Zabójca Johna Lennona, wyjaśnia, dlaczego to zrobił. Jego słowa szokują!
John Lennon i jego syn Sean, który w dniu śmierci ojca miał pięć lat. / East News

Zabójca Johna Lennona, wyjaśnia, dlaczego to zrobił. Jego słowa szokują!

Czterdzieści lat po śmierci Johna Lennona Mark Chapman mówi, dlaczego zastrzelił swojego idola. Powtarza, że zasłużył na karę śmierci. I przeprasza Yoko Ono.
Anna Zaleska
07.12.2020

8 grudnia 1980 roku Mark Chapman czekał na Johna Lennona, trzymając w ręku jego płytę „Double Fantasy”, na której kilka godzin wcześniej ex-Beatles złożył autograf. Dochodziła jedenasta w nocy, gdy muzyk razem z Yoko Ono podjechali pod apartamentowiec Dakota, w którym mieszkali. Wchodząc do budynku nie zauważyli człowieka, który krył się w cieniu. Nagle męski głos powiedział: „Pan Lennon?”. Muzyk odwrócił się i zobaczył mężczyznę celującego do niego z rewolweru. Chwilę potem padło pięć strzałów.

Idąca kilka kroków przed mężem Yoko Ono nie od razu zrozumiała, co się dzieje. Gdy zawróciła, Lennon już konał. Zaczęła przeraźliwie krzyczeć. Portier włączył alarm, podbiegł i próbował zatamować krew. Dwie minuty później na miejscu były policyjne radiowozy. Nie czekając na karetkę, policja zabrała umierającego do szpitala. Tymczasem sprawca zamachu stał oparty o mur i czytał powieść J.K. Salingera „Buszujący w zbożu”. Nie próbował uciekać. Gdy portier powiedział do niego: „Wiesz, co zrobiłeś?”, odrzekł: „Zabiłem Johna Lennona”. Policjanci zakuli go w kajdanki i zabrali na komisariat.

Lennon zmarł w szpitalu o godzinie 23.07. Reanimacja nie przyniosła rezultatów, stracił osiemdziesiąt procent krwi. W ciągu kilku godzin w miejscu, gdzie zginął, zebrały się tysiące pogrążonych w żałobie ludzi, by oddać mu hołd.

Wejście do Dakota Building. To tu 8 grudnia 1980 roku został zastrzelony John Lennon. / East News

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Kim był mężczyzna, który zstrzelił Johnna Lennona?

Chapman, gdy dokonał zamachu, miał 25 lat. Mieszkał na Hawajach, pracował jako konserwator w szpitalu psychiatrycznym (gdzie wcześniej się leczył), i był wielkim fanem Lennona. Już jako nastolatek używał środków halucynogennych. Potem zafascynowany Beatlesami, zapuścił włosy, słuchał ich muzyki i zaczął brać narkotyki. W wieku siedemnastu lat odwrócił się jednak od Beatlesów, oszalał na punkcie Chrystusa i pragnął zostać misjonarzem. Potem znów z kolei odwrócił się od chrześcijaństwa i ponownie fascynował się Beatlesami. Miał na koncie kilka prób samobójczych.

Do Lennona do tego stopnia chciał się upodobnić, że w 1979 roku ożenił się ze starszą od siebie Japonką, Glorią Hiroko. Jak pisze James Woodall w książce „John Lennon, Yoko Ono”, po ślubie Chapman zachowywał się coraz bardziej niezrozumiale. Zabronił żonie słuchać radia i czytać gazet, był agresywny, zaczął maniakalnie interesować się bronią.

Przygotowanie do zamachu

Istnieje teoria, według której decyzję o zamachu Chapman podjął po przeczytaniu książki Anthony'ego Fawcetta „John Lennon: One Day at a Time”. Obraz Lennona jako hipokryty śpiewającego o pokoju, równości, wzywającego do odrzucenia własności prywatnej, a w rzeczywistości zabiegającego o pieniądze, gromadzącego na koncie miliony dolarów, miał go osobiście mocno dotknąć.

Inna hipoteza sugerowała, że Chapmana rozgniewały ateistyczne poglądy muzyka i zdanie, że Beatlesi byli „bardziej popularni niż Jezus”. Pod koniec października 1980 roku złożył wniosek o pozwolenie na broń, kilka dni później kupił pięciostrzałowy rewolwer i 5 grudnia wyjechał do Nowego Jorku. Zameldował się kilka domów od Dakota Apartaments, gdzie mieszkał Lennon z żoną i pięcioletnim synem Seanem. Wszystko zaplanował w najdrobniejszych szczegółach.

Zabiłem, bo chciałem być sławny

Podczas ostatniego przesłuchania, które odbyło się we wrześniu tego roku, Chapman zaprzeczył wcześniejszym hipotezom o przyczynach zamachu. Oświadczył, że zabił Johna Lennona dla sławy. „Dokonałem na niego zamachu (…) bo był bardzo, bardzo, bardzo sławny, to był jedyny powód. Sam bardzo, bardzo, bardzo pragnąłem sławy, chwały”. I dodał: „On był niewiarygodnie sławny. Nie zabiłem go z powodu jego charakteru czy dlatego, jakim był człowiekiem. Miał rodzinę. Był ikoną. To, co mówił, do dziś pozostaje ważne. I to jest wspaniałe!”.

Czterdzieści lat po zamachu, stając po raz jedenasty przed komisją do zwolnień warunkowych w Nowym Jorku, Chapman mówi też: „Chciałbym powtórzyć, że przepraszam za zbrodnię, której się dopuściłem (…). Myślę, że to najgorsza zbrodnia, jakiej można dokonać na niewinnym człowieku. Chciałbym to mocno podkreślić. To było ekstremalnie samolubne. Przepraszam za cierpienie, które jej [Yoko Ono] zadałem. Myślę o tym bezustannie”.

John Lennon i Yoko Ono / East News

Choć korzysta z przysługującego mu prawa do ubiegania się o zwolnienie warunkowe, przyznaje, że godzi się z myślą, że być może pozostanie w więzieniu do końca życia. Sam uważa, że zasłużył na karę śmierci.

W 2015 roku Yoko Ono – po kolejnym wniosku Chapmana o warunkowe zwolnienie – powiedziała w wywiadzie, że żyje w ciągłym strachu na myśl o tym, że morderca jej męża może wyjść z więzienia. „Jeśli on zrobił to raz, może zrobić też po raz kolejny, zabić kogoś innego. To mogę być ja, to może być Sean [syn Lennona i Yoko Ono] czy ktokolwiek inny”.

Żona mordercy: „Od razu wiedziałam, że zrobił to mój mąż”

Chapman ma teraz 65 lat. Jego żona, pochodząca z Japonii Gloria Hiroko Chapman, wciąż z nim jest i regularnie odwiedza go w więzieniu, choć mieszka pięć tysięcy mil od celi męża. Przyjaciele i rodzina już czterdzieści lat temu namawiali ją do rozwodu, ale jako głęboko wierząca chrześcijanka zdecydowała się dotrzymać małżeńskich ślubów. Wcześniej fakt, że była ofiarą przemocy domowej, również nie skłonił jej do odejścia.

Gloria Hiroko Chapman potwierdza, że jedynym motywem męża było zyskanie sławy. Brytyjskiemu dziennikowi „The Mirror” mówiła, że dwa miesiące przed zamachem jej mąż był w Nowym Jorku. „Wrócił do domu przerażony, mówiąc mi, że aby zyskać sławę, planował zabić Lennona. Ale powiedział, że moja miłość go uratowała”. Gdy zdecydował się na kolejną podróż do Nowego Jorku, nie protestowała. Tłumaczył, że „potrzebuje czasu na przemyślenie swojego życia” i to pomoże ich małżeństwu. Kiedy w telewizji usłyszała wiadomość o zabójstwie ex-Beatlesa, wiedziała, że zrobił to jej mąż.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
John Lennon i Yoko Ono / East News

John Lennon i Yoko Ono: wiedźma, czarownica, złodziejka mężów!

Była najbardziej znienawidzoną kobietą na Wyspach Brytyjskich. Oskarżano ją o rozpad Beatlesów, opętanie Johna Lennona i wciąganie go w narkotyki. 40 lat po jego śmierci, gdy emocje ostygły, związek Johna Lennona i Yoko Ono wygląda już inaczej.
Anna Zaleska
09.10.2020

O tym, jak się poznali John Lennon i Yoko Ono, krążą legendy. Najpowszechniejsza – że John podczas wernisażu wystawy Yoko wszedł na drabinę i na zawieszonym przy suficie płótnie przez szkło powiększające zobaczył słowo „yes”. Ale w tej wersji nie zgadzają się daty i fakty. Bardziej prawdopodobna opowieść wygląda tak: w listopadzie 1966 roku J ohn Lennon wybrał się do galerii sztuki awangardowej Indica w Londynie, słysząc od znajomego, że jakaś dziewczyna będzie tam… nago siedzieć w torbie. „Pomyślałem, hm, wiesz…, o seksie”, opowiadał potem didżejowi BBC Andy'emu Peeblesowi. Tą dziewczyną okazała się 33-letnia artystka konceptualna Yoko Ono. Mało kto o niej wtedy jeszcze słyszał. Wcześniej mieszkała w Japonii i Nowym Jorku, miała już drugiego męża, a na koncie niewiele sukcesów. Liczyła, że pobyt w Londynie odmieni jej życie. Póki co mówiło się o jednym z jej performansów, gdy uczestnicy wielkimi nożyczkami odcinali po kawałku fragmenty jej czarnej sukienki, aż Yoko została zupełnie naga. John Lennon i Yoko Ono – początki miłości Gdy John Lennon przyjechał do galerii, Yoko Ono podeszła do niego i wręczyła mu kartkę ze słowem „Oddychaj”. Podobno nie wiedziała, kim są Beatlesi. Ale wspólny znajomy powiedział jej, kim jest Lennon, określając go jako „bardzo bogatego”. Zwróciła uwagę, że jest przystojny, miły i „chyba też czuły”. Minęło kilka miesięcy zanim znów się spotkali, też na otwarciu wystawy. Kiwnęli do siebie głowami i uśmiechnęli się z daleka. Wkrótce potem do Lennona zaczęły jednak przychodzić dziwne kartki od Yoko Ono. Pisała na nich: „Tańcz”, „Oddychaj”, „Obserwuj świat aż do świtu”, „Jestem chmurą, szukaj mnie na niebie”. Potem poprosiła go...

Czytaj dalej
Amy Schumer i Chris Fischer
Ślub Amy Schumer i Chrisa Fischera odbył się w lutym 2018 roku w Malibu. Fot. @amyschumer

Amy Schumer i Chris Fischer: Kiedy zdiagnozowano u niego autyzm, pokochała go jeszcze mocniej

W ciągu zaledwie trzech lat związku przeszli drogę, na którą inne pary potrzebują dekad. Ale ta miłość przetrwa każde trudności.
Magdalena Żakowska
04.12.2020

Amy Schumer, najsłynniejsza amerykańska stand uperka, gwiazda filmów „Wykolejona” i „Jestem taka piękna”, długo przekonywała nas w swoich skeczach i filmach, że nie interesują jej trwałe związk i, bo faceci to – używając jej języka – kompletni frajerzy. Chętnie opowiadała o swoich kompromitujących łóżkowych przygodach, aby udowodnić tezę, że mężczyźni traktują kobiety przedmiotowo, że nie szukają kobiet o interesującej osobowości, czy poczuciu humoru, tylko szczupłej sylwetce i ładnej buzi. I rzeczywiście, bardzo długo była singielką. A potem sprawy potoczyły się błyskawicznie. Biorę ślub. Wpadniesz? W Hollywood związki zaczynają się równie szybko, co kończą, ale w tym wypadku szybki był tylko początek. Amy Schumer poznała Chrisa Fischera, szefa kuchni, który prowadzi rodzinną farmę Beetlebung Farm na wyspie Martha's Vineyard, zimą 2017 roku, a już rok później została jego żoną. „ Jego oświadczyny były dziwne , bo oświadczył mi się rano, a o tej porze oświadczają się tylko emeryci” – opowiadała w programie „Growing” (Netflix). „Na oczach miałam opaskę do spania, a w uszach stopery, kiedy wszedł do pokoju i rzucił mi pudełko z pierścionkiem. Powiedział „Kupiłem ci to. Czy mam uklęknąć?”. Odpowiedziałam, że chyba nie i chwilę później znowu zasnęłam”.  Decyzję o ślubie podjęli dosłownie na kilka dni przed ceremonią. Amy rozesłała zaproszenia SMS-ami: „Biorę pojutrze ślub. Wpadniesz?”. Spora część gości nie wiedziała nawet kim jest pan młody, bo para długo ukrywała swój związek. Amy żartowała nawet w trakcie ślubu. „Masz takie szczęście, że mnie znalazłeś” – powiedziała do Chrisa przyjmując od niego obrączkę. I trudno się z nią nie zgodzić, zwarzywszy na...

Czytaj dalej
birkin
Fot. Newspix

Jane Birkin i Serge Gainsbourg: Byli szaleńczo zakochani, kiedy podbili świat zmysłową piosenką „Je t'aime, moi non plus"

Był od niej dwa razy starszy. Dwa razy rozwiedziony, ale zakochali się bez pamięci. Nagrali miłosną piosenkę „Je t’aime, moi non plus”, tak erotyczną, że wielu krajach zakazano jej grać. Jane Birkin i Serge Gainsbourg wytrzymali ze sobą 12 lat.
Dorota Szuszkiewicz
28.11.2020

Byli jedną z najbarwniejszych i najbardziej skandalizujących par francuskiej bohemy XX wieku. Jane Birkin i Serge Gainsbourg poznali się w końcu lat 60. Ona była wtedy nikomu nieznaną angielską aktoreczką. On – legendą artystycznego Paryża. Mówiło się, że podniósł piosenkę do rangi sztuki. Ona dużo młodsza, ale i bardziej poukładana życiowo, była dla niego córką i matką. Wytrzymała z nim – geniuszem i alkoholikiem – 12 lat. Ale kochać go nie przestała nigdy. Ich pierwsze spotkanie wróżyło raczej katastrofę i wyglądało tak: Paryż, 1969 r., casting do filmu „Slogan”. Ona bez pieniędzy, przyjmuje propozycję udziału w zdjęciach próbnych z desperacji. Ma 20 lat, malutką córeczkę, za sobą rozwód i erotyczną rólkę w„Powiększeniu” Antonioniego. Nie zna słowa po francusku, i to ją przeraża. On, tak brzydki, że aż piękny, jest dwa razy starszy, dwa razy rozwiedziony, ma dwójkę dzieci, a za sobą liczne romanse z najpiękniejszymi kobietami. Jest poetą, muzykiem i autorem utworów, które śpiewała sama Juliette Greco. Sławę we Francji przyniósł mu nie tylko niewiarygodny talent, ale też arogancki, prowokacyjny sposób bycia, alkoholowe ekscesy, skandale i cynizm. No i pełen namiętności związek z Brigitte Bardot. Mają zagrać w filmie zakochaną w sobie parę. On chce, aby wystąpiła z nim Marisa Berenson, arystokratyczna i pełna klasy, a nie jakaś niewydarzona, nikomu nieznana Angielka , o której on też nigdy nie słyszał. Cóż, ona też o nim nie słyszała i uparcie mówi do niego monsieur Bourguignon (czyli pan Burgundzki, co kojarzy się tylko z wołowiną w tym stylu), bo,]jak twierdzi, to było jedyne francuskie nazwisko, jakie obiło jej się o uszy. Boi się go. Jest arogancki i niemiły. Ale i fascynujący. Kręcą scenę w łazience, on...

Czytaj dalej
Wisława Szymborska
mat. prasowe

Wisława Szymborska, Ichna, Wisełka: „Czasami jestem podobna do siebie, a czasami nie”

Wisława Szymborska, pierwsza dama polskiej poezji, nie chciała opowiadać o swoim życiu i nie lubiła, gdy się o niej rozpisywano. Wolała, żeby mówiły za nią jej wiersze.
Sylwia Arlak
24.11.2020

O tym, że otrzymała nominację do literackiej Nagrody Nobla, dowiedziała się od dziennikarzy (była wówczas jedyną noblistką w historii, która poznała werdykt jeszcze przed oficjalnym komunikatem). Wypoczywała w pensjonacie Astoria w Zakopanem, gdy odwiedzili ją znajomi reporterzy. „Fotograf Adam Golec — już po ogłoszeniu wiadomości — uwiecznił na wspaniałych zdjęciach nieoficjalny wizerunek świeżo upieczonej noblistki: naprawdę zaskoczonej, roześmianej, z papierosem w ręce i z włosami w nieładzie. (…) Wisława Szymborska wyszła do dziennikarzy w rozciągniętym białym swetrze i w malinowej spódniczce wątpliwej urody. Była na wakacjach i stroje miała wakacyjne” — czytamy w książce Joanny Gromek-Illg „Szymborska. Znaki szczególne. Biografia wewnętrzna”. W 1996 roku wraz z upragnionym Noblem przyszła sława, która dla Szymborskiej była utrapieniem. „Dla niechętnie udzielającej się publicznie poetki szczególnie męcząca była rosnąca z dnia na dzień popularność. Stała się znana i rozpoznawalna, jej zdjęcia publikowały gazety, w telewizji co rusz pojawiały się poświęcone jej materiały, radio nadawało jej wiersze czytane przez popularnych aktorów. Jednym słowem — była sławna, jak gwiazdy filmowe w latach jej młodości, dla niektórych była » celebrytką « , ale też wiele osób nieczytających na co dzień poezji zachwyciło się jej wierszami” — pisze w swojej książce Gromek-Illg. Ludzi jednak interesowało też życie prywatne poetki. Chcieli wiedzieć, czy ma męża i dzieci. A jeśli nie, dlaczego? Jak mieszka i co robi w czasie wolnym? W miesiąc musiała udzielić więcej wywiadów, niż przez całe dotychczasowe życie. Jej przyjaciele z uśmiechem mówili o „tragedii sztokholmskiej”. Szymborska odetchnęła z ulgą, gdy po...

Czytaj dalej