Artyści, jesteście wielcy! Wielkie dzięki za  #Hot16Challenge2 
YouTube

Artyści, jesteście wielcy! Wielkie dzięki za  #Hot16Challenge2 

Muzycy, aktorzy, youtuberzy, stand-uperzy świetnie bawią się, tworząc własne rymy, a przy tym wspierają służby walczące z koronawirusem. #Hot16Challenge2 to akcja, jakiej potrzebowaliśmy.
Sylwia Arlak
13.05.2020

Ponad 1 milion zł (!!!) zebrali artyści, którzy wzięli udział w akcji #Hot16Challenge2 (zbiórka organizowana jest za pomocą siepomaga.pl). Zainicjowana przez polskich raperów akcja, w której artyści składają śpiewające podziękowania lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym, bije rekordy popularności i już dawno wyszła poza środowisko raperskie. 

Które wykonania podobały nam się najbardziej? Wybór nie był prosty. W zestawieniu nie braliśmy jednak pod uwagi raperów (wyszłyśmy za założenia, że rapowa nawijka to dla nich chleb powszedni). Nie znajdziecie też w nim wykonań polityków, bo wolimy przemilczeć udział wielu z nich w tej szczytnej akcji. 

Czy Elena Ferrante naprawdę istnieje? O fenomenie pisarki opowiada Anna Zaleska

1. Marian Lichtman „Popatrz, jak ten bicik wchodzi, japajapapaj…”

Nominowany przez Łonę 73-letni ex-Trubadur zachwycił nie tylko wciąż wspaniałym głosem, lecz także niezwykłym poczuciem humoru. Po jego nagraniu baliśmy się, że nikt już nie odważy nagrać się swoich 16 linijek!

„Dzięki, że o mnie pamiętacie. Wielkie podziękowania dla służby zdrowia, naszych bohaterów” – recytował artysta, a my dziękujemy mu za to, że wziął udział w akcji i zrobił to naprawdę, jak na mistrza przystało, po mistrzowsku. 

 

2. Kayah: „Ktoś na górze (…) zapomniał o kulturze”

Nie zawiodłyśmy się też na Kayah, która swoim wspaniałym głosem przypomniała, że pandemia dotyka nas wszystkich: „Intencje są ważne, wspierajmy i w końcu przydałoby się wesprzeć także przedsiębiorców. Wesprzeć artystów, kochani, bo tam ktoś na górze odmrożeniem mami, a zapomniał o kulturze”. Choć zazwyczaj gwiazda nie komentuje publicznie tego co dzieje się na scenie politycznej, tym razem nie ukrywała krytycznej opinii.

I choć, jak sama przyznała, rapuje po raz pierwszy, trudno nam w to uwierzyć. W tym gatunku czuje się, jak ryba w wodzie. „Brawo, brawo, brawo! Szacunek za tekst!”, „Najlepsze wykonanie do tej pory!” — zachwycają się jej fani.

 

3. Cezary Żak i Artur Barciś: „To nasza obawa, że nas ta nienawiść zaleje”

Uwielbiany przez Polaków serial „Miodowe lata” powrócił – co prawda tylko na potrzeby #Hot16Challenge2, ale i tak się cieszymy. Cezary Żak i Artur Barciś jako serialowi Karol Krawczyk i Tadeusz Norek śpiewają: „Niech wreszcie do świata, czy mama, czy tata, dotrze to, co się dziś dzieje. To nie jest zabawa, to nasza obawa, że nas ta nienawiść zaleje (...) Jak dziś się zbierzemy, to jutro będziemy... będziemy mieć miodowe lata!”.

 

4. Dawid Podsiadło: „Chciałbym zaznaczyć, że podziwiam lekarzy”

„Nie będę rapował, bo nie umiem rapować, chociaż mnie nominował największy rapowy boysband. Oni dobrze rapują, wyglądają też dobrze” — śpiewa lirycznie Dawid Podsiadło, wspominając „najlepszy rapowy boysband”, czyli Quebonafide i Taco Hemingwaya.

Wokalista po raz kolejny rozbił bank. To właśnie jego wykonanie oglądaliśmy najchętniej. Ponad 5 milionów wyświetleń na YouTube robi wrażenie.

 

5. Monika Brodka: „Było, nie wróci, wszystko za nami”

Także Monika Brodka po raz kolejny udowodniła swój talent. Oglądając jej „16 wersów”, odnosimy wrażenie, że sprawdziłaby się w każdym gatunku muzycznym. „Było, nie wróci, wszystko za nami. Nowe zasady za zasadami. Dłonie pokrywa warstwa plastiku, poci się skóra i strach w przełyku. [...] Gdzie się podziały tamte prywatki, każdy na chacie przelewa kwiatki. Teraz twój kumpel z łokcia cię wita, na twarzy maska, niezły bandyta” — nawija artystka. Trafnie i z polotem.

 

6. Katarzyna Nosowska: „Nie polecam ucieczki w używki”

Nominowana przez Monikę Brodkę i Krzysztofa Zalewskiego piosenkarka śpiewa: „Jak nie zwariować w pandemii? Nie polecam ucieczki w używki.  Papier ścierny polecam lub pilnik, piłowanie w skupieniu ego, aż zniknie” – rapuje.

Wersja Katarzyny Nosowskiej z pewnością ma więcej niż 16 wersów, ale chyba wszyscy wybaczą jej złamanie zasad:  „Pytasz mnie, jak się mam, czy popieram noszenie maseczek. Myślę, że może oddychać się ciężko, gdy nosiło się maskę już wcześniej” –  śpiewa mistrzyni słowa.

 

7. Daria Zawiałow: „Chce widzieć to, co w środku”

Z kolei Daria Zawiałow rapuje o tym, czego brakuje artystom w pandemii: „Wczoraj zbierałam oklaski i krótkie momenty od ręki. Dzisiaj jedyne, co zbieram, to maski, piosenki w zeszycie i Netflix”.

Tęsknotę za normalnym życiem, którą wyraża w swoim utworze, czuje wiele z nas: „Chcę widzieć niebo, gdy podnoszę wzrok [...] Godzinami mogę sterczeć tu jak pies. Na palcach liczyć każdy przegapiony dzień. To, co w środku. Chce widzieć to, co w środku” — śpiewa swoim pięknym głosem.

 

8. Jan Frycz i Krzysztof Skonieczny: „Idziesz do internetów i wpłacasz pieniążki”

Na koniec jeszcze jeden duet: wspólny występ Krzysztofa Skoniecznego i Jana Frycza, czyli Pioruna i Dario z serialu HBO „Ślepnąc od świateł”. W #Hot16Challenge2 ten pierwszy rapuje, a ten drugi przekazuje nam ważną wiadomość. „A teraz wstajesz, idziesz do internetów i wpłacasz pieniążki na lekarzy. A jak nie, to czekasz na moich kolegów” — grzmi postać grana przez Frycza.

Wpłacamy więc. Kto by ryzykował?

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
mat. prasowe

Ilona Łepkowska poleca swoje ulubione seriale!

Wśród ulubionych seriali polska scenarzystka nie wymieniła ani jednego polskiej produkcji.
Magdalena Żakowska
12.05.2020

Zapytałyśmy Ilonę Łepkowską, jakie seriale podobają jej się najbardziej. Okazało się, że mistrzyni serialowych zwrotów akcji i fabularnych fajerwerków ceni przede wszystkim produkcje oparte na prawdziwych zdarzeniach. Jakie pięć seriali poleca – i dlaczego właśnie te? 1.  „Jak nas widzą” Serial dostępny na Netflixie, opowiada o głośnej sprawie „Piątki z Nowego Jorku" – historii  pięciu czarnych nastolatków oskarżonych o gwałt, którego nie popełnili. Wszystko wydarzyło się w 1989 roku, serial nie skupia się na procesie sądowym, a na losach, emocjach i przeżyciach fałszywie oskarżanych i brutalnie przesłuchiwanych chłopców. Ilona Łepkowska: To doskonały serial oparty na prawdziwych wydarzeniach. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku w latach 80. Wstrząsający obraz współczesnego rasizmu. 2. „The Morning Show” Pierwszy flagowy hit platformy Apple TV+ z Jennifer Aniston i Reese Whiterspoon w rolach głównych. To dotkliwie aktualny serial pokazujący nie tylko pozytywne aspekty rewolucji #metoo, ale też jej skutki uboczne. The Morning Show zaczyna się sceną, w której grany przez Steve’a Carella telewizyjny partner Jennifer Aniston zostaje publicznie oskarżony o molestowanie koleżanek z pracy. Zanim zostaną postawione mu jakiekolwiek zarzuty, traci pracę, rodzinę i całe dotychczasowe życie. Ilona Łebkowska: Za rozsądne podejście do #MeToo, wspaniałe role, doskonałe dialogi i bardzo prawdziwie pokazany świat telewizji. 3. „Nasi chłopcy” Mocny, przejmujący serial opowiada o ludziach uwikłanych w wojnę, z której wydaje się nie ma wyjścia. Bohaterem jest Simon, agent służb specjalnych ( świetna rola Szlomi Elkabeca) prowadzący śledztwo w prawie śmierci palestyńskiego nastolatka. Serial odwołuje się do...

Czytaj dalej
Veclaim Jessica Mercedes Kirschner  kampania ss 2020 Palm Reading gwiazdy w domu
mat. prasowe Veclaim

Jessica Mercedes, Anja Rubik i Bella Hadid też pracują... to znaczy pozują z domu!

Tej wiosny sesje mody nie odbywają się w tradycyjny sposób. Ale to nie szkodzi, wręcz przeciwnie. Dzięki zdjęciom dla Veclaim, Zary i Jacquemusa zaglądamy do domów gwiazd!
Zuzanna Szustakiewicz
12.05.2020

Świat od dwóch miesięcy stoi na głowie, a cała branża mody zastanawia się co dalej. Życie jednak wolniej, bo wolniej, ale toczy się dalej. Nadal oglądamy piękne zdjęcia , nadal jesteśmy ciekawi co u naszych ulubionych bohaterek/ów, nadal kupujemy ubrania. I choć produkcje modowe, w dotychczasowej formule się nie odbywają to gwiazdy oraz  modelki pracują i pozują w zaciszu swoich domów . A my jesteśmy zachwyceni! W domu z Veclaim, czyli kolekcja Palm Reading  Były już szalone lata 80, inspiracja Dynastią i mini disco sukienki. Był tarot, Joshua Tree i sukienki idealne na Coachellę. Chwilowo jednak nie pójdziemy na żaden festiwal ani nie pójdziemy na żadną imprezę, a Jessica Mercedes doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że moda ma iść z duchem czasu i odpowiadać na potrzeby ludzi. Ostatnio najchętniej chodzimy w dresach, więc i u Veclaim czas na dresy. Część z nas poszukuje sensu i odpowiedzi na nurtujące nas pytania „co dalej?” w horoskopach, magii czy wróżbach i w tej kwestii Veclaim jest ekspertem od samego początku. Najnowszą, międzysezonową kolekcję Palm Reading, zainspirowało czytanie naszego przeznaczenia z dłoni.  – Na pomysł wykorzystania motywu chiromancji wpadł mój brat Justin, który podczas nowojorskiego fashion week’u odwiedził wróżkę, zajmującą się odczytywaniem przyszłości za pomocą studiowania linii dłoni. Oboje wtedy zaczęliśmy interesować się tą tematyką. Justin jest tak naprawdę dużą częścią projektu i pomaga przy jego tworzeniu – wyjaśnia Jessica Mercedes. Palm Reading to uniseksowa minilinia basiców. W jej skład wchodzi wciągana przez głowę bluza i spodnie typu joggersy. Czarny kolor jest specjalnie sprany, a krawędzie ściągaczy postrzępione, by stworzyć efekt vintage. Jest też koszulka...

Czytaj dalej
Anna Król i Paulina Wilk, Big Book Festival
mat. prasowe

Anna Król i Paulina Wilk, twórczynie Big Book Festival mówią: „Składamy się z liter” 

O książkach, czytaniu i festiwalu, który… miał się nie udać, opowiadają Anna Król i Paulina Wilk, pomysłodawczynie Big Book Festival, który już od 8 lat gości na kulturalnej mapie Warszawy.
Sylwia Niemczyk
11.05.2020

Rozmawiamy przez Skype’a w samym środku kwarantanny. Od kilku tygodni żadna z nas trzech nie wyszła z domu dalej niż na spacer z psem. W takim zamknięciu jeszcze wyraźniej widać, ile dają nam książki: są przyjaciółmi, bliskimi, czasem nawet najbliższymi, towarzyszami. Właśnie takie myślenie o książkach i czytaniu doprowadziło do powstania Big Book Festival, największego warszawskiego festiwalu książkowego – i jednej z najlepszych imprez roku! Pamiętacie pierwszą edycję Big Book Festivalu? Ania: To był 2013 rok, w lutym dowiedziałyśmy się, że dostałyśmy miejską dotację, a to był ostatni moment, bo już powoli traciłyśmy nadzieję, że uda się kogokolwiek przekonać do naszego marzenia. Wcześniej przez dwa lata chodziłyśmy po urzędach i sponsorach.  Paulina: Wiedziałyśmy, że teraz albo nigdy. Jak o tym dziś myślę, to widzę, że porwałyśmy się z motyką na słońce, to absolutnie nie miało prawa się udać. Sto procent brawury, ale okazało się, że ta nasza motyka miała odrzutową siłę.  Ania: Udało się i tamten pierwszy Big Book Festival przyniósł nam wiele radości, ale nie chciałabym przechodzić drugi raz przez tamten czas. Te cztery miesiące, podczas których musiałyśmy postawić festiwal od zupełnego zera, to była bardzo ciężka praca, dużo nerwów, cały czas nie zgadzał nam się budżet, zresztą nie zgodził się do końca i pamiętam, że mniej więcej 20 proc. kosztów pokryłam z moich oszczędności, ostatnich, jakie miałam w życiu! To było działanie na pograniczu partyzantki. Ale jednocześnie tamtemu festiwalowi towarzyszył ogromny entuzjazm, poczucie wspólnoty i przekonanie, że zaczynamy coś wielkiego. Zastanawiacie się, jak to się stało, że jednak wam się udało?  Ania: Ja z tamtego czasu najbardziej pamiętam to, że robiłyśmy wszystko:...

Czytaj dalej