Co nowego na Netflixie w czerwcu? Wielki powrót kultowego serialu i wyczekiwana premiera
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Co nowego na Netflixie w czerwcu? Wielki powrót kultowego serialu i wyczekiwana premiera

Wszyscy czekamy na powrót niemieckiego dreszczowca „Dark”. Nowe odcinki zobaczymy już pod koniec czerwca. Ale to niejedyna propozycja Netflixa, którą warto śledzić w najbliższych tygodniach.
Sylwia Arlak
26.05.2020

Końcówka czerwca –  właśnie wtedy pojawi się trzeci i zarazem ostatni sezon serialu „Dark”. Niemiecki dreszczowiec pełen tajemnic (nieraz porównywany z równie dobrym, chociaż zupełnie innym „Stranger things”) to obecnie jedna z najpopularniejszych produkcji Netflixa. Historia zaczyna się, gdy w miasteczku Winden ginie dwójka dzieci. Z każdym odcinkiem jest coraz ciekawiej, mroczniej i zupełnie nieprzewidywanie. Twórcy serialu zapowiadają, że trzeci sezon będzie jednocześnie ostatnim – i choć będzie nam brakowało dalszych przygód Noego i reszty bohaterów, jesteśmy ciekawi, do czego doprowadzi nas wielki finał. 

Wiemy też, kiedy pojawi się czwarty i ostatni sezon serialu „Trzynaście powodów”. W pierwszym sezonie Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostają trzynaście nagrań magnetofonowych, na których dziewczyna wyjaśnia powody swojej decyzji. W drugim sezonie widzimy, jak decyzja Hannah wpłynęła na pozostałych bohaterów. Życie każdego z nich mocno się komplikuje. W trzecim dochodzi do nowej zbrodni. Czwarty sezon, który zadebiutuje na Netfliksie 5 czerwca, jeszcze bardziej skomplikuje losy bohaterów.

Od 12 czerwca na platformie zadebiutuje też „W głębi lasu” – adaptacja bestsellerowego thrillera Harlana Cobena o tym samym tytule. Kolejny — po „1983” — polski serial na Netflixie, przedstawia losy warszawskiego prokuratora, Pawła Kopińskiego. Mężczyzna nie może otrząsnąć się po stracie ukochanej siostry. Ta zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach podczas letniego obozu w lesie. Po latach, w tym samym lesie, ktoś niespodziewanie odnajduje szczątki. Czy należą do siostry głównego bohatera? Tego dowiemy się już wkrótce.

W najbliższych tygodniach zobaczmy też kolejne odcinki czwartego sezonu „Rick i Morty” (od 16 czerwca) oraz kontynuację drugiego sezonu „Wyborów Paytona Hobarta”.

Bermudy na 5 sposobów!

Film czy serial — po co wybierać?

Ale Netflix to nie tylko seriale. Już 1 czerwca na platformie obejrzymy nominowaną do Oscara „Zimną wojnę”. Film Pawła Pawlikowskiego to historia wielkiej i burzliwej miłości na tle zimnej lat 50. ubiegłego wieku. Wspaniałe role Joanny Kulig i Tomasza Kota, utorowały aktorom drogę do międzynarodowej kariery. Tego samego dnia na platformie pojawi się też film „Oszukana” z Angeliną Jolie w roli głównej. To przejmująca historia matki, która zrobi wszystko, aby odnaleźć zaginionego syna. Również 1 czerwca obejrzymy przejmujący romans z Charlize Theron i Keanu Reevesem. „Słodki listopad” to historia nowojorskiego biznesmena Nelsona, który zakochuje się w Sarze. Pech chce, że dziewczyna co miesiąc zmienia partnerów. Kiedy zakochuje się w bohaterze granym przez Keanu, stara się o nim zapomnieć.

Dla tych, którzy od dramatów wolą horrory, Netflix także ma ciekawe propozycje: już 5 czerwca dostępny będzie film „Oszukać przeznaczenie”. Bohaterowie cudem unikną śmierci w katastrofie lotniczej. Okazuje się jednak, że śmierć była im pisana. Po kolei zaczynają ginąć w nieszczęśliwych wypadkach.

Netflix przygotował też niemałą niespodziankę dla fanów Johnny’ego Deppa. W czerwcu obejrzymy aż cztery nowe filmy z udziałem aktora. Horror Romana Polańskiego „Dziewiąte wrota” (od 1 czerwca) opowiada o Borisie Balkanie, który kolekcjonuje stare książki o szatanie. Wokół bohatera dzieją się dziwne rzeczy. „Beksa” (od 1 czerwca) to z kolei musical o chłopaku „z marginesu”, który zakochuje się w dziewczynie z dobrego domu. W „Las Vegas Parano” (od 1 czerwca), bohater grany przez Deppa wyrusza w podróż pełną alkoholu, narkotyków i pięknych kobiet. „Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda” (od 13 czerwca) to kolejna część serii fantasy, opartej na książkach J.K. Rowling. Johny Depp gra tu Gellera Grindelwalda, któremu udaje się zbiec z więzienia. Potężnego czarodzieja może pokonać tylko Dumbledore (Jude Law) z pomocą Newta Scamandera (Eddie Redmayne).

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Kinowe hity na małym ekranie – w czerwcu na HBO rewelacyjne nowości!

Wśród nowości HBO na czerwiec znajdziemy wielkie hity filmowe: „Gdzie jesteś, Bernadette?”, „Czarownica 2” i nowe odcinki naszych ulubionych seriali. Znajdzie się też coś dla miłośników kina niezależnego.
Sylwia Arlak
26.05.2020

Już 1 czerwca w HBO pojawi się gorąca nowość — film „Czarownica 2” z Angeliną Jolie, Michelle Pfeiffer oraz Elle Fanning w rolach głównych. Akcja rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach z pierwszej części. Aurora chce wyjść za mąż i zamieszkać w zamku przyszłego męża. Niestety na jej drodze staje kolejny wróg… W połowie czerwca (a dokładnie 14) obejrzymy film „Bliźniak”. O czym opowiada? To historia elitarnego zabójcy, który zostaje niespodziewanie zaatakowany przez tajemniczego mężczyznę. Co więcej, okazuje się on jego...klonem. Typowe kino rozrywkowe, w którym podwójną rolę gra Will Smith. 21 czerwca na platformie HBO pojawi się również komediodramat z Cate Blanchett w roli głównej. „Gdzie jesteś, Bernadette?” to słodko-gorzka opowieść o kobiecie, która pewnego deszczowego dnia znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Zadowoleni będą miłośnicy „Zombieland” — 28 czerwca na HBO obejrzymy drugą odsłonę serii „Zombieland. Kulką w łeb”. Tego samego dnia pojawi się propozycja dla miłośników kina grozy. Morderstwo, przerażająca zjawa i nawiedzenia — takie jest „Topielisko. Klątwa La Llorony”, część uniwersum „Obecności”. Nie zabraknie także  kina międzynarodowego. 1 czerwca na platformie obejrzymy hiszpański komediodramat „El Cuento de las Comadrejas”. Bohaterowie to czwórka seniorów mieszkających razem w wiejskiej posiadłości. Ich życie skomplikuje się, gdy pewna para podstępem będzie chciała namówić ich do sprzedaży domu. Warto obejrzeć „Jaskółki nad Kabulem” (od 13 czerwca) — poruszającą animację o dwójce zakochanych w okupowanym przez Talibów Kabulu. Z kolei 21 czerwca pojawi się izraelski...

Czytaj dalej
East News

Tego o Harrym Potterze nie wiedział nikt! J.K. Rowling po latach zdradza sekret

Choć od premiery ostatniej książki z serii o Harrym Potterze minęło 13 lat (uwierzycie?), fani wciąż interesują się czarodziejem z blizną. Ich ciekawość co jakiś czas podsyca sama autorka, J.K. Rowling.
Sylwia Arlak
25.05.2020

Kilka dni brytyjska pisarka zdradziła prawdziwe miejsce „narodzin” bohatera. Dotychczas za miejsce narodzin Harry'ego Pottera uznawaliśmy szkocki Edynburg, ale autorka serii powieści o przygodach czarodzieja z blizną, ujawnia po latach, że wszyscy byliśmy w błędzie. Pierwsze strony „Harry'ego Pottera” powstawały w mieszkaniu przy 94 St. John's Road w południowo-zachodnim Londynie. J.K. Rowling obala mity na temat „Harry'ego Pottera” „To jest prawdziwe miejsce narodzin Harry’ego Pottera. Wynajmowałam pokój w mieszkaniu nad ówczesnym sklepem sportowym” — pisze Rowling na Twitterze. Pisarka odpowiedziała w ten sposób na wiadomość jednego z fanów, który zamieścił on na Twitterze zdjęcie kawiarni w Edynburgu The Elephant House. Na stronie internetowej lokalu możemy przeczytać, że „to miejsce inspiracji dla pisarzy takich, jak J.K.Rowling, którzy siedzieli i pisali swoje powieści na zapleczu, spoglądając na edynburski zamek”. Fan poprosił Brytyjkę o wyjaśnienie prawdy – i wtedy poznaliśmy prawdę o pierwszych zdaniach bestsellerowej serii: „Kiedy po raz pierwszy poszłam do kawiarni The Elephant House, pisałam już od kilku lat. Zaczęłam tworzyć „Pottera” w moim mieszkaniu, choć faktycznie część książki powstała w tym lokalu” — napisała pisarka. Z kolei na sam pomysł napisania serii wpadła w pociągu relacji Manchester-Londyn. „Od zawsze bawi mnie pomysł, że Hogwart był bezpośrednio inspirowany pięknymi miejscami, które widziałam lub odwiedziłam. To dalekie od prawdy” — przyznaje Rowling. Kolejny mit do obalenia? Jeden z fanów czarodzieja zamieścił na Twitterze zdjęcie księgarni Livraria Lello w Porto w Portugalii, która rzekomo miała inspirować pisarkę przy...

Czytaj dalej
Scarlett Johansson
East News

Jest ikoną na miarę Marilyn Monroe – tylko wybiera lepsze filmy. Sezon na Scarlett trwa

Najlepiej zarabiająca aktorka wszech czasów. W 2020 była nominowana do Oscarów za „Historię małżeńską” i „Jojo Rabbit”. Właśnie mieliśmy ją oglądać w „Czarnej Wdowie”, ale premierę przełożono na listopad.
Magdalena Żakowska
22.05.2020

Lubię brutalne kino. Takie smakuje mi najbardziej”, mówi Scarlett i bynajmniej nie ma na myśli serii „Avengers”. „Wiecie, o co mi chodzi? O prawdziwą brutalność w pokazywaniu emocji, uczuć, tego, co skrywamy i czego się wstydzimy. Takie scenariusze to dla aktora prawdziwe bogactwo. I właśnie takie kino chcę robić. Brzydkie, krępujące, fascynujące. Reszta to puch marny”. Mowa oczywiście o „Historii małżeńskiej”, ale równie bezkompromisowym kinem jest film „Jojo Rabbit”, w którym wciela się w matkę chłopca należącego do Hitlerjugend, która ukrywa w domu żydowską dziewczynkę. „Matka hitlerowca? Musiałam to zagrać”, żartowała, nawiązując do swoich żydowskich korzeni.  Pierwszy z tych filmów przyniósł jej zachwyt krytyków i przypomniał nam, że jest genialną aktorką dramatyczną. Drugi pokazał, że fantastycznie sprawdza się także w rolach komediowych i nie boi się kontrowersyjnych projektów.  Sofia Coppola, Spike Jonze i nowa Marilyn Monroe Każda z nas ma zapewne swój najważniejszy film ze Scarlett Johansson w roli głównej. Dla większości będzie to „Między słowami” w reżyserii Sofii Coppoli, gdzie stworzyła wzruszający duet z Billem Murrayem i udowodniła, że jest wielką aktorką młodego pokolenia. W pierwszej scenie tego filmu widzimy zbliżenie na pupę Scarlett. Na tak przewrotny pomysł mogła wpaść tylko kobieta – chociaż 18-letnia wówczas aktorka gra tu młodą, piękną, seksowną i znudzoną podróżowaniem żonę zdolnego reżysera, to ani przez sekundę nie traktujemy jej jak „fajnej pupy”. Chociaż jej problemy mogą wydawać się nam banalne i głupie – kto nie chciałby spędzić kilku tygodni w Japonii?! – to od początku widzimy w niej samotnego człowieka. I właśnie to...

Czytaj dalej