Dolly Parton i Carl Thomas Dean: są małżeństwem od ponad 50 lat, ale mieszkają osobno
Adam Scull/PHOTOlink.ne/agefotostock/East News

Dolly Parton i Carl Thomas Dean: są małżeństwem od ponad 50 lat, ale mieszkają osobno

Plotkowano, że słynny utwór „Jolene”, w którym Dolly Parton śpiewa o zdradzie swojego męża, był inspirowany prawdziwym wydarzeniem. Jednak to ona zdradziła Carla Thomasa Deana, nie on ją. Przez złamane serce chciała nawet targnąć się na swoje życie.
Sylwia Arlak
22.03.2021

Carl Thomas Dean jest największym fanem swojej żony – Dolly Parton, choć niekoniecznie największym fanem jej muzyki – od country woli Led Zeppelin. Mimo to tylko raz widział jej występ na żywo (w 2011 roku siedział na widowni programu „The Ellen DeGeneres Show”) i raz pojawił się z nią na czerwonym dywanie. Nigdy nie udzielił żadnego wywiadu. W tym roku para będzie obchodzić 55. rocznicę ślubu, a niektórzy wciąż żartują, że mąż Dolly Parton jest wyimaginowany. „Wielu ludzi tak myśli, bo Carl nigdy nie chciał i wciąż nie chce być w centrum uwagi” – mówiła artystka w talk-show „Entertainment Tonight”, dodając: „Doszedł do wniosku, że jeśli zacznie się ze mną pokazywać, nie zazna ani minuty spokoju. I ma co do tego rację”.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Dolly Parton i Carl Thomas Dean wciąż chodzą na romantyczne randki

Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają i w ich przypadku to prawda – dzięki temu ich życie jest ekscytujące. Dolly Parton nigdy nie wie, co powie lub zrobi jej mąż. Zaskakuje ją na każdym kroku. „Sekretem naszego małżeństwa jest... moja nieobecność. I wciąż chodzimy na randki” – wyznała wokalistka na łamach „People”. Wraz z mężem urządzają pikniki (piosenkarka świetnie odnajduje się w kuchni) albo zatrzymują się w jakimś motelu. Mąż zawsze dba o to, by czuła się wyjątkowo. „Wciąż dbamy o siebie. Mamy swoje rytuały. Wiosną, kiedy zakwitają pierwsze żonkile, Carl zrywa je i przynosi mi bukiet. I dołącza do tego krótki wiersz. Dla mnie to bezcenne chwile” – opowiadała.

Oboje są domatorami. W podcaście „Table Manners with Jessie Ware” Dolly Parton wyznała, że uwielbia spędzać czas ze swoim mężem, jednak cenią sobie niezależność i dają sobie dużo wolności. Wielokrotnie podkreślała, że mają otwarty związek. „Ale nie w sprawach seksu. Tego żadne z nas by nie zaakceptowało” – pisała w swojej autobiografii „Dolly: My Life and Other Unfinished Business”.

Czytaj też: Céline Dion i René Angélil: poznali się, gdy była dzieckiem. Umarł w jej ramionach

Pierwsza randka z fast foodami

To była miłość od pierwszego wejrzenia, a wszystko zaczęło się... w publicznej pralni na przedmieściach Nashville. Ona miała 18 lat, a on 21. Dopiero co przeprowadziła się z rodzinnego Sevierville w stanie Tennessee. Była tuż przed wydaniem swojego debiutanckiego singla. Dwa lata później para była już po ślubie. W wywiadzie dla magazynu „Interview” Dolly przyznała, że kiedy tylko zobaczyła Carla, wiedziała, że „to ten jedyny”. „Moja pierwsza myśl była taka, że ożenię się z tą dziewczyną. Druga – »ależ ona ładnie wygląda«. To był dzień, w którym zaczęło się moje życie” – mówił z kolei Carl Thomas Dean w 2016 roku, podczas ceremonii odnowienia przysięgi małżeńskiej. Od razu zaprosił ją na kolację. Podjechał do... McDonalds’a i wziął jedzenie na wynos.

Pobrali się w maju 1966 roku w Ringgold w stanie Georgia. Jedynymi świadkami ceremonii była mama Dolly Parton, Avie Lee, i żona pastora, który udzielał parze ślubu. Panna młoda miała na sobie uszytą przez mamę skromną białą suknię, pan młody – garnitur za kilkanaście dolarów. Ślub odbył się mimo sprzeciwu producentów z wytwórni płytowej. Obawiali się, że Dolly Parton skupi się na życiu rodzinnym i zapomni o karierze. Ona jednak nie chciała czekać. Wierzyła, że może mieć jedno i drugie. Jak się później okazało, miała rację.

Ale początki nie były łatwe. Kiedy utwory Dolly Parton dotarły na pierwsze miejsca list przebojów, jej mąż, właściciel firmy budowlanej, musiał zmierzyć się z jej sławą. Branżowa kolacja, która odbyła się w 1996 roku, była pierwszym (i ostatnim) wydarzeniem, na którym pojawili się publicznie. Kiedy wieczór dobiegł końca, Carl Thomas Dean jasno dał do zrozumienia ukochanej, że nie chce mieć nic wspólnego ze światem show-biznesu. „Powiedział mi: »Dolly, chcę, żebyś miała wszystko, czego chcesz i cieszę się z twojego sukcesu, ale nigdy więcej nie proś mnie, żebym ci towarzyszył«” – wspominała słowa męża w rozmowie z „People”.

Czytaj też: Marianne Faithfull i Mick Jagger: toksyczna miłość w rytmie rock’n’rolla. „Przyszpilił mnie i patrzył, jak się miotam”

Romans, załamanie i problemy z wagą

W 1973 roku wydała swój największy przebój – „Jolene”. W jednym z wersów śpiewa: „Błagam cię, nie zabieraj mi mężczyzny tylko dlatego, że możesz to zrobić”. Plotkowano, że tekst inspirowany był historią związaną z pracującą w banku urzędniczką, która próbowała uwieść jej męża. W wywiadzie dla „The Independent” Dolly Parton ujawniła, że prawdziwa Jolene to „młoda dziewczyna o rudych włosach, zielonych oczach i jasnej karnacji”, którą poznała po jednym ze swoich występów. Kiedy została poproszona o autograf i usłyszała, jak nazywa się rudowłosa dziewczyna, stwierdziła, że „to najpiękniejsze imię, jakie kiedykolwiek słyszała”. Obiecała swojej fance, że kiedyś napisze o niej piosenkę.

Do zdrady w małżeństwie rzeczywiście doszło, jednak to ona zdradziła męża. Kiedy kochanek (którego tożsamości nigdy nie ujawniła) po kilku spotkaniach zerwał z nią kontakt, kompletnie się załamała. Po latach przyznała w swoim podcaście „Dolly Parton’s America”, że chciała targnąć się na swoje życie. Pewnego razu, gdy siedziała sama w domu, przypomniała sobie, że w jej szafce nocnej leży rewolwer. „Patrzyłam na pistolet przez długi czas. Gdy wzięłam go do ręki, nasz pies Popeye wbiegł po schodach. Tupanie jego łap przywołało mnie do rzeczywistości” – opowiadała. Kolejne sukcesy (w tym otwarcie własnego parku rozrywki „Dollywood”) i miliony na koncie nie pomagały. Zaczęła zmagać się z napadami kompulsywnego jedzenia i przytyła ponad 20 kilogramów. W końcu trafiła do szpitala.

Pomogło wsparcie męża. Bez niego by sobie nie poradziła. W 2012 roku zadedykowała mu utwór „From Here to the Moon and Back”. „To piosenka napisana dla kogoś, kogo kocham już ponad połowę mojego życia” – mówiła w wywiadzie dla portalu The Boot. Cztery lata później para odnowiła przysięgę małżeńską. Towarzyszyła im najbliższa rodzina i przyjaciele. Tym razem piosenkarka mogła pozwolić sobie na ceremonię, o jakiej zawsze marzyła. W rozmowie z magazynem „Rolling Stone” opowiadała, że założyła „najpiękniejszą suknię, jaką kiedykolwiek widziała”. Czuła się jak księżniczka.

Czytaj też: Patrick Swayze i Jennifer Grey niechętnie grali parę kochanków w „Dirty Dancing”. Czego jeszcze nie wiesz o kultowym filmie?

Mieszkają osobno, ale celebrują wspólne chwile

Nie mają własnych dzieci, ale lubią rozpieszczać swoje siostrzenice i słynną chrześniaczkę Dolly Parton, Miley Cyrus. W 1995 roku artystka założyła organizację non-profit Dolly Parton’s Imagination Library (Biblioteka Wyobraźni Dolly Parton). Początkowo chciała pomagać dzieciom z jej rodzinnego hrabstwa (obdarowując je co miesiąc jedną książką). W 2000 roku organizacja działała już w całym kraju. Teraz rozdaje ponad milion egzemplarzy książek każdego miesiąca (łącznie pomogła już 100 milionom dzieci nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Australii).

„Im jestem starsza, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że skoro nie mam własnych dzieci, każde może być moje. Chcę je wspierać, dawać im pewność siebie” – mówiła w „Entertainment Tonight”. Nie ma poczucia, że coś straciła. Skupia się na pozytywach każdej sytuacji. Twierdzi, że gdyby została matką, nie byłaby tak niezależna jak teraz i prawdopodobnie nie mogłaby robić tego, co kocha najbardziej.

Dziennikarze wciąż pytają ją, jak odnajduje się w małżeństwie. W jednym z ostatnich wywiadów dla magazynu „Marie Claire” odpowiedziała: „Jestem z Carlem od 57 lat. 54 lata temu wzięliśmy ślub. Oczywiście, że czasami mam go dość i jestem pewna, że ja też działam mu na nerwy”. Choć mieszkają w osobnych domach znajdujących się na terenie ich rozległej posiadłości w Brentwood w stanie Tennessee, celebrują wspólne chwile. „Dziś rano zrobiłam dla siebie i męża paszteciki z kiełbasą, upiekłam bułeczki i przygotowałam sos pieczeniowy. On to bardzo lubi” – opowiadała w tym samym wywiadzie. Dodała, że nawet w kuchni nie zdejmuje wysokich szpilek. 

Czytaj też: Harrison Ford i Calista Flockhart: mówił, że już nigdy się nie ożeni, ale dla niej zrobił wyjątek

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas: razem mimo wszystko 

W Hollywood nie ma miejsca na prawdziwą miłość? Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas, małżeństwo z 20-letnim stażem, udowadniają, że to bzdura.
Sylwia Arlak
02.11.2020

Gdy poznali się, w 1998 roku na festiwalu filmowym w Deauville, nic nie wskazywało na to, że staną się jedną z najgorętszych par z najdłuższym stażem w Hollywood. Catherine Zeta-Jones promowała swój pierwszy ważny amerykański film — „Maskę Zorro”. Michael Douglas wystąpił właśnie w „Morderstwie doskonałym”.  Z Oscarem i takimi filmowymi hitami na koncie, jak „Nagi instynkt” i „Fatalne zauroczenie” był już wtedy wielką gwiazdą. W środowisku miał opinię imprezowicza i amanta, który nie odpuści żadnej pięknej kobiecie. W wydanej w 2012 roku autobiografii Douglas przyznał, że przez długi czas zmagał się z uzależnieniem od seksu i alkoholu. Trudne początki hollywoodzkiej pary „Powiedziano mi, że Michael chce mnie poznać. Byłam zdenerwowana, bo nie miałam pojęcia, o co może mu chodzić” — wspominała Zeta-Jones u Larry’ego Kinga.  W programie „Jonathan Ross Show” Douglas przyznał, że dla niego była to miłość od pierwszego wejrzenia. Podczas pierwszej randki nie zaprezentował się jednak od najlepszej strony. Zaprosił Catherine do baru, a pół godziny później, kiedy sączyli pierwszego drinka, odparł: „Wiesz co? Będę ojcem twoich dzieci”. „Po prostu to schrzaniłem” — przyznał po latach. Reakcja aktorki nie była zbyt entuzjastyczna. „Wiesz co, słyszałam już o tobie to i owo. Myślę, że nadszedł czas, by powiedzieć sobie do widzenia” — cytował w późniejszych wywiadach jej odpowiedź. Jak wspominał, aktorka miała wylecieć z miasta następnego dnia. Ale on nie zamierzał się poddać. Przyniósł jej kwiaty i przeprosił za swoje zachowanie. Podziałało, ale daleko jeszcze było do happy endu. Przez dziewięć kolejnych miesięcy rozmawiali przez telefon i umawiali się na romantyczne randki....

Czytaj dalej
Wielkie kłamstewka z Reese Witherspoon i Nicole Kidman
mat. prasowe

Gwiazda „Wielkich kłamstewek” Reese Whiterspoon robi rewolucję w Hollywood

Marta Strzelecka
12.06.2019

Po pierwszych odcinkach już wygląda na to, że „Wielkie kłamstewka 2” powtórzą sukces pierwszego sezonu nagrodzonego ośmioma Emmy i czterema Złotymi Globami! Nowe odcinki trzymają w napięciu i zachwycają plejadą najlepszych aktorek Hollywood: w serialu HBO opartym na książce australijskiej pisarki Liane Moriarty występują Nicole Kidman, Meryl Streep, Laura Dern, Shailene Woodley – ale to Reese Witherspoon jest tutaj największą gwiazdą. Nie tylko gra jedną z głównych ról, ale też była współproducentką serialu (razem z Nicole Kidman) i jego inicjatorką. Ta pozornie krucha blondynka dzisiaj rządzi Hollywood – i jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Reese Witherspoon tworzy nowe kobiece Hollywood Jedna z popularniejszych młodych aktorek na świecie, z Oscarem za pierwszoplanową rolę, kilka lat temu dostała do przeczytania scenariusz. Miała zgrać przyjaciółkę głównego bohatera. „Dziewczynie nie zależy na tym, jak jest traktowana. Najgłupsza historia, jaką czytałam – wspominała Reese. – Zanim odmówiłam, dowiedziałam się, że o udział w tym projekcie starały się świetne aktorki. Pomyślałam: naprawdę? Tak źle myślimy o postaciach, jakie możemy grać?” Wydarzyło się to 10 lat temu i było dla Witherspoon pierwszym impulsem do tego, żeby zmienić sposób opowiadania o kobietach w kinie. Wtedy za największy sukces aktorki uznawano oscarową rolę June Carter, żony Johnny’ego Casha w „Spacerze po linie”. Ale przede wszystkim jej nazwisko wciąż kojarzyło się z „Legalną blondynką”, filmem o Elle Woods, która jest naiwna, dobrotliwa, sporo czasu poświęca temu, jak wygląda. I bez trudu dostaje się na Harvard, po czym odnosi sukcesy jako prawniczka. „Kiedy pracowałam nad tym filmem blisko 20 lat temu, nie...

Czytaj dalej
Reese Witherspoon/ East News
Reese Witherspoon/ East News

Reese Witherspoon – „O kobietach, dla kobiet, z kobietami”

Najpierw głównie kojarzono ją z ról w komediach romantycznych, potem udowodniła, że równie dobrze sprawdza się w rolach dramatycznych. Reese Witherspoon chce docierać poprzez swoje filmy do milionów kobiet. I to jej się udaje.
Sylwia Arlak
15.05.2020

Niech was nie zwiedzie jej wygląd dziewczyny z sąsiedztwa i uśmiech nastolatki. Reese Witherspoon to dojrzała, mądra kobieta, która wie, czego chce i umie to osiągnąć. W ostatnich latach mogliśmy podziwiać ją u boku Nicole Kidman w  „Wielkich kłamstewkach” albo w serialu opowiadającym o czasach po #metoo  „The Morning Show” , w którym główną rolę zagrała Jennifer Aniston. Te dwie produkcje – choć oczywiście nie tylko one – pokazują, jak długą drogę przebyła 44-letnia aktorka od czasu  „Legalnej blondynki”.  Zdobywała fanów, grając w komediach romantycznych i kreując postaci słodkich dziewczynek, ale już wtedy, choćby właśnie rolą Elle Woods udowodniła, że potrafi tupnąć nogą. Dzisiaj najważniejsze dla niej jest, aby poprzez kolejne role przemawiać do kobiet na całym świecie i dodawać im odwagi do działania. Reese Witherspoon: ulubienica Ameryki Kiedy Reese zrozumiała, że reżyserzy najchętniej widzieliby ją w rolach słodkich, głupiutkich i młodziutkich bohaterek, zbuntowała się. Gdy kolejny raz zaproponowano jej niższą stawkę niż kolegom po fachu — powiedziała „dość”. Założyła własną wytwórnię filmową, Hello Sunshine i od tamtej pory działa na własnym warunkach. Już w 2006 roku – tuż po zdobyciu Oscara za rolę partnerki Johnny'ego Casha (w w tej roli Joaquin Phoenix), piosenkarki June Carter w filmie „Spacer po linie” – magazyn „Premiere” przyznał jej tytuł „najbardziej wpływowej aktorki w USA”. Dzisiaj jest nie tylko wpływowa, ale też jest jedną z najlepiej zarabiających aktorek w Hollywood. Po roli w „Wielkich kłamstewkach”  – serialu o przemocy w rodzinie i kobiecej solidarności – dostała tysiące wiadomości z...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„The Crown” bije rekordy popularności. Oto czego możecie nie wiedzieć o serialu Netfliksa

Za nami cztery sezony serialu Netfliksa „The Crown”. Sprawdźcie, jakie tajemnice kryje brytyjska superprodukcja.
Sylwia Arlak
24.11.2020

Opowiadający o brytyjskiej rodzinie królewskiej serial „The Crown” powrócił w listopadzie na platformę Netflix z czwartym (i jak do tej pory najbardziej emocjonującym) sezonem. Twórcy zaserwowali nam to, na co czekałyśmy najbardziej — historię księżnej Diany oraz premier Margaret Thatcher. Dzisiaj „zaglądamy” za kulisy „The Crown”. Oto czego mogłyście nie wiedzieć o superprodukcji: „The Crown” najdroższym serialem biograficznym w historii Tylko dwa pierwsze sezony „The Crown” kosztowały 130 milionów dolarów. Dopracowany w najmniejszym szczególe jest nie tylko najdroższym serialem Netfliksa, ale też najdroższym serialem biograficznym w historii! Widzowie serialu są starsi i zamożniejsi niż widzowie innych seriali Netfliksa Nielsen Media Research przeprowadziło w 2017 roku badanie dotyczące seriali Netfliksa. Wynika z niego, że 50 proc. widzów serialu ma ponad 50 lat (średnia wieku widzów platformy to 35), a 40 proc. widzów pochodzi z zamożnych rodzin (ich dochody przekraczają 100 tys. dolarów rocznie). Odgrywanie roli księżnej Diany było dla Emmy Corrin „przerażające” W wywiadzie dla magazynu „Glass” aktorka Emma Corrin opowiedziała o swoich wrażeniach z planu. „Wcielając się w księżną Dianę, musiałam wyłączyć wiele myśli w mojej głowie. Mówiły mi: »to jest ogromna rzecz. To przecież księżna, jak zamierzasz to zrobić? Co ludzie pomyślą?«. To było przerażające i nie sprzyjało dobrej pracy”. Czytaj też:   Emma Corrin to wykapana księżna Diana. Co wiemy o młodej aktorce z serialu „The Crown”? Twórca serialu chciał opowiedzieć o bulimii księżnej „Gdybyśmy tego nie zrobili, nie pokazalibyśmy złożoności charakteru byłej księżnej...

Czytaj dalej