Co będziemy czytać jesienią? 8 tytułów na najbliższe tygodnie – najlepsze premiery
mat. prasowe

Co będziemy czytać jesienią? 8 tytułów na najbliższe tygodnie – najlepsze premiery

Nowy zbiór felietonów Masłowskiej, wielki powrót Pawła Huelle albo świetna powieść finalisty National Book Award? Co czytamy w najbliższym czasie?
Anna Zaleska
25.10.2020

Tej jesieni nie wychodzimy z domu, ale za to czytamy znakomite nowości. Zarówno jeśli chodzi o powieści, jak i literaturę non-fiction jest w czym wybierać, każda z wybranych przez nas ośmiu pozycji jest warta zarwanej nocy. Co polecamy? 

1. Tajemnica porzuconego dziecka: „Każdy”, Salvatore Scibona

Salvatore Scibona – nazwisko, które warto znać z trzech co najmniej powodów. Po pierwsze, to amerykański pisarz włosko-polskiego pochodzenia. Po drugie, finalista National Book Award. Po trzecie, jego powieść „Każdy” to rzecz znakomita. Jest rok 2010. Na lotnisku w Hamburgu z toalety wychodzi kilkuletni chłopiec – bez dokumentów, bagażu, ze zwitkiem dolarów – i bezskutecznie szuka taty. Wyjaśnienie zagadki małego Janisa to rozdzierająca serce historia o tym, co wojna robi z mężczyznami. 

książki na jesień
mat. prasowe

„Każdy”, Salvatore Scibona, tłum. Jerzy Kozłowski, Znak

2. Dzisiejsze czasy: „Jesień”, Ali Smith

Elisabeth można by uznać za dosyć typową 30-latkę: pracuje jako asystentka na umowę zlecenie bez stałych godzin pracy (co jej matka określa jako „realizowanie swoich marzeń”), wciąż tkwi w wynajmowanym studenckim mieszkaniu, prawie wszystko jest dla niej za drogie.

książki na jesień
mat. prasowe

Największą wartością w jej życiu staje się przyjaźń ze starszym mężczyzną, z którym połączyła ją wrażliwość i miłość do literatury i sztuki. Słodko-gorzka, pełna celnych obserwacji opowieść o życiu w postbrexitowej Wielkiej Brytanii. 

„Jesień”, Ali Smith, tłum. Jerzy Kozłowski, W.A.B.

3. Świat pod kontrolą: „Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu 2”, Dorota Masłowska

Pierwszy tom tekstów Doroty Masłowskiej „Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu” był literackim wydarzeniem. Nie inaczej zapowiada się tom drugi. Tu zmieściły się zapisy z podróży do Hawany i Szanghaju, refleksje na temat udziału w kursie szycia, wizyty w lokalnym oddziale Poczty Polskiej, a także obrazki z życia w  cieniu COVID-19 i odpowiedź Masłowskiej w #Hot16Challenge. Świat gwałtownie się zmienia, ale autorka „Wojny polsko-ruskiej” w niezmiennie świetnej formie.

książki na jesień
mat. prasowe

„Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu 2”, Dorota Masłowska, Wydawnictwo Literackie

4. Portret niepokorny: „Biografia. Bruno. Epoka genialna”, Anna Kaszuba-Dębska

„Nic, co smutne w życiu ludzkim, nie było mu odmówione”, pisała po śmierci Brunona Schulza jego przyjaciółka Józefina Szelińska. Ale nowa biografia pisarza autorstwa Anny Kaszuby-Dębskiej to wielobarwny portret człowieka, który był wielbicielem kobiet, wyjątkowym artystą i geniuszem awangardy, choć niektórzy widzieli w nim raczej szerzyciela pornografii, a uczniowie mówili o nim: „Trochę wariat, ale byczy chłop”. To też fascynująca opowieść o przedwojennym Drohobyczu i życiu bohemy artystycznej. 

książki na jesień
mat. prasowe

„Biografia. Bruno. Epoka genialna”, Anna Kaszuba-Dębska, Znak

5. Co się wydarzyło w Vardo: „Kobiety z Vardo”, Kiran Millwood Hargrave

Gdy w norweskiej miejscowości Vardø w XVII wieku podczas sztormu giną wszyscy mężczyźni, kobiety przejmują ich obowiązki. Wypływają na połowy, oprawiają skóry reniferów, walczą z surową przyrodą. Władze są tym jednak zaniepokojone. Do wioski przybywa łowca czarownic, by oskarżyć kobiety o czary i przywrócić światu właściwy mu porządek.

książki na jesień
mat. prasowe

Niewiele trzeba, by zostać posądzoną o konszachty z diabłem. Świetna powieść została oparta na prawdziwych wydarzeniach, w których efekcie 91 osób zostało spalonych na stosie. 

„Kobiety z Vardo”, Kiran Millwood Hargrave, tłum. Jędrzej Polak, Znak Literanova

Jesienny wieczór z książką? Oto pozycje na każdy nastrój. Jedną z nich szczególnie polecamy!

6. W sieci kłamstwa: „Burzliwe czasy”, Mario Vargas Llosa

Laureat Nagrody Nobla w nowej powieści „Burzliwe czasy” wraca do wydarzeń, które w latach 50. wstrząsnęły Gwatemalą. Demokratycznie wybrany prezydent Jacobo Árbenz podjął wtedy próbę zmodernizowania kraju. Zaniepokojona wizją reform społecznych korporacja United Fruit z pomocą cynicznego PR-owca doprowadziła do oskarżenia go o szpiegostwo na rzecz ZSRR i w rezultacie do obalenia rządu.

książki na jesień
mat. prasowe

Mieszając historię z fikcją, Llosa pokazuje walkę o władzę, w której głównymi narzędziami są fake news, manipulacje i ludzkie namiętności. 

„Burzliwe czasy”, Mario Vargas Llosa, tłum. Marzena Chrobak, Znak

7. Owoce melancholii: „Owoce wiśni”, Osamu Dazai

Osamu Dazai należy do najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku. Dekadent, którego naznaczone bólem i melancholią teksty stały się kultowe. W zbiorze opowiadań „Owoce wiśni” dużo jest wątków autobiograficznych, nawiązań do bujnego życia towarzyskiego i dramatycznych miłości, które wielokrotnie skłaniały pisarza do prób samobójczych.

książki na jesień
mat. prasowe

Do czytelników swoich opowiadań Dazai pisał: „Kiedy je przeczytasz, nic nie poprawi się w Twoim życiu, nie staniesz się kimś wybitnym. Niczym się nie staniesz. Dlatego za bardzo ich nie polecam”. 

„Owoce wiśni”, Osamu Dazai, tłum. Katarzyna Sonnenberg-Musiał, Czytelnik

8. Mistrz powraca:  „Talita”, Paweł Huelle

Pierwsza od lat książka Pawła Huellego to literatura tej klasy, z jaką rzadko dziś mamy do czynienia. W zbiorze 12 opowiadań pisarz patrzy na miłość i śmierć, pyta o grzech i możliwość jego odkupienia, na nowo interpretuje biblijne opowieści i historie z przeszłości, ale jest też bacznym obserwatorem dzisiejszego życia.

książki na jesień
mat. prasowe

 

W otwierającej tom „Talicie” pisarz sięga po biblijną opowieść o wskrzeszeniu z martwych córki Jaira. Oto do domu, w którym za chwilę odbędą się modły przy trumnie 12-latki, przybywa tajemniczy mnich. Czy dziś jesteśmy gotowi przyjąć cud? 

 „Talita”, Paweł Huelle, Znak

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Iza Kuna
Iza Kuna. Fot. @iza_kuna

Iza Kuna: Porozmawiajmy o menopauzie

Nieważne, ile razy usłyszałabym dziś, że jestem wspaniała, piękna, sexy. I tak patrzę na siebie w lustrze i widzę, że się zmieniam. Starość jest źle wymyślona – mówi Iza Kuna.
Magdalena Żakowska
25.10.2020

25 listopada skończy 50 lat. Ale nie usłyszycie od niej: „Wiek to tylko liczba, nie ma dla mnie znaczenia”, albo „Nie czuję się, jak pięćdziesiątka”. Otwarcie i szczerze mówi o tym, jak zmienia się jej ciało, podejście do życia i dlaczego tak ważne jest, abyśmy się wspierały i wymieniały swoje doświadczenia na każdym etapie życia. A przy okazji pokazuje, że życie nie kończy się wraz z menopauzą. Iza Kuna gra dziś więcej niż kiedykolwiek – w kinie, serialach i teatrze. A już wiosną ukaże się jej nowa książka! Magdalena Żakowska: I znowu lockdown. Właśnie odwołano premierę „Listów do M. 4”, w których grasz, zamykają się teatry i kolejne plany filmowe. Jak się czuje w tym wszystkim aktorka? Iza Kuna: Tak, jak każdy – walczę o przetrwanie i próbuję odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Spektakle, w których gram zostały odwołane – zarówno „Wstyd” w Teatrze Współczesnym, jak i „Ludzie inteligentni”, których gramy w Małej Warszawie. Na planach filmowych trwa walka, żeby pomimo pandemii pracować. Udało nam się skończyć „Nieobecnych”, dzisiaj byłam na zdjęciach do serialu „Lepsza połowa”, ale w każdej chwili możemy mieć przerwę. „Polot” wszedł właśnie do kin, ale bez oficjalnej premiery. Ale przede wszystkim jestem mamą chłopca, który się uczy, córki, która się uczy i  partnerką lekarza, który w pandemii pracuje w szpitalu jednoimiennym i wykonuje dużo ważniejszą pracę niż ja (Marek Modzelewski – przyp. red.) , wreszcie nauczycielką, bo wykładam w warszawskiej Akademii Teatralnej. Dużo rzeczy do ogarnięcia. Pięćdziesiątka – magiczna granica Jak się motywujesz? Staram się robić to, czego w normalnej sytuacji bym nie zrobiła....

Czytaj dalej
newton
PAP/DPA

„Miłość? To tylko kilka liter”. Wielki fotograf,  Helmut Newton i jego jedyna miłość: June

Mówił, że w życiu liczą się seks i dobra zabawa. Ale to nieprawda. Dla niego liczyła się fotografia, a zaraz po niej... żona. June i Helmut Newton spędzili razem 56 lat. Szczęśliwych!
Dorota Szuszkiewicz
25.10.2020

13 listopada do kin wejdzie  film „Piękno i bestia” o legendarnym fotografie mody Helmucie Newtonie. W dokumencie opowiadają o nim jego gwiazdy i modelki m.in. Catherine Deneuve, Claudia Schiffer, Grace Jones, Isabella Rossellini. Newton lubił seksualizować swoje modelki, ale nawet rozebrane czy w kajdankach nie wyglądały na ofiary. Były piękne i silne. Taka też była jego żona – June. Ale kiedy się w niej zakochał, od razu zaznaczył, że fotografia będzie jego pierwszą miłością. Ona może być drugą. I że nie znosi odpowiedzialności. I myśli tylko o sobie. Jak to możliwe, że spędzili razem szczęśliwych 56 lat? Helmut Newton urodził się w 1920 w Berlinie, jako Helmut Neustädter, w bogatej żydowskiej rodzinie. Mieszkał w 10-pokojowym apartamencie otoczony liczną służbą i kolejnymi opiekunkami. Matka stroiła go jak lalkę – w piękne ubrania z miękkiego aksamitu – i strzygła na pazia. Kiedy poszedł do szkoły, stał się obiektem kpin kolegów. Z powodu zbyt dziewczyńskiego wyglądu, ale też dlatego, że jako jedyny przyjeżdżał do szkoły samochodem z własnym szoferem. W wieku 12 lat za trzy i pół marki kieszonkowego kupił pierwszy aparat fotograficzny. W wieku 16 lat porzucił szkołę i zaczął praktykę u znanej berlińskiej fotograficzki mody Elsy Neuländer-Simon – Yvy. Dziewictwo stracił jako 14-latek i od tej pory seks i fotografia stały się sensem jego życia. Z Berlina, uciekając przed hitlerowcami, wyjechał w 1938 roku do Singapuru. Rodzice popłynęli kilka miesięcy później do Ameryki Południowej. Ojca już nigdy nie zobaczył, Neustädter senior zmarł wkrótce po opuszczeniu Niemiec. Żyć jak w Hollywood W Singapurze Helmut był, jak wspomina, żigolakiem. Miał 18 lat, wdał się w romans z 34-letnią rozwódką Josette Fabien, właścicielką agencji reklamowej. Pomogła mu...

Czytaj dalej
Orina Krajewska

Inspirujące książki i filmy na jesień, które poleca Orina Krajewska

Nie trzeba jej przedstawiać. Orina Krajewska jest chodzącą reklamą zdrowego i mądrego życia. Oto książki i filmy, które ją ostatnio inspirują.
Magdalena Żakowska
18.10.2020

Chociaż z zawodu jest aktorką, życie pchnęło ją w inną stronę. Po śmierci mamy, Małgorzaty Braunek, zajęła się promocją holistycznego podejścia do zdrowia. Jest prezeską Fundacji „Bądź”, autorką książki „Holistyczne ścieżki zdrowia” i ekspertką w dziedzinie zdrowego życia. Co roku wraz z Fundacją „Bądź” organizuje kongres medycyny integralnej (19 listopada). Prywatnie praktykuje jogę, zgłębia tajniki tradycyjnej medycyny chińskiej i ajurwedy. Ale nie zrezygnowała z aktorstw a – możecie oglądać ją m.in. w serialu „Barwy szczęścia”. W trakcie pandemii wystąpiła w filmie krótkometrażowym swojego brata, Xawerego Żuławskiego, który powstał na zamówienie stacji HBO w ramach antologii „W domu”. Specjalnie dla „Urody Życia” Orina Krajewska poleca najciekawsze książki i filmy, które zachwyciły i zainspirowały ją w tym roku. Ken Wilber „Śmiertelni nieśmiertelni”   Najpiękniejsza opowieść o miłości i głębokim porozumieniu. Świadectwo tego, jak można wspólnie przechodzić przez ciężkie chwile. Jednocześnie to książka-kompendium na tematy związane z rozwojem duchowym. dr Suhas Kshirsagar „Naturalny rytm dobowy”   Książka wyjaśniająca dlaczego, działając w zgodzie z naturalnym rytmem organizmu, będziemy zdrowsi. Bardzo przystępny zestaw wskazówek, co, o jakiej porze i dlaczego. Połączenie perspektywy naukowej i ajurwedyjskiej. Doceniam ze względu na prostotę przekazu. Tę książkę można mieć zawsze przy sobie.  Katarzyna Nosowska „Powrót z Bambuko”   Mądra, bezpośrednia, zabawna. Wszystko w jednym. Każdy felieton Nosowskiej zostawia coś, jakiś ślad. Po każdym musiałam robić przerwę na przemyślenie, jak ten poruszony temat ma się u mnie...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„Titanic”, „Lektor”, „Marzyciel”… – najważniejsze filmy i role Kate Winslet

Zanim zobaczymy Kate Winslet na ekranach kin u boku Saoirse Ronan w melodramacie „Ammonite”, przypomnijmy sobie najlepsze produkcje z jej udziałem. Jest z czego wybierać!
Sylwia Arlak
18.10.2020

Sześć nominacji do Oscara i jedna statuetka na koncie. Do tego cztery wygrane Złote Globy (siedem nominacji), trzy wygrane BAFTY (pięć nominacji) i wiele innych nagród filmowych. Kiedy Kate Winslet debiutowała w 1991 roku w serialu „Dark Season”, nie miała pojęcia, że już za sześć lat, za sprawą „Titanica” stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie. Przypominamy najbardziej niezapomniane role aktorki: „Rozważna i romantyczna”, Netflix „Nie mam nic z XVIII-wiecznej kobiety” — mówiła 20-letnia Winslet w wywiadzie dla „New York Times”. A jednak w ekranizacji powieści Jane Austen „Rozważna i romantyczna” była bardzo przekonująca. Krytycy byli zachwyceni (Winslet nominowano do wielu prestiżowych nagród, film przyniósł jej m.in. pierwszą nominację do Oscara), a reżyser obrazu Ang Lee nazwał ją „bardzo śmiałą aktorką”. Winslet wcieliła się w rolę Marianne Dashwood, pochłoniętej romansem z Johnem Willoughby (James Fleet). Minie wiele czasu, zanim zorientuje się, że tak naprawdę darzy uczuciem nieśmiałego pułkownika Brandona (Alan Rickman).   „Titanic” Choć rola arystokratki Rose w filmie „Titanic” nie przyniosła Kate Winslet Oscara (była nominowana w kategorii „najlepsza aktorka pierwszoplanowa”; film Jamesa Camerona nagrodzono 11 Oscarami), stała się jej przepustką do wielkiej, międzynarodowej kariery. Po premierze filmu w 1997 roku ona i jej filmowy partner Leonardo DiCaprio, mogli przebierać w scenariuszach. Dla przypomnienia — film Camerona opowiada o arystokratce Rose i biednym imigrancie Jake’u. Nawiązują romans na brytyjskim statku, który wyrusza w swój pierwszy rejs do USA. Kiedy zderza się z górą lodową, dochodzi do tragedii.  ...

Czytaj dalej