Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas: razem mimo wszystko 
East News

Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas: razem mimo wszystko 

W Hollywood nie ma miejsca na prawdziwą miłość? Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas, małżeństwo z 20-letnim stażem, udowadniają, że to bzdura.
Sylwia Arlak
02.11.2020

Gdy poznali się, w 1998 roku na festiwalu filmowym w Deauville, nic nie wskazywało na to, że staną się jedną z najgorętszych par z najdłuższym stażem w Hollywood. Catherine Zeta-Jones promowała swój pierwszy ważny amerykański film — „Maskę Zorro”. Michael Douglas wystąpił właśnie w „Morderstwie doskonałym”.  Z Oscarem i takimi filmowymi hitami na koncie, jak „Nagi instynkt” i „Fatalne zauroczenie” był już wtedy wielką gwiazdą. W środowisku miał opinię imprezowicza i amanta, który nie odpuści żadnej pięknej kobiecie. W wydanej w 2012 roku autobiografii Douglas przyznał, że przez długi czas zmagał się z uzależnieniem od seksu i alkoholu.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Trudne początki hollywoodzkiej pary

„Powiedziano mi, że Michael chce mnie poznać. Byłam zdenerwowana, bo nie miałam pojęcia, o co może mu chodzić” — wspominała Zeta-Jones u Larry’ego Kinga.  W programie „Jonathan Ross Show” Douglas przyznał, że dla niego była to miłość od pierwszego wejrzenia. Podczas pierwszej randki nie zaprezentował się jednak od najlepszej strony.

Zaprosił Catherine do baru, a pół godziny później, kiedy sączyli pierwszego drinka, odparł: „Wiesz co? Będę ojcem twoich dzieci”. „Po prostu to schrzaniłem” — przyznał po latach. Reakcja aktorki nie była zbyt entuzjastyczna. „Wiesz co, słyszałam już o tobie to i owo. Myślę, że nadszedł czas, by powiedzieć sobie do widzenia” — cytował w późniejszych wywiadach jej odpowiedź.

Jak wspominał, aktorka miała wylecieć z miasta następnego dnia. Ale on nie zamierzał się poddać. Przyniósł jej kwiaty i przeprosił za swoje zachowanie. Podziałało, ale daleko jeszcze było do happy endu. Przez dziewięć kolejnych miesięcy rozmawiali przez telefon i umawiali się na romantyczne randki. Oboje byli bardzo ostrożni. „Nie chciałam mieć go na liście moich byłych ani on mnie na swojej. Pewnego dnia spojrzeliśmy na siebie i powiedzieliśmy: >Świetnie się razem bawimy<” — mówiła walijska aktorka.

Potem oboje zrozumieli, że to znacznie poważniejsza sprawa. W sylwestra 1999 roku w Aspen Douglas oświadczył się swojej wybrance. Wręczył jej antyczny, diamentowy pierścionek Freda Leightona wart milion dolarów. „Oboje byliśmy chorzy jak psy, bo mieliśmy grypę” — śmiał się Douglas w wywiadzie dla ITV. Zeta-Jones była już wtedy w ciąży. Młoda para pobrała się  po zaledwie 11 miesiącach znajomości. Dla niej był to pierwszy ślub, on był już wcześniej żonaty z Diandrą M. Luker, z którą ma syna Camerona. Uroczystość odbyła się 18 listopada w nowojorskim hotelu. Kosztowała półtora miliona dolarów (za samą suknię ślubną projektu Davida Emanuela zapłacili 250 tysięcy dolarów).

Dom, czyli najlepsze miejsce na świecie

Prasa rozpisywała się nie tylko o bajecznej ceremonii, ale także o 25 latach, które dzielą zakochanych. Dla nich samych ta różnica nigdy nie stanowiła problemu. „Moi rodzice są rówieśnikami mojego męża, dlatego świetnie się wszyscy rozumiemy” — podkreślała Zeta-Jones. Para nie widziała świata poza sobą. „Gdyby jakaś kobieta oglądała się za moim mężem, użyłabym miecza” — mówiła aktorka.

Zamiast wyruszyć na miesiąc miodowy na koniec świata, para zaszyła się w swoim mieszkaniu z 4-miesięcznym synkiem. „Nie ma nic lepszego od tego” — mówił Douglas agencji Reutersa. W Niedzielę Wielkanocną w 2003 roku urodziło im się drugie dziecko — córka, którą nazwali Carys. Menadżer aktorki uspokajał wówczas fanów pary: „Wszyscy mają się fantastycznie”. Zeta-Jones nie miała zamiaru zostać kurą domową. Godziła rolę matki i żony z rolą gwiazdy filmowej. „Uwielbiam spędzać czas z dziećmi, ale marna ze mnie gospodyni. Nie mam talentu do gotowania. Za to kocham spacery i zabawę z maluchami” — opowiadała.

Rodzina zamieszkała na Bermudach. „Powrót na tę małą wyspę, na której mam tylu krewnych, to prawdziwa ulga” — mówił w jednym z wywiadów Douglas, zauważając, że od Nowego Jorku dzieli ją jedynie 90 minut lotu.  Słynnej parze zależało na tym, by ich dzieci wychowywały się otoczone bliskimi. Z dala od blichtru i sławy. W jednym z wywiadów nastoletnia Carys przyznała, że to była dobra decyzja: „Długo myślałam, że mój tata zawodowo zajmuje się robieniem naleśników. Naprawdę nie miałam pojęcia, że moi rodzice są sławnymi aktorami”.

Czytaj też: „Miłość? To tylko kilka liter”. Wielki fotograf, Helmut Newton i jego jedyna miłość: June

W 2009 roku para przeniosła się do Stanów. I znów każdy ich ruch śledzili paparazzi. „Nienawidziłam tego. Kiedyś naprawdę się zdenerwowałam. Wskakiwali do metra i siadali przede mną. Byłam zdezorientowana” — opowiadała Carys o życiu w Nowym Jorku.

Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas na przekór całemu światu

Jednak słynna rodzina wkrótce stanęła przed jeszcze większymi wyzwaniami. Ich uczucie zostało wystawione na próbę, gdy u Douglasa zdiagnozowano raka krtani (później okazało się, że był to rak języka). Czwarte, najbardziej zaawansowane stadium. Aktor schudł prawie 15 kilogramów i z każdym dniem słabł. Zeta-Jones wiernie trwała u jego boku, nawet po tym, jak stwierdził w jednym z wywiadów, że „nabawił się choroby podczas seksu oralnego z żoną”. „Najtrudniejsze w tym wszystkim jest patrzenie na jego zmęczenie. On nigdy się nie męczył. Jeśli jest coś, co ma Michael, to jest to siła” — mówiła aktorka.

W 2001 roku Douglas oświadczył w wywiadzie dla NBC, że udało mu się pokonać nowotwór. Ale choroba mocno odcisnęła się także na jego żonie. Zeta-Jones, u której zdiagnozowano chorobę afektywną dwubiegunową, trafiła do szpitala psychiatrycznego. W tym samym roku syn Michaela z pierwszego małżeństwa trafił do więzienia za posiadanie i handel narkotykami. „Miłość mojej rodziny pomogła mi przetrwać najciemniejsze dni. Nigdy nie ze mnie nie zrezygnowali” — mówił Cameron, który wyszedł na wolność w 2016 roku.  

Trudne doświadczenia odbiły się na małżeństwie gwiazdorów. W 2013 roku para poinformowała o separacji. Zamieszkali oddzielnie, ale szybko okazało się, że nie potrafią bez siebie żyć.  „Szaleję za nią… Myślę, że każda para przeżywa swoje trudne chwile. Jedyny problem polega na tym, że my jesteśmy w centrum zainteresowania opinii publicznej. Ale wróciliśmy do siebie silniejsi niż kiedykolwiek” — zapewniał aktor w rozmowie z Ellen DeGeneres w 2015 roku, a ona podkreślała: „Małżeństwo to długa droga i myślę, że współcześnie zbyt szybko z niego rezygnujemy. Nie wolno poddawać się, gdy pojawi się pierwszy problem, ponieważ pierwszy będzie zarazem ostatnim”.

Udało im się uratować związek, ale w 2018 dotknęły ich kolejne problemy. Dziennikarka Susan Braudy, która współpracowała z Douglasem w jego studiu produkcyjnym, oskarżyła aktora o molestowanie seksualne. Chodziło o sprawę sprzed 30 lat. „Ja i moje dzieci byliśmy zdruzgotani tymi oskarżeniami. Czułam się rozdarta, nie wiedziałam jak się zachować. Ta kobieta pojawiła się znikąd i oskarżyła mojego męża”  — oburzała się Zeta-Jones w rozmowie z Today.com.

Kiedy kolejne pary Hollywood ogłaszają rozstanie, oni trwają u swojego boku. Jaki jest ich przepis na udaną relację? „Myślę, że zrozumienie, przyjaźń, pomoc i słuchanie partnera”  — wyjaśniła aktorka w rozmowie z Entertainment Tonight. W innym wywiadzie przyznała, że ma „bardzo otwarty związek”, dodając, że ważne jest, aby partnerzy „byli otwarci na siebie i szczerzy”. Nie ukrywa, że idealne małżeństwa istnieją tylko na zdjęciach i okładkach magazynów: „Jeśli jesteś z jedną osobą tyle lat, to zrozumiałe, że nie każdego dnia jest różowo. Moi rodzice z ponad 50-letnim stażem są dla mnie ogromnym wzorem. Widziałam ich dobre i złe momenty, ale wciąż chcą być razem”. Według Douglasa kluczem jest rozmowa: „Zajęło mi dużo czasu, żeby dość do takich wniosków, ale urazę łatwo jest ukryć pod powierzchnią. Myślę, że warto omawiać trudne sprawy na bieżąco”.

Ostatnie miesiące pandemii i lockdownu jeszcze bardziej ich do siebie zbliżyły. Spędzali czas we czwórkę z 19-letnim synem Dylanem i 17-letnią córką Carys, którzy na co dzień uczą się za granicą. „Nagle znów byliśmy razem. I muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobało” — przyznała Zeta-Jones. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Sophia Loren i Carlo Ponti – ich miłość potępił Watykan, jego za bigamię ścigał sąd. Byli razem 40 lat

Ich związek bulwersował, nikt nie wierzył, że im się uda. Wbrew temu ich miłość trwała 40 lat. Po śmierci Carla Pontiego, Sophia Loren powiedziała: „Nigdy nikogo nie pokocham tak, jak kochałam jego”.
Sylwia Arlak
16.09.2020

Sophia Loren bała się, że powtórzy los swojej matki – Romilda Villani też była piękną, aspirującą aktorką, która wpadła w oko bogatemu mężczyźnie z dobrej, włoskiej rodziny. Ale chociaż urodziła mu dwójkę dzieci, nigdy nie wziął z nią ślubu. Gdy znalazł sobie nową kobietę, zapomniał o niej i swoich córkach. Romilda, pozbawiona środków do życia, żebrała na ulicach, żeby wykarmić córki. Przez lata żyły w ubóstwie. Sophia Loren nigdy nie wybaczyła tego swojemu biologicznemu ojcu. Ale Carlo Ponti, choć żonaty i z dwójką dzieci, w oczach Sophii był ideałem. „Przy nim czułam się stabilnie w świecie, który był niepewny i wydawał się wciąż wirować” — mówiła lata później w jednym z wywiadów. To on zrobił z Loren międzynarodową gwiazdę Poznali się podczas konkursu piękności. 16-letnia Sophia była jedną z kandydatek, włoski reżyser i producent filmowy 37-letni Carlo Ponti, sędzią. Tuż po konkursie, zaprosił ją na spacer. Zaproponował, by następnego dnia spotkali się w jego biurze, gdzie będą mogli na spokojnie porozmawiać. Od kiedy tylko ją ujrzał, wiedział, że dziewczyna z taką urodą i charyzmą na pewno znajdzie miejsce branży. Sophia natychmiast się zgodziła. Starszy mężczyzna imponował jej wiedzą i doświadczeniem. Chciała go lepiej poznać, choć dobrze wiedziała, że jest żonaty z piękną prawniczką Giulianą Fiastri, z którą ma  dziecko. Ponti chciał uczynić z młodej dziewczyny międzynarodową gwiazdę. „On razu wiedziałem, że jest kimś niezwykłym. Bił od niej niezwykły blask” — przyznał lata później. To dzięki niemu Sophia zaczęła statystować w filmach i zmieniła nazwisko na bardziej światowe. W gabinecie uznanego producenta wisiał plakat znanej aktorki...

Czytaj dalej
Leonardo DiCaprio i Kate Winslet
Getty Images

Kate Winslet i Leonardo DiCaprio – przyjaźń na wieki wieków!

20 lat temu w „Titanicu” Kate Winslet i Leonardo DiCaprio stworzyli legendarną filmową parę. Do dzisiaj najbliższymi przyjaciółmi. Albo jak mówią o sobie „parą kundli w świecie rasowych wyjadaczy”.
Magdalena Żakowska
12.06.2020

Nigdy się nie poddawaj, przyrzeknij mi!” – pamiętacie scenę z „Titanica”, kiedy Jack (DiCaprio), tonąc w Atlantyku, wypowiada te słowa do dryfującej na kłodzie Rose (Winslet), a chwilę później znika na zawsze pod wodą? Oczywiście, że pamiętacie. Oczywiście, że płakałyście. Bo kto nie płakał?! „Titanic” to najsłynniejszy romans wszech czasów, zdobył 11 Oscarów, a Rose i Jack przeszli do historii kina jako najpiękniejsze wcielenie motywu nieszczęśliwych kochanków. Bo sekret sukcesu „Titanica” nie polegał przecież na tym, że widzowie kochają filmy o katastrofach, statkach czy górach lodowych. To para głównych bohaterów, lub raczej aktorów, zagwarantowała ten sukces (no, może jeszcze piosenka Céline Dion).  Na zawsze Jack i Rose Oboje chętnie obracają w żart każdą próbę uczynienia z nich hollywoodzkiej legendy. Kate powiedziała w programie Jimmy’ego Kimmela, że właściwie mogła uratować Jacka, bo na kłodzie, na której jej bohaterka przeżyła katastrofę, było wystarczająco dużo miejsca dla dwojga. Ale czy ze szczęśliwym zakończeniem mogliby liczyć na 11 Oscarów? Raczej nie. Bo „Titanic” to kolejna wersja mitu o wielkiej miłości, którą przerywa śmierć jednego z kochanków, czyniąc uczucie nieśmiertelnym.  Kiedy rozpoczynały się zdjęcia do „Titanica”, Leo był już gwiazdą. Miał za sobą role upośledzonego umysłowo chłopca w „Co gryzie Gilberta Grape’a”, Artura Rimbauda w „Całkowitym zaćmieniu” Agnieszki Holland i tytułowego bohatera w uwspółcześnionej ekranizacji „Romea i Julii”. Jego udział w „Titanicu” gwarantował filmowi sukces. Kate była dziewczyną znikąd, sprzedawczynią kanapek w małej angielskiej miejscowości Reading,...

Czytaj dalej
East News

Andrea Bocelli i Veronica Berti: wielka miłość i życie jak z bajki

Zamieszkali razem tego samego dnia, gdy się poznali. Dwanaście lat później, we włoskim Livorno złożyli przysięgę przed rodziną i przyjaciółmi.
Sylwia Arlak
18.10.2020

Nasze małżeństwo zaczęło się właściwie w dniu, w którym się poznaliśmy” — wspominał  Andrea Bocelli w wywiadzie dla „Guardiana”. O wszystkim zadecydował przypadek. Słynny tenor i aktorka Veronica Berti znaleźli się na tej samym przyjęciu w 2002 roku. On miał 44 lata, ona 18. Bocelii zaśpiewał dla niej arię, utwór zatytułowany „Occhi Di Fata”. Sam wtedy znajdował się na rozdrożu. Właśnie, po 10 latach małżeństwa, rozstał się ze swoją pierwszą żoną, Enricą Cenzatii, z którą ma dwóch synów: Amosa i Matteo. Wielka miłość i bajkowy ślub „Zawsze miałem w życiu szczęście i pokochałem Veronicę od pierwszej chwili. Zauroczył mnie jej głos i jej skóra. Wszyscy tam byli. To był naprawdę wspaniały moment. To było szalone, ponieważ zamieszkaliśmy ze sobą tej samej nocy” — mówił w wywiadzie. „Powiedział mi: »Zostań. Nie trać energii. Nie trać ani chwili. Miłość to coś, o czym się nie myśli«, więc zostałam. Jest inteligentnym człowiekiem i tak wiele mnie uczy. Lubi wyzwania. Gdy tylko powiesz mu: „nie zrobisz tego”, on tego dokona” — wspominała Veronica. Zostali parą. Początkowo Włosi nie byli z tego zadowoleni. Uważali, że Bocelli powinien jeszcze poczekać, zanim zacznie obnosić się ze swoją miłością. Ale oni nie chcieli tracić czasu. Kolejne kontrowersje wywoływała różnica wieku pomiędzy kochankami. Ludzie zastanawiali się, jak to możliwe, że się dogadują, a sam Bocelli podkreślał, że dzięki tej ponad dwudziestoletniej różnicy „było im łatwiej, a nie trudniej”: „To tradycja w mojej rodzinie. Moich rodziców też dzieliła spora różnica wieku. Poza tym jestem bardzo religijny, a takie małżeństwa często opisywane są w Biblii” –...

Czytaj dalej