10 najlepszych filmów o szkole, które sprawią, że się uśmiechniesz!
„Wredne dziewczyny” / Fot. materiały prasowe

10 najlepszych filmów o szkole, które sprawią, że się uśmiechniesz!

Szalone imprezy, buzujące hormony, nieszczęśliwe miłości, wredne dziewczyny, niedojrzałe chłopaki i nic nie rozumiejący nauczyciele. A przede wszystkim ogromna dawka nostalgii.
Anna Zaleska
03.09.2020

Czy tęsknisz za szkolnymi czasami, czy nie, wszystko, co wtedy przeżywałyśmy, miało duży wpływ na to, kim dziś jesteśmy. Filmy o tamtych latach celnie diagnozują to, do czego mogą prowadzić buzujące hormony i mózg, który – jak twierdzą neurolodzy – nie jest jeszcze na tyle dojrzały, by uświadamiać nam konsekwencje różnych postępków. Do tego dochodzi często poczucie niezrozumienia i osamotnienia, bezgraniczna wiara w przyszłość lub jej kompletny brak. Wszystko to stanowi świetny materiał zarówno na dramat, jak i na komedię. A najczęściej na film, w którym jedno z drugim się przenika. Jak w życiu nastolatka.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

„Klub winowajców” reż. John Hughes (USA 1985)

Jeden z najlepszych filmów opowiadających o problemach nastolatków. Oto pięcioro uczniów liceum za różne przewinienia musi przyjść w sobotę do szkoły i napisać wypracowanie o tym, za kogo się uważają. Mają na to dziewięć godzin, a pilnuje ich antypatyczny nauczyciel. Każde z dzieciaków wywodzi się z innego środowiska, inaczej patrzy na świat. Jest tu popularny w szkole zapaśnik, zadzierająca nosa panienka z dobrego domu, wyśmiewany przez rówieśników kujon, trzymająca się na boku outsiderka i buntownik o złośliwym poczuciu humoru. Tak pomyślany film staje się wnikliwym portretem nastolatków, ich problemów, obaw, ale też sterotypów na temat młodych ludzi, które pielęgnują w sobie dorośli. Plus świetna muzyka.

 

„Gorzka siedemnastka” reż. Kelly Fremon Craig (USA 2016)

Siedemnastoletnia Nadine jest skoncentrowaną na sobie, antypatyczną i bezczelną „dziewczyną z problemami” (w tej roli Hailee Steinfeld). Świat wali się jej na głowę, gdy jedyna przyjaciółka zaczyna spotykać się ze znienawidzonym starszym bratem Nadine. Reżyserka pokazuje blaski i cienie dorastania w niebanalny, dowcipny, pełen celnych spostrzeżeń sposób, tworząc portret nastoletniej bohaterki, targanej skrajnymi emocjami. W roli nauczyciela historii i powiernika dziewczyny pełen ironii Woody Harrelson.

 

„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” (reż. Peter Weir, USA 1989)

Klasyk z Robinem Williamsem w roli Johna Keatinga, nauczyciela angielskiego w elitarnej szkole z internatem dla chłopców. Ekscentryczny anglista chce dodać swoim uczniom odwagi, by wyszli poza sztywne ramy akademii, w której filarami są Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, co w praktyce oznacza bezduszny system edukacji. Remedium ma być czytanie poezji, która otwiera drzwi do świata wrażliwości, uczuć i samodzielnego myślenia. Zainspirowani przez Keatinga chłopcy reaktywują Stowarzyszenie Umarłych Poetów – sekretny związek, w którym odkrywają piękno zapomnianych utworów, a także prawo do marzeń, wolności i buntu. I zaczynają żyć wedle zasady „carpe diem” – chwytaj dzień. Narastający w szkole konflikt wartości prowadzi do tragedii.

 

„Lady Bird” reż. Greta Gerwig (USA, 2017)

Oto, co może wyniknąć ze współpracy tak niezwykłych dziewczyn jak Greta Gerwig i Saiorse Ronan. W znacznej mierze autobiograficzny film opowiada o tym, co się dzieje, gdy dziewczyna z atomowym napędem i wielkim apetytem na życie zostaje uwięziona w katolickiej szkole. I gdy jej ambicje odbijają się od muru, wzniesionego wokół niej przez ludzi, którzy w nią nie wierzą. Na ostatnim roku wszystko się zmienia, gdy różowowłosa Lady Bird dołącza do szkolnej grupy teatralnej. Wreszcie znajduje coś dla siebie, a do tego wikła się w kolejne związki i dręczy pytaniami, kiedy i z kim najlepiej zacząć współżycie. Film otrzymał liczne nominacje i nagrody, m.in. Złoty Glob za najlepszy film komediowy i pięć nominacji do Oscara.

 

„Charlie” reż. Stephen Chbosky (USA, 2012)

Osamotniony chłopak (Logan Lerman), który przez całe wakacje nie odezwał się do nikogo spoza własnej rodziny, zaczyna naukę w liceum. W nowym środowisku nie może się dopasować do żadnej grupy. Przeszkadzają w tym jego niekonwencjonalne poglądy i trudne życiowe doświadczenia – nieszczęśliwa miłość, samobójstwo przyjaciela, skomplikowane relacje w rodzinie… Spotkanie z Sam (Emma Watson) i Patrickiem (Ezra Miller), których zaintrygowała jego inteligencja i wrażliwość, zupełnie odmienia jego życie. Bo jak już być psycholem, to w fajnym towarzystwie.

 

„Szesnaście świeczek” reż. John Hughes (USA 1984)

Kultowa komedia z lat 80. Samantha (Molly Ringwald) ma wrażenie, że cały świat sprzysiągł się przeciwko niej. Dzień jej 16. urodzin tylko to potwierdza. Rodzice o nich zapomnieli, zaabsorbowani ślubem starszej siostry, Samantha jest nieszczęśliwie zakochana w najprzystojniejszym chłopaku w szkole, w niej zaś podkochuje się dziwaczny pierwszoklasista. Młodzi widzowie zachwycili się przed laty tym filmem i jego głównymi bohaterami, a 16-letnia wówczas Molly Ringewald stała się wielką gwiazdą produkcji dla nastolaków. Na deser w drugim planie 18-letni John Cusack.

 

„Grease” reż. Randal Kleiser (USA 1978)

Jeden z najlepszych musicali w historii kina z Olivią Newton-John i Johnem Travoltą w rolach głównych, przesycony nostalgią za latami 50. Danny Zuko to szkolny boss, należący do subkultury greaserów (znakiem charakterstycznym jest fryzura na tzw. kaczy kuper). Sandy jest nową dziewczyną w szkole, która przyjechała z Australii i początkowo nie bardzo odnajduje się w amerykańskim liceum. Niewinną nastolatkę biorą pod swoje skrzydła koleżanki, by nauczyć ją prawdziwego życia i poddać modowo-urodowo-obyczajowej metamorfozie. W Dannym rozpoznaje z trudem swoją wakacyjną miłość. Z dala od kolegów wydawał się zupełnie innym chłopakiem. Ale i Sandy wkrótce bardzo się zmieni.

 

„Amerykańskie graffiti” reż. George Lucas (USA 1973)

Zanim George Lucas wyreżyserował „Gwiezdne wojny”, zapragnął opowiedzieć o swojej młodości. Osadzona w Kalifornii w roku 1962 komedia mówi o grupie licealistów, którzy chcą spędzić razem ostatnią noc po zakończeniu wspólnej nauki w szkole. Zanim pójdą do college'u, pragną jeszcze razem przeżyć coś niezwykłego. Letnia noc staje się jedną wielką szaloną przygodą, pożegnaniem dzieciństwa i rozpoczęciem dorosłości. Dla Harrisona Forda to była rola, która otworzyła mu drzwi do wielkiej kariery. A komediodramat Lucasa stał się jednym z najbardziej dochodowych filmów wszechczasów.

 

„Wredne dziewczyny” (reż. Mark Waters)

Scenarzystka Tina Fey oparła swój scenariusz na socjologicznej pracy „Królowa pszczół i jej pracownice” z 2002 roku. Rosalind Wiseman opisywała w niej sposoby, w jakie dziewczęta w liceach tworzą kliki, przeanalizowała też wzorce agresywnego zachowania nastolatków i sposoby radzenia sobie z nimi. Na tej podstawie powstała świetna komedia z Rachel McAdams w roli królowej pszczół rządzącej szkołą, Amandą Seyfried jako jej główną pomagierką i Lindsey Lohan w roli dziewczyny, która – wychowana w afrykańskiej dżungli przez rodziców antropologów – zauważa, że w liceum pod Chicago też obowiązuje prawo dżungli. Nowa naraża się samej królowej, gdy wpada w oko jej byłemu chłopakowi. I podejmuje z nią walkę.

 

„Wolny dzień Ferrisa Buellera” reż. John Hughes (USA, 1986)

Bezsprzecznie najlepszy film o szkole, którego akcja nie rozgrywa się w szkole – wszak Ferris zrobił sobie wolne. Postanowiwszy nie iść na lekcje, z łatwością – bo jemu wszystko przychodzi z łatwością – przekonuje rodziców, że jest ciężko chory. Oszustwo odkrywa jednak jego siostra. Oraz dyrektor szkoły, który generalnie mu nie dowierza, bo poznał się już na sztuczkach Ferrisa. By dowieść jego kłamstwa, postanawia przyłapać chłopaka na gorącym uczynku, co nie kończy się dla niego dobrze. Przeuroczy jako cwany nastolatek i leser Matthew Broderick po tym filmie stał się gwiazdą. W roli jego siostry Jennifer Grey, która rok później zatańczy w „Dirty Dancing”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Powrót do szkoły w sportowym stylu z Levi's i Snoopym
mat. prasowe

Wracamy do szkoły! A może w bluzie, dresach lub T-shircie Levi’s w stylu lat 80. ze Snoopym?

Pierwszy dzień roku szkolnego bywa trudny, nie tylko dla uczniów, również dla rodziców. Wesoła kolekcja sportowych ubrań od Levi's z gangiem Peanuts, czyli z Fistaszkami to zastrzyk energii w sam raz na 1 września!
Zuzanna Szustakiewicz
01.09.2020

W każdym z nas drzemie dziecko. Czasem domagające się uwagi, a czasem ukryte, ale to ono chce się bawić, śmiać, oglądać kreskówki i czytać komiksy. A moda kocha kultowych rysowanych bohaterów. Oprócz Myszki Mickey ze stajni Disneya i Królika Bugsa wyprodukowanego przez Looney Tunes, projektantów i marki inspirują bohaterowie komiksów . Sportowe ubrania Levi’s Być może Charlie Brown nie był najbardziej wysportowanym bohaterem: słabo kopał piłkę i nie trafiał rakietą w piłeczkę, ale jego wesoły pies Snoopy to jednak tryskający energią, wysportowany beagle. Właśnie na jego cześć marka Levi’s po raz kolejny nawiązała współpracę z Peanuts® i zaprojektowała ciuchy i dodatki w sportowym stylu. Koszulki, bluzy i dresowe komplety zostały ozdobione grafikami , które przedstawiają Snoopy’ego kopiącego piłkę , grającego w koszykówkę i robiącego tricki na deskorolce. Niech żyją lata 80. Oprócz rysunkowych postaci autorstwa Charlesa M. Schulza kolekcję zainspirowały sportowe projekty vintage Levi’s z 1984 roku . Flagowy produkt z linii to uniseksowy dres , przypominający ten z kreszu , czyli fabrycznie gniecionego poliamidu, który nosiliśmy jako dzieci. Przez kolekcje przewija się też olimpic logo Levi’s , które widniało na oficjalnych strojach olimpijczyków, zaprojektowanych przez markę Levi’s w 1980 i w 1984 roku. Nostalgia za latami 80 . widoczna jest także w oversizowych bluzach z okrągłymi dekoltami i prostych T-shirtach w stylu marki Fruit Of The Loom (o których niedawno było głośno dzięki pewnej modowej wpadce Jessiki Mercedes Kirschner ). W kolekcji znalazły się także dwustronny wędkarski kapelusik i transparentny niebieski daszek . Fistaszki mają 70 lat! Komiks...

Czytaj dalej
Pewność siebie, Kasia Malinowska
Adobe Stock

Pewność siebie trzeba w sobie zbudować! Jak to możesz robić, mówi Kasia Malinowska, coach

Z pewnością siebie jest jak z jazdą na rowerze: im dłużej ją w sobie ćwiczysz, tym lepiej ci wychodzi. Dlatego nie czekaj, poczujesz w sobie pewność siebie. Bój się i rób – to pierwsza zasada, dzięki której zyskasz więcej pewności siebie
Sylwia Niemczyk
03.09.2020

Niepewne czasy to… najlepsze czasy, żeby budować własną pewność siebie. Ale – co podkreśla coacherka Kasia Malinowska – nie opierać jej na zawodowych sukcesach, tylko na świadomości tego, kim tak naprawdę jesteśmy i do czego dążymy w życiu. Sylwia Niemczyk: Kto ma rację: ci, co mówią, że z pewnością siebie się rodzimy, tak jak z kolorem oczu, czy ci, którzy mówią, że to umiejętność, w której trening czyni mistrza? Kasia Malinowska: Jedni i drudzy po trochu. Na pewno każdy z nas rodzi się z jakimś poziomem pewności siebie, tak samo jak każdy z nas już od urodzenia ma predyspozycje do tego, żeby rozwijać się muzycznie, matematycznie czy jeszcze inaczej. Każdy ma inny pakiet startowy. Ale później w zależności od tego, w jakim otoczeniu wzrastamy, nasza pewność siebie może się trochę zwiększać albo zmniejszać.  Mówiąc o otoczeniu, masz na myśli zbyt krytycznych rodziców? Mam wrażenie, że w psychologii są oni najczęstszym wytłumaczeniem wszelkich naszych braków i słabości.  Rodzice są ważni, ale to nie jest tak, że od nich zależy wszystko. Gdyby tak było, to każde z, powiedzmy, pięciorga rodzeństwa miałoby podobną pewność siebie, a tak przecież nie jest: jeden brat jest bardziej pewny siebie, drugi mniej. Więc uspokajam wszystkich rodziców: to, czy wasze dzieci będą pewne siebie w dorosłym życiu, zależy od wielu rzeczy, nie tylko od tego, czy ich uważnie słuchaliście i wzmacnialiście w ich najwcześniejszych latach. Chociaż oczywiście zachęcam, aby to robić.  Niedawno w „Urodzie Życia” Martyna Wojciechowska dziękowała rodzicom za to, że to właśnie dzięki nim z nieśmiałej dziewczynki wyrosła na odważną, pewną siebie kobietę.  Jeśli to ich zasługa, to naprawdę zrobili dobrą robotę! Kiedyś w mojej grupie na...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Nowości HBO na wrzesień: „Dzień trzeci” z Judem Law i „Królowe zbrodni” z Elisabeth Moss

Wrzesień na HBO stoi pod znakiem nowych seriali i filmów z gwiazdorską obsadą oraz wielkich kinowych hitów.
Sylwia Arlak
28.08.2020

Dramat z Judem Law i nominowaną do Oscara za rolę w filmie „Moonlight” Naomie Harris „Dzień trzeci”, nowy serial wyprodukowany przez Ridleya Scotta „Wychowane przez wilki”, a do tego kryminał „Królowe zbrodni” z Elisabeth Moss. HBO stawia na mocne historie. Oto co jeszcze obejrzymy na platformie w najbliższych tygodniach: Już 4 września na HBO zadebiutuje serial sci-fi wyprodukowany przez Ridleya Scotta „Wychowane przez wielki”. Dwoje androidów ma za zadanie wychować ludzkie dzieci na tajemniczej, dziewiczej planecie. Tymczasem ludzkiej kolonii zaczynają zagrażać religijne konflikty. Seriale pełne tajemnic Z kolei 14 września na platformie pojawi się długo wyczekiwany serial (produkcja miała zadebiutować w maju, ale nie udało się dokończyć prac postprodukcyjnych na czas) „Dzień trzeci”. Składa się z sześciu epizodów i podzielona została na dwie części — lato i zima. W pierwszej gra Jude Law. Główny bohater, Sam trafia na tajemniczą wyspę, na której odkrywa tubylców, którzy za wszelką cenę usiłują zachować tradycje i swój dom. W drugiej części główna rola przypada Naomie Harris. Przez działania granej przez nią Helen na wyspie dochodzi do wielkiej bitwy. Dzień później na platformę trafi trzyczęściowy mini serial kryminalny „Des”. To historia seryjnego mordercy (David Tennant) chłopców i młodych mężczyzn. Przestępca zostaje schwytany po tym, jak jego sąsiedzi zaczynają zgłaszać problemy z zatykającą się kanalizacją. Również 15 września pojawi się serial nominowanego do Oscara Luca Guadagnino „Tacy właśnie jesteśmy”. To poruszająca opowieść o dorastaniu dwójki amerykańskich nastolatków w bazie wojskowej USA we Włoszech. Powrócą...

Czytaj dalej