15 ważnych historii napisanych przez kobiety – książki, o jakich nigdy nie zapomnimy
Adobe Stock

15 ważnych historii napisanych przez kobiety – książki, o jakich nigdy nie zapomnimy

Od „Ani z Zielonego Wzgórza” po „Brzemię” Agaty Christie albo powieści Zadie Smith.
Marta Strzelecka
17.06.2020

Są książki, o jakich nigdy nie zapomnimy. Te, które sprawiły, że poczułyśmy się bardziej odważne, nie tak zagubione jak zwykle albo nie tak bardzo zwyczajne, przewidywalne jak na co dzień. Każda z nas wymieniłaby co najmniej kilkanaście tytułów opisujących nas, bliskie nam kobiety, wpisujących się w nasze rozmowy. I chociaż niemodnie jest być może wymieniać na takiej liście inne autorki niż Elena Ferrante czy Margaret Atwood, my to robimy, bo nie chodzi o modę. To jest zupełnie subiektywny zestaw. Poszukajcie w nim swoich historii. I stwórzcie własne listy niezapomnianych ważnych książek.

1. „Lato”, Tove Jansson

Każdego lata ta niewielka książka wraca do mojej podręcznej biblioteki. Rodzaj dziennika z pobytu wnuczki z babcią na tajemniczej szwedzkiej wyspie. A życie na wyspie z kimś, kto doskonale cię rozumie, w okolicznościach jak z baśni, jest przecież spełnieniem marzenia o niekończących się wakacjach. Ta rzeczywistość wydaje się odrealniona, a jednocześnie dostępna, bo nikt nie opisuje promieni słońca czy dźwięku deszczu na tak wiele zaskakujących sposobów jak Jansson. Nikt nie odkrywa świata tak jak ona – i kiedy pisze o kobietach w różnym wieku, i kiedy pisze o Muminkach.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Lato”, Tove Jansson, tłum. Zygmunt Łanowski, Marginesy

2. „Matki”, Brit Bennett

Małe miasteczko, społeczność, w której plotki rozchodzą się błyskawicznie, nadzieja na lepsze życie, licealna miłość. Każdy z tych elementów buduje początek opowieści. Ale najważniejszy okazuje się koniec niewinności. Przyjaźń dziewczyn, brak sekretów przestają być najważniejsze, kiedy okazuje się, że jedna z nich jest w ciąży – za wcześnie, zupełnie wbrew planowi, żeby zbudować swoje życie bez zdecydowanych kompromisów. To historia o pierwszych poważnych decyzjach, które zostają w nas na zawsze. I nie tylko w nas – potem w naszych córkach, relacjach z nimi.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Matki”, Brit Bennett, tłum. Izabela Matuszewska, Albatros

3. „Swing Time”, Zadie Smith

Baśń o Kopciuszku, a właściwie dwóch. Zaczyna się w miejscu, z którego trudno się wyrwać, w londyńskiej dzielnicy zamieszkanej przez klasę robotniczą oraz imigrantów. Dwie dziewczyny poznają się na lekcjach tańca. Jedna z nich jest bardzo zdolna, a przy tym niepewna siebie, druga – przebojowa, ale nadwrażliwa. Każdej z nich ta druga w którymś momencie życia wydaje się lepsza. To historia o tym, jak zgubna jest pogoń za sukcesami, które w większym stopniu są atrakcyjne dla obserwujących niż dla nas samych.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Swing Time”, Zadie Smith, tłum. Tomasz Kłoszewski, Znak

4. „Zgaga”, Nora Ephron

„Wszystko jest cytatem”, mawiała matka Nory Ephron. Absolutnie wszystko, również sytuacje bez wyjścia. Ktoś kiedyś przeżył już to, co nam wydaje się jedyną i pierwszą tego rodzaju osobistą tragedią. Historie takie jak nasza były udziałem innych kobiet. Tak o świecie, o sobie samej pisze autorka „Zgagi”, opowieści o beznadziejnym końcu małżeństwa. Gdyby bohaterka „Kiedy Harry poznał Sally”, jednego ze scenariuszy Ephron, pisała powieści, ich język byłby właśnie taki – dowcipny, ironiczny, przejmujący.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Zgaga”, Nora Ephron, tłum. Małgorzata Stafiej, Prószyński i S-ka

5. „Własny pokój”, Virginia Woolf

Ile z nas żyje, jak chce tak naprawdę? Własny pokój w tej książce to pomieszczenie, ale przede wszystkim przestrzeń w głowie, potrzebna, żeby mieć czas dla siebie, dokonywać wyborów, które rozwijają nas jako jednostki, nie tylko matki, żony czy babcie. A żeby tak było – pisała Woolf w 1929 roku – kobieta musi być niezależna finansowo, mieć możliwość wpływania na rzeczywistość społeczną, móc kształtować własne życie zawodowe, a nie poddawać się temu, jak kształtują je mężczyźni.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Własny pokój”, Virginia Woolf, tłum. Agnieszka Graff, OsnoVa

6. „Marta”, Eliza Orzeszkowa

Anglicy mieli Virginię Woolf, a my Elizę Orzeszkową, autorkę wyzwoloną, niezależną, zajmującą się losem kobiet. Każda jej książka jest feministyczna, ale „Marta” to manifest. Wprawdzie trudno w sposób dosłowny zidentyfikować się z problemami bohaterki, która jako kobieta jest gorzej wykształcona od mężczyzn i bezsilna bez męża, ale z jej poczuciem osamotnienia, niemożności przebicia szklanego sufitu – już tak. Sama Orzeszkowa nie dostała Nobla, choć była kandydatką. Na jej nieszczęście w tym samym czasie na rynku literackim sukcesy odnosił również męski kandydat, Henryk Sienkiewicz.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Marta”, Eliza Orzeszkowa, Zielona Sowa

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

7. „Dom i głowa jego”, Ivy Compton-Burnett

Zwyczajne życie wypełnione sztucznymi rozmowami, podwieczorkami, wyjściami do kościoła, rodzinnymi posiłkami, podczas których każdy zamknięty jest w swoim świecie. Kiedy umiera żona głównego bohatera, a on ponownie się żeni, nikt nie zmienia sposobu zachowania. Robi się tylko coraz bardziej duszno. Książka ukazała się w 1935 roku, opisuje czasy wiktoriańskie, ale istnieje niebezpieczeństwo, że w tej odległej rzeczywistości odnajdziecie znajome sytuacje – choćby w pełnych niepewności i sarkazmu dialogach, w walkach słownych wywołanych najbardziej przyziemnymi powodami.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Dom i głowa jego”, Ivy Compton-Burnett, tłum. Jolanta Kozak, W.A.B.

8. „Brzemię”, Agatha Christie

„Była dobroduszna i posłuszna, nie sprawiała kłopotów, ale nie była – i miała wrażenie, że nigdy nie będzie – dla nikogo ważna”. Bohaterka „Brzemienia”, jednej z powieści Agathy Christie wydanych pod pseudonimem Mary Westmacott, żyje w cieniu – najpierw adorowanego przez rodziców brata, potem siostry. Czeka na czas, w którym poczuje się wolna od ocen. Utrudnia to w sposób zasadniczy pewna emocja. Nie warto tu zdradzać jaka, bo to psychologiczny kryminał. Mistrzowski.

powieść dla kobiet
mat. prasowe
 

„Brzemię”, Agatha Christie, tlum. Maciej Grabski, Wydawnictwo Dolnośląskie

9. „Obsoletki”, Justyna Bargielska

Pewnych przeżyć kobiety nie są w stanie podzielić z mężczyznami. Należy do nich strata dziecka. Nawet najbardziej empatyczny, najbliższy partner nie zrozumie tak, jak inna kobieta, która przeżyła to samo. Justyna Bargielska, pisząc „Obsoletki”, stworzyła dla wielu z nas rozmowę. Tytuł pochodzi od terminu „gravid obsoleta” oznaczającego śmierć płodu. Ale autorka nie tylko mówi o poronieniach, dzieciach zmarłych tuż po porodzie. Również o nieporadności słów i o tym, że trzeba próbować budować z nich własne opowieści.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Obsoletki”, Justyna Bargielska, Czarne

10. „Persepolis”, Marjane Satrapi

Wolność przede wszystkim! – bohaterka tej książki krzyczy, że nie zgadza się na ograniczenia. A jeśli nie krzyczy, czerpie z życia tyle, ile w swojej sytuacji może. Jej historia zaczyna się tuż po rewolucji islamskiej w Iranie. Życie Marjane poznajemy w formie uproszczonej, jako czarno-biały komiks. A jednocześnie to biografia autorki. Wszystko jest tu zatem szczere, opowiedziane wprost. Mieszanka ciemnych i jasnych chwil, wśród których odnajdziecie własne, mimo że zarys fabuły wydaje się odległy.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Persepolis”, Marjane Satrapi, tłum. Wojciech Nowicki, Egmont

11. „Frankenstein”, Mary Shelley

Trudno wyjaśnić, co czuje czytelnik głęboko przejęty historią Frankensteina, kiedy poznaje ją po raz pierwszy. Tajemnice miłości, woli istnienia niezależnie od wszystkiego są tu wyrażone najbardziej sugestywnymi obrazami, najodpowiedniejszymi słowami. W taki sam sposób poznajesz we „Frankensteinie” żądzę zemsty, od której nie ma ucieczki. Gdyby na początku XVIII wieku Mary Shelley, młoda kobieta z Londynu, wegetarianka zafascynowana naukami ścisłymi, nie napisała tej wyrafinowanej, inteligentnej powieści, nie byłoby do dziś wielu horrorów czy filmów grozy. 

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Frankenstein”, Mary Shelley, tłum. Maciej Płaza, Vesper

12. „Ania z Zielonego Wzgórza”, Lucy Maud Montgomery

Choćby nie chciało się mieć nic wspólnego z czytelniczymi modami, tęsknota za tą bohaterką i tak się odzywa. Za jej bezczelnością, uporem, młodzieńczością. Ale też za starym egzemplarzem książki o Ani, który kiedyś czytała mama, poza nią również ciotki i babcia. Nie da się nie wracać do tej historii o przyjaźni, miłości rodzeństwa, szczenięcym zakochaniu, wierze w miłość na całe życie. Kto nie chciałby znaleźć się w świecie, w którym poczucie pustki wypełnia cały zbiór budujących uczuć, życzliwych ludzi? Egzaltowany język powieści dodaje tym powrotom uroku.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Ania z Zielonego Wzgórza”, Lucy Maud Montgomery, tłum. Agnieszka Kuc, Wydawnictwo Literackie

13. „Moja Antonia”, Willa Cather

Genialna autorka westernów Willa Cather napisała poetycką opowieść o tym, w jaki sposób mężczyzna pamięta niezwykłą dziewczynę. Antonia wzorowana jest na prawdziwej postaci, nieśmiałej imigrantce, znajomej autorki. „Była do głębi dobra, wrażliwa, delikatna”, wspominała Cather. Nie stworzyła klasycznej powieści z intrygą, walką o szczęście, rozwiązaniem akcji. To opowieść o tym, jak widzimy innych, kiedy chcemy dostrzegać tylko dobro. Piękna miłosna historia.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Moja Antonia”, Willa Cather, tłum. Ryszarda Grzybowska, Colibri

14. „Pippi Pończoszanka”, Astrid Lindgren

„Kiedy dorosnę, będę jak Pippi”, myślałam, czytając o niej w dzieciństwie. Teoretycznie nie ma to sensu. Jednak ma ogromny, bo grzeczne dziecko nie pozwala sobie na bycie jak Pippi. Może mieć w planach wolność wyrażania poglądów, brak skrępowania własną skrywaną przebojowością, spełnianie marzeń w każdej chwili, bez przerwy. I odpowiednie traktowanie każdego, kto źle cię traktuje – po prostu podnosisz go wysoko, pouczasz i wieszasz na drzewie, dodając „Jesteś słaby”.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Pippi Pończoszanka”, Astrid Lindgren, tłum. Irena Szuch-Wyszomirska, Nasza Księgarnia

15. „Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna”, Jeanette Winterson

Autobiografia, a jednocześnie książka piękna literacko, pełna przypowieści. Jeanette Winterson jest adoptowanym dzieckiem. Tytuł to cytat z przybranej matki, zdanie, które przez większość życia ciągnęło bohaterkę w dół. Ale też sprawiło, że została wspaniałą, nagradzaną pisarką, żeby móc w pełni wyrazić siebie, nie zgadzać się na spełnianie minimum oczekiwań. Winterson bierze z życia najwięcej. I tak, czytając tę książkę, ocenisz własne możliwości – możesz najwięcej.

powieść dla kobiet
mat. prasowe

„Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna”, Jeanette Winterson, tłum. Katarzyna Karłowska, Rebis

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Mat.prasowe

7 książek, które czytałaś w dzieciństwie i do których powinnaś wrócić w dorosłym życiu

Nie wyobrażałyśmy sobie bez nich dzieciństwa, ale świetnie sprawdzą się także w dorosłym życiu. Odkryj na nowo książki sprzed lat i podsuń je swoim dzieciom. To prawdziwa skarbnica wiedzy.
Sylwia Arlak
29.12.2020

Ania z Zielonego Wzgórza” uczy nas, jak żyć w zgodzie ze sobą, a postaci z „Kubusia Puchatka”, jak pięknie się różnimy. „Muminki” mogą pomóc twojemu dziecku we wzmacnianiu własnego ego i pozwolą oswoić się z trudnymi tematami, a tobie przypomną, jak to jest czuć się prawdziwe wolną. Książki z dzieciństwa opisują świat w najprostszy, ale i najprawdziwszy sposób. „Muminki” Zdaniem noblistki Olgi Tokarczuk (z wykształcenia psycholożkii i psychoterapeutki) „Muminki” Tove Jansson to wspaniały materiał do pracy psychologicznej. „Książka jest zbiorem tak niezwykle jasno zarysowanych postaci, że można je traktować jako coś w rodzaju typów psychologicznych. […] W świecie Muminków, mimo jego całej różnorodności, istnieje jakiś porządek, harmonia — jakby poprzez rozmaitość postaci z Doliny Muminków wyrażała się całość, pełnia” — pisała w magazynie „Charaktery”. I tak Tokarczuk uważa, że opowiadanie „Wiosenna piosenka” z tomu „Opowiadania z Doliny Muminków” mogą pomóc w budowaniu i wzmacnianiu własnego ego, a „Opowiadanie o niewidzialnym dziecku” to z kolei lekcja o potrzebie bezpieczeństwa i miłości. Czytaj także: Jennifer Croft, tłumaczka Olgi Tokarczuk, szczerze o książkach noblistki „Kubuś Puchatek” W świecie stworzonym przez Alana Alexandra Milne'a jest miejsce dla każdego. Tytułowy „Kubuś Puchatek” to „duży niedźwiadek o bardzo małym rozumku”. Łatwo mógłby stać się obiektem drwin. Wciąż o czymś zapomina i cały czas przydarzają mu się dziwne historie. Tak bardzo lubi pałaszować miód, że przestał mieścić się w swój czerwony kubrak. Ale bliscy akceptują jego wystający brzuch,...

Czytaj dalej
Zadie Smith
East News

Zadie Smith: „Wolę być średnią pisarką niż Virginią Woolf.”

„Odmierzam czas w opublikowanych książkach. Może skończę jeszcze 12, zanim umrę?”
Sylwia Niemczyk
04.01.2019

Jedna z najważniejszych pisarek XXI wieku - Zadie Smith, autorka wielokrotnie nagradzanych "Białych zębów". Mówią o niej, że jest głosem pokolenia, ale ona twierdzi, że nie chce poświęcać pisaniu całego życia. „Wolę być szczęśliwa niż najlepsza” – mówi.   Podstawę adresu Smith zna każdy fan – z tytułu jej powieści – „Londyn. NW”, średnio zamożna północno-zachodnia część miasta. Kiedy docieram na miejsce, nie zaskakują też szczegóły – opisywała i tutejsze mało wytworne kawiarnie, i szeregi bliźniaczych domów, i dzieciaki o różnych kolorach skóry przesiadujące na murkach i ławkach.     Na powitanie wybiega do mnie Maud, mops, dziewięcioletnia suczka Zadie, jej jedyna towarzyszka podczas codziennych świętych godzin ciszy i pracy. Nie ma wtedy w domu męża Zadie, irlandzkiego pisarza i poety Nicka Lairda, ani dwójki ich dzieci – czteroletniej Kit i dwuletniego Harveya.   Smith przygotowuje herbatę z mlekiem i zaprasza do swojej pracowni. W tym pokoju pełnym książek, z oknem wychodzącym na jeden z kilkuset podobnych w okolicy ogródek, mówi: – Wychowałam się nieopodal, mama mieszka za rogiem. Wczoraj miałam lekcję jazdy samochodem i kiedy jeżdżę tutejszymi uliczkami, zdaję sobie sprawę, że znam mniej więcej każdego, kogo widzę przez okno albo w lusterkach. To jak mieszkanie na wsi w XIX w. Wszyscy wiedzą, kim jesteś.   Tylko że pani jest dzisiaj kimś zupełnie innym niż dziewczyna, którą mogą pamiętać z podwórka – ambitna córka imigrantki z Jamajki. Z mojego punktu widzenia – myślę też, że z punktu widzenia moich sąsiadów – nie zmieniło się to, co najważniejsze w mojej osobowości. Przede wszystkim jestem molem...

Czytaj dalej

Najbardziej inspirujące biografie kobiet: Osiecka, Jansson, Kossak – my z nich wszystkie!

Czy można żyć ciekawiej, mocniej, pełniej, odważniej? Biografie Agnieszki Osieckiej, Tove Jansson czy Simony Kossak pokazują, jak wiele zależy od naszych własnych życiowych wyborów.
Anna Zaleska
30.10.2020

Jeśli nie teraz, to kiedy? Są takie książki, które mogą naprawdę odmienić życie. Wpłynąć na nasze nawyki, pomóc podjąć ważne decyzje, sprawić, że inaczej spojrzymy na siebie i innych. Czasem skłaniają nas do tego, by powiedzieć wielkie „nie”. Albo zdecydowane „tak”. Otworzyć się na nowe możliwości i spełnić uciszane dotąd marzenia. Biografie mają tę szczególną moc motywowowania, że opowiadają życie, które wydarzyło się naprawdę. Ze wszystkimi swoimi sukcesami i porażkami, radościami i rozczarowaniami. Dają niepowtarzalną możliwość wyciągania wniosków z cudzych doświadczeń. Dlatego warto po nie sięgać.  „Osiecka. Nikomu nie żal pięknych kobiet”, Zofia Turowska (Marginesy) Rodzinny dom, w którym nie czuła miłości. Matka zarażająca lękiem, bo dla niej wszystko, oprócz leżenia na kanapie, wiązało się z ryzykiem. Ojciec, dumny kompozytor, u którego miłość zamieniała się w tyranię, a dziecku chciał wpoić przede wszystkim dyscyplinę i pracowitość. Agnieszka Osiecka w opowieści Zofii Turowskiej to dziewczyna, potem kobieta zawsze pół na pół: pół przekorna, pół akceptująca, pół wesoła, pół smutna. Pełna życia i nie pozwalająca, by ograniczały ją normy społeczne i konwenanse. Ostatnie, czego szuka w życiu, to spokój i stabilizacja. Podczas studiów na Wydziale Dziennikarstwa UW ucieka z przesiąkniętych ideologią wykładów i włóczy się nad Wisłą. Wylatuje ze Związku Młodzieży Polskiej za sianie fermentu. W czasach STS-u wchodzi w kręgi warszawskiej bohemy. Kocha się „niemądrze w niemądrych”. Przyjaźni z niezwykłymi kobietami. Rodzi córkę Agatę i ucieka od macierzyństwa. Biografia Zofii Turowskiej pokazuje kobietę, która nigdzie i u niczyjego boku...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Najlepsze książki o rozwoju osobistym na jesień — oto najciekawsze nowości

Coraz krótsze dni, koc i gorąca herbata w dłoni — nie ma lepszego czasu na dobrą lekturę. I na to, żeby trochę poprzyglądać się samej sobie.
Sylwia Arlak
05.11.2020

Kryminał? Tak. Powieść obyczajowa? Jak najbardziej? Literatura historyczna? Zawsze. Ale to przede wszystkim w książkach psychologicznych będziemy zaczytywały się tej jesieni. Jeśli tak jak my, jak nigdy potrzebujecie wsparcia, a z drugiej strony pozytywnej energii do działania, sprawdźcie nasze propozycje. „Jak uciszyć wewnętrznego krytyka i uwierzyć w siebie”, Alina Adamowicz, Joanna Godecka Wszystkie to znamy z własnego życia. Czujemy się nie dość ładne, nie dość dobre, nie dość wykształcone albo nie dość warte czyjejś uwagi i uczucia. Jak uporać się z tym wewnętrznym głosem? Czy należy z nim walczyć, czy raczej powinnyśmy go oswoić (a nawet zaprzyjaźnić się z nim)? Na te pytania odpowiadają autorki książki „Jak uciszyć wewnętrznego krytyka i uwierzyć w siebie”, psychoterapeutka Joanna Godecka i coach Alina Adamowicz. Znajdziemy w niej także wywiady ze znanymi i lubianymi gwiazdami show-biznesu, które opowiadają, w jaki sposób uporały się z tytułowym krytykiem. Wydawnictwo MUZA Czytaj też:  Najbardziej inspirujące biografie kobiet: Osiecka, Jansson, Kossak – my z nich wszystkie! „Sexy zaczyna się w głowie. Samoakceptacja, samoświadomość, seksualność”, Karolina Cwalina-Stępniak, Paulina Klepacz Wszystkie (niezależnie od tego, jaki mam kolor skóry, ile ważymy i ile mamy wzrostu) jesteśmy sexy. Wystarczy tylko, że w to uwierzymy. Bo — jak przekonują Karolina Cwalina-Stępniak i Paulina Klepacz — „sexy zaczyna się w głowie”. „Nie musimy od razu siebie kochać, ale warto siebie szanować, postarać się jakoś ze sobą porozumieć, by nie być na nieustającej wojennej ścieżce ze sobą i z własnym ciałem” — czytamy w książce. O własnej pracy nad samoakceptacją, samoświadomością i seksualnością opowiedziało też wiele zaproszonych kobiet,...

Czytaj dalej