Annette Bening i Warren Beatty: ona nie była zainteresowana romansem, on w 10 minut zakochał się na resztę życia
East News

Annette Bening i Warren Beatty: ona nie była zainteresowana romansem, on w 10 minut zakochał się na resztę życia

Historia ich miłości to współczesna bajka o casanovie, który stracił głowę dla jedynej kobiety w Hollywood, na którą nie działał jego wdzięk. I jest happy end: Annette Bening i Warren Beatty są razem już blisko 30 lat!
Magdalena Żakowska
22.12.2020

Mówili o nim „wieczny kawaler”. I trudno się dziwić. Zanim poznał Annette Bening, nie szukał stałych związków, miał za to imponującą listę byłych kochanek: Brigitte Bardot, Cher, Julie Christie, Goldie Hawn, Diana Ross, Barbra Streisand, Joan Collins, Madonna, Elle Macpherson, Liv Ullmann i Vanessa Redgrave to tylko te najbardziej znane. Do legendy przeszła już opowieść Edie Sedgwick, muzy i gwiazdy filmów Andy’ego Warhola. Poznała Warrena Beatty’ego na przyjęciu u Susan Sontag i chociaż rozmawiali zaledwie chwilę, była pod tak silnym wrażeniem, że następnego dnia zdobyła jego adres i pojawiła się w drzwiach jego mieszkania ubrana jedynie w płaszcz przeciwdeszczowy (tego dnia bardzo padało). Rzuciła się na niego, zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, a kiedy szczytowali na podłodze w salonie, w telewizji rozległy się pamiętne słowa: „To jeden mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Okazało się, że swoją wizytą przerwała mu oglądanie transmisji z lądowania na Księżycu. 

Takich historii jest znacznie więcej. Warren Beatty był m.in. ostatnim człowiekiem, który widział Marilyn Monroe, zanim popełniła samobójstwo. Ale kiedy w 2014 roku autor jego nieautoryzowanej biografii napisał, że na liście podbojów seksualnych Beatty’ego figuruje ponad 12 tysięcy kobiet, aktor postanowił po raz pierwszy zabrać w tej sprawie głos. 

„To kompletna bzdura. Policzmy: dziewictwo straciłem w wieku 20 lat [Warren pochodzi z religijnej, konserwatywnej rodziny – red.], a od 24 lat jestem szczęśliwie żonaty. To oznacza, że w okresie między 20. a 55. rokiem życia musiałem spać z trzema lub czterema kobietami dziennie i z żadną z nich tego nie powtarzać! – mówił. – Jeśli chodzi o moje życie seksualne, muszę powtórzyć za Napoleonem: historia składa się z kłamstw, na które ludzie się zgodzili”.

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Annette Bening: młodsza siostra Meryl Streep?

Niezależnie od prawdziwej liczby kochanek Warrena Beatty’ego Annette Bening doskonale zdawała sobie sprawę z jego reputacji. Kiedy spotkali się po raz pierwszy, ostentacyjnie nie zwracała uwagi na jego zaloty, ale następnego dnia zadzwoniła do ich wspólnej znajomej, aktorki Glenne Headly, żeby o niego wypytać. „To mój ulubiony reżyser [Headly grała m.in. w filmie „Dick Tracy” – red.], najlepszy, z jakim kiedykolwiek pracowałam” – usłyszała. Kilka miesięcy później jego agent zadzwonił do agentki Bening, żeby umówić ich na spotkanie w sprawie roli w nowym filmie Beatty’ego, ale Annette się wykręciła. 

Kolejna okazja pojawiła się dopiero kilka lat później, gdy Warren Beatty kompletował obsadę filmu „Bugsy” (1991). Tym razem przyszła na przesłuchanie, a on z miejsca obiecał, że nie będzie się do niej przystawiał. Ona dostała rolę, a on dotrzymał słowa. Ale kiedy na planie zdjęciowym padł ostatni klaps, zaprosił ją na kolację. 

Annette Bening i Warren Beatty
B&W

Na zdjęciu: po raz drugi (po filmie „Bugsy”) spotkali się na planie, kiedy byli już małżeństwem. Zagrali razem w „Przygodzie miłosnej” (1994).

Dziś oboje twierdzą, że podczas tej pierwszej randki byli już w sobie zakochani. Ona przez kilka tygodni wspólnej pracy zobaczyła w nim odpowiedzialnego mężczyznę, fantastycznego aktora i producenta, dżentelmena, który wbrew temu, co głosiły plotki, nie lata za kobietami z wywieszonym językiem. On, chociaż nie doszło jeszcze nawet do pocałunku, zdążył w tym czasie przeżyć trzy fazy związku – zakochanie, strach przed utratą wolności i pogodzenie się z myślą, że Annette to kobieta jego życia, dla której warto porzucić stan kawalerski. Jeszcze przed pierwszą randką zadzwonił do reżysera Mike’a Nicholsa, w którego filmach oboje wcześniej grali, żeby poinformować go, że zamierza poślubić Bening. „OK, ale jest jedna rzecz, o której powinieneś wiedzieć – powiedział Nichols i zrobił długą pauzę. – Ona jest perfekcyjna”. 

Trudno nie przyznać mu racji. Annette Bening jest genialną i bardzo pracowitą aktorką, inteligentną kobietą, feministką, która nie ma w sobie nic z hollywoodzkiej gwiazdy. Mogłaby być spokojnie młodszą siostrą Meryl Streep – reprezentują ten sam gatunek skromnych i jednocześnie pewnych siebie kobiet, dla których sława nie jest powodem do radości, a raczej przykrą koniecznością związaną z uprawianym zawodem. Nie ukrywa, że ciężko jest być żoną mężczyzny o takiej reputacji. Kiedy w programie telewizyjnym na żywo słynna dziennikarka Barbara Walters przedstawiła ją, mówiąc: „Gdyby jej największym życiowym osiągnięciem było to, że Warren Beatty się ustatkował, i tak byłaby dla mnie bohaterką”, Bening nie kryła irytacji. „Dziękuję, ale nie odpowiada mi rola tresera dzikich zwierząt – odparowała. – Ten obraz nie odzwierciedla naszej relacji i jest krzywdzący dla nas obojga”. Od tamtej pory rzadko wypowiada się na temat swojego małżeństwa.

Warren Beatty: perfekcyjny pan domu

Chociaż na planie filmu „Bugsy” grała przed Warrenem rolę trudnej do zdobycia, to tak naprawdę interesował ją od dawna. Nie tyle ze względu na kultowe role w takich filmach, jak „Bonnie i Clyde”, „Szampon”, „Czerwoni” czy „Dick Tracy”, ile na pozycję w Hollywood i Waszyngtonie. Warren Beatty sławę zdobył już swoim pierwszym filmem, „Wiosenna bujność traw” (1961) w reżyserii Elii Kazana, i stał się gwiazdą, jeszcze zanim ktokolwiek usłyszał o Clincie Eastwoodzie, Robercie Redfordzie, Dustinie Hoffmanie, Alu Pacino czy Jacku Nicholsonie. W ciągu 60 lat kariery nominowany był 14 razy do Oscara (i zdobył go za film „Czerwoni” w 1982 roku), był jednym z bohaterów dzienników Andy’ego Warhola, wspomnień historyka Arthura Schlesingera Jr. i wielu innych opowieści tamtych czasów. 

Szybko stał się też jednym z najbardziej wpływowych wyborców Partii Demokratycznej. Zaprzyjaźnił się z Johnem F. Kennedym, a kiedy Stanley Kubrick skończył swój prowokacyjny film „Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę”, który był satyrą na amerykański establishment, poprosił Warrena, żeby ten zorganizował pokaz przedpremierowy dla prezydenta (bał się, że film zostanie źle przyjęty, ocenzurowany albo zablokowany). Warren zaprosił prezydenta na wspólne oglądanie, film bardzo spodobał się Kennedy’emu, a od tego czasu Warren Beatty uważany jest za trwały pomost między Hollywood a Waszyngtonem. Po śmierci JFK aktor wspierał w kampanii prezydenckiej jego młodszego brata Roberta, a potem dwukrotnie sam typowany był na kolejnego prezydenta – ostatni raz w 1999 roku, kiedy Bill Clinton kończył drugą kadencję. 

Annette Bening i Warren Beatty
Getty Images

Na zdjęciu: Warren Beatty zawsze towarzyszy żonie podczas oscarowych ceremonii. Tym razem, w 2011 roku, była nominowana za najlepszą rolę pierwszoplanową w filmie „Wszystko w porządku”.

Ale Warren Beatty od blisko 30 lat regularnie odmawia: nie tylko kandydowania na prezydenta, ale także gry w filmach. Uważa, że jako aktor osiągnął już wystarczająco dużo, skupił się więc na pisaniu scenariuszy i produkowaniu filmów. Głównie dlatego, że może wtedy pracować z domu. Jeśli zastanawiacie się, jak to możliwe, że Annette Bening z tak imponującym dorobkiem filmowym (odkąd wyszła za mąż 28 lat temu, zagrała 35 ról filmowych) zdołała urodzić i wychować czwórkę dzieci, odpowiedź brzmi: bo jej mężem jest Warren Beatty. To on wziął na siebie ciężar domowych obowiązków, rozwożenia dzieci do szkół i przedszkoli, wspólnej zabawy i usypiania, tak by jego żona mogła zająć się karierą. Od pierwszej ważnej roli w „Naciągaczach” (1990) po najnowszą w filmie „Co przyniesie jutro” (2020) Bening buduje postaci kobiet, które odmawiają wypełniania narzucanych im ról. Ale nie zmagają się ze światem na smutno. Jej bohaterki zawsze się uśmiechają, czasem przebiegle, czasem na przekór, czasem przez łzy. „To akurat cecha, którą czerpię z siebie. Optymizm to moja religia, niezależność musiałam sobie wypracować” – mówi. 

Dziś Warren Beatty dzieli życie na dwie części: przed Annette i z Annette. 

„Kiedy miałem 20 czy 30 lat, świat stawiał przede mną pokusy, którym nie potrafiłem się oprzeć” – mówił, a my dodajmy, że nie chodzi mu o alkohol i narkotyki, bo nigdy ich nie używał. „Potem, po czterdziestce, nic się w tej sprawie nie zmieniło, a czułem, że już powinno. Bałem się, że dotrę do końca swoich dni jako samotny, ekscentryczny głupiec. Dopiero w wieku 55 lat, kiedy poznałem Annette, poczułem, że jestem gotowy, żeby się ustatkować. I poświęcić się w pełni rodzinie”. Tak, jak we wszystkich porządnych bajkach, oboje uratowali siebie nawzajem. Ona jego przed perspektywą samotnej ekscentrycznej starości, on ją przed koniecznością podejmowania dramatycznych decyzji: kariera czy rodzina. 

Annette Bening i Warren Beatty
East News

Na zdjęciu: rodzina Beattych. Od lewej: średnia córka Isabel, Annette Bening, najmłodsza córka Ella, syn Benjamin, córka Kathlyn (dziś już Stephen) i Warren Beatty, 2004 rok.

Warren Beatty i Annette Bening – razem już 30 lat

O pierwszych randkach oboje opowiadają ze śmiechem: „Chodziliśmy w górę i w dół tej ślepej uliczki”. Annette Bening bała się, że ich związek wyjdzie na jaw, a nie chciała trafić na jego słynną listę. Nie – zanim on się oświadczy. Oboje pamiętają ten wieczór: spotkali się na kolacji z jej rodzicami. Warren Beatty był zachwycony – ich inteligencją, poczuciem humoru, i wzajemną miłością. Byli ze sobą już ponad 40 lat. „Kiedy wyszli, powiedziałem jej, że będę najszczęśliwszym mężczyzną na świecie, jeśli zgodzi się mnie poślubić i stworzyć ze mną taki związek, jak jej rodziców. I że chcę mieć z nią natychmiast dziecko” – wspominał później. 

Annette Bening zaszła w ciążę kilka dni później, ale postanowili zatrzymać tę informację w sekrecie do momentu ślubu. Warren Beatty sprowadził do Kalifornii swoją matkę, która była już po kilku zawałach, udarze i miała poważne kłopoty z pamięcią. Tak bardzo chciał podzielić się z kimś radosną wieścią o dziecku, że uznał, że najbezpieczniej będzie powiedzieć właśnie matce, która i tak szybko o tym zapomni. Kilka dni później zadzwoniła do niego jedna z opiekunek matki: „Panie Warrenie, musi pan chyba przyjechać, mamie się pogorszyło. Uważa, że będzie pan miał dziecko…”. 

Oboje pochodzą z ubogich rodzin i mieli problem z wychowywaniem dzieci w bogatej dzielnicy Los Angeles. „Strasznie ciężko jest tu zachować zdrowy rozsądek, wychować dzieci na twardo stąpające po ziemi. Ale staramy się. Nasze dzieci mają swoje obowiązki, nikt nie sprząta za nie pokojów, nikt nie pomaga odrabiać im lekcji. Jeśli chcą mieć oszczędności, muszą na nie zarobić. Nigdy nie wyprawiliśmy im wystawnego przyjęcia urodzinowego na kortach tenisowych, jak to jest w zwyczaju w Hollywood”. Dwójka ich starszych dzieci jest już dorosła. Najstarsza córka, Kathlyn, przeszła proces zmiany płci i jest dziś znanym aktywistą organizacji walczących o prawa osób transseksualnych. O zmianie płci poinformował media w wieku 20 lat: „Mam na imię Stephen. Identyfikuję się jako transseksualista, homoseksualista, queer, królowa życia, dziwak, wojownik, pisarz, artysta i facet, który musi wreszcie umówić się do fryzjera”. Rodzice wspierają go we wszystkim: „Jest rewolucjonistą, geniuszem i bohaterem. Jak wszystkie nasze dzieci” – mówią. 

Annette Bening i Warren Beatty
East News

Na zdjęciu: to jedno z pierwszych wspólnych zdjęć Annette Bening i Warrena Beatty. Jeszcze przed ślubem, ale już spodziewali się dziecka. 1991 rok.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jack Nicholson i Anjelica Huston
Getty Images

Jack Nicholson i Anjelica Huston: zdradzał ją, upokarzał, przepraszał, wracał – wybaczała mu 17 lat

Ona – młoda i piękna córka słynnego reżysera, on – łamacz serc i żywa legenda kina.
Magdalena Żakowska
21.09.2020

Osobno byli wielcy, razem stworzyli legendę. Anjelica Huston i Jack Nicholson pokochali się w najbardziej nieromantycznym miejscu i czasie – w latach 70. w Hollywood miłość zdarzała się tylko w kinie, a rewolucja seksualna wymazała ze słowników słowo wierność. Wczesne lata 80. Zima w Aspen, amerykańskim kurorcie narciarskim, w którym spotykało się w tamtym czasie całe Los Angeles. Producent Bruce Paltrow przybył z córką Gwyneth. Podczas śniadania w hotelowej restauracji posadzono ją obok Anjeliki Huston. Dziewczynka wyglądała na zdenerwowaną. „Co się stało, kochanie” – zapytała aktorka. „On mnie przeraża” – szepnęła jej na ucho 11-letnia Gwyneth Paltrow, wskazując na siedzącego obok Jacka Nicholsona. „Nie przejmuj się. Mnie też”. Nazwisko Anjeliki Huston powinno znaleźć się w Księdze Rekordów Guinnessa. Żadna kobieta przed nią, ani żadna po niej nie wytrzymała z Jackiem Nicholsonem nawet połowy tego czasu co ona. O jego zdradach wiedziała od początku. Płakała, robiła mu awantury, odchodziła od niego, wracała. A on zdradzał, przyłapany przepraszał, zapewniał, że kocha, ale nie obiecywał poprawy. Wytrwali tak 17 lat, od 1973 do 1990 r. Oboje długo zbierali się po rozstaniu. Jack spotykał się później m.in. z Kate Moss, Sharon Stone i Drew Barrymore, a aktorka Rebecca Broussard urodziła mu dwójkę dzieci. Ale żadnej z tych relacji nie traktował poważnie. Dziś jest po osiemdziesiątce i mieszka samotnie. Anjelica szukała pocieszenia w ramionach gwiazdy „Love Story” Ryana O'Neala. Odeszła od niego po tym, jak brutalnie ją pobił. W 1992 r. poślubiła rzeźbiarza Roberta Grahama, który zmarł w 2008 r. Anjelica wychowała się w Londynie. Jej słynny ojciec – John Huston, reżyser „Sokoła maltańskiego” (1941) i „Nocy iguany” (1964)...

Czytaj dalej
Meryl Streep
Getty Images

Meryl Streep: „Pracuj ciężko, podbijaj świat, ale sama ugotuj zupę – to moje życiowe motto”.

Meryl Streep ma na swoim koncie 21 nominacji do Oscara! Konkurować z nią nie może nawet Jack Nicholson z 12 nominacjami. Kiedy odbierała Oscara za „Żelazną Damę”, powiedziała, że wszystko, co ceni najbardziej, dostała od męża: dzieci, rodzinę, prywatność.
Magdalena Żakowska
10.09.2020

Żyje z dala od Hollywood. Nie musimy ekscytować się plotkami z jej życia, by o niej pamiętać, wystarczą role: od „Kochanicy Francuza” do „Pożegnania z Afryką”, od „Wyboru Zofii” do „Mamma Mia!”. Wszyscy ją kochają i podziwiają. Meryl Streep – co to za fenomen? Ja jestem Pan, Bóg twój, stwórca nieba i ziemi. Stworzyłem ocean i niebo, słońce i gwiazdy. Jedną z tych gwiazd jest Meryl Streep, której pracę podziwiasz od czasu »Łowcy jeleni«. Ale nie wolno ci zapominać, że jej praca (granie w filmach) nie byłaby możliwa bez mojej pracy (stworzenia wszechświata)”. Tak zaczyna się nowy, uaktualniony o pojawienie się na świecie Meryl Streep, dekalog stworzony przez magazyn „New Yorker”. Nawet Pan Bóg zazdrości jej talentu i sławy! I nie można mieć do Boga pretensji, w końcu Meryl Streep to największa aktorka naszych czasów. Nie tylko dlatego, że ma na koncie 21 nominacji do Oscara i trzy zdobyte statuetki, rekordowe 32 nominacje do Złotego Globów i osiem zwycięstw. W ciągu 40 lat filmowej kariery grała u większości najlepszych reżyserów, a partnerowali jej znakomici aktorzy. Ale to, co ją wyróżnia spośród innych gwiazd kina, to jej niezwykły status. W wieku 72 lat wciąż prowadzi aktywne, pełne sukcesów życie zawodowe, ma czwórkę dzieci, a od 40 lat żyje w szczęśliwym małżeństwie. Jest pewna siebie, ale nie zarozumiała, sławna, ale skromna.  Meryl Strep: druga po Grecie Garbo Na firmamencie gwiazd można ją porównać z Catherine Deneuve czy Isabelle Huppert. Ale we Francji wielkie aktorki traktowane są jak skarby narodowe, z szacunkiem i delikatnością. Zarówno Huppert, jak i Deneuve zręcznie poruszają się między dużymi produkcjami i kinem artystycznym, między rolami ważnymi i błahymi, a ich wybory nie są...

Czytaj dalej
Judy Garland i Sid Luft
Getty Image

Ta miłość wyniosła Judy Garland na sam szczyt i ściągnęła na dno

Skandale, aborcje, pigułki, przemoc i krótkie chwile szczęścia.
Magdalena Żakowska
03.01.2020

To jedna z najsmutniejszych historii miłosnych Hollywood. Zaczyna się aborcją, a kończy skandalem. Dużo w  niej przemocy, promili i pigułek. Trudno uwierzyć, że małżeństwo z Sidem Luftem przyniosło Judy Garland kilka najszczęśliwszych lat życia i zrobiło z niej artystkę. Nie połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia ani do grobowej deski. W ciągu 13 lat małżeństwa Judy Garland i Sid Luft zdradzali się, odchodzili od siebie i wracali. On, hazardzista i pijak, roztrwonił cały jej majątek. Ona, uzależniona od leków i  narkotyków, kilkanaście razy próbowała odebrać sobie życie, z czego dwukrotnie poderżnęła sobie gardło, a raz zapadła w śpiączkę z powodu przedawkowania leków nasennych. Podczas procesu rozwodowego ona zeznała, że ją bił, a on, że większość ich małżeństwa przespała na prochach. Ale już następnego dnia po rozwodzie wybaczyli sobie wszystko. Do końca życia pozostali najbliższymi przyjaciółmi, a  wspólnie spędzone lata zgodnie zaliczali do najszczęśliwszych. Jeśli spojrzeć na życie Judy Garland z perspektywy czasu, trudno nie przyznać im racji. Jej największe sukcesy – broadwayowskie koncerty, za które otrzymała nagrodę Tony, film „Narodziny gwiazdy”, za który zdobyła nominację do Oscara, legendarny występ w Carnegie Hall – nie udałyby się bez udziału Sida Lufta. To dzięki niemu stała się gwiazdą porównywaną z Frankiem Sinatrą. Ale żeby zrozumieć, dlaczego tak trudny związek był jednocześnie najbardziej udanym w życiu Judy Garland, trzeba wiedzieć, przez co przeszła wcześniej. O całym życiu Judy Garland zdecydowała jej matka Chociaż była jedną z najjaśniejszych gwiazd swoich czasów, jej życie bardziej przypominało koszmar niż spełnienie hollywoodzkiego snu. Karierę zaczynała w czasach, kiedy amerykańską...

Czytaj dalej
Yves Montand i Simone Signoret na planie filmu „Wielki bękitny szlak
Fot. East News

Był zakochany w Marilyn Monroe, ale nigdy nie zostawił dla niej żony. O miłości Yvesa Montanda i Simone Signoret

„Któż oparłby się takiej pokusie”, miała powiedzieć Simone Signoret na wieść o romansie męża, francuskiego aktora Yves’a Montanda z Marilyn Monroe.
Dorota Szuszkiewicz
17.10.2020

Nigdy głośno nie przyznała, jak bardzo zranił ją romans męża. Była gotowa wiele wybaczyć i wiele poświęcić, żeby tylko z nim być. „Zdrada to nie wszystko” – tłumaczyła Simone Signoret znajomym. Ale ten romans nigdy nie dał jej spokoju. Yves Montand i Simone Signoret byli przez lata jedną z najbardziej uznawanych i lubianych par aktorskich Francji. Spotkali się pod koniec lat 40. w Prowansji, w La Colombe d’Or – ulubionej knajpce bohemy. Simone spędzała na Południu wakacje, Yves był w trasie koncertowej na Lazurowym Wybrzeżu. Nie miał zarezerwowanego hotelu, więc zaproponowała mu nocleg w swoim domu w Saint-Paul-de-Vence. Nawet gdyby miał rezerwację, to i tak zapewne tę noc spędziliby razem. Dla obojga to była miłość od pierwszego spojrzenia. I nieważne, że Simone miała już wtedy męża i małe dziecko. Simone wkrótce po ich spotkaniu w Prowansji zjawiła się w jego paryskim mieszkaniu z małą walizką. Montand postawił bowiem sprawę jasno: nie zamierza się dzielić z kimkolwiek. A i Simone nie chciała prowadzić podwójnego życia. Kilka miesięcy później dołączyła do nich jej córka, mała Catherine. Tuż przed Bożym Narodzeniem 1951 roku wzięli ślub – tam, gdzie ich miłość się zaczęła, w Saint-Paul-de-Vence – i stali się rodziną. Mieli po 30 lat. Kochanek Edith Piaf Pochodzili z różnych światów i wydawało się, że ten związek nie może się udać. Ona dorastała w burżuazyjnej rodzinie, on był Włochem wychowanym w Marsylii i dobrze wiedział, co to bieda. Wcześnie porzucił szkołę, by zarabiać na życie. Pracował jako robotnik portowy, kelner, pomocnik fryzjera, a wieczorami w tanich kawiarniach i barach próbował sił jako piosenkarz. Ona w tym czasie chodziła do renomowanego liceum, w którym filozofii uczył Jean-Paul Sartre, jeździła do Wielkiej Brytanii uczyć się...

Czytaj dalej