„Fortepian”, „Amelia” i co jeszcze? Oto najbardziej babskie filmy wszechczasów!
Mat. prasowe

„Fortepian”, „Amelia” i co jeszcze? Oto najbardziej babskie filmy wszechczasów!

Bohaterki ulubionych filmów są jak najlepsze przyjaciółki terapeutki w jednym. Idziemy z nimi przez życie, podglądamy, pytamy, jak się zachować i nigdy nie mamy ich dość.  
Sylwia Arlak
26.08.2020

Erin Brockovich pokazała kobietom, jak walczyć, a Amelia jak zachwycać się życiem. Scarlett O’Hara z „Przeminęło z wiatrem” mówi nam, żeby nigdy się nie poddawać, a siostry March z „Małych kobietek”, że najważniejsi są bliscy. Oto najbardziej babskie filmy wszechczasów!

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

„Dziennik Bridges Jones”

Bridget Jones (w ekranizacji bestsellerowej powieści Helen Fielding „Dziennik Bridges Jones” w główną rolę wcieliła się Renee Zellweger) bawi i wzrusza kolejne pokolenia. Nie jest idealną kobietą z pierwszych stron magazynów. Ma kilka dodatkowych kilogramów, lubi spędzać wieczory w towarzystwie niezdrowych przekąsek, jest roztrzepana, niezdarna i za nic nie chce zrezygnować z nieśmiertelnych wyszczuplających, ale mało seksownych majtek.

Choć sama nie ma o sobie najlepszego zdania, jest zabawna, urocza i naturalna. Nic dziwnego, że bije się o nią dwóch wyjątkowo atrakcyjnych facetów — Mark Darcy (Colin Firth) i Daniel (Hugh Grant). Udowadnia kobietom na całym świecie, że warto czekać na prawdziwą miłość – a jednocześnie, że poza miłością na świecie istnieje coś równie fantastycznego: prawdziwa, szczera przyjaźń.

 

„Erin Brockovich”

Erin Brockovich (w tej roli Julia Roberts) jest nie tylko niesamowicie atrakcyjna, ale też wygadana i pewna siebie. Siłą mogłaby obdarzyć niejedną z nas. Dwukrotna rozwódka, samotna matka dwójki dzieci bez pieniędzy, wykształcenia i perspektyw bierze los we własne ręce. Kiedy cudem znajduje zatrudnienie w kancelarii wziętego adwokata, staje się w swoim miasteczku prawdziwą gwiazdą. Okrywa jednak, że potężny koncern doprowadził do zanieczyszczenia wody w okolicy. Dzięki niej mieszkańcy otrzymują rekordowe odszkodowanie w wysokości 333 milionów dolarów. Brockovich zawsze stawia na swoim.

 

„Przeminęło z wiatrem”

„Nie mogę już o tym teraz myśleć. Jeśli choć przez chwilę jeszcze będę się nad tym zastanawiać, to zwariuję. Pomyślę o tym jutro” — mówiła w słynnej scenie „Przeminęło z wiatrem” (ekranizacji powieści Margaret Mitchell pod tym samym tytułem) — Scarlett O’ Hara (Vivien Leigh).

Scarlett to synonim kobiecej siły. Poznajemy ją jako rozkapryszaną dziewczynę z dobrego domu. Jej rówieśniczki zazdroszczą jej urody, a panowie nie potrafią oprzeć się jej urokowi. Poza jednym — Ashley Wilkes (Leslie Howard), w którym bohaterka potajemnie się kocha, wybiera spokojną i uczciwą Melanie (Olivia de Havilland). Scarlett jeszcze nie wie, że miłością jej życia okaże się ekscentryczny Rhett Butler (Clark Gable). Burzliwe uczucia, wojna secesyjna, walka o rodzinną farmę, Tarę, zmienią ją na zawsze.

 

Czytaj teżOd „Nagiego instynktu” po „Lolitę”. 10 filmów ocenzurowanych z powodu seksu

„Amelia”

Nie ma drugiej tak niepoprawnej marzycielki w historii kinematografii, jak Amelia (Audrey Tautou). Młoda paryżanka prowadzi zwykłe, przeciętne życie. Mieszka sama i pracuje jako kelnerka w małej kafejce. Czuje się samotna, nie ma chłopaka, ani przyjaciół. Pewnego dnia odkrywa w swojej łazience pudełko z przedmiotami z dzieciństwa chłopca, który mieszkał obok kilkadziesiąt lat temu. Kiedy Amelia odnajduje właściciela, ten nie posiada się z radości. Od tej pory dziewczyna postanawia uszczęśliwiać ludzi. Odnajduje w życiu małe radości, a w końcu – a jakże – wielką miłość.

 

„Małe kobietki”

„Małe kobietki”, XIX-wieczna powieść Louis May Alcott trafiała na mały i wielki ekran. Najnowsza ekranizacja słynnej książki w reżyserii Grety Gerwig dzięki innemu zakończeniu zyskała nowy, feministyczny wydźwięk. Ale w kązdej ekranizacji najważniejsze pozostaje bez zmian — siła sióstr. Panny March pod nieobecność ojca walczącego w wojnie secesyjnej żyją z matką w skromnym domostwie. Choć marzą o balowych sukniach, pięknych pałacach i dniach spędzonych na błogim lenistwie, czerpią radość z drobnych radości. Cokolwiek by się nie działo, mają siebie. Na przekór XIX-wiecznym zasadom, wzrastają w poczuciu wolności. Każda z nich pragnie innych rzeczy, każda ma poczucie, że warto nie walczyć. Nawet gdy jest się kobietą.

 

„Fortepian”

„Fortepian” to nie jest łatwe kino, ale przynosi też ukojenie. Przenosimy się do Szkocji do połowy XIX wieku. Ada (Holly Hunter), młoda, niezamężna panna wyrusza z dzieckiem do nowozelandzkiego buszu. Ma spotkać się z mężem, którego nigdy wcześniej nie widziała – ich ślub był zaaranżowany i zawarty na odległość. Poza lekką walizką przywozi ze sobą swój cenny skarb, fortepian. Świeżo upieczony małżonek nie rozumie jej pasji i odmawia zabrania instrumentu do domu. Bohaterce udaje się dobić targu z sąsiadem. Ten obiecuje jej oddać instrument w zamian za lekcje gry. Tak rodzi się wielki romans i zemsta.

 

„Oszukana”, Netflix

„Oszukana” z Angeliną Jolie to opowieść o tym, ile kobieta jest w stanie zrobić dla ukochanego dziecka. Samotna matka, Christine (Jolie) pewnego dnia musi wyjść do pracy i zostawia ośmioletniego syna samego w domu. Kiedy wraca późnym popołudniem, dziecka już nie ma. Rozpoczyna się wyścig z czasem, gorączkowe poszukiwania, śledztwo, w którym wszyscy – a szczególnie policja –  wydają się być przeciwko bohaterce. Po pewnym czasie chłopiec się odnajduje, jednak Christine jest przekonana, że to nie jest jej dziecko. Kiedy próbuje przekonać policję, żeby dalej prowadzili poszukiwania, uznają ją za niespełna rozumu i zamykają w szpitalu psychiatrycznym. Dramatyczna historia, która rozgrywa się w latach 20. XX wieku, została oparta na faktach.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Mat. prasowe

„Jedz, módl się, kochaj”, „Ukryte pragnienia”, „Pod słońcem Toskanii”. Te filmy zabiorą nas w podróż do Włoch

Bohaterka filmu „Pod słońcem Toskanii”, we Włoszech znalazła miłość. Główna postać z „Jedz, módl się, kochaj” przypomniała sobie, czym jest radość życia. Tęskniąc za włoską Toskanią, odpalamy kinowe klasyki.
Sylwia Arlak
07.08.2020

Włoska Toskania. Kto miał okazję choć raz ją odwiedzić, już zawsze będzie za nią tęsknił. Bajkowa kraina co roku przyciąga dziesiątki turystów i stanowi cudowne tło do filmowych opowieści. W kinach możemy oglądać właśnie „Włoskie wakacje” z Liamem Neesonem , ale urzekających filmów z Toskanią w tle jest przecież znacznie więcej. Oto nasz wybór: „Jedz, módl się, kochaj”, Netflix Bohaterka filmu „Jedz, módl się, kochaj”, powstałego na podstawie książki Elizabeth Gilbert pod tym samym tytułem, trzydziestokilkuletnia Liz Gilbert (Julia Roberts) ma dość swojego życia. Wydaje się, że ma wszystko — męża, dzieci, piękny dom i dobrą pracę, a jednak jest nieszczęśliwa. Decyduje się na rozwód i wyrusza w podróż do trzech różnych państw. We włoskiej Toskanii je pyszne potrawy, pije wino z nowo poznanymi przyjaciółmi i w ogóle nie przejmuje się tym, że przestaje się dopinać w swoje ulubione spodnie. Celebruje życie, bierze, co przynosi los pełnymi garściami i romansuje. „Pod słońcem Toskanii” Toskanię wybrała też bohaterka filmu „Pod słońcem Toskanii” (produkcja powstała na podstawie bestsellerowej książki Frances Mayes pod tym samym tytułem). Po rozwodzie Fracnes (Diane Lane) kupuje tam stary dom i rozpoczyna wielki remont. Mieszkając w San Francisco, kobieta czuła się zmęczona, popadała w depresję. We Włoszech nabiera nowej chęci do życia. Poznaje nowych przyjaciół i w końcu się zakochuje. Film daje nadzieję, że nigdy nie jest za późno na to, by szukać swojego miejsca w życiu. „Ukryte pragnienia” Bernardo Bertolucci uczynił Toskanię jednym z głównych bohaterów filmu „Ukryte pragnienia”. Poznajemy historię Lucy (w tej roli młodziutka Liv Tyler),...

Czytaj dalej
Thelma i Louise / East News

10 najlepszych filmów o kobiecej przyjaźni: od „Thelmy i Louise” po „Służące"

Na letni wieczór proponujemy Wam tym razem najlepsze filmy o kobiecej przyjaźni. Możecie wybrać klasykę, czyli „Mężczyźni wolą blondynki” z Marylin Monroe, ikoniczne kobiece kino drogi – „Thelma i Louise”. A może wyciskacz łez „Już za tobą tęsknię”?
Anna Zaleska
10.08.2020

Mnóstwo jest filmów o miłości, ale o kobiecej przyjaźni reżyserzy – a nawet reżyserki – opowiadają rzadko. Zbyt rzadko. Oto 10 filmów na wieczór z przyjaciółkami. Będziecie się śmiać do łez, ale nie zabraknie też powodów do wzruszeń. Tak czy inaczej, trzeba przygotować paczkę chusteczek.   Thelma i Louise (USA 1991, reż. Ridley Scott) Thelma (Geena Davis) jest zdominowaną przez prymitywnego męża gospodynią domową, Louise (Susan Sarandon) – żyjącą według własnych zasad kelnerką. Znużone codziennością przyjaciółki wyruszają na wspólną wyprawę. Pragnienie zakosztowania wolności sprawia, że sytuacja wymyka im się spod kontroli i z każdym kolejnym krokiem powrót do dawnego życia staje się coraz mniej możliwy. Aż dochodzi do tragedii. Dwie kobiety, które dla siebie nawzajem byłyby w stanie zabić albo dać się zabić, stały się ikonami wolności i przyjaźni.   Frances Ha (USA 2012, reż. Noah Baumbach) Biało-czarny niezależny film był wielką sensacją festiwali w Sundance i w Berlinie w 2012 roku. Dwie przyjaciółki od dziecka snują marzenia o tym, że podbiją świat. Jedna będzie potentatką na rynku wydawniczym, druga światowej sławy tancerką. Ale nie wszystko w życiu układa się po ich myśli. Wręcz bardzo mało. Niby wiadomo, że „czasem dobrze robić to, co musisz zrobić, kiedy powinnaś to zrobić” – ale Frances jakoś tego nie robi… W tym pełnym uroku, piekielnie błyskotliwym i zabawnym filmie główne role zagrały Greta Gerwig i Michey Sumner, najstarsza córka Stinga i Trudie Styler.   Stalowe magnolie (USA 1989, reż. Herbert Ross) Sally Field, Shirley MacLaine, Dolly Parton, Daryl Hannah i Julia Roberts – obsada koncertowa. I film, który sprawi, że na przemian będziecie się...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

 Najlepsze filmy na końcówkę lata: „Pół żartem, pół serio”, „Rzymskie wakacje”, „Dobry rok”

„Rzymskie wakacje” to opowieść o wolności, „Królowie lata” o poszukiwaniu, a „Dobry rok” o nowych początkach. Te filmy to kwintesencja lata.
Sylwia Arlak
21.08.2020

Filmy, które umilą wam ostatnie dni lata, kojarzą się z wakacyjną beztroską i letnimi przygodami. Są pełne nadziei, gorących uczuć i pozytywnej energii. Możemy znać je na pamięć, a i tak się nie nudzą. Oto one: „Rzymskie wakacje” Audrey Hepburn, Gregory Peck i „Rzymskie wakacje” to punkt obowiązkowy na tej liście. Ciepła i zabawna historia księżniczki Anny (Hepburn), która podróżując po Europie, spotyka dziennikarza, Joe (Peck) dostała w 1954 roku aż trzy Oscary (dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, za najlepsze kostiumy i najlepsze materiały do scenariusza). Księżniczka żyje wśród sztabu doradców, lokajów i guwernantek, a tu, w Rzymie ucieka służbie i zaznaje normalności. Przechadzając się po uliczkach Wiecznego Miasta, pierwszy raz w życiu czuje się wolna i… zakochana.   „Królowie lata” Bohaterowie filmu Jordana Vogt-Robertsa „Królowie lata”, Joe Patrick i Biaggio skończyli 15 lat. Czują, że to właściwy moment, by uciec spod skrzydeł rodziców i zacząć żyć tak, jak chcą. Kiedy przychodzi lato, uciekają do lasu i zamieszkują w wybudowanym przez nich samych domku. Czują, że mają wszystko do czasu, gdy w ich leśnym domu pojawia się Kelly. Pomiędzy zakochanymi w niej Joe i Patrickiem rodzi się rywalizacja. Przyjaźń całej trójki zostaje wystawiona na próbę. To mądra, życiowa opowieść o tym, jak wygląda dorastanie. I o tym, co wszyscy musimy utracić.   „Pół żartem, pół serio” Wakacyjny klimat odnajdziemy też w komedii Billy’ego Wildera. Mamy tu uciekających przed gangsterami bezrobotnych muzyków Jerry’ego (Tony Curtis) i Joe’ego (Jack Lemmon), którzy przebierają się za kobiety i dołączają do damskiego zespołu jazzowego. Pechowo dla...

Czytaj dalej