Agnieszka Osiecka i jej listy do Jeremiego Przybory. Nikt tak nie pisał o miłości!
East News

Agnieszka Osiecka i jej listy do Jeremiego Przybory. Nikt tak nie pisał o miłości!

Miłość Agnieszki Osieckiej do Jeremiego Przybory zaczęła się od listów. Oto najpiękniejszy cytaty z korespondencji artystów.
Kamila Geodecka
05.01.2021

Agnieszka Osiecka była wtedy młodą studentką, Jeremi Przybora – mężczyzną w średnim wieku. Ona z nim flirtowała, on się zakochał. Ich miłość trwała 2 lata i była owiana tajemnicą do tego stopnia, że nawet najbliżsi nic o niej nie wiedzieli. Pozostały jednak listy, kartki i pocztówki, które pokazują nam, jak chaotyczne, ale i mocne było uczucie Agnieszki Osieckiej do Jeremiego Przybory.

Czytaj także: Agnieszka Osiecka i Jeremi Przybora. Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Agnieszka Osiecka – listy do Jeremiego Przybory

  • „Masz rację, że tęsknota może mieć różne kolory. Ze ślicznej, wesołej Anglii tęsknię do Ciebie jak spod pieca. Z Paryża tęsknię ponuro i z zaciśniętymi zębami. Paryż to jest karuzela, na której kiedyś złamałam nogę i nie umiem się tu bawić. Chyba że z Tobą”.
  • „Kochanie! Piszę do Ciebie w kropki. A może to nie kropki, tylko łzy (na taki temat, że Ciebie nie ma ze mną)”.
  • „Często kocha się »z przerwami«. To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, »że można wytrzymać« i w ogóle myśli się mocno o czym innym”.
  • „Kochany mój! Paryż bez Ciebie jest jeszcze bardziej bez sensu, niż można się było spodziewać. Wieczorami, kiedy bulwary zaczynają błyszczeć i pozować na obrazy znanych malarzy, to po prostu można zwariować. Jestem tu zupełnie odizolowana. […] Nie mam codziennych krzątanin i znajomych warszawskich czy londyńskich, mam tylko dekorację, w której brakuje bohatera. Przymierzam do Ciebie krawaty i piżamy ze wszystkich wystaw i wyobrażam sobie Ciebie w tutejszym łóżku”.

Czytaj także: „Gdyby żyła, napiłybyśmy się winka” – Maryla Rodowicz o przyjaźni z Agnieszką Osiecką

  • „Coś Ty zrobił, Jeremi, zostawiłeś mnie samą w pustym mieście, w którym pełno jest tylko Twojej nieobecności. Żeby Warszawę doprowadzić do takiego stanu, to tylko Ty potrafisz”.
  • „Jeremi, nie śnij mi się w TEN SPOSÓB! Nie śnij mi się w ten sposób, bo to po prostu nie wypada. Tutaj, w Szwecji, wszystko jest takie przyzwoite. A moja tęsknota za Tobą jest gorsząca i nieprzyzwoita jak Twoja za mną”.
  • „Odkąd doszedłeś do wniosku, że Ty mnie nienawidzisz, a ja Ciebie chromolę, mam w sobie jakiś zygzak. Wydaję mi się, że będzie albo bardzo dobrze, albo bardzo źle”.
  • „Jestem strasznie szczęśliwa, bo mi powiedziałeś, że Ci źle beze mnie”.
  • „Okazało się nagle, że jesteśmy do siebie niepodobni jak pies do kota. Myślę, że na to jest jedna jedyna rada: Kochaj mnie! Kochaj mnie, Jeremi, a wszystko będzie fajnie”.
  • „Wczoraj przy kolacji miałeś taką znudzoną minę, że pierwszy raz uprzytomniłam sobie, jak będziesz wyglądał, kiedy przestaniesz mnie kochać”.

Fragmenty listów pochodzą z książki „Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze” Wydawnictwa Agora.

 

Listy na wyczerpanym papierze - Osiecka
Mat.prasowe Agora

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Karolina Piechota / Fot. Joanna Florek i Michal Mazurkiewicz

„Super jest zagrać Marylę!” – mówi Karolina Piechota, którą zobaczymy w serialu „Osiecka”

„To intrygujące, że ktoś będzie mną na ekranie”, mówi Maryla Rodowicz i zapowiada, że będzie serial oglądać. Dla Karoliny Piechoty zagranie legendy polskiej sceny to rola marzeń – i jednocześnie duża odpowiedzialność.
Anna Zaleska
17.12.2020

Już 25 grudnia Telewizja Polska pokaże pierwszy odcinek długo oczekiwanego serialu „Osiecka”. Na ekranie mnóstwo znajomych postaci. Oprócz Agnieszki Osieckiej, którą zagrają Magdalena Popławska i Eliza Rycembel (we wczesnej młodości), zobaczymy też Marka Hłaskę, Jeremiego Przyborę, Elżbietę Czyżewską I oczywiście Marylę Rodowicz, którą z Agnieszką Osiecką połączyła przyjaźń i wiele niezapomnianych piosenek. W jej postać wcieliła się Karolina Piechota. Anna Zaleska: Pierwsza myśl, gdy dostała pani rolę Maryli Rodowicz? Karolina Piechota: Wow, jakie to super! Wie pani, z kim walczyła o tę rolę? Casting został tak zorganizowany, że nie miałam pojęcia, z kim rywalizuję. Nie było więc presji, że widzę inne kandydatki i muszę stanąć do rywalizacji. Bardzo sympatycznie to wszystko przebiegało. Na pewno ważne było to, że pani jest nie tylko aktorką, ale też wokalistka? Tak, myślę, że to był istotny składnik sukcesu. Mam w dorobku dużo piosenek, w których grałam ekscentryczne wokalistki i diwy. Śpiewałam między innymi piosenki Violetty Villas, Marylin Monroe, Cyndi Lauper i właśnie Maryli Rodowicz. Na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu wykonałam „Arię hrabiny” Stanisława Moniuszki. Na scenie zawsze bliżej mi było do barwnego ptaka niż melancholijnej, drobnej pieśniarki. Teraz myślę, że każdy krok, który podejmowałam w swojej twórczości, prowadził mnie w stronę takiej choćby roli jak Maryla Rodowicz. Czy to była piosenka aktorska, czy mój One Woman Show Lady ViVi. Jaka będzie Maryla Rodowicz w pani wykonaniu? Gram młodą Marylę, to są lata 70. i 80. Wchodząc na plan serialu, myślałam o tym, czy jesteśmy do siebie podobne, czy byśmy się polubiły, gdybyśmy miały możliwość poznania, jakie mamy punkty wspólne? Co nas...

Czytaj dalej

Najbardziej inspirujące biografie kobiet: Osiecka, Jansson, Kossak – my z nich wszystkie!

Czy można żyć ciekawiej, mocniej, pełniej, odważniej? Biografie Agnieszki Osieckiej, Tove Jansson czy Simony Kossak pokazują, jak wiele zależy od naszych własnych życiowych wyborów.
Anna Zaleska
30.10.2020

Jeśli nie teraz, to kiedy? Są takie książki, które mogą naprawdę odmienić życie. Wpłynąć na nasze nawyki, pomóc podjąć ważne decyzje, sprawić, że inaczej spojrzymy na siebie i innych. Czasem skłaniają nas do tego, by powiedzieć wielkie „nie”. Albo zdecydowane „tak”. Otworzyć się na nowe możliwości i spełnić uciszane dotąd marzenia. Biografie mają tę szczególną moc motywowowania, że opowiadają życie, które wydarzyło się naprawdę. Ze wszystkimi swoimi sukcesami i porażkami, radościami i rozczarowaniami. Dają niepowtarzalną możliwość wyciągania wniosków z cudzych doświadczeń. Dlatego warto po nie sięgać.  „Osiecka. Nikomu nie żal pięknych kobiet”, Zofia Turowska (Marginesy) Rodzinny dom, w którym nie czuła miłości. Matka zarażająca lękiem, bo dla niej wszystko, oprócz leżenia na kanapie, wiązało się z ryzykiem. Ojciec, dumny kompozytor, u którego miłość zamieniała się w tyranię, a dziecku chciał wpoić przede wszystkim dyscyplinę i pracowitość. Agnieszka Osiecka w opowieści Zofii Turowskiej to dziewczyna, potem kobieta zawsze pół na pół: pół przekorna, pół akceptująca, pół wesoła, pół smutna. Pełna życia i nie pozwalająca, by ograniczały ją normy społeczne i konwenanse. Ostatnie, czego szuka w życiu, to spokój i stabilizacja. Podczas studiów na Wydziale Dziennikarstwa UW ucieka z przesiąkniętych ideologią wykładów i włóczy się nad Wisłą. Wylatuje ze Związku Młodzieży Polskiej za sianie fermentu. W czasach STS-u wchodzi w kręgi warszawskiej bohemy. Kocha się „niemądrze w niemądrych”. Przyjaźni z niezwykłymi kobietami. Rodzi córkę Agatę i ucieka od macierzyństwa. Biografia Zofii Turowskiej pokazuje kobietę, która nigdzie i u niczyjego boku...

Czytaj dalej
Agnieszka Osiecka
East News

Agnieszka Osiecka – najpiękniejsze cytaty o życiu, miłości i przemijaniu

Agnieszka Osiecka potrafiła z niesamowitą lekkością opisać każdą sytuację. Jej teksty są przewrotne, a dzięki temu łatwo zapadają w pamięć.
Kamila Geodecka
21.12.2020

Chociaż życie Agnieszki Osieckiej nie było zawsze łatwe, poetka pozostawiła po sobie wiele wierszy, notatek, listów i tekstów piosenek, które poruszają do dziś – nie tylko miłośników poezji. Czytaj także: Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki Agnieszka Osiecka – najpiękniejsze cytaty 1. „Nie wierzę w brak czasu. Zawsze jest czas na ten krótki błysk, na ten znak: jesteś dla mnie ważna”. 2. „Młodość jest potwornie ciężkim przypadkiem i chyba nie ma nikogo, kto by z tego wyszedł bez powikłań”. 3. „Błagam cię, obudź Mnie rano. Zrobimy sobie na śniadanie jakieś małe Boże Narodzenie”. 4. „Chociaż raz warto umrzeć z miłości. Chociaż raz. A to choćby po to, żeby się później chwalić znajomym, że to bywa. Że to jest”. 5. „Przyjaciele moi i przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. Nie mówcie jej »przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu«.Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi »Przepraszam, musiałam pomylić adres… «. I pstryk, iskierka gaśnie”. 6. „Jesienny deszcz kończy miłość i zaczyna jesień, a jesień kończy życie i zaczyna zimową śmierć”. 7. „Tęsknię do Ciebie przez stół, przy którym siedzimy, tęsknię z fotela na fotel obok, w teatrze czy w kinie, tęsknię z Pragi na Kępę, z łóżka, w którym leżę – do Spatifu, w którym popijasz z Miniem, na szerokość kołdry, która okrywa nas oboje, tez potrafię tęsknić do Ciebie...

Czytaj dalej
Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski
PAWEL DABROWSKI/East News

Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski: „To wąskie żelazne łóżko świetnie pamiętam”

Ona — z hitem „Małgośka” na koncie święciła triumfy na największych festiwalach muzycznych w Polsce. On — słynny Kmicic z ekranizacji „Potopu”, bohater, w którym kochały się wszystkie dziewczyny. W czasach PRL-u o burzliwym romansie Maryli Rodowicz i Daniela Olbrychskiego mówili wszyscy.
Sylwia Arlak
10.12.2020

On narzekał, że ona nie ma dla niego czasu. Ona miała już dosyć jego przygód z alkoholem. W końcu powiedziała „dość” i pojechała na Mokotów do domu przyjaciela. Do Daniela od dawna dochodziły plotki o romansie ukochanej. Nie chciał im wierzyć, ale mówiono, że Maryla spodobała się Andrzejowi Jaroszewiczowi, synowi ówczesnego premiera. Zadzwonił do jego domu, a kiedy odebrała Maryla, oświadczył, że zaraz po nią przyjedzie. W ciągu dziesięciu minut miał pojawić się przed willą. Dotarł na miejsce, ale jego ukochanej nie było. Nie powiedziała: zostań, nie odchodź Kiedy wbiegł do domu i zobaczył, jak Maryla i jej adorator siedzą przy stole, popijając alkohol, przestał nad sobą panować. „Furtka na posesję była zamknięta, więc przeskoczył przez parkan. Gdy wszedł do środka, Jaroszewicz dostał w dziób” — opowiadała w jednym z wywiadów artystka. Maryla kazała Danielowi natychmiast wyprowadzić się z jej wynajmowanego mieszkania przy alei Szucha. Zmieniła zdanie, gdy po powrocie nad ranem do domu zobaczyła ukochanego. „Żal jej było, że coś się kończy. Nie powiedziała: »Zostań! Nie odchodź!«. Nie, tylko trzymała jedną rączką za skarpetę, a jej palec po palcu odginałem i tak spakowałem się”, wspomina Olbrychski w książce „Maryla. Życie Marii Antoniny”. Ich romans zaczął się trzy lata wcześniej. Na początku lat 70. oboje byli u szczytu sławy. Poznali się w 1973 roku na jednym z bankietów przygotowanych przez organizatorów koncertu Maryli. Jak wspominali członkowie jej zespołu, od razu wpadli sobie w oko. Olbrychski nie tylko zafascynował się jej urodą, ale też pasją do motoryzacji. Rodowicz kupiła sobie czerwone porsche 914, auto, o którym w czasach PRL-u większość osób mogła jedynie pomarzyć.   Nawet Olbrychski jeździł...

Czytaj dalej