Wystarczy 10 minut dziennie, by zmniejszyć stres i nauczyć się bycia tu i teraz
Unsplash.com

Wystarczy 10 minut dziennie, by zmniejszyć stres i nauczyć się bycia tu i teraz

Kiedy ostatni raz nic nie robiłaś przynajmniej przez 10 minut? Nic – dosłownie. Nie przeglądałaś mediów społecznościowych, nie planowałaś zakupów, nie SMS-owałaś, nie oglądałaś serialu, nie czytałaś, nie jadłaś, nie myślałaś o rachunkach, o pracy, o dzieciach. Pamiętasz?
Hanna Szczesiak
03.02.2021

To pytanie zadał na początku swojego wystąpienia w ramach konferencji TED Andy Puddicombe, nauczyciel medytacji i uważności (mindfulness). Puddicombe nazywa ludzki umysł „najbardziej wartościowym i cennym zasobem”, dzięki któremu wszystkiego doświadczamy, który pozwala nam prowadzić szczęśliwe, spełnione, emocjonalnie stabilne życie – a przynajmniej pozwala nam do tego dążyć. To właśnie dzięki naszemu umysłowi możemy się rozwijać, mamy zdolność koncentracji, rozbudzamy kreatywność, uczymy się, jak być dobrymi, troskliwymi, uprzejmymi ludźmi. A jednak tak bardzo go zaniedbujemy.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Jak stajemy się nieobecni

Nasze głowy zaprzątają setki myśli – dotyczące mieszkań, ubrań, pracy, relacji z innymi ludźmi, samochodów, kosmetyków, obowiązków domowych, naszego zdrowia, zdrowia naszych bliskich. Wszystko to powoduje, że jesteśmy stale zestresowane – w końcu w dzisiejszych czasach przyzwyczaiłyśmy się już, że stres towarzyszy nam w niemal każdej sytuacji. Choć stres może być motywujący, za każdym razem obciąża on nasz umysł, co bezpośrednio wpływa na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne.

Czytaj też: Praca ponad siły, stres, pośpiech. Nasz styl życia funduje nam choroby psychosomatyczne

Puddicombe porównuje nasz umysł do pralki, w której nieustannie wirują nasze myśli i trudne emocje. Przytacza on również badania naukowców z Uniwersytetu Harvarda: każdy z nas spędza 47 proc. swojego czasu na gonitwie myśli. Oznacza to, że przez prawie połowę swojego życia marnujemy nasz czas na zamartwianie się, rozpamiętywanie przeszłości lub wybieganie myślami w przyszłość. Nie skupiamy się na tym, co najważniejsze: na teraźniejszości. Bycie tu i teraz stało się luksusem, towarem deficytowym, przez co stajemy się nieobecni, a czas przepływa nam przez palce. Można to jednak zmienić poprzez medytację.

Medytacja uczy bycia tu i teraz

Medytacja kojarzy nam się zwykle z siedzeniem po turecku na podłodze i kontrolowaniem, ograniczaniem naszych myśli. Jak zapewnia Puddicombe, jest całkowicie odwrotnie. „Chodzi o zrobienie kroku w tył, lepsze odczytanie danej myśli, obserwowanie, jak przychodzi i odchodzi, bez osądzania, za pomocą zrelaksowanego, skupionego umysłu”, mówi podczas swojego wystąpienia.

Jeśli za bardzo się skupimy, nie będziemy w stanie się zrelaksować. Jeśli z kolei odprężymy się za bardzo, zdekoncentrujemy się. Dlatego tak ważne jest osiągnięcie balansu skupienia i relaksu. Nie potrzebujemy kadzidełek, mis tybetańskich, zapalonych świec – wystarczy, że 10 minut dziennie poświęcimy medytacji uważności.

10 minut świadomych myśli

„Nie możemy zmienić zdarzenia, ale możemy zmienić to, jak je doświadczamy”, przekonuje Puddicombe. Gdy w naszych głowach pojawia się już negatywna myśl, zwykle skupiamy się na niej tak bardzo, że przysłania nam ona wszystko inne. Masz problemy w pracy – myślisz o nich, zaczynasz się stresować, pojawia się ucisk w żołądku. W końcu nie możesz już skupić się na niczym innym, bo twój umysł wypełniony jest niepokojem związanym z pracą.

Praktyka medytacji pozwala cofnąć się o krok, uspokoić myśli. Nie chodzi o to, by nie dostrzegać problemu – on nie zniknie, jednak możemy zmienić nasze podejście. Zamiast wpadać w pułapkę negatywnych myśli, możemy skupić się na szukaniu sposobów, by rozwiązać problem.

Czytaj też: Medytacja – 8 różnych technik dla początkujących i zaawansowanych

10-minutowa praktyka mindfulness, czyli treningu uważności, nauczy nas, jak lepiej rozumieć to, co dzieje się w naszych umysłach. Skupianie się na tu i teraz pozwoli nam dostrzec to, co piękne i wartościowe wokół nas. Usiądź na kanapie lub w fotelu, wyłącz telewizor, odłóż telefon. Myśl o tym, co tu i teraz. „Wystarczy 10 minut dziennie, by cofnąć się o krok, oswoić się z chwilą, aby doświadczyć głębszego skupienia, spokoju i przejrzystości w życiu”, zapewnia Puddicombe.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytacja techniki
Getty Images

Zabiegana? Bez tchu? Weź oddech, zwolnij, zobacz, co da ci medytacja

Nie tylko uspokaja umysł, ale też dyscyplinuje nasze myśli.
Karolina Stępniewska
21.10.2018

Po co nam medytacja? Choćby po to, że pośpiech, życie pod presją czasu, zadań, zobowiązań i natłoku negatywnych uczuć sprawiają, że nie poświęcamy uwagi temu, co w danej chwili robimy. A medytacja prowadzi do spokoju i radości. Polecamy ją także dlatego, że dyscyplinuje i uspokaja umysł, a jednocześnie utrzymuje nas w stanie czujności i uwagi. W efekcie zmienia nasz sposób doświadczania i rozumienia rzeczywistości. Nawet całkiem prozaiczne czynności – mycie naczyń, sprzątanie – mogą nas udoskonalać wewnętrznie. „Zmywanie jest medytacją. Jeśli nie umiesz zmywać, utrzymując pełną świadomość, to siedząc w ciszy, też nie nauczysz się niczego” – mówi mistrz zen Thich Nhat Hanh. Co daje medytacja? Po  co nam medytacja? Medytacja to praktyka, która dyscyplinuje i uspokaja umysł, a jednocześnie utrzymuje nas w stanie czujności i  uwagi. W efekcie zmienia nasz sposób doświadczania i rozumienia rzeczywistości. Prowadzi do spokoju i radości. Pośpiech, życie pod presją czasu, zadań, zobowiązań i natłoku negatywnych uczuć sprawiają, że nie poświęcamy uwagi temu, co w danej chwili robimy. Myślami ciągle jesteśmy gdzie indziej. Niby żyjemy, ale nie doświadczamy życia. I nie cieszymy się jego urodą. Historia medytacji Medytacja, powszechnie kojarzona głównie z buddyzmem, jest obecna w wielu tradycjach religijnych i ścieżkach duchowych. W Indiach była szeroko praktykowana już ponad trzy tysiące lat temu. Wiele systemów medytacji powstało w starożytnej Europie, w średniowieczu była stosowana przez mistyków chrześcijaństwa i islamu. Z czasem przestała być jedynie praktyką religijną, obecnie medytują miliony ludzi na całym świecie, niezależnie od wyznania. „By odnieść korzyści z medytacji, można być katolikiem, protestantem, wyznawcą judaizmu lub niewierzącym....

Czytaj dalej
medytacja
pexels.com

Medytacja – 8 różnych technik dla początkujących i zaawansowanych

Nie nastawiaj się na to, że jakaś technika medytacji będzie idealna. Wybierz tę, która w danym momencie będzie dla ciebie najbardziej komfortowa.
Kamila Geodecka
04.12.2020

Nie istnieje test, który mógłby ci wskazać, która medytacja będzie najlepsza akurat dla ciebie. Jedyne, co możesz zrobić, to wypróbować wszystkie techniki i wybrać tę, która najbardziej ci odpowiada. Trenerzy i nauczyciele medytacji podpowiadają także, by kierować się sercem. Chociaż może to brzmieć naiwnie, chodzi o to, by nie zastanawiać się długo i nie analizować wszystkich plusów i minusów danego rodzaju medytacji. Poddaj się pierwszemu odczuciu – być może twój umysł sam ci podpowie, czego na ten moment potrzebuje. Mindfulness Mindfulness to jedna z najbardziej rozpowszechnionych technik medytacyjnych – zwłaszcza na Zachodzie. Czasami możemy też zetknąć się z nazwą „ treningu uważności ” lub „medytacji uważności”. Polega ona na wyrobieniu w medytującym nawyku kontroli własnych myśli. Dzięki regularnemu treningowi poczujemy się bardziej świadomi swojego ciała oraz umysłu. Żeby zacząć medytację uważności, usiądź w wygodnej pozycji i oddychaj spokojnie. Spróbuj w pełni skupić się na każdym wdechu i wydechu. Początkowo w głowie będziesz miała dużo myśli, pozwól im jednak pomału odejść. Za każdym razem, gdy zauważysz, że zaczynasz błądzić gdzieś wśród zgiełku myśli, wróć do obserwacji oddechu. Wkrótce zrozumiesz, że myśli, które tak kłębią się w twojej głowie, po prostu odlecą – jak chmury na niebie. Regularna praktyka uważności może być skutecznym lekarstwem na stres. Poczujesz także, że zaczynasz w znacznie większym stopniu kontrolować siebie i swoje emocje. Medytacja z mantrą Mantra to słowa, sylaby lub wersety, które mają pomóc w uspokojeniu oraz opanowaniu umysłu. Mantra tradycyjnie jest wybierana przez guru lub mistrza, jednak jeśli nie zależy nam na duchowym aspekcie...

Czytaj dalej
mindfulness, czyli trening uważności - na czym polega?
Unsplash

Uważność (mindfulness). Na czym polega trening uważności i jakie daje efekty?

Uważność (z angielskiego „mindfulness”), czyli trening uważności, to ćwiczenia umysłu, przeznaczone przede wszystkim dla tych, którzy nie radzą sobie ze stresem i negatywnymi emocjami.
Karolina Morelowska-Siluk
25.11.2020

„Pracuję nad uważnością już kilka dobrych lat i stwierdzam, że jest to chyba najtrudniejsza praca na świecie. Jednocześnie przyznaję, że to prawdopodobnie również jedna z niewielu rzeczy, które naprawdę warto wykonać dla polepszenia jakości życia”, mówi Kasia Bem, nauczycielka jogi i medytacji, blogerka, autorka książki „Happy Detoks”. Zobacz także: Minimalizm to najlepszy trend XXI wieku – słuchaj podcastu z Kasią Bem Czym jest mindfulness (uważność)? Według najbardziej popularnej definicji, którą stworzył Jon Kabat-Zinn z University of Massachusetts, mindfulness to: „stan świadomości będący wynikiem intencjonalnego i nieoceniającego kierowania uwagi na to, czego doświadczamy w chwili obecnej”. Trening uważności nawiązuje do różnych technik medytacyjnych, jednak najbliżej mu do buddyzmu. Życie w przeszłości lub wybieganie w przyszłość To dwa bardzo częste schematy, według których żyje wielu z nas – albo tkwimy sercem i umysłem w przeszłości i rozpamiętujemy to, co było, albo myślami wciąż wybiegamy w przyszłość – oczekujemy, marzymy, planujemy, czekamy, że wreszcie spotka nas coś wyjątkowego lub martwimy się. Obie ścieżki to doskonała droga do utracenia wewnętrznej równowagi. Kiedy tak funkcjonujemy, wtedy to, co tu i teraz, przechodzi niezauważone, a przecież to właśnie teraźniejszość jest tym, co naprawdę mamy, a raczej możemy mieć w garści. Możemy ją mieć, jeśli nauczymy się być na nią uważni. Trzeba nauczyć się wprowadzać swój umysł w stan najwyższego skupienia. Dzięki treningowi uważności łatwiej można osiągnąć równowagę emocjonalną. Trening uczy sztuki koncentracji i relaksu, pomaga radzić sobie ze stresem, zmniejszać napięcie nerwowe. Trening uważności uczy także czerpać radość z życia....

Czytaj dalej
medytacja w domu
Adobe Stock

Medytacja. Jakie efekty daje po paru godzinach, dwóch tygodniach i wielu latach?

W czasie, kiedy uspokojenie jest nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, doceniamy medytację. Żeby się do niej lepiej zmotywować, poznaj jej korzyści.
Aleksandra Nowakowska
08.04.2020

Książka „Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł” jest efektem współpracy psychologa Daniela Golemana, znanego na całym świecie autora bestselleru „Inteligencja emocjonalna” i Richarsa J. Davidsona, naukowca zajmującego się przełomowymi badaniami nad pracą mózgu. Znajdziemy w niej barwną opowieść o pracy różnych badaczy nad tym, jak nasz umysł oraz ciało reagują na praktyki medytacyjne oraz zwięzłe wnioski podsumowujące ogrom prac badawczych na ten temat. Autorzy ukazują pragmatyczne zastosowanie medytacji, jaką jest na przykład praktyka uważności, podkreślając jednak, że dopiero od niedawna stosuje się ją jako balsam na lęki współczesności. Przypominają jednak, że pierwotnym celem wszelkich praktyk medytacyjnych, wywodzących się ze starożytności, i w pewnych kręgach stawianych do dzisiaj za wzór, była dogłębna przemiana ludzkiego jestestwa. Autorzy sami praktykują medytację, jak piszą – przez całe swoje dorosłe życie i wiedzą, jak liczne korzyści ona przynosi. Jednak naukowe wykształcenie nakazuje im ostrożność. Ich rygorystyczne teksty udowodniły, że nie każda rzecz przypisywana magicznej mocy medytacji się potwierdziła. Jasno więc ustalili, co w medytacji działa, a co nie. Uspokojenie i empatia Od pierwszych dni a nawet godzin medytacji mózgi osób początkujących w tej sztuce wykazują zmniejszoną reaktywność ciała migdałowatego na stres. Po dwóch tygodniach poprawia się uwaga, co zapewnia lepszą koncentrację, zmniejsza błądzenie myśli i poprawia pamięć roboczą (zauważono lepsze oceny na egzaminach). Najszybciej pojawiają się korzyści medytacji współczucia, w tym zwiększona liczba połączeń w obszarach mózgu odpowiadających za empatię. Już po trzydziestu godzinach praktyki spadają biomarkery...

Czytaj dalej