Adam Zagajewski i Maja Wodecka – to za nią poeta wyjechał do Francji i został tam na 20 lat 
Forum

Adam Zagajewski i Maja Wodecka – to za nią poeta wyjechał do Francji i został tam na 20 lat 

Maja Wodecka mogła zrobić wielką karierę w peerelowskiej Polsce. U szczytu kariery wyjechała jednak do Francji, a zaraz za nią podążył zakochany w niej Adam Zagajewski.
Kamila Geodecka
24.03.2021

Maja Wodecka uwielbiała muzykę (z wyróżnieniem ukończyła liceum muzyczne w klasie skrzypiec), ale gdy przyszedł moment wyboru kierunku studiów, zdecydowała się na psychologię. Na Uniwersytecie Jagiellońskim poznała Adama Zagajewskiego, który także interesował się psychologią i filozofią. Wtedy nie wiedzieli jeszcze, jak potoczy się ich życie. On kilkakrotnie będzie typowany do literackiej Nagrody Nobla, wygra wiele konkursów, a jego wiersze będą pojawiały się w podręcznikach szkolnych. Ona rozpocznie karierę aktorską, stanie się gwiazdą, a następnie znajdzie spokój w tłumaczeniu poezji swojego męża, lepieniu z gliny i prowadzeniu psychoterapii.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Przypadek

Maja Wodecka nie chciała zostać aktorką, ale gdy w tłumie gapiów wypatrzył ją reżyser filmu „Jowita”, pomyślała, że granie i budowanie postaci jest zajęciem bardzo silnie powiązanym z psychologią. To był przypadek. Zagrała jedną epizodyczną rolę, a potem kolejną, i następną. Była bardzo szczęśliwa, gdy mogła zagrać u boku Andrzeja Łapickiego, w którym się podkochiwała.

W końcu dostawała coraz większe role, a po filmie „Człowiek z M-3”, w którym grała  u boku Bogumiła Kobieli, zyskała prawdziwą popularność. Polacy zachwycali się młodą aktorką, a media porównywały ją do Elizabeth Taylor. Mogła zostać prawdziwą gwiazdą polskiego kina, ale wyjechała do Francji. Nie znała języka, ale miała tam znajomości. Chciała podbić zachodnie kino, ale nie udało się. Coraz rzadziej pojawiała się na polskich ekranach, co nie oznaczało, że często bywała na francuskich planach filmowych. We Francji miała jednak męża i córkę, więc do Polski wracać nie zamierzała.

Gdy Maja Wodecka starała się robić karierę we Francji, Adam Zagajewski wstępował do opozycji i wraz z innymi poetami reprezentującymi polską Nową Falę buntował się przeciwko komunistycznej władzy, podpisując kolejne listy i protesty. Władza ta nie miała jednak zamiaru bawić się z poetami. Po kolei każdy z nich zostawał objęty zakazem druku.

Czytaj także: Wyjątkowa miłość: Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz. „Byliśmy końmi, które cwałują obok siebie”

Adam Zagajewski przyjeżdża do Francji

Maja Wodecka rozwiodła się z mężem i została sama z córką. Nie mogła już dłużej czekać na to, aż w końcu któryś z francuskich reżyserów do niej zadzwoni. Zajęła się więc handlem między Polską a Francją, ale gdy stan wojenny utrudnił robienie interesów, zaczęła pracę w swoim zawodzie i została psychoterapeutką.

Od 1982 roku nie była już we Francji sama. Przyjechał do niej Adam Zagajewski. Poeta, który już wtedy był znanym i cenionym artystą, uciekał z szarej, komunistycznej Polski, w której władza zakazała drukowania jego wierszy. To nie był jednak najważniejszy powód jego emigracji. „Byłem bardzo zakochany w mojej przyszłej żonie, za którą pojechałem do Francji i tak naprawdę nie myślałem o rzeczach przyziemnych” – mówił w wywiadzie dla „Gazety Wrocławskiej”.

Maja Wodecka zakochała się nie tylko w poecie, ale także w jego wierszach. W nich znalazła też inspirację do podjęcia się nowego zawodu i została tłumaczką poezji Adama Zagajewskiego. Początkowo robiła to dla zabawy, ponieważ, jak sama mówiła, poezja francuska ją rozczarowała. Ta zabawa okazała się jednak bardzo poważna. W 1990 roku dostała nagrodę im. Jean Malrieu za przekład tomu „Palissade. Liserons. Marronniers. Dieu”.

W tym samym roku Adam Zagajewski i Maja Wodecka wzięli ślub w Paryżu. Na brak gości nie mogli narzekać. Na weselu bawili się Josif Brodski, Zbigniew Herbert i Wojciech Pszoniak oraz przyjaciele, których poeta poznał, mieszkając w młodości Gliwicach.

Czytaj także: Poeta Jarosław Mikołajewski nie wyobraża sobie świata bez książek i rozmowy

Powrót do ojczyzny

Małżeństwo wróciło do Polski w 2002 roku. Nalegał na to szczególnie Adam Zagajewski, który po 20 latach na emigracji chciał ponownie mieszkać i tworzyć w ojczyźnie.  Zamieszkali w Krakowie, w którym oboje spędzili swoje czasy studenckie. Maja Wodecka nie chciała już jednak wracać do zawodu aktorki, nie tłumaczyła też wierszy swojego męża. Została psychoterapeutką, a w wolnych chwilach lepiła z gliny.

Adam Zagajewski wciąż pisał wiersze i zdobywał nominacje do kolejnych prestiżowych nagród literackich. Mimo że pojawiał się na listach poetów typowanych do literackiej Nagrody Nobla, nigdy go nie otrzymał. Mówił wtedy, że uczy się pokory i spokoju, a ona przyznawała, że z niecierpliwością czeka na to, aż jej mąż w końcu dostanie prestiżową nagrodę.

O tym wsparciu żony nigdy nie zapomniał. Zadedykował jej swój tomik poezji „Asymetria” wydany w 2014 roku. O okresie spędzonym z żoną we Francji wspominał również w swoich esejach. W wywiadach wspominał, że pyta ją o zdanie na temat napisanych wierszy:

„Tylko w małżeństwie miłość i czas,
odwieczni wrogowie, mogą stać się sojusznikami.
Tylko miłość i czas, jeśli się pogodzą,
 pozwalają nam zobaczyć drugiego człowieka
w jego tajemniczej, skomplikowanej istocie,
rozwijającej się powoli i pewnie, jak nowe miasto
 na równinie lub wśród zielonych wzgórz”.

Adam Zagajewski zmarł 21 marca 2021 roku w Krakowie. Miał 75 lat.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Wisława Szymborska
mat. prasowe

Wisława Szymborska, Ichna, Wisełka: „Czasami jestem podobna do siebie, a czasami nie”

Wisława Szymborska, pierwsza dama polskiej poezji, nie chciała opowiadać o swoim życiu i nie lubiła, gdy się o niej rozpisywano. Wolała, żeby mówiły za nią jej wiersze.
Sylwia Arlak
24.11.2020

O tym, że otrzymała nominację do literackiej Nagrody Nobla, dowiedziała się od dziennikarzy (była wówczas jedyną noblistką w historii, która poznała werdykt jeszcze przed oficjalnym komunikatem). Wypoczywała w pensjonacie Astoria w Zakopanem, gdy odwiedzili ją znajomi reporterzy. „Fotograf Adam Golec — już po ogłoszeniu wiadomości — uwiecznił na wspaniałych zdjęciach nieoficjalny wizerunek świeżo upieczonej noblistki: naprawdę zaskoczonej, roześmianej, z papierosem w ręce i z włosami w nieładzie. (…) Wisława Szymborska wyszła do dziennikarzy w rozciągniętym białym swetrze i w malinowej spódniczce wątpliwej urody. Była na wakacjach i stroje miała wakacyjne” — czytamy w książce Joanny Gromek-Illg „Szymborska. Znaki szczególne. Biografia wewnętrzna”. W 1996 roku wraz z upragnionym Noblem przyszła sława, która dla Szymborskiej była utrapieniem. „Dla niechętnie udzielającej się publicznie poetki szczególnie męcząca była rosnąca z dnia na dzień popularność. Stała się znana i rozpoznawalna, jej zdjęcia publikowały gazety, w telewizji co rusz pojawiały się poświęcone jej materiały, radio nadawało jej wiersze czytane przez popularnych aktorów. Jednym słowem — była sławna, jak gwiazdy filmowe w latach jej młodości, dla niektórych była » celebrytką « , ale też wiele osób nieczytających na co dzień poezji zachwyciło się jej wierszami” — pisze w swojej książce Gromek-Illg. Ludzi jednak interesowało też życie prywatne poetki. Chcieli wiedzieć, czy ma męża i dzieci. A jeśli nie, dlaczego? Jak mieszka i co robi w czasie wolnym? W miesiąc musiała udzielić więcej wywiadów, niż przez całe dotychczasowe życie. Jej przyjaciele z uśmiechem mówili o „tragedii sztokholmskiej”. Szymborska odetchnęła z ulgą, gdy po...

Czytaj dalej
kto zmarł w 2020
East News

Ewa Demarczyk, Jerzy Pilch, Wojciech Pszoniak – kogo pożegnaliśmy w 2020 roku? 

W 2020 roku pożegnaliśmy wielu wspaniałych ludzi kultury. Kto zmarł w 2020 roku?
Sylwia Niemczyk
01.11.2020

Wielcy twórcy polskiej kultury odchodzili po cichu, bez wielkich pożegnań i przedśmiertnych manifestów. Zresztą – nie były one potrzebne, bo ich manifestami były dzieła, które tworzyli przez całe życie. Wspaniałe piosenki Ewy Demarczyk. Wybitne dzieła Marii Janion. Książki Jerzego Pilcha, które będziemy czytać przez kolejne lata. Role Wojciecha Pszoniaka – niezapomnianego Korczaka w filmie Andrzeja Wajdy albo Morysa Welta w „Ziemi obiecanej”. W 2020 roku pożegnaliśmy wielkich artystów i ludzi nauki.  Po długiej chorobie zmarł pod koniec lutego Paweł Królikowski, aktor filmowy, telewizyjny, teatralny i dubbingowy, prezes Związku Artystów Scen Polskich, którego Polacy kochali m.in. za rolę Kusego w serialu „Ranczo” i udział w programach telewizyjnych „Kocham cię, Polsko” oraz „Twoja twarz brzmi znajomo”.  Zmarł w wieku 58 lat.  Pośmiertnie został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla kultury polskiej. Niespełna trzy tygodnie później dowiedzieliśmy się o śmierci Emila Karewicza, aktora, który grał m.in. w „Kanale” Andrzeja Wajdy oraz „Cieniu” Jerzego Kawalerowicza. Sławę przyniosła mu rola Hermanna Brunnera w „Stawce większej niż życie”. Aktor zmarł 18 marca w wieku 97 lat. Bezpośrednią przyczyną śmierci był udar.  Pod koniec miesiąca, 29 marca odszedł Krzysztof Penderecki. Sławny kompozytor i dyrygent zmarł wśród najbliższych w swoim krakowskim domu. Miał 86 lat. Światową sławę zapewniły mu utwory z lat 60.,  „Tren Ofiarom Hiroszimy”, czy „Pasja według św. Łukasza”. Za swoje wybitne osiągnięcia dostawał...

Czytaj dalej
Fot. Honorata Karapuda

Mela Koteluk podsumowuje 2020 rok! Najważniejsza płyta, artysta, książka, serial.

„Mimo że 2020 rok stworzył Ziemianom wprost idealne warunki do pożerania seriali, osobiście niewiele ich widziałam”, przyznaje Mela Koteluk. Ale jeden zrobił na niej wielkie wrażenie.
Anna Zaleska
21.12.2020

Mela Koteluk dużo czyta i dużo słucha. Co do seriali, to piosenka Kazika „Nie mam na nic czasu, bo oglądam seriale” zdecydowanie nie jest o niej. Nawet w tak trudnym roku dla muzyków jak 2020, nagrała – z zespołem Kwadrofonik – wyjątkową płytę „Astronomia poety. Baczyński” z własną interpretacją poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Z Urodą Życia dzieli się tym, co najbardziej ją w ostatnich dwunastu miesiącach zachwyciło i zainspirowało. Najważniejsza płyta: Fiona Apple, „Fetch the Bolt Cutters” To piąty album w dyskografii amerykańskiej songwriterki samotniczki, na który czekaliśmy osiem lat. Album szalony, melancholijny, bezkompromisowy, grubo tkany w warstwie tekstowej, z mocnym przesłaniem. Fiona z dziką konsekwencją i odwagą pozostaje wierna sobie wbrew wyobrażeniom innych i to właśnie ta autentyczność stanowi podstawowy pierwiastek jej opowieści. Wszystkie nagrania powstały w domu, a zarejestrowane w nim odgłosy, szmery, szczekanie psów dają wrażenie swobodnego grania próby, naturalnej płynności, pewnego nierozstrzygnięcia. Świetny, nowatorski album z pazurem i przykład genialnej ewolucji artystki. Najważniejszy artysta: Olafur Eliasson Światowej sławy duńsko-islandzki artysta Olafur Eliasson, znany między innymi z głośnego cyklu „Ice Watch”, tworzy instalacje ze światła, powietrza, wody, mgły oraz najnowocześniejszych technologii i łączy je z przekazem ekologicznym, społecznym i politycznym.  1 lipca 2020 roku swoją premierę miał ważny projekt „Earth Speakr" – interaktywne cyfrowe dzieło sztuki, do którego Eliasson zaprosił dzieci, by wspólnie tworzyły i wypowiadały się na temat zmiany klimatu i przyszłości naszej planety. Tak jak projekt polegający na umieszczaniu w przestrzeni miejskiej...

Czytaj dalej
singer alma
Magnum Photo/Photo Power

To była wyjątkowa miłość! Geniusz, Issac Bashevis Singer i jego żona Alma

Przeżyli razem ponad pół wieku. Ona zostawiła dla niego męża i dzieci, kochała go, wierzyła w jego geniusz – o Isaacu Bashevisie Singerze i jego żonie Almie pisze Agata Tuszyńska.
Agata Tuszyńska
07.07.2020

Podobno wciąż powtarzał, że należałoby się rozwodzić po 15 latach małżeństwa, jeżeli chce się coś wiedzieć o miłości i seksie. Ale w swoim życiu miał tylko jedną żonę. Isaac Bashevis Singer, autor słynnego „Sztukmistrza z Lublina” i laureat literackiej Nagrody Nobla urodził się w 1902 roku w Leoncinie na Mazowszu, w rodzinie chasydów. Przed wojną pracował jako nauczyciel hebrajskiego, korektor, zadebiutował też jako pisarz. W 1935 roku wyemigrował do USA. Dwa lata później spotkał Almę Haimann-Wasserman, emigrantkę żydowską, pochodzącą z Monachium. Często mówił o sobie: „ do pasa jestem aniołem, od pasa w dół diabłem”. Nigdy nie ukrywał, że najtrudniejsze wydawało mu się zawsze przestrzeganie szóstego przykazania. W jego twórczości jeden krok dzielił synagogę od seksu. Był pierwszym żydowskim pisarzem, który opisywał całego człowieka, cielesnego. Żydowski casanowa miał niezwykłe powodzenie w Warszawie, gdzie spędził młodość . Mimo rudych włosów, krzywo wiązanego krawata, rozsznurowanych butów i braku pieniędzy. Opuścił swój najważniejszy adres, ulicę Krochmalną, jako trzydziestolatek. Był wtedy autorem jednej książki po żydowsku, „Szatanaz Goraju”, i ojcem syna, z którego matką, Runią, komunistką, nigdy się na dłużej nie związał. W 1937 roku, dwa lata po przyjeździe do Ameryki, Isaac Bashevis Singer spotkał swoją przyszłą żonę, Almę Haimann, Żydówkę rodem z Monachium. To jedyne jego oficjalne małżeństwo przetrwało aż do jego śmierci. Spędzili wspólnie ponad pół wieku. Isaac Bashevis Singer: „Spotkanie z Almą to był znak losu” „Alma jest wspaniałą kobietą – mówił o żonie – ale za bardzo praktyczną. Każdego ranka po przebudzeniu informuje mnie, o ile wzrosła cena...

Czytaj dalej