Tantra to seks i erotyka? Bzdura! 9 mitów na temat tantry
Pexels.com

Tantra to seks i erotyka? Bzdura! 9 mitów na temat tantry

W naszej kulturze brak rzetelnej i inspirującej wiedzy na temat tantry. Mnóstwo natomiast rozpalających do gorąca legend narosłych wokół tej starożytnej, ezoterycznej drogi rozciągania świadomości. Joga, ajurweda i tantra wywodzą się z tego samego korzenia i kiedyś były przekazywane nierozdzielnie. Najwyższy czas rozprawić się z tantrycznymi mitami, którymi jesteśmy otoczeni na co dzień.
Estera Saraswati
31.12.2020

Tantra jest ścieżką dla osób odważnych, które pragną szybko wzrastać, akceptując konfrontowanie się z cieniem i ograniczeniami, aby wyjść poza „pudełko” fałszywych tożsamości i odnaleźć swoją prawdziwą naturę. Jest to ucieleśnienie źródła prawdziwego szczęścia, powstającego bez względu na okoliczności życiowe.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. Tantra = seks

Podstawowe nieporozumienie. Skąd się wzięło? Zachodnie metody terapeutyczne i coachingowe łączone są z duchowymi ścieżkami, takimi jak szamanizm czy tantra. W tantrze zawsze dbano o zachowanie czystości linii przekazu, dlatego tradycyjne nauki mogły w nienaruszonym stanie przetrwać do dzisiaj.

W latach 60. zeszłego stulecia pojawiła się neotantra, czyli połączenie zachodnich metod terapeutycznych z tradycyjnym przekazem. Kolejne osoby łączą ją ze swoim zrozumieniem, często bez oryginalnego przekazu mistrza. W efekcie dowiadujemy się, że tantra jest metodą poprawy relacji, komunikacji lub seksu albo że jest tylko dla par.

Tantra obejmuje całość naszego istnienia. To droga transformacji. Wysubtelniamy stan naszego umysłu, poddając się alchemicznemu procesowi. Zamiast unikać trudności, jak dzieje się to w niższych ścieżkach, tutaj poddajemy je przekształceniu. Uczymy się, jak trucizny umysłu (klesa) transformować w mądrość: pożądanie w mądrość rozróżniającą, gniew w mądrość zwierciadła, ignorancję w mądrość wszech przenikającą, dumę w mądrość równości, zazdrość w mądrość doświadczenia. Wszystko, co się pojawia w życiu tantryka, jest sposobnością do praktyki. Oprócz praktyki z nadarzającymi się okolicznościami konieczna jest uporządkowana praktyka codzienna, jak na każdej ścieżce, gdy chce się osiągnąć efekty.

W tantrze korzystamy z naszej energii życiowej do procesu transformacji dualistycznego postrzegania świata w świadomość jedności. Energia życiowa jest energią seksualną. To polaryzacja między męską i żeńską energią. Gwiazdy, galaktyki, całe istnienie jest wypełnione tą energią.

Wychowując się w kulturze zachodniej, jesteśmy jednak przesiąknięci neurotycznym i schizofrenicznym podejściem do seksualności. Z jednej strony jest ona wszędzie, jako główne narzędzie sprzedaży, z drugiej obarczona jest lękiem oraz nadużyciami, jak molestowanie, gwałty czy pedofilia. Religie monoteistyczne swoim systemem kontroli spowodowały, że cielesność, seksualność oraz moc kobiet zostały potępione i zepchnięte do piekieł. Religie, edukacja i struktury państwowe zabrały się do regulacji tak intymnego i prywatnego obszaru życia. Zaskakujące? Ezoteryczne nauki tantry mówią, że jest to uporządkowana droga, prowadząca do wyzwolenia w ciągu jednego życia. Oświecenie jest w zasięgu każdego oddanego praktyce tantryka. Umiejętnie zastosowane, zręczne środki i niekonceptualna mądrość w połączeniu z energią seksualną są paliwem rakietowym do naszego przebudzenia.

Czytaj także:  Tantra, czyli psychologia slow sex. Na czym polega seks tantryczny?

2. Skończyła się era guru

Niezupełnie w tantrze. Hasło to dotyczy fałszywych guru, czyli nauczycieli podających się za guru, aby gromadzić moc dla własnego pożytku. Na ścieżce tantry podstawą jest przebudzony nauczyciel, który doprowadzić może tylko do miejsca, dokąd sam doszedł. Jest jedynie „wskazującym księżyc”, a nie samym celem podróży. To nasza własna praktyka i altruistyczne oddanie może nas tam doprowadzić.

3. Tantra pomoże ci osiągnąć własne szczęście

Podstawowym fundamentem tantry jest rozwijanie świadomości połączenia, czyli jedności. Ponadto uosobienie prawdziwej rzeczywistości, jaką jest nierozłączność świetlistości i pustki. Zaakceptowanie zmienności i nietrwałości wszystkich zjawisk, w tym nas, jest drogą wyjścia z cierpienia. Ze świadomości jedności bezpośrednio wynika altruistyczne nastawienie pomocy w ugaszeniu cierpienia innych istot. Korzyści z tantrycznej praktyki dedykujemy dla dobra wszystkich czujących istot, w tym nas samych. Zatem szczęście w życiu codziennym będzie efektem niejako ubocznym, a nie celem praktyki, którym jest wyzwolenie siebie i czujących istot z oceanu samsary. Samsara to nasz stan umysłu, który powoduje cierpienie. Wystarczy wyruszyć do jednego z rajów na Ziemi, takich jak Bali, i zobaczyć tam człowieka Zachodu, który jest zgaszony, „skwaszony” i niezadowolony.

4. Tantra to orgie

W tantrze mówi się: „Uświadomiony lęk to nieuświadomione pragnienie”. Wiele osób miewa obawy, lęki i projekcje dotyczące tantry, która kojarzy im się z seksualnością. Tantra przyjmuje nas jako całość, a energia seksualna jest osią naszego istnienia. Zespolenie czerwonej energii matki z białą energią ojca poczyna nas. Ta sama energia jest obecna podczas fizycznej śmierci. Często nie dostrzegamy świętości seksualności, czyniąc z sacrum profanum.

W starożytnych tekstach można odnaleźć praktyki dla zaawansowanych tantrycznych joginów i joginek, w których elementem są praktyki seksualne. Ma to jednak znacznie szerszy wymiar, niż możemy sobie wyobrazić. Rotację partnerów traktuje się między innymi jako naukę nieprzywiązywania i rozpuszczania lgnięcia przy jednoczesnym pełnym otwarciu i zaangażowaniu. Także z różnymi partnerami tantrycznymi nasze postępy mogą, lecz nie muszą, szybciej postępować na ścieżce. Zwykle to nasz nauczyciel decyduje, kiedy jest czas na zmianę partnera. Istotne, aby nie wynikało to z naszych uwarunkowań i ograniczeń, a było pomocą, nie przeszkodą na ścieżce.

W tantrze uczymy się między innymi czystego postrzegania poprzez praktykę oddechową z różnymi partnerami. Pragniemy zobaczyć w każdej napotkanej osobie boski pierwiastek, czystą niezmienną esencję, której wyrazem jest zmienna forma.

Czytaj także: Seks po polsku: nie mamy czasu, ochoty ani pomysłu. Czemu nie chce nam się kochać?

5. Tantra to sekta

W potocznym języku „sekta” jest określeniem pejoratywnym, zakładającym istnienie hermetycznie zamkniętej grupy z nauczycielem-guru, który jest jedynym wyznacznikiem prawdy. Tworzy się w niej relacja, gdy całą władzę ma w rękach jedna osoba, a wyznawcy dobrowolnie oddają swoją osobistą moc z intencją znalezienia czegoś więcej. Wszystko zależy od nauczyciela: czy ma dostatecznie rozwiniętą przejrzystość, wgląd i współczucie. W tradycyjnych szkołach, np. z Tybetu, oddanie się nauczycielowi jest podstawą. Pełne zaufanie oświeconej istocie jest poddaniem się ego. Sztuką jest rozróżnienie, z kim mamy do czynienia. Wskazówką, że idziemy we właściwym kierunku ze swoim nauczycielem, jest oznaka powiększającego się współczucia i połączenia z innymi istotami.

6. Tantra to dobry sposób na znalezienie partnera

Dużym nieporozumieniem jest traktowanie tantry tylko jako drogi dla par. Tantra jest ścieżką wewnętrznego samodoskonalenia. Fundament stanowi rozpoznanie wewnętrznej unii męskiej i żeńskiej esencji, zwanej wewnętrznym małżeństwem lub w innych tradycjach hieros gamos. Relacje zewnętrzne są odzwierciedleniem naszej wewnętrznej relacji. W praktyce tantrycznej stopniowo dochodzimy do świadomości braku rozdzielenia na zewnętrze i wnętrze, jednocześnie utrzymując świadomość świata relatywnego, czyli rozdzielenia na Shiva i Shakti. Na tantrycznych tankach buddyjskich widzimy bóstwo w pozycji yab-yum, symbol zjednoczenia kobiecych i męskich aspektów w nas. Nad głową widnieje pojedyncze bóstwo symbolizujące nierozdzielną świadomość. Jedność przejawiająca się jako dwoistość. Tantra uczy nas postrzegania jedności w dualistycznym świecie. Druga osoba często jest ważnym aspektem praktyki, wspiera nas w procesie, lecz nie jest to niezbędny element.

7. Tantra nauczy cię, jak dać kobiecie orgazm

Zachodnie postrzeganie wydobywa z całego systemu tantry to, co jest nam najbardziej potrzebne, czyli aspekt seksualny. Tantra prowadzi nas do ekstazy, która akceptując cielesność, zwierzęcość, instynkty, widzi w nich przejaw czystej świadomości, naszej boskości. Naszym zablokowanym ciałom, zamkniętym na szerokie spektrum ekstazy, tantra daje narzędzia do przeżywania seksualności w sposób pełniejszy i uświęcony. Wielu mężczyzn przychodzi, aby nauczyć się dawać kobiecie lepszy orgazm. Jest to spore nieporozumienie. Tylko stopień otwarcia, odczuwania ciała i przepływu energii może spowodować orgazm. My swoją osobą możemy ten proces jedynie wesprzeć.

8. Tantra to masaż erotyczny

Ważnym elementem przygotowania ciała do praktyki tantrycznej jest odzyskanie pełniejszego odczuwania doznań z ciała. Odczuwanie to zostało zablokowane na skutek wychowania w społeczeństwie pełnym lęków wokół ciała, dotyku i seksualności. Masaż tantryczny jest sposobem na doznawanie świętości ciała, jedności ciała i umysłu, jedności ducha i materii. Rozwijamy się w tantrze także poprzez przyjemność, zwiększając swoją na nią wrażliwość. Tantra w uświęcony sposób traktuje lingama i yoni (w sanskrycie są to określenia na męskie i kobiece narządy płciowe), widząc w nich wadżrę błogości, czyli niezniszczalny diament rozszerzania świadomości oraz sekretną bramę do tajemnic wszechświata, mistyczną bramę do doświadczenia pustki. Niestety często pod pretekstem masażu tantrycznego odnajdujemy usługi erotyczne.

9. Tantrycy to hedoniści

Żyjąc w kraju katolickim, przywykamy do uszlachetniającej roli cierpienia jako drogi właściwego rozwoju. Tantra stawia pytanie, ile przyjemności jesteśmy w stanie przyjąć. Pojemność na cierpienie i przyjemność jest tą samą pojemnością. Nie możemy wyrzucić smutku z naszego życia i odczuwać jedynie radości. Tantra uczy, że emocje to energia i w swojej esencji są jedną z bram do stanu oświecenia.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Kundalini Joga
Adobe Stock

Kundalini Joga to świadome życie w zgodzie ze sobą i światem

Kundalini Joga otwarta dla ludzi Zachodu ponad 40 lat temu przez Yogiego Bhajana (w Polsce od 2006 r.) to nie tylko system ćwiczeń i medytacji, ale przede wszystkim forma świadomego stylu życia oparta na starożytnej wiedzy o człowieku.
Agnieszka Mosak
22.06.2020

Kundalini Joga w formie systemu, który skodyfikował Yogi Bhajan, została otwarta dla Zachodu w 1968 r. Do tego czasu była nauką sekretną, przekazywaną wąskiemu gronu uczniów jedynie w bezpośrednim nauczaniu i relacji uczeń – mistrz. Miało to swoje uzasadnienie w poprzednich epokach, ponieważ siła oddziaływania energii Kundalini wymagała nieprzypadkowego wyboru i precyzyjnego przygotowania ucznia również pod względem etycznym. Uczniami najczęściej byli potomkowie wysoko postawionych rodów, także królewskich, stąd Kundalini Jogę określano jako jogę królewską ze względu na jej elitarny charakter i oddziaływanie, które Yogi Bhajan określa jako „królewskie zarządzanie jogicznymi wartościami i cechami. Jest to pełne rozwinięcie Tożsamości i Istnienia, kiedy wyrażamy się jak święci i kroczymy jak królowie. Działa wtedy twoja obecność”. Linia Radż Jogi prowadzi od Krishny przez króla Dżanakę do guru Rama Dasa siedzącego na tronie Radż Jogi w domu guru Nanaka. Sam Yogi Bhajan otrzymał ten przekaz od swoich mistrzów: Santa Hazarego Singha i Maharaja Baba Virsa Singha oraz bezpośrednio od guru Rama Dasa. W Kundalini Jodze spotykają się właściwie trzy aspekty: Bhakti Joga, Shakti Joga i Raj Joga. Energia Kundalini wymaga wysokiej etyki, poczucia wartości i samodyscypliny również dzisiaj, ale szczęśliwie wraz z upływem czasu wzrosła globalna świadomość i zmieniła się ogólna energetyka ludzkości. Co to jest Kundalini?  Kundalini jest potencjalną, czyli uśpioną, częścią siły życiowej człowieka, zmagazynowaną u podstawy kręgosłupa. Można przeżyć życie i nigdy nie użyć tej ekstrarezerwy. Czasem jej uruchomienie następuje spontanicznie, czasem trzeba wieloletniego treningu. Kundalini jest luksusowym naddatkiem energii, dzięki której człowiek może wykorzystać...

Czytaj dalej
Psychika i seksualność w tantrze
Unsplash.com

Tantra, czyli psychologia slow sex. Na czym polega seks tantryczny?

Tantra jest drogą rozwoju, proponuje pewne techniki i pojęcia, które redefiniują seksualność. Podróż staje się przygodą, w której chodzi nie tylko o jak najszybsze dotarcie do celu.
Magdalena Kitłowska
23.12.2020

W filozofii tantry partnerzy skupiają się na drodze, która buduje między nimi bliskość, odrzucając własne seksualne zaspokojenie, które w tradycyjnym, europejskim ujęciu jest pierwszoplanowe. Jak rozumiemy seksualność? Współczesna kultura zachodnia w odniesieniu do seksualności bazuje przede wszystkim na judeochrześcijańskim rozumieniu natury i funkcji seksu. Nadal istnieje jasny podział na święte i zakazane  – sacrum i profanum. Seksualność przez wieki w Europie była oznaczona negatywnie, podporządkowana przede wszystkim prokreacji, oznaczona wstydem, poczuciem winy, pogardą. Duchowość i asceza były stanem aktywnego wyrzeczenia się seksualności jako aktu odcięcia od cielesnych pokus i oddalenia od Boga. Pomimo rewolucji seksualnej lat 60. własna seksualność jest nadal dla wielu obszarem tabu i terra incognita.  Czytaj też: Seks po polsku: nie mamy czasu, ochoty ani pomysłu. Czemu nie chce nam się kochać? Kultury Orientu w zupełnie inny sposób pojmują konstrukcję rzeczywistości duchowej i materialnej. Tradycje związane z bóstwami hinduistycznymi czy też praktyki szamańskie często pokazują, że drogą rozwoju duchowego i utrzymania zdrowia są różnorodne czynności związane z ciałem, jego dobrostanem, zmysłami, energetyką, dietą itd. Ciało nie stanowi odrębnego bytu od ducha, zatem często praktyki duchowe mogą obejmować zarówno taniec, śpiew, spożywanie pokarmów, jak i doznania seksualne. Tantra kontra pornografia W tantrze wszystkie modalności mogą być zaangażowane w doświadczanie: dotyk, smak, ruch, obrazy, dźwięki, odczucia z ciała (takie jak np. oddech, emocje, myśli) – wszystkie są tak samo ważne, wszystkie tak samo mogą nas uczyć i rozwijać. Nie ma elementów lepszych i gorszych, nie ma wstępnego założenia, co jest właściwe w doświadczaniu, a co nie, czego...

Czytaj dalej
Pexels.com

Joga na szczęście. Dobre samopoczucie można wypracować

Porzuć wszystkie pragnienia i bądź szczęśliwy – mówił swoim uczniom Swami Sivanada. Dla wielu osób ćwiczących jogę ten postulat brzmi jak utopia. Czym jest joga na szczęście?
Kasia Bem
23.12.2020

Pozbycie się pragnień wydaje się propozycją dobrą dla ascety, jogowym Everestem dostępnym tylko nielicznym adeptom, którzy zadedykowali swoje życie praktyce. A przecież wszyscy pragniemy trwałego szczęścia. To naturalne dążenie każdego człowieka. Joga na szczęście to stan pełni Trudzimy się jak mróweczki, by je osiągnąć – gromadzimy, zdobywamy, osiągamy – jednak to trwałe zadowolenie nie przychodzi. Smakujemy szczęście tylko przez chwilę, by znów popaść w niezadowolenie, frustrację, smutek czy cierpienie. Czy szczęście nie istnieje? Czy to tylko kolejna utopijna koncepcja? Iluzja, która każe nam chcieć więcej, starać się bardziej, pracować lepiej, wyglądać ładniej? Budować większe domy, zaspokajać kolejne pragnienia, spełniać niekończące się zachcianki? A może to tu tkwi błąd? Może po prostu trwałe szczęście nie istnieje w świecie zmysłowym i choćbyśmy nie wiadomo jak się starali, zawsze będzie nam czegoś do pełni szczęścia brakowało? Najpiękniejszy widok może nam się znudzić, najwspanialsze dania przejeść, najlepsza muzyka zmęczyć. Zmysłów nie da się trwale zaspokoić, one ciągle poszukują nowych doznań. Przypomnij sobie ekscytację, którą odczuwasz, gdy dostajesz wyczekiwany prezent. Jak długo ona trwa? Kilka minut? Godzinę? Pragnienie zostało zaspokojone. Natychmiast pojawia się następne. Nikt jeszcze, żaden człowiek, nie zdołał odnaleźć trwałego szczęścia w świecie materialnym. A jogini twierdzą, że joga to stan, w którym nie brakuje niczego. Stan pełni. Jak i gdzie go odnaleźć? Czytaj też:   Medytacja wdzięczności: sposób na szczęście i harmonię Joga szczęścia uczy, że to, co najlepsze jest w nas samych Szczęście zaczyna się tam, gdzie cichnie umysł. Praktyka jogi uczy, że szczęście nie istnieje w świecie zewnętrznych przeżyć czy...

Czytaj dalej
dobry seks
getty images

Sex coach Karo Akabal: „W miłości cały czas prowadzimy wojnę”

Seks wciąż się nam kojarzy albo z prokreacją, albo z wyuzdaniem. Tymczasem dobry seks to źródło przyjemności i spoiwo miłości. Kluczem do niego jest poznanie i uznanie własnej seksualności.
Aleksandra Pezda
04.01.2019

Dobry seks wzmacnia relację w związku i dodaje nam energii. Sprawia przyjemność i przynosi odprężęnie – tymczasem ciągle jest tematem tabu, nawet w naszych związkach. Co tam w związkach – nawet same w swoich myślach nie dajemy sobie prawa, żeby traktować seks jako źródło czystej przyjemności! Tymczasem sex coach Karo Akabal już od lat przekonuje nas, że dla naszego szczęścia ważne jest, byśmy odnaleźli naszą seksualność i umieli się nią cieszyć. Czym jest dobry seks? Aleksandra Pezda: Napisałaś: „Wierzę, że ludzie, którzy mają dobry seks, tworzą dobry świat”. Naprawdę? Karo Akabal: Oczywiście, że ta zależność nie jest taka prosta. Tym stwierdzeniem chciałam sprowokować pytania o to, czym jest dobry seks. Wbrew pozorom bardzo trudno o jednoznaczną odpowiedź. Większość ludzi przez dobry seks rozumie seks regularny i taki, który przynosi rozładowanie napięcia seksualnego.   A nie o to chodzi? Bywa i tak, skoro seksualne spełnienie jest jedną z podstawowych potrzeb życiowych. Ale nie to jest w seksie najpiękniejsze. Seks jest potrzebny i zdrowy, bo upiększa nasze życie i miłosne relacje, bo daje radość i satysfakcję, dodaje energii.   To dlatego przeciętny stosunek seksualny Polaków trwa 13 minut i odbywa się głównie wieczorem? Cóż, w seksie odbija się nasza cywilizacja: dominują pośpiech, stres i substytuty satysfakcji, takie jak kariera zawodowa czy sporty ekstremalne. Do tego żyjemy w kulturze, która spycha naszą seksualność na obrzeża. Nie uczymy się tego, nie wiemy, jak pielęgnować seksualność. Rozejrzyj się, jakie są relacje między ludźmi? Ile jest wojen i przemocy. Tę samą dynamikę obserwujemy w naszym życiu miłosnym i seksualnym.   Chcesz powiedzieć „make love, not war”? Raczej „stop war...

Czytaj dalej