Ellen DeGeneres jest oskarżana o mobbing, ale jej żona, Portia de Rossi stoi za nią murem
Ellen DeGeneres i Portia de Rossi pobrały się 12 lat temu. Fot. @theellenshow

Ellen DeGeneres jest oskarżana o mobbing, ale jej żona, Portia de Rossi stoi za nią murem

Nazywane są najsłynniejszą lesbijską parą Ameryki. Gwiazda telewizji Ellen DeGeneres i aktorka Portia de Rossi od 2008 roku oficjalnie są żonami. Ale ich początki nie były takie łatwe.
Patrycja Pustkowiak
11.08.2020

Właściwie trzeba zacząć od tego, że od kilku tygodni znowu przechodzą przez próbę ognia. Na Ellen DeGeneres, do niedawna ukochaną dziennikarkę Ameryki i prezenterkę autorskiego programu telewizyjnego “Ellen DeGeneres show” posypały się zarzuty. O to, że za kulisami jej programu praca jest toksyczna, że tolerowany jest rasizm i przypadki molestowania seksualnego. O to, że przed laty nękała 11-letniego chłopca mówiąc, że jest gruby i brzydki. Miało to spowodować u niego traumę, która trwa do dzisiaj.

Wszystkie te oskarżenia są o tyle zaskakujące, że Ellen każdy odcinek swojego programu kończyła słowami „Bądźcie dla siebie dobrzy”. I starała się uczyć Amerykę życzliwości, tolerancji i otwartości na odmienność. Tymczasem media zaczęły sugerować, że Ellen zawsze była okropną osobą, czego doświadczała także jej partnerka, której zazdrościła urody i powodzenia.

Jednak kilka dni temu Portia de Rossi napisała na swoim instagramie: „Ellen, stoję za Tobą murem”, wytrącając w pewnej mierze oskarżycielom broń z ręki. A także pokazując, że co by się nie działo, stanie u boku ukochanej.

Ellen DeGeneres: zakochana od pierwszego wejrzenia

Pierwszy raz spotkały się w 2000 roku i od razu zwróciły na siebie uwagę. Kiedy już jako małżeństwo siedziały na kanapie u Oprah Winfrey, de Rossi wyznała: „Wiedziałam, że Ellen jest tą jedyną, gdy spojrzałam na nią po raz pierwszy. Ale przez trzy lata nie mogłam powiedzieć jej o tym, co czuję, ponieważ grałam wtedy w »Ally McBeal« i nie przyznawałam się do swojej orientacji. Byłam zamknięta w sobie i bardzo się bałam, że gdybym mówiła o moim homoseksualizmie, oznaczałoby to koniec kariery. Nie zamierzałam umawiać się z najbardziej znaną lesbijką na świecie”.

Chyba jednak było im to pisane. Kilka lat po pierwszym spotkaniu los znów je zetknął – tym razem podczas sesji zdjęciowej. Gwiazda „Ally McBeal” upewniła się, że to jest to. „Po prostu podeszłam, żeby się z nią przywitać, ona się odwróciła i miałam wrażenie, że strzała trafiła prosto w moje serce – wspominała. – Ugięły się pode mną kolana, czułam się poruszona do głębi, ale upłynęło kolejne 10 miesięcy, zanim zdobyłam się na odwagę i coś z tym zrobiłam”.

Wreszcie się udało. Od ceremonii rozdania nagród muzycznego kanału VH1 w 2004 roku stały się nierozłączne. Tego wieczoru po raz pierwszy pocałowały się w limuzynie. A już w 2005 roku mieszkały razem w apartamencie w Los Angeles razem z kilkoma kotami ze schroniska. Przynajmniej taka jest wersja oficjalna. Bo niektórzy twierdzą, że Ellen DeGeneres i Portia de Rossi zamieszkały ze sobą już dwa tygodnie po pierwszym spotkaniu.

„Jestem lesbijką, ale jak to powiedzieć babci?”

W 2005 roku pokazały się po raz pierwszy publicznie na przyjęciu w Beverly Hills. Dla Ellen to było łatwiejsze niż dla Portii – od lat otwarcie przyznawała się do swojej orientacji. Tymczasem gwiazda „Ally McBeal” dopiero dokonywała coming outu. Czasem było naprawdę trudno. Jak wtedy, gdy musiała powiedzieć o nowym związku 98-letniej babci. „Nie chciałam tego robić, ale też wiedziałam, że tego nie uniknę – opowiadała. – „Babcia popełniła błąd, bo sama zapytała o miłość mojego życia. Odrzekłam: »Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa, jesteśmy razem od ośmiu miesięcy i wszystko jest świetnie«. »Jak on ma na imię?« – zapytała. Wzięłam głęboki oddech i powiedziałam: »Ellen DeGeneres«. Popatrzyła na mnie zaskoczona. »Alan?« – upewniła się. »Ellen« – powtórzyłam. Talk-show Ellen nie jest nadawany w Australii, ale babcia znała jej sitcom. Po dłuższej chwili powiedziała: »Kochanie, nie jesteś jedną z nich«, jednak po chwili mnie objęła i oznajmiła, że kocha mnie tak samo. A nawet dodała, że chce poznać Ellen”.

Z kolei Ellen DeGeneres w programie Oprah Winfrey w 2008 roku wyznała: „Będę z Portią aż do dnia, w którym umrę. Wiem o tym”. I przyznała, że zamierzają się pobrać, bo małżeństwo daje bezpieczeństwo i robi różnicę. Niedługo potem de Rossi została sfotografowana na czerwonym dywanie z wielkim diamentowym pierścionkiem zaręczynowym. 16 sierpnia 2008 roku panny młode powiedziały sobie „tak” przed zaledwie 19 przyjaciółmi i członkamirodziny w ich domu w Los Angeles. Obie nosiły kreacje od Zaca Posena. Ellen miała wtedy 50, a Portia 35 lat.

Małżeństwo? Dla par homoseksualnych to wciąż przywilej

Bardzo się cieszyły, że zmiany w prawie umożliwiły im zawarcie związku małżeńskiego. Pobrały się tuż po tym, jak stan Kalifornia uchylił zakaz małżeństw osób tej samej płci. „Małżeństwo nie jest czymś, co uważałyśmy za oczywiste – powiedziała w jednym z wywiadów de Rossi. – To, że możemy to zrobić, wiele dla nas znaczy”.

Dwa lata później aktorka oficjalnie zmieniła nazwisko na Portia Lee James DeGeneres. W branży aktorskiej występuje nadal pod swoim.

„Jestem bardzo wdzięczna, że w moim życiu jest miłość – powiedziała magazynowi „People” Ellen DeGeneres. – Nie każdy ma to szczęście, by znaleźć najlepszego przyjaciela”.

Akurat w przypadku Ellen droga do życiowej stabilizacji okazała się naprawdę trudna. Od 15. roku życia była molestowana przez ojczyma. „Kiedy moja mama wyjeżdżała, tłumaczył, że wyczuł u niej guza piersi i musi zbadać też moje” – opowiadała w programie Davida

Lettermana. „Ponieważ nic na ten temat nie wiedziałam, przekonał mnie do tego. Później zrobił to ponownie i ponownie... Raz próbował wyważyć drzwi w moim pokoju, ale wybiłam szybę i uciekłam przez okno, bo wiedziałam, że będzie chciał czegoś więcej”. Dodała, że początkowo bała się powiedzieć o wszystkim matce, bo ta wydawała się taka szczęśliwa w związku. Kiedy wreszcie się odważyła i opowiedziała o tym, jak traktuje ją ojczym, mama nie chciała uwierzyć. Żyła u boku tego mężczyzny przez 18 lat i wydawało jej się, że wszystko jest w porządku. Wreszcie dała się przekonać i go zostawiła. „Jestem zła na siebie, że nie byłam dość silna, żeby o siebie zawalczyć i się postawić”.

Homoseksualizm – wielka tajemnica…

Po rozwodzie próbowała pocieszać matkę, rozśmieszając ją na wszelkie możliwe sposoby. Tak zdobyła pierwsze szlify jako komiczka. Studia szybko rzuciła. Pracowała jako kelnerka, sekretarka, a nawet poławiaczka ostryg. Weszła w burzliwy związek z poetką Kathe „Kat” Perkoff. Młode kobiety z powikłanymi osobowościami ciągle kłóciły się i zrywały. Pewnego dnia, po kolejnej kłótni, dziewczyna DeGeneres wsiadła do auta i zginęła w wypadku.

Choć życie osobiste Ellen naznaczyła tragedia, jej kariera zaczęła się szybko rozwijać. Już jako 23-latka została komiczką w jedynym klubie komediowym w swoim mieście. Wciągnęło ją to. Szybko trafiła do telewizji. W 1982 roku wygrała konkurs „Showtime”, cztery lata później została okrzyknięta najzabawniejszą osobą w Ameryce, a potem najlepszą komiczką.

Tylko że wciąż miała swoją tajemnicę. „To było przerażające i trochę wariackie, ale gdy zaczęłam słuchać podświadomości, okazało się, że przede wszystkim zadaję sobie pytanie, czy wciąż byłabym sławna i czy widzowie by mnie kochali, gdyby wiedzieli o mojej orientacji. Bałam się, że nie, i ten strach wywołał poczucie zawstydzenia, że coś ukrywam. Że nie jestem uczciwa, bo nie mogę być tym, kim jestem. A ja nie chciałam udawać, że jestem kimś innym tylko po to, by ludzie mnie lubili” – wyznała w programie Oprah Winfrey.

Dlatego postawiła wszystko na jedną kartę i... „wyszła z szafy”. W wielkim stylu, bo przed wielomilionową publicznością. W 1997 roku wyznała u Oprah, że jest lesbijką. Kilka miesięcy później w napisanym przez siebie serialu komediowym „Ellen”, bardzo popularnym w amerykańskiej telewizji, w odcinku zatytułowanym „Puppy Episode” („Odcinek o szczeniaczku”) jej postać przyznaje, że woli kobiety, i całuje Laurę Dern. Trzeba dodać, że był to pierwszy lesbijski pocałunek, jaki wyemitowała dzienna telewizja w USA.

W Ameryce lat 90., której brakowało dzisiejszej otwartości, osoby homoseksualne traktowane były jak „chore biedactwa” lub „degeneraci”. Kiedy w końcu lat 90. Kongres uchwalił ustawę mającą chronić małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, rozpętała się prawdziwa wojna. Oprah Winfrey, która w serialu grała terapeutkę Ellen i powiernicę jej lesbijskiego sekretu, zaczęła dostawać listy z pogróżkami i życzenia „powrotu do Afryki”. Znany kaznodzieja Jerry Falwell nazwał Ellen „DeGeneratką”. Słynny odcinek obejrzało 42 miliony widzów, ale nikt nie chciał oglądać kolejnych. Sitcom zbojkotowano. W 1998 roku po fali krytyki został zdjęty z anteny. Ellen, komentując ten okres w swoim życiu, mówiła: „Zdecydowałam się na szczerość. To było takie dziwne – ludzie, którzy kochali mnie za bycie zabawną, nagle przestawali mnie lubić za bycie sobą”.

Wpadła w depresję. Telefony przestały dzwonić. Nie miała widoków na pracę. Rozpadł się jej związek z aktorką Anne Heche. „Myślałam, że wszyscy mnie nienawidzą. Czułam się okropnie” – mówiła.

Zarówno Ellen, jak i Portia są mocno doświadczone przez życie

Portia de Rossi też zdążyła przejść swoje. Aktorka pochodzi z Australii, jej matka z trudem sobie radziła, by zarobić na utrzymanie dzieci. Portia już w dzieciństwie robiła wszystko, żeby pomóc matce – była modelką i występowała w reklamach. Niestety, miało to ciemną stronę. Presja, z jaką spotykała się w tej branży, wpędziła ją w zaburzenia odżywania.

„Karierę modelki zaczęłam w wieku 12 lat. Moi agenci powiedzieli, że mam stosować dietę, więc przestałam jeść na 10 dni – wyznała w wywiadzie. – Byłam zwykłą, niepewną siebie dziewczynką, która chodziła po wybiegu, a inne modelki wyśmiewały się z moich krzaczastych brwi. Po jednej z takich prób poszłam do auta i zjadłam całą torbę czekoladek. Potem przeraziłam się, że właśnie zniweczyłam efekt dwutygodniowej głodówki. Kiedy zwymiotowałam, zeszło ze mnie całe napięcie”.

ellen i portia
Fot. east news

Był czas, kiedy Portia ważyła tylko 38 kilogramów. Do tego doszły leki na odchudzanie. Ale mogło być jeszcze gorzej. Jej koleżanki po fachu zażywały narkotyki. „Znałam wiele kobiet, które brały kokainę, amfetaminę albo metamfetaminę, aby schudnąć czy zatrzymać okres. Podobnie było z tabletkami na odchudzanie. To chore” – stwierdziła Portia.

Jej życie osobiste też było skomplikowane. W znanym serialu „Ally McBeal” grała prawniczkę, typową królową lodu, która ma powikłane związki miłosne. W życiu odgrywała w zasadzie podobną rolę. Jako 23-latka poślubiła filmowca Mela Metcalfe’a i żyła z nim przez trzy lata, jak się potem okazało, tylko po to, by dostać zieloną kartę. Potem weszła w związek z kobietą – artystką Francescą Gregorini. Spotykały się kilka lat, ale ilekroć dziennikarze pytali Portię, czy jest lesbijką, zaprzeczała.

Rok 2004 na zawsze zmienił życie Ellen i Portii. Obie były już wtedy na fali wznoszącej – zwrot w karierze Ellen zaczął się w 2001 roku, kiedy po trzech chudych latach, w jakie wpędził ją coming out, wróciła do telewizji. Zwrócono na nią uwagę, gdy prowadząc ceremonię rozdania nagród Emmy po tragedii 11 września, powiedziała: „Mówi nam się, żebyśmy żyli tak, jak dotychczas, bo inaczej pokażemy terrorystom, że wygrali. Rzeczywiście, czy coś może zdenerwować talibów bardziej niż lesbijka w garniturze przemawiająca do widowni pełnej Żydów?”.

Potem wystąpiła w „Saturday Night Live” oraz „Hollywood Squares”, zaczęła pisać książki i udzieliła głosu rybce Dory w produkcji „Gdzie jest Nemo?”. A w 2003 zaczęła prowadzić słynny dziś talk-show „The Ellen DeGeneres Show”. „Codziennie się bawię. To najlepsza praca, jaką kiedykolwiek miałam. Polega na rozśmieszaniu ludzi” – powtarzała. Z kolei Portia była wtedy bardzo znana z popularnego na całym świecie serialu „Ally McBeal” emitowanego w latach 1997–2002. Nic dziwnego, że prędko zaczęto nazywać je „power couple” – jedną z najbardziej wpływowych par w USA.

O swoim związku opowiadają tak, jakby była to niekończąca się sielanka. Jaka jest jego tajemnica? „Jesteśmy po prostu dobrymi przyjaciółkami, rozmawiamy o wszystkim i nigdy, przenigdy się nie okłamujemy, nawet w najdrobniejszych sprawach – mówi de Rossi. – I to właśnie Ellen jest tą osobą, z którą chcę spędzać czas. To moja najlepsza przyjaciółka, po prostu chcę ciągle być obok niej”.

W poruszającym nagraniu dla telewizji wyznała: „Ellen kompletnie zmieniła mój sposób myślenia o życiu. Spowodowała, że już się nie martwię tym, co powiedzą o mnie ludzie. Ciągle nad tym pracuję, jeśli mam być szczera. Nauczyła mnie, że jestem wystarczająco dobra właśnie taka, jaka jestem. I że nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem. To najpiękniejszy prezent, jaki mi dała, jaki ktokolwiek może dać komukolwiek, kogo kocha”.

Codzienność pary lesbijek 

Jak wygląda ich codzienność? To Portia gotuje, a Ellen dzieli się zawsze kolacją z czterema kotami. Gwiazda talk-show ma też fioła na punkcie przeprowadzek. Potrafi namówić Portię, by zmieniały domy nawet co kilka miesięcy.

„Kiedy miałam 13 lat, chciałam zostać projektantką wnętrz” – powiedziała DeGeneres w wywiadzie. Dodała też: „Kupujemy dom, bardzo nam się podoba, wprowadzamy się. A potem zaczynamy się nim trochę nudzić, bo odkrywamy, że podoba się nam inny styl, inna estetyka. A ja uwielbiam urządzanie domów, więc znajduję coś innego, w końcu zarabiamy niezłe pieniądze – czemu więc się nie przeprowadzić?”.

Zarabiają naprawdę nieźle, majątek samej DeGeneres obliczany jest na ponad 87 milionów dolarów. Kupują domy tak namiętnie, że... dwa razy zdarzyło im się kupić ten sam. W 2007 roku sprzedały swoją nowoczesną posiadłość żonie Jodie Foster, która ją całkowicie przebudowała, po czym Ellen i Portia kupiły dom ponownie w 2014 roku.

Ich kariery też dobrze się rozwijają. „To było straszne, prawie tak samo jak skok na bungee!” – tak Ellen podsumowała nowe wyzwanie, którego się podjęła, czyli ceremonię prowadzenia Oscarów w 2014 roku. Dwa lata później Barack Obama odznaczył ją Prezydenckim Medalem Wolności. Jej talk-show zdobył mnóstwo nagród Emmy, choć plotki głoszą, że prowadząca rozważa porzucenie programu i zajęcie się podcastami, a może nawet aktorstwem. W przeciwieństwie zresztą do swojej żony. „Zastanawiam się, czy mogłabym się zająć czymś, czego jeszcze nie robiłam, a co byłoby dla mnie wyzwaniem i odmianą. Wiem, jak wyglądałaby dla mnie praca aktorki przez kolejne 10 czy 20 lat, więc postanowiłam z tym skończyć” – poinformowała Portia de Rossi. Poprosiła o usunięcie jej postaci z serialu „Skandal”. W „Bogatych bankrutach” zagrała jeszcze w piątym sezonie.

Wydaje się, że jedyne, czego im brakuje, to dzieci. Tyle że głośno deklarują, że ich nie chcą. Żartują, że nie lubią, kiedy ktoś przerywa im rozmowy, i wolą, żeby meble nie miały plam po sokach. A poważnie DeGeneres tłumaczy: „Nie wydaje mi się, abyśmy kiedykolwiek założyły rodzinę. Opiekujemy się zwierzętami, które bardzo kochamy. Poza tym niedawno zostałyśmy ciociami, więc będziemy niańczyć cudze dzieci. Cieszymy się, że jesteśmy po ślubie i to nam wystarczy”.

Walczą o prawa zwierząt i osób LGBT. W 2017 roku, kiedy przypadła 20. rocznica pocałunku w „The Puppy Episode”, Ellen zaprosiła do studia Laurę Dern i Oprah Winfrey. „Wiele się zmieniło przez te 20 lat. Nawet kiedy ten program się zaczął, producenci byli bardzo skrępowani rozmową o mnie i moim związku. Nadal jest jednak wiele do zrobienia, żeby wszyscy mieli prawo być tymi, którymi są naprawdę” – mówiła do swoich gości w studiu.

Prasowe doniesienia głoszą jednak, że nad związkiem najsłynniejszych lesbijek w Hollywood zawisły ciemne chmury. Pododno de Rossi i DeGeneres mają się rozwieść, bo aktorka ma dość tego, że gwiazda talk-show trzyma ją w złotej klatce. To nie pierwszy raz, gdy słychać plotki o ich rozwodzie. Do tej pory zawsze je dementowały, deklarując, że – choć wiedzą, że to nudne – nadal tak samo się kochają. I stoje za sobą murem.

***

Artykuł o Ellen DeGeneres i Portii de Rossi ukazał się w „Urodzie życia” 6/2020

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jarosław Iwaszkiewicz
East News

„Moja Stara najmilsza”. O wyjątkowej miłości Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów

Kiedy się poznali, ona była najlepszą partią w Warszawie, on poetą o homoseksualnych skłonnościach, których nigdy nie krył. Anna i Jarosław Iwaszkiewiczowie bardzo się różnili, a jednak byli małżeństwem przez 58 lat i odeszli tuż po sobie, w odstępie dwóch miesięcy.
Anna Król
11.08.2020

W 1921 roku Anna Lilpop, 24-latka o artystycznych zainteresowaniach i wrażliwej naturze, poznała początkującego literata Jarosława Iwaszkiewicza – ubogiego 27-latka, przybysza z Ukrainy. Jedni uważali, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, a tę najtrudniej zrozumieć czy wytłumaczyć. Inni, że para zawarła wygodną dla siebie umowę. Faktem jest, że Jarosław żenił się najlepszą partią Warszawy – kobietą piękną, wykształconą, pochodzącą z dobrego i bogatego domu. Miała być podporą i budzącą zazdrość znajomych towarzyszką życia.  Anna zyskiwała wymarzonego męża artystę – poetę z muzycznymi zamiłowaniami. Partnera do rozmów o sztuce, bywania w towarzystwie i kogoś, kogo się podziwia. W zamian za związek oparty na zrozumieniu i poszanowaniu inności, godzili się na różnicę charakterów i temperamentów. Dodatkowo, od początku wiadomo było, że Jarosław interesuje się mężczyznami. Wiedziała o tym i Anna,  ale uznała, że nie będzie to przeszkoda dla związku.  W pierwszych listach, pisanych jeszcze w okresie narzeczeństwa, zapewniała Jarosława o szczerym zrozumieniu: „Mnie osobiście nic zrazić do Pana nie mogłoby (…). Źle mi jest bez Pana i tęskno strasznie, ale głupio jest mówić o tych kwestiach, o których zresztą nigdy nic odpowiadającego rzeczywistości powiedzieć nie można”. Ryzykowny związek, szybki ślub Młodzi postawili na swoim pomimo protestów rodziny Lilpopów. Kilka tygodni po poznaniu Jarosława Anna oddała słowo dotychczasowemu narzeczonemu – księciu Radziwiłłowi. W Wielkanoc 1922 roku zaręczyła się z Jarosławem, a pięć miesięcy później byli małżeństwem. Wśród znajomych zawarty pospiesznie ślub budził zdumienie. Jan Lechoń powtarzał kpiąco, że „to taki ślub na sześć...

Czytaj dalej
Maria Skłodowska-Curie
kolaż: Getty Images, East News

Gazety pisały: „Wszetecznica!”  Maria Skłodowska-Curie dla kochanka poświęciła wszystko, co miała

Czy 43-letnia kobieta, mądra, wybitnie zdolna i znana, ma prawo oszaleć z miłości i ulec namiętnościom, o jakie sama nigdy siebie nie podejrzewała? W taki romans wdała się Maria Skłodowska-Curie, wywołując skandal i zgorszenie.
Anna Tomiak
07.08.2020

Maria Skłodowska-Curie, noblistka i fizyk Paul Langevin, zbliżyli się do siebie w 1906 r. To on pocieszał Marię po tragicznej śmierci Piotra Curie. Ich przyjaźń szybko zmieniła się w miłość. Langevin był nie tylko wybitnym fizykiem, ale i wielkim erudytą. Byłby ideałem, gdyby nie był żonaty.   Połowa 1910 r. Maria Curie i Paul Langevin kochają się od trzech lat, ale znają o wiele dłużej. Oboje należą do grona wybitnych fizyków skupionych wokół Sorbony. Paul jest młodszy od Marii o cztery lata. Kiedyś student jej męża, z czasem stał się jego najbliższym współpracownikiem i niemal codziennym gościem w domu państwa Curie. Ich przyjacielska zażyłość niepostrzeżenie przerodziła się w miłość. Langevin przypomina Piotra Curie. Też jest wybitnym fizykiem, erudytą, równie błyskotliwy i ujmujący. „Należy do niewielu ludzi, których towarzystwo nie irytuje Marii...”, zauważa Maciej Karpiński w książce „Maria i Paul. Miłość geniuszy”.  Kochankowie spotykają się codziennie w małym mansardowym mieszkaniu z niekrępującym wejściem przy Rue du Banquier, tuż obok Sorbony. Takim, jakie przeważnie wybierają niezamożni paryżanie, studenci czy ubodzy artyści. Umeblowane byle jak przypadkowymi sprzętami, ale to nie ma znaczenia. W listach nazywają je czule „chez nous” – u nas.  Maria Skłodowska-Curie: noblistka, skandalistka Burżuazyjna Francja początku XX w. nie jest purytańska, jest pruderyjna, uważa Françoise Giroud, autorka biografii Marii Skłodowskiej-Curie. Kobiety nie mają tam praw wyborczych (otrzymają je dopiero w 1945 r.!), nawet nie mogą bez pozwolenia męża wydawać zarobionych przez siebie pieniędzy. I tylko one są karane za cudzołóstwo, szczególnie wtedy, kiedy spotykają się z kochankiem w „domu...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

„Jedz, módl się, kochaj”, „Ukryte pragnienia”, „Pod słońcem Toskanii”. Te filmy zabiorą nas w podróż do Włoch

Bohaterka filmu „Pod słońcem Toskanii”, we Włoszech znalazła miłość. Główna postać z „Jedz, módl się, kochaj” przypomniała sobie, czym jest radość życia. Tęskniąc za włoską Toskanią, odpalamy kinowe klasyki.
Sylwia Arlak
07.08.2020

Włoska Toskania. Kto miał okazję choć raz ją odwiedzić, już zawsze będzie za nią tęsknił. Bajkowa kraina co roku przyciąga dziesiątki turystów i stanowi cudowne tło do filmowych opowieści. W kinach możemy oglądać właśnie „Włoskie wakacje” z Liamem Neesonem , ale urzekających filmów z Toskanią w tle jest przecież znacznie więcej. Oto nasz wybór: „Jedz, módl się, kochaj”, Netflix Bohaterka filmu „Jedz, módl się, kochaj”, powstałego na podstawie książki Elizabeth Gilbert pod tym samym tytułem, trzydziestokilkuletnia Liz Gilbert (Julia Roberts) ma dość swojego życia. Wydaje się, że ma wszystko — męża, dzieci, piękny dom i dobrą pracę, a jednak jest nieszczęśliwa. Decyduje się na rozwód i wyrusza w podróż do trzech różnych państw. We włoskiej Toskanii je pyszne potrawy, pije wino z nowo poznanymi przyjaciółmi i w ogóle nie przejmuje się tym, że przestaje się dopinać w swoje ulubione spodnie. Celebruje życie, bierze, co przynosi los pełnymi garściami i romansuje. „Pod słońcem Toskanii” Toskanię wybrała też bohaterka filmu „Pod słońcem Toskanii” (produkcja powstała na podstawie bestsellerowej książki Frances Mayes pod tym samym tytułem). Po rozwodzie Fracnes (Diane Lane) kupuje tam stary dom i rozpoczyna wielki remont. Mieszkając w San Francisco, kobieta czuła się zmęczona, popadała w depresję. We Włoszech nabiera nowej chęci do życia. Poznaje nowych przyjaciół i w końcu się zakochuje. Film daje nadzieję, że nigdy nie jest za późno na to, by szukać swojego miejsca w życiu. „Ukryte pragnienia” Bernardo Bertolucci uczynił Toskanię jednym z głównych bohaterów filmu „Ukryte pragnienia”. Poznajemy historię Lucy (w tej roli młodziutka Liv Tyler),...

Czytaj dalej