od 2008 roku oficjalnie są żonami. Ale ich początki nie były takie łatwe.
Patrycja Pustkowiak
11.08.2020

Właściwie trzeba zacząć od tego, że od kilku tygodni znowu przechodzą przez próbę ognia. Na Ellen DeGeneres, do niedawna ukochaną dziennikarkę Ameryki i prezenterkę autorskiego programu telewizyjnego “Ellen DeGeneres show” posypały się zarzuty. O to, że za kulisami jej programu praca jest toksyczna, że tolerowany jest rasizm i przypadki molestowania seksualnego. O to, że przed laty nękała 11-letniego chłopca mówiąc, że jest gruby i brzydki. Miało to spowodować u niego traumę, która trwa do dzisiaj. Wszystkie te oskarżenia są o tyle zaskakujące, że Ellen każdy odcinek swojego programu kończyła słowami „Bądźcie dla siebie dobrzy”. I starała się uczyć Amerykę życzliwości, tolerancji i otwartości na odmienność. Tymczasem media zaczęły sugerować, że Ellen zawsze była okropną osobą, czego doświadczała także jej partnerka, której zazdrościła urody i powodzenia. Jednak kilka dni temu Portia de Rossi napisała na swoim instagramie: „Ellen, stoję za Tobą murem”, wytrącając w pewnej mierze oskarżycielom broń z ręki. A także pokazując, że co by się nie działo, stanie u boku ukochanej. Ellen DeGeneres: zakochana od pierwszego wejrzenia Pierwszy raz spotkały się w 2000 roku i od razu zwróciły na siebie uwagę. Kiedy już jako małżeństwo siedziały na kanapie u Oprah Winfrey, de Rossi wyznała: „Wiedziałam, że Ellen jest tą jedyną, gdy spojrzałam na nią po raz pierwszy. Ale przez trzy lata nie mogłam powiedzieć jej o tym, co czuję, ponieważ grałam wtedy w »Ally McBeal« i nie przyznawałam się do swojej orientacji. Byłam zamknięta w sobie i bardzo się bałam, że gdybym mówiła o moim homoseksualizmie, oznaczałoby to koniec kariery. Nie zamierzałam umawiać się z najbardziej znaną lesbijką na świecie”. Chyba jednak było im to pisane. Kilka lat po pierwszym...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„Titanic”, „Lektor”, „Marzyciel”… – najważniejsze filmy i role Kate Winslet

Zanim zobaczymy Kate Winslet na ekranach kin u boku Saoirse Ronan w melodramacie „Ammonite”, przypomnijmy sobie najlepsze produkcje z jej udziałem. Jest z czego wybierać!
Sylwia Arlak
18.10.2020

Sześć nominacji do Oscara i jedna statuetka na koncie. Do tego cztery wygrane Złote Globy (siedem nominacji), trzy wygrane BAFTY (pięć nominacji) i wiele innych nagród filmowych. Kiedy Kate Winslet debiutowała w 1991 roku w serialu „Dark Season”, nie miała pojęcia, że już za sześć lat, za sprawą „Titanica” stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie. Przypominamy najbardziej niezapomniane role aktorki: „Rozważna i romantyczna”, Netflix „Nie mam nic z XVIII-wiecznej kobiety” — mówiła 20-letnia Winslet w wywiadzie dla „New York Times”. A jednak w ekranizacji powieści Jane Austen „Rozważna i romantyczna” była bardzo przekonująca. Krytycy byli zachwyceni (Winslet nominowano do wielu prestiżowych nagród, film przyniósł jej m.in. pierwszą nominację do Oscara), a reżyser obrazu Ang Lee nazwał ją „bardzo śmiałą aktorką”. Winslet wcieliła się w rolę Marianne Dashwood, pochłoniętej romansem z Johnem Willoughby (James Fleet). Minie wiele czasu, zanim zorientuje się, że tak naprawdę darzy uczuciem nieśmiałego pułkownika Brandona (Alan Rickman).   „Titanic” Choć rola arystokratki Rose w filmie „Titanic” nie przyniosła Kate Winslet Oscara (była nominowana w kategorii „najlepsza aktorka pierwszoplanowa”; film Jamesa Camerona nagrodzono 11 Oscarami), stała się jej przepustką do wielkiej, międzynarodowej kariery. Po premierze filmu w 1997 roku ona i jej filmowy partner Leonardo DiCaprio, mogli przebierać w scenariuszach. Dla przypomnienia — film Camerona opowiada o arystokratce Rose i biednym imigrancie Jake’u. Nawiązują romans na brytyjskim statku, który wyrusza w swój pierwszy rejs do USA. Kiedy zderza się z górą lodową, dochodzi do tragedii.  ...

Czytaj dalej
mat. prasowe

Dla serialu „Hollywood” warto zarwać noc!

Nowy serial Netfliksa opowiada nieznaną historię Fabryki Snów i pyta: a gdyby w Hollywood rządziły kobiety?
Anna Zaleska
28.04.2020

Nazwisko Ryan Murphy w świecie filmu stało się już prawdziwą marką. To on był twórcą fenomenu „Glee” (57 nagród, 144 nominacje), hitu „American Crime Story”, w którym opowiadał o najsłynniejszych morderstwach w historii Ameryki, i „American Horror Story” – genialnej mieszanki horroru, thrillera i dramatu. W nowym serialu „Hollywood”, wyprodukowanym dla Netfliksa, znów podróżuje w czasie, tym razem do złotej ery Hollywood. Zamysł Ryana Murphy'ego jest tym ciekawszy, że mający niezwykle silną pozycję w Hollywood twórca zamierza pokazać Fabrykę Snów w sposób prowokacyjny. I to w czasach, gdy Hollywood ma problemy, jakich nie doświadczał, odkąd w 1912 w Los Angeles powstały pierwsze wytwórnie. Ostrożne szacunki wskazują, że amerykański przemysł filmowy z powodu koronawirusa straci 20 miliardów dolarów. Niektórzy wieszczą, że po tym kryzysie już nie wróci do dawnej świetności. Może więc to dobry czas, by zaproponować alternatywę? Rock Hudson i inne niezwykłe historie Akcja serialu „Hollywood” rozgrywa się w latach 40. XX wieku. Do Tinseltown (tak w branżowym slangu nazywa się Hollywood) przybywa grupa młodych ambitnych aktorów i filmowców, zamierzających odnieść tu sukces bez względu na wszystko. Każda z postaci ma swoją historię i inne doświadczenia, które pozwalają zajrzeć za kulisy filmowego świata i pokazać, jak niesprawiedliwe reguły nim rządzą. O tym, skąd taki pomysł na film, Ryan Murphy opowiadał w wywiadzie dla magazynu „Vanity Fair”. Dorastając w Indianie, był wychowywany przez babcię, która cztery, pięć razy w tygodniu zabierała go do kina. W jej domu była też kolekcja albumów o gwiazdach filmowych, które chłopak uwielbiał oglądać. Był...

Czytaj dalej
East News

Kate Winslet: „Nie mam kucharza, kierowcy, pani do sprzątania. To nie byłoby dobre dla mojej rodziny”

Sława nigdy jej nie interesowała, co innego wymagające role. Ale jak przyznaje sama KateWinslet, najważniejsza jest rodzina.
Sylwia Arlak
18.10.2020

Schodzi z planu i rusza prosto do swojej XVII-wiecznej angielskiej posiadłości. Mówi, że stara się spędzać możliwie, jak najwięcej czasu ze swoimi dziećmi: 20-letnią Mią, 17-letnim Joe i 7-letnim Bearem. I zapewnić im możliwie najlepszą opiekę. „Nie mam szefa kuchni, kierowcy ani innych pomocników. Byłabym nieszczęśliwa, gdybym nie była samodzielna, nie czułabym się prawdziwą osobą. Tylko dlatego, że jestem w takiej sytuacji, w której mogę mieć te wszystkie rzeczy, nie oznacza, że muszę. To nie byłoby dobre dla mojej rodziny. Wiem, że moje dzieci by tego nienawidziły. Chcę, aby kiedyś, gdy spojrzą wstecz, pamiętały mój rosół, suchy prowiant na lunch i wspólnie spędzony czas” — podkreślała Kate Winslet w jednym z wywiadów. Kate Winslet — matka, żona, gwiazda filmowa Mówi o sobie, że „jest szczęściarą”. Razem z mężem tworzą dom, do którego chce jej się wracać. Pomimo mono wyśrubowanych standardów Hollywood lubi siebie taką, jaka jest (Kate od zawsze znana była ze swoich pełnych, kobiecych kształtów), a na jej biurko wciąż trafiają ciekawe scenariusze filmowe. Jest rozpoznawalna na całym świecie, a jednak na co dzień prowadzi zupełnie normalne życie. Z dala od fleszy i czerwonych dywanów. I to jej odpowiada. „Nie tylko nie czuję się jak gwiazda filmowa, nie sądzę, żebym zachowywała się jak jedna z nich. Moim zdaniem gwiazdą jest się tak długo, jak trwa ceremonia wręczenia Oskarów. Tylko wtedy ważne są pozory, opakowanie, od którym przemycasz na widownię całkiem zwyczajnego człowieka. Po zakończeniu imprezy natychmiast wyskakuję z efektownego pudełka i znowu jestem kobietą, matką” — mówiła aktorka. Przyznaje, że nigdy nie marzyła o sławie, a sukces „Titanica”, filmu Jamesa Camerona, w...

Czytaj dalej