Emily Blunt i John Krasinski: „Najlepsze dni w moim życiu zaczęły się, kiedy poznałem żonę”
Eat News

Emily Blunt i John Krasinski: „Najlepsze dni w moim życiu zaczęły się, kiedy poznałem żonę”

Chociaż nie widzimy ich często razem na ekranie, prywatnie są nierozłączni. Emily Blunt i John Krasinski pobrali się 11 lat temu i oboje przyznają, że z każdym dniem są sobie coraz bliżsi.
Sylwia Arlak
01.02.2021

To była miłość od pierwszego wejrzenia. „To zabawne, ale nie szukałem wtedy dziewczyny i planowałem swobodne życie singla w Los Angeles. W dzień, gdy poznałem Emily, bardzo się denerwowałem. Kiedy ją zobaczyłem, było po mnie. Pomyślałem: »O Boże, chyba się w niej zakocham«. Uścisnąłem jej rękę i od razu powiedziałem jej, że mi się podoba. Są w życiu momenty, w których poznajesz kogoś i z marszu wiesz, że to osoba, której szukałeś” – wspominał John Krasinski. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Kiedy czuję jego wsparcie, mam wrażenie, że jestem niepokonana”

Na pierwszą randkę zabrał ją na strzelnicę, choć nie miał pojęcia, jak się strzela. W wywiadzie udzielonym w 2012 roku Conanowi O’Brienowi opowiadał, jak martwił się, że popełnił błąd. Dopiero kiedy dostał do Emily SMS-a, że świetnie się bawiła, odetchnął z ulgą. 

Miał wielką słabość do słynnej produkcji, w której zagrała. Film „Diabeł ubiera się u Prady”, historię początkującej dziennikarki, która wkracza do świata mody, obejrzał 75 razy! „Zaczęliśmy się spotykać, a ona po prostu przyszła do mojego domu, kiedy oglądałem film. Gdy otwierała drzwi, szybko przełączyłem kanał. Spojrzała na mnie podejrzliwie i spytała, czy oglądałem film dla dorosłych. Chyba lepiej, żeby myślała, że oglądałem porno, niż »Diabeł ubiera się u Prady«” – wspominał ze śmiechem Krasinski, tłumacząc, że nie chciał wystraszyć wybranki.

Czytaj też: Andrea Bocelli i Veronica Berti: wielka miłość i życie jak z bajki

Po niespełna roku randkowania poprosił ją o rękę. „Doszedłem do wniosku, że muszę oświadczyć się Emily, zanim ona zda sobie sprawę, że może mieć każdego innego faceta” – przyznał.  Wzięli ślub w 2010 roku nad jeziorem Como we Włoszech. Prywatna ceremonia odbyła się w posiadłości George’a Clooneya. W 2014 roku Emily urodziła pierwszą córkę, Hazel Grace, a trzy lata później Violet. „Spotkanie Johna naprawdę zmieniło moje życie. Kiedy czuję jego wsparcie, mam wrażenie, że jestem niepokonana. To ważne, gdy ktoś jest za tobą w dobre dni i przed tobą w gorszych chwilach” – mówiła Emily Blunt w jednym z wywiadów, a Krasinski dodał w innym: „Najlepsze dni w moim życiu zaczęły się, kiedy poznałem żonę”. 

Razem w życiu i w końcu razem na ekranie

Cieszyli się życiem rodzinnym, ale nie rezygnowali z kolejnych projektów. W 2018 roku fani pary dostali to, na co tak długo czekali – ich wspólny film. „Ciche miejsce” to opowieść o rodzinie, która stara się przeżyć w świecie opanowanym przez potwory. Emily i John zagrali w nim małżeństwo. Pod koniec 2021 roku (produkcja była wielokrotnie przekładana z powodu pandemii) pojawi się druga część filmu. „Zawsze bardzo chciałem pracować ze swoją żoną” – mówił Krasinski. Odbierając Nagrodę Gildii Aktorów Ekranowych za rolę w „Cichym miejscu”, Emily nie kryła wzruszenia: „Podzielę się tą nagrodą z moim mężem. Jesteś niesamowitym filmowcem. Mam takie szczęście, że jestem z tobą i mogłam zrobić z tobą ten film”.  

11 lat po ślubie wydają się równie zakochani, co na początku znajomości. „To najlepszy facet na świecie. Świetnie się bawimy w swoim towarzystwie, a to znaczy bardzo dużo” – mówiła Blunt w jednym z wywiadów, a Krasinski podkreślał: „Jesteśmy dwiema osobami, które się zakochały, a nie dwojgiem celebrytów, którzy się spotkali”. Nie mają siebie dość, nawet gdy są zamknięci razem 24 godziny na dobę (jak miało to miejsce w trakcie lockdownu spowodowanego pandemią). „Wsparcie Johna jest nieocenione. Zaufanie i wspólne zrozumienie jest dla mnie najważniejsze”  – mówiła Blunt.

Czytaj też: Ben Affleck o swoim związku z Jennifer Lopez: „Ludzie byli tacy wredni, seksistowscy, rasistowscy”

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Meryl Streep
Getty Images

Meryl Streep: „Pracuj ciężko, podbijaj świat, ale sama ugotuj zupę – to moje życiowe motto”.

Meryl Streep ma na swoim koncie 21 nominacji do Oscara! Konkurować z nią nie może nawet Jack Nicholson z 12 nominacjami. Kiedy odbierała Oscara za „Żelazną Damę”, powiedziała, że wszystko, co ceni najbardziej, dostała od męża: dzieci, rodzinę, prywatność.
Magdalena Żakowska
10.09.2020

Żyje z dala od Hollywood. Nie musimy ekscytować się plotkami z jej życia, by o niej pamiętać, wystarczą role: od „Kochanicy Francuza” do „Pożegnania z Afryką”, od „Wyboru Zofii” do „Mamma Mia!”. Wszyscy ją kochają i podziwiają. Meryl Streep – co to za fenomen? Ja jestem Pan, Bóg twój, stwórca nieba i ziemi. Stworzyłem ocean i niebo, słońce i gwiazdy. Jedną z tych gwiazd jest Meryl Streep, której pracę podziwiasz od czasu »Łowcy jeleni«. Ale nie wolno ci zapominać, że jej praca (granie w filmach) nie byłaby możliwa bez mojej pracy (stworzenia wszechświata)”. Tak zaczyna się nowy, uaktualniony o pojawienie się na świecie Meryl Streep, dekalog stworzony przez magazyn „New Yorker”. Nawet Pan Bóg zazdrości jej talentu i sławy! I nie można mieć do Boga pretensji, w końcu Meryl Streep to największa aktorka naszych czasów. Nie tylko dlatego, że ma na koncie 21 nominacji do Oscara i trzy zdobyte statuetki, rekordowe 32 nominacje do Złotego Globów i osiem zwycięstw. W ciągu 40 lat filmowej kariery grała u większości najlepszych reżyserów, a partnerowali jej znakomici aktorzy. Ale to, co ją wyróżnia spośród innych gwiazd kina, to jej niezwykły status. W wieku 72 lat wciąż prowadzi aktywne, pełne sukcesów życie zawodowe, ma czwórkę dzieci, a od 40 lat żyje w szczęśliwym małżeństwie. Jest pewna siebie, ale nie zarozumiała, sławna, ale skromna.  Meryl Strep: druga po Grecie Garbo Na firmamencie gwiazd można ją porównać z Catherine Deneuve czy Isabelle Huppert. Ale we Francji wielkie aktorki traktowane są jak skarby narodowe, z szacunkiem i delikatnością. Zarówno Huppert, jak i Deneuve zręcznie poruszają się między dużymi produkcjami i kinem artystycznym, między rolami ważnymi i błahymi, a ich wybory nie są...

Czytaj dalej
Śniadanie u Tiffany’ego/ Kadr z filmu
Śniadanie u Tiffany’ego/ Kadr z filmu

„Śniadanie u Tiffany’ego”, „Mechaniczna pomarańcza”, „Małe kobietki”. Te filmy są lepsze od książki!

Greta Gerwig tchnęła nowego ducha w słynną powieść „Małe kobietki”. „Mechaniczna pomarańcza”, dzięki Stanleyowi Kubrickowi stała się bardziej zrozumiała, a „Skazani na Shawshank” Franka Darabonta, bardziej złożone.
Sylwia Arlak
20.07.2020

Ekranizacje książek często wypadają słabo w porównaniu z pierwowzorem. Czytelnikom trudno zaakceptować uproszczony scenariusz czy fabularne zmiany. Wizja reżysera może kłócić się z tym, co sobie wyobrażali. A jednak historia zna też takie przypadki, kiedy film „prześcignął” książkę. „Małe kobietki” „Małe kobietki”, XIX-wieczna powieść Louisy May Alcott nie przetrwała próby czasu. Porady, jak być dobrą gospodynią, opisy, jak dogodzić swojemu mężowi, współcześnie możemy traktować z dużym przymrużeniem oka. Wszystko, co w „kobietkach” najlepsze, znajdziemy w najnowszej ekranizacji książki, w reżyserii Grety Gerwig. Twórczyni pięknie opowiada o siostrzanej miłości panien March, zwykłym, dobrym życiu na amerykańskiej prowincji, sile marzeń i...feminizmie. „Kobiety mają i umysły, i dusze. Oprócz serc mają ambicje i talent, a także piękno. Mam dość ludzi, którzy mówią, że miłość jest wszystkim, do czego nadaje się kobieta” — mówi jedna z bohaterek, Jo, która zamiast mężczyzną podąża za prawdziwą pasją.   „Dziennik Bridget Jones” „Dziennik Bridget Jones” Helen Fielding to typowe „czytadło”. Jest lekko i przyjemnie. Ale nie brakuje też średnio udanych żartów i wielu krzywdzących stereotypów o kobietach, mężczyznach i relacjach. Bridget z kart powieści jest średnio rozgarniętą singielką, która jedyne, o czym marzy to miłość aż po grób. Bridget z filmu Sharon Maguire (grana bezbłędnie przez Renee Zellweger) jest niezdarna, ale urocza. Nie irytuje, jak jej książkowy pierwowzór. Przeciwnie, tej kobiecie chce się kibicować. Jest zabawna i potrafi tupnąć nogą, kiedy trzeba. Kobieta z krwi i kości.   „Diabeł ubiera się u...

Czytaj dalej
East News

Kelly Preston nie wierzyła w miłość od pierwszego wejrzenia. Póki nie spotkała Johna Travolty

John Travolta i Kelly Preston przez niemal 30 lat byli ukochaną parą Hollywood. Ale ich uczucie, nieraz wystawiane na próby, nigdy nie przypominało scenariusza filmu romantycznego.
Sylwia Arlak
13.07.2020

Byli ze sobą prawie 30 lat, na dobre i na złe – a w ich związku nie brakowało ani tego pierwszego, ani drugiego. Byli jednym z najdłuższych i najbardziej kochających się małżeństw w Hollywood. Rozłączyła ich dopiero śmierć: Kelly Preston, żona Johna Travolty zmarła w niedzielę 12 lipca po dwuletniej chorobie. Miała 57 lat. Ponad połowę życia spędziła z jednym mężczyzną.  „Z rozdartym sercem informuję o śmierci mojej pięknej żony, Kelly, która przegrała dwuletnią walkę z rakiem piersi. Walczyła odważnie, czerpała wsparcie z miłości bliskich. Potrzebuję teraz czasu, by pobyć z moimi dziećmi, które właśnie straciły matkę. Wybaczcie, jeśli przez jakiś czas będziemy nieobecni” – napisał na Instagramie John Travolta. Jak grom z jasnego nieba John Travolta i Kelly Preston poznali się na planie komedii „Eksperci” w 1989 roku. Dla niego to była miłość od pierwszego wejrzenia, Kelly uwierzyła mu – i zakochała się w nim – dużo później. Chociaż wszyscy znajomi byli przekonani, że między nimi jest chemia, oni sami byli ostrożni. Oboje mieli za sobą nieudane związki i przeżyli tragedie miłosne.  Po raz pierwszy w życiu Kelly Preston wyszła za mąż w 1985 r. za Kevina Gaga, ale ich burzliwe małżeństwo trwało zaledwie dwa lata. „Byłam z niewłaściwą osobą”  — mówiła w jednym z wywiadów. Potem związała się z George'em Clooneyem, a następnie zaręczyła się z Charliem Sheenem. Travolta też miał na koncie kilka związków. Najpoważniejszy z nich stworzył z Diane Hyland, którą poznał na planie filmu „Chłopiec w plastikowej bańce” w 1976 roku. Aktorka grała w nim matkę Travolty. Była od niego starsza o 18 lat. Mieli obsesję na swoim...

Czytaj dalej
Leonard Coehn i Marianne Ihlen, początek lat 70.
Fot. Aviva Layton

Leonard Cohen i Marianne Ihlen. Muza od pierwszego wejrzenia

Był niewierny i miał obsesję na punkcie kobiet. Ale o miłości do niej nigdy nie zapomniał – kim była Marianne Ihlen, tajemnicza muza Leonarda Cohena, twórcy słynnego „Hallelujah”
Magdalena Żakowska
13.10.2020

Jeśli miłość poznaje się po tym, jak się kończy, to Leonard Cohen i Marianne Ihlen doświadczyli uczucia z najwyższej półki. Krótko przed śmiercią chora na białaczkę Marianne poprosiła ich wspólnego przyjaciela, żeby przekazał Cohenowi, że ona umiera. Chociaż niezmiennie przysyłał jej zaproszenia na wszystkie swoje koncerty, nie widzieli się i nie kontaktowali od wielu lat, nie wiedziała więc, że Cohen też jest śmiertelnie chory. Jego odpowiedź przyszła natychmiast: „Najdroższa Marianne, jestem tuż za tobą, dość blisko, by wziąć cię za rękę. Nigdy nie zapomniałem twojej miłości i urody, ale przecież o tym wiesz. Nic więcej nie muszę mówić. Bezpiecznej drogi, stara przyjaciółko. Zobaczymy się nieco dalej. Z wyrazami bezkresnej miłości i wdzięczności – twój Leonard”. Oboje zmarli wkrótce później, daty ich śmierci dzielą trzy miesiące. Marianne była muzą Cohena w czasach gdy stawał się wielkim bardem. To dla niej napisał m.in. słynną piosenkę „So long Marianne”. Leonard Cohen: Byłem przejazdem, zostałem na 7 lat Mówi się, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. Jeśli tak, to artysta ze swoją muzą dobrze wychodzi tylko w piosenkach, listach i wspomnieniach. Tak było przynajmniej w tym przypadku. Przez większość ich wspólnego życia Marianne była głęboko nieszczęśliwa i samotna. Ale czy muza może być w ogóle szczęśliwa? I właściwie jakie warunki musi spełniać kobieta, żeby zostać muzą artysty? Nie oszukujmy się, musi być piękna. Fajnie, jeśli jest do tego inteligentna. Artyści przez wieki doceniali też w muzach otwartość seksualną, ale nie była ona nigdy obowiązkowa. Zawsze ważne były natomiast opiekuńczość, bezgraniczne oddanie i życiowa mądrość, która w praktyce sprowadzała się do zaradności....

Czytaj dalej