Niezdrowa jaglanka? Sprawdź jak wybierać kaszę jaglaną, żeby nam służyła, a nie szkodziła
Adobe Stock

Niezdrowa jaglanka? Sprawdź jak wybierać kaszę jaglaną, żeby nam służyła, a nie szkodziła

Przecież taka zdrowa, bezglutenowa, z dużą ilością krzemu i jako jedyna kasza nie zakwasza organizmu. A tu okazuje się, że nie wszystkie jaglanki są zdrowe.
Agnieszka Passendorfer
09.11.2020

O co chodzi? Zaczęło się w listopadzie 2019. FoodRentgen i Fundacja Konsumentów opublikowały raport z wynikami badania 10 popularnych kasz gryczanych z polskich sklepów pod kątem obecności pozostałości glifosatu – potencjalnie niebezpiecznego dla zdrowia herbicydu. Badanie, którego rzetelność gwarantuje jedno z najlepszych w Polsce i Europie laboratoriów – Zakład Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach wykazało, że aż 40% zbadanych kasz przekroczyło dopuszczalne normy zawartości glifosatu i nie powinno znaleźć się na półkach sklepowych. Publikacja wywołała burzliwą dyskusję w polskich mediach i na rynku producentów artykułów spożywczych. Sieć Lidl zdecydowała się na wycofanie partii swoich kasz, a potem Biedronka. Firma Kupiec też zamierza wycofać „zatrute” kasze.

Badania będą trwały, bo kasze mają dobry PR. Zdrowe, wartościowe… A tu taka wpadka.

Emilia Glinka, kierownik Działu Jakości i Laboratorium firmy Melvit uważa, że warto kontrolować zboże już na poziomie pola, na którym jest uprawiane. Jak twierdzi Glinka – problem nie zniknie dopóty, dopóki swoich praktyk nie zmienią rolnicy, którzy używają glifosatu niezgodnie z zaleceniami.

Ech. Czyli warto jednak kupować zboża z ekologicznych upraw, dopóki nie dowiemy się, które kasze (chodzi przede wszystkim o gryczaną i jaglaną), których producentów są na pewno ok.

Tekst powstała na podstawie materiałów prasowych od FoodRentgen i Moon dog PR. Pełen raport na foodrentgen.eu/pl/raport-kasze-jaglane oraz testy.konsumenci.org

*** 

Agnieszka Passendorfer – uzależniona od ashtangi. Skończyła trzy kursy nauczycielskie i ze cztery tysiące warsztatów i szkoleń (mniej więcej). Autorka książek „13 lekcji jogi”, „10 lekcji jogi. Jamy i nijamy w codziennym życiu” i bloga agapejoga.pl.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Joga jest dla wszystkich
pexels.com

Joga jest tylko dla szczupłych i gibkich wybrańców? Nieprawda – jest dla każdego

Joga nie jest dla wybrańców. Nie musisz być wysportowany, szczupły, rozciągnięty, młody i piękny, żeby ją praktykować. Jeśli zastanawiasz się czy twoje ciało nadaje się na jogę, to odpowiedź brzmi: tak! Twoje ciało nadaje się na jogę. Teraz.
Agnieszka Passendorfer
17.11.2020

Mając na uwadze swoją wagę, ewentualne choroby i urazy ciała, często zastanawiamy się czy dany rodzaj wysiłku fizycznego jest dla nas odpowiedni. Jeśli twoje wątpliwości względem jogi, to jedyna rzecz, która powstrzymuje cię przed jej praktyką, czas rozwiać je jedna po drugiej! Joga jest dla każdego, a twoje ciało będzie na nią gotowe na każdy etapie życia. Teraz i za kilka lat też. Przestań więc je obwiniać, oceniać i krytykować. Przestań je ważyć, mierzyć i oskarżać o sabotaż. Twoje ciało nadaje się na jogę. Teraz. „Jeśli ktoś zna powód, dla którego ten ślub nie powinien się odbyć, niech powie teraz lub zamilknie na wieki”. Znasz to zdanie? Pewnie tak – jeśli nie ze ślubu w realu, to z kina. Podobną formułką zaczynałam kiedyś sesje jogi: „Czy jest coś, o czym powinnam wiedzieć? Powiedz to, zanim zaczniemy zajęcia”. Zaczynałam, bo teraz proszę, żeby dziewczyny (i faceci, ale ci są w mniejszości) o wszelkich przeszkodach ze strony ciała mówiły na osobności. Nie publicznie, jak w „Czterech weselach i pogrzebie”, ale w szatni czy na sali po zajęciach. Nauczyłam się też prowadzić sesje tak, że w trakcie każdy ma szansę zrobić wariant asany, która mu nie pasuje bez poczucia obciachu i wstydu za swoje ciało. To ostatnie nie zawsze mi się udaje, bo to uczucie wstydu czy obciachu niektórych nie opuszcza prawie nigdy. Bywa i gorzej: wiele z nas traktuje swoje niedoskonałe ciało jako pretekst do tego, by nie praktykować jakiejś asany, lub nie praktykować w ogóle. Zdejmij kaptur  Jako nauczycielka przeżyłam już wiele i wielokrotnie widziałam, w jaki sposób traktujemy swoje ciało. Nieraz słyszałam: „Jestem gruba, sztywna, mam za krótkie ręce, by złapać się za stopy, piersi opadają mi na twarz w świecy, ciężki tyłek nie pozwala...

Czytaj dalej
Depresja dzieci

„Nie popisuj się, nie wychylaj się, już nie bądź taki mądry” – mówimy do dzieci. A one to biorą do siebie

Pouczamy dzieci, uciszamy, oceniamy. Raport o dołowaniu pokazuje, jak każdego dnia, niewinnymi słowami, czasem dobrymi zamiarami, zmniejszamy w dzieciach ich wiarę w siebie.
Kamila Geodecka
06.11.2020

Akademia Przyszłości na co dzień zajmuje się pomaganiem dzieciom, które mają problemy z samoakceptacją, są zagubione, nie potrafią się odnaleźć w świecie rówieśników. To pozytywna przestrzeń, to pozytywne miejsce. Ostatnio jednak na ich stronie opublikowano „Raport o dołowaniu”. Czyta się go trudno, mimo że strona jest przejrzysta. Czyta się go trudno, bo pokazuje historie dzieci, które zostały zdołowane przez nas, dorosłych. Czasem nieświadomie, czasem nieumyślnie, czasem z dobrą intencją. Żadne usprawiedliwienie nie odda  im jednak  utraconej wiary w siebie. Zdołowane dzieci „Nie popisuj się”, „nie wychylaj się”, „już nie bądź taki mądry”. Większość z nas w dzieciństwie słyszała te słowa wielokrotnie. Skoro my nie mogliśmy próbować nowych rzeczy, nie mogliśmy podważać autorytetu  „mądrzejszych”, nasze dzieci też tego nie mogą robić. A przez to czują się nieważne. „Ja tak wcale do dzieci nie mówię” – pomyślała pewnie część z nas. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Żeby zdołować dziecko, wystarczy, że ciągle będziemy wytykać mu błędy. „Igor ma 10 lat i jest leniem. Tak o sobie mówi i tak o sobie myśli. Jego mama i tata też tak mówią. Igor uważa, że » życie jest straszne i zawsze może być gorzej « . Koledzy rzadko go odwiedzają, bo » nic ciekawego nie ma « . Każde zdanie zaczyna od » nie wiem « . Nawet jeśli wie” – czytamy w raporcie. Zagłaskane dzieci Dzieciom potrzebna jest przestrzeń do rozwoju. Dając im ciągłe zakazy, nakazy i wyręczając je w wielu sytuacjach, wcale nie ułatwimy dzieciom życia. I nie chodzi tu jedynie o nadopiekuńczych rodziców czy dziadków, którzy chcą wykonywać...

Czytaj dalej
Adopcja psa
Weronika Nowokuńska

Zaadoptuj psa prosto z… kościoła. Niezwykła akcja na mazurskiej wsi

Ksiądz Wojciech Płoszek zaprosił do kościoła bezdomne psy, mając nadzieję, że znajdą nowe domy wśród wiernych. „Jesteśmy odpowiedzialni za całą planetę, która została nam powierzona. Nie możemy być obojętni na los braci mniejszych” — mówi w rozmowie z nami.
Sylwia Arlak
15.09.2020

Wieś Łęguty w województwie warmińsko-mazurskim. To właśnie tam mieści się zabytkowy kościół ewangelicki, w którym pracuje ksiądz Wojciech Płoszek. Duchowny, który już nie raz brał udział w akcjach charytatywnych, tym razem postanowił wesprzeć inicjatywę, organizowaną przez Monikę Dąbrowską, organizatorkę akcji „Bieg na sześć łap”. Dąbrowska od wielu lat angażuje się w pomoc zwierzętom. O jej innych inicjatywach pisaliśmy tutaj: Zaproś na randkę na Tinderze… bezdomnego psa! Masz szansę na miłość na całe życie . Psy ze schroniska szukają nowego domu Ksiądz zaprosił do kościoła bezdomne psy, zachęcając do ich adopcji swoich parafian.  – Kilka miesięcy temu przeczytałam artykuł o księdzu z Brazylii, który jak tylko może, pomaga okolicznym bezdomnym zwierzętom. Wystawia im miski z wodą i karmą, a w czasie niesprzyjającej pogody, zaprasza ich do kościoła. Daje im schronienie. Podczas mszy próbuje znaleźć im dom, zachęcając do adopcji swoich wiernych. Niektórym z nim, pogarszający się stan zdrowia, dawał małą szansę na znalezienie nowego domu – tłumaczy nam Monika Dąbrowska i dodaje: – Uznałam, że to genialny pomysł, który warto wprowadzić także u nas. Odwiedziliśmy już trzy parafie. Jedną pod Olsztynem, drugą w stolicy Warmii i Mazur, a ostatnio pojechaliśmy do wsi Łęguty. Nie nagłaśnialiśmy wcześniej tej sprawy, chcieliśmy poczekać na pierwsze efekty. Ludzie zaczęli się do nas zgłaszać i pytać, jak mogą pomóc schroniskom, co mogą przynieść, czy mogą zacząć wyprowadzać psy, albo wesprzeć je w jakiś inny sposób. Organizatorkę akcji „Bieg na sześć łap” odnalazła księdza Płoszka dzięki wspólnym znajomym. Usłyszała od nich, że to bardzo otwarty człowiek, który ogromnie kocha...

Czytaj dalej
aga maciąg
Robert Wolański

„Nie idź na kulinarny kompromis” – Agnieszka Maciąg poleca swoje 7 superskładników

„Nasze ciało chce być w pełni zdrowe i sprawne, nie utrudniajmy mu tego, nie grzeszmy kulinarnie” – namawia Agnieszka Maciąg w swojej nowej książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte).
Agnieszka Maciąg Agnieszka Dajbor
10.06.2020

Agnieszka Maciąg od lat jest autorytetem w dziedzinie mądrego odżywiania. Gotuje zdrowo i pysznie, ma prawdziwy talent, nie tylko do doboru składników, ale też do przyprawiania dań i nadawania im smaku. Jej kulinarne wskazówki odnoszą się jednak bardziej do stylu życia niż jakiejkolwiek diety cud. „Nadszedł czas, abyś uhonorowała, nagrodziła i w pełni ukochała siebie – istotę, którą jesteś. Dotyczy to wszystkich aspektów twojego życia, ale zmiana życia zwykle zaczyna się... na talerzu” – pisze w nowej książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte). I tłumaczy: „Kobiety często idą na kulinarne kompromisy: ponad własne potrzeby przedkładają preferencje męża, partnera, dzieci. Tymczasem menopauza dokonuje niezbędnej korekty. To my musimy znaleźć się w centrum naszego świata – jak słońce, które opromienia wszystko wokół. Aby było to możliwe, musimy dobrze się czuć i cieszyć się zdrowiem. Musimy o siebie zadbać”. Menopauza to temat także innej książki Agnieszki Maciąg:  „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości". Autorka pisze w niej: „To od nas zależy, jaki będzie czas naszej dojrzałości, czy będziemy nosić koronę złotą, czy cierniową”. Produkty, które poleca Agnieszka Maciąg, mogą wydać się czasem niepozorne, jak np. kiełki. Ale warto uświadomić sobie ich moc, by z jedzenia korzystać, jako z dodatkowej, łagodnej terapii. 7 superfoods Agnieszki Maciąg Kasze i ryż. Kasze i ryż kupuję pełnoziarniste – tłumaczy Agnieszka Maciąg. „W wielu „dietach cud” są zupełnie zabronione, ponieważ uważa się, że zawierają dużo kalorii. Jest to niezwykle szkodliwy mit, ponieważ te kalorie mają bardzo wysoką wartość odżywczą. Karmią nas i zapewniają...

Czytaj dalej