Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci!
Mat. prasowe Netflix

Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci!

Animowane filmy świąteczne to propozycja dla dzieci i nie tylko. Oto 5 produkcji, które zobaczysz na Netfliksie i HBO Go.
Kamila Geodecka
03.12.2020

Mamy duży wybór świątecznych filmów familijnych: kultowy „Kevin sam w domu”, nowe produkcje typu „Kronika świąteczna” czy wzruszające komedie o sile dobra i zła – np. „Nie jestem gotowa na Święta”. Nic jednak nie wzrusza nas tak, jak świąteczne filmy animowane. Przyjęło się, że są skierowane do dzieci, jednak niejednokrotnie potrafią wciągnąć i zahipnotyzować wszystkich dorosłych. Oto 5 propozycji świątecznych animacji filmowych, które obejrzysz na HBO Go lub Netfliksie. 

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

„Klaus”, Netflix

„Klaus” to produkcja wyjątkowa i każdy powinien ją zobaczyć. Jest wzruszająca, ale wyważona. Nie ma tu miejsca na przejaskrawioną magię Świąt. Uroku dodaje fakt, że animacja została narysowana ręcznie, co nie jest już częstą praktyką.

Fabuła filmu skupia się na listonoszu Jasperze, który zostaje przeniesiony na niewielką wyspę za kołem podbiegunowym. Mieszkańcy wioski, w której musi zamieszkać nasz bohater, są skłóceni, atmosfera jest daleka od przyjaznej i Jasper pomału jest bliski rezygnacji. Oparcie znajdzie w pewnym tajemniczym stolarzu, który mieszka w chacie wypełnionej własnoręcznie zrobionymi zabawkami.

Czytaj także: Jak przetrwać święta bez kłótni i stresu? Pamiętaj o tych trzech zasadach

 

„Ekspres polarny”, Netflix

„Ekspres polarny” to kolejny świąteczny film animowany, przy którym trudno będzie uniknąć łez wzruszenia. Fabuła skupia się na chłopcu, który przestaje wierzyć w magię Świąt i samego świętego Mikołaja. Pewnej nocy budzi go jednak tajemniczy pociąg, a maszynista zaprasza chłopca do środka. Tak zaczyna się piękna przygoda, w której nasz bohater poczuje magię Świąt, a także pozna moc prawdziwej przyjaźni.

Chociaż produkcja ma już ponad 15 lat, w wielu rodzinach ogląda się ją co roku. Dzięki uniwersalności morału ten film prawdopodobnie jeszcze przez długie lata będzie mógł nam towarzyszyć w czasie Świąt.

 

„Artur ratuje gwiazdkę”, Netflix

Jak to się dzieje, że Mikołaj zdąży w jedną noc dostarczyć prezenty dla tak wielu dzieci? Pewnie każdy z nas zadawał sobie kiedyś to pytanie. I w tym filmie możemy znaleźć na nie odpowiedź – Mikołaj ma swoją rodzinną firmę, która odeszła już od tradycyjnych rozwiązań. Gdy okaże się, że do jednego dziecka prezent nie zdąży dotrzeć, pracownicy Mikołaja nie będą chcieli się tym przejmować. Zareaguje jedynie tytułowy Artur, który wsiądzie w czerwone sanie i przekona się, jak to jest latać po niebie z zaprzęgiem reniferów.

W filmie jest dużo elementów rozrywkowych, ciepłego humoru oraz magii. Nie zabraknie też morału, który jest stałą częścią świątecznych filmów.

 

Czytaj także: Opowiadam się za dawaniem prezentów i to nie tylko od święta – mówi ks. Adam Boniecki

„Święta Angeli”, Netflix

„Święta Angeli” to krótkometrażowa animacja powstała na podstawie książki Franka McCourta. W filmie przeniesiemy się na chwilę na początek XX wieku do irlandzkiego miasteczka, w którym mieszka mała Angela marząca o tym, by każdy mógł spędzić Święta w ciepłym i bezpiecznym domu wypełnionym miłością i magią. Dziewczynka po świątecznej wizycie w kościele będzie chciała pomóc małemu Jezusowi, który leży na sianie samotny i nagi.  

„Święta Angeli” to historia, która z jednej strony wypełniona jest humorem i ciepłem, ale z drugiej może okazać się katalizatorem refleksji i wzruszeń.

 

„Kraina lodu. Przygoda Olafa”, HBO Go

Na platformie HBO Go nie tylko zobaczymy uwielbianą przez wiele osób „Krainę lodu” i jej kontynuację „Krainę lodu II”, ale także specjalnie przygotowaną animację świąteczną „Kraina lodu. Przygoda Olafa”. W tym filmie zobaczymy, jak wygląda świąteczne poruszenie w królestwie Anny i Elsy. Niestety księżniczki po pięknym bożonarodzeniowym przyjęciu zorientują się, że nie wiedzą nic o tradycjach swojej rodziny. Na ratunek przyjdzie jednak bałwan Olaf, który postara się o to,  by nie zabrakło magii Świąt.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
ks. Adam Boniecki
East News

Ks. Adam Boniecki: „Opowiadam się za dawaniem prezentów i to nie tylko od święta”

Dla wszystkich ludzi na całym świecie możliwość obdarowania drugiego człowieka jest czymś ważnym, cennym. Rozmowa z księdzem Adamem Bonieckim.
Karolina Morelowska-Siluk
27.11.2020

Mieć, czy być, a może być minimalistą, to tematy tej rozmowy. Ks. Adam Boniecki mówi, że są przedmioty, który służą nie tylko posiadaniu , temu żeby mieć. Ale też byciu, na przykład książki, albo prezenty od bliskich, wyszukane specjalnie dla nas, żeby zrobić, nam właśnie przyjemność. I sam wspomina, jak w czasach dzieciństwa prezenty były dla niego konkretyzacją miłości bliskich ludzi. Karolina Morelowska-Siluk: Dlaczego określenie „mieć” przeciwstawiamy określeniu „być”? Czy jedno musi wykluczać drugie? Ks. Adam Boniecki: Nie, nie musi. To jest uproszczenie. Chodzi o to, co ma w naszym życiu priorytet. Co czemu służy? Czy jemy po to, żeby żyć, czy żyjemy po to, aby jeść? Przecież są takie sfery, które ciężko przyporządkować do jednej z tych kategorii, na przykład książki. W której sferze one się mieszczą? Niby zaliczamy je do „mieć”, bo stoją w naszej bibliotece – posiadamy je, ale przecież służą temu, aby rozwijać świadomość, służą naszemu „byciu”. Analiza „być” i mieć” pochodzi od francuskiego filozofa Gabriela Marcela, z którym przed laty miałem okazję wypić kawę i porozmawiać. To rozróżnienie, nawet bez wchodzenia w subtelne analizy Gabriela Marcela, okazuje się w życiu codziennym bardzo pożyteczne. Punktem wyjścia do bieżącego rachunku sumienia? Są ludzie bardzo skupieni na sferze „mieć” – nie mam tu na myśli jedynie gromadzenia, posiadania dóbr, ale także coś, co w języku francuskim określa się „apparaître”, czyli „wypaść”. Spotkałem się nawet z rozszerzeniem tego podziału o trzecią kategorię, czyli: „mieć”, „być”, i właśnie „wypaść”. Bywa, że jesteśmy gotowi bronić swojego „dobrego” wizerunku za każdą cenę....

Czytaj dalej
Jak będą wyglądać tegoroczne święta?
Kira auf der Heide/Unsplash

„Tegoroczne Święta będą inne, ale mogą nas dużo nauczyć” – mówi psycholożka Joanna Żółkiewska

– Może w końcu się zorientujemy, co jest tak naprawdę najważniejsze: obecność drugiej osoby, a nie to, ile wydaliśmy na prezenty – mówi o zbliżających się Świętach Joanna Żółkiewska, psycholożka i terapeutka.
Kamila Geodecka
13.11.2020

Święta Bożego Narodzenia w 2020 roku będą dla nas trudne. Mogą pojawić się wyrzuty sumienia, żal, poczucie utraconych więzi. Ale możemy też spróbować wykorzystać ten czas na to, by przemyśleć nasze relacje, pomyśleć o naszych bliskich i w końcu bez pędu i zakupowego szału spróbować zacząć budować prawdziwe więzi. Szał zakupów i szałowe reklamy Sytuacja ekonomiczna jest trudna. Wiele osób straciło pracę, dochody niektórych są dużo niższe. Prezenty będą musiały być więc nieco skromniejsze lub pod choinką nie pojawią się wcale. To może być jednak dla nas szansa na zyskanie czegoś znacznie ważniejszego niż kolejna para skarpet. – To będą bardzo trudne Święta, ale mam nadzieję, że po pierwszym momencie lęku i strachu, tego żalu, że jest inaczej, wyciągniemy lekcję: liczy się to, by być razem, być blisko. Może w końcu dowiemy się, czego potrzebują nasi najbliżsi, bo będziemy mieć czas, żeby porozmawiać, a nie biegać po sklepach – mówi Joanna Żółkiewska. W telewizji, w mediach społecznościowych oraz na bilbordach wciąż jednak pojawiają się reklamy, które pokazują nam magię świątecznych zakupów. Na to nie dajemy się już nabrać. Zdaniem Joanny Żółkiewskiej dopiero w tym roku zrozumieliśmy, co jest iluzją, a co prawdą, co chwytem marketingowym, a co prawdziwą intencją.  – Teraz wyraźniej widzimy, że te dwa światy, nasz i celebrycki, są zupełnie od siebie oddalone. To już było widać podczas pierwszego lockdownu, w marcu. Nagle się okazało, że pewne działania celebrytów jedynie napędzają koniunkturę, a nie dają nam żadnego wsparcia ani obrazu rzeczywistości. Teraz już wszyscy obśmiewają te reklamy. Nawet się na nie nie złościmy, jest tylko uśmiech pobłażania – tłumaczy mi. I ten krok w stronę realności jest dla nas...

Czytaj dalej
Jak nie pokłócić się z rodziną w Święta?
Pexels.com

Jak przetrwać święta bez kłótni i stresu? Pamiętaj o tych trzech zasadach

Znasz to: czekasz na nie cały rok, one mijają – nawet nie wiesz kiedy – a ty znowu jesteś rozczarowana. Mowa o świętach Bożego Narodzenia. Mija kolejny rok i sytuacja się powtarza – wielkie oczekiwania, a potem wielka klapa. Może warto coś zmienić, by móc spodziewać się innego efektu?
Karolina Morelowska-Siluk
25.11.2020

Czego najczęściej życzymy sobie, składając bożonarodzeniowe życzenia? Najczęściej mówimy sobie: „spokojnych świąt”. I wiele wskazuje na to, że nie jest to wcale jedynie wyuczona zbitka słów, bowiem święta w wielu domach kończą się podobnie. Nawet jeśli nie kłótnią, a zdarza się to całkiem często, to smutkiem, rozżaleniem i „cichymi dniami” wśród członków rodziny oraz przyrzeczeniem, że w przyszłym roku już na pewno nie spędzimy ich w tym samym gronie. Jak przetrwać święta? Mniejsze oczekiwania – mniejsze rozczarowania W przedświątecznym okresie w większości z nas odzywa się dziecko. Dziecko, które czeka na Boże Narodzenie jak na piękny, magiczny czas. Tęsknimy do świątecznych zapachów, smaków, do obrazów niekoniecznie przypominających własne doświadczenia, ale choćby tych z cudownych świątecznych filmów. Nasze oczekiwania rosną i znów budzi się nadzieja, że tym razem będzie inaczej. Ale ponieważ jako dorośli ludzie wiemy, że nie ma w życiu nic za darmo, rozpoczynamy „wyścig” po idealne Boże Narodzenie. Czytaj też: Toksyczna matka może naznaczyć psychikę córki na całe życie Co „musimy”... Dom musi lśnić, choinka musi być symetryczna, kształtna (nawet jej kupowanie w niektórych rodzinach bywa źródłem kłótni), pięknie przystrojona, świąteczny stół – wiadomo, w ile potraw musi być „wyposażony”, prezenty muszą spełniać marzenia każdego, nawet najbardziej wybrednego członka rodziny. To jasne – żeby było fajnie, trzeba się postarać! Pula tego, co „musimy” zrobić, jest dość obszerna. ...i co „wypada” zrobić Do tego dochodzi wszystko to, co „wypada” zrobić. A nie wypada przecież nie zaprosić kuzynki z jej rodziną, no...

Czytaj dalej