„Mój dobrostan to stan umysłu” – pisze Anna Komierowska-Szweycer, joginka, organizatorka wyjazdów jogowych
Edyta Bartkiewicz

„Mój dobrostan to stan umysłu” – pisze Anna Komierowska-Szweycer, joginka, organizatorka wyjazdów jogowych

O jodze, która pomogła na nowo ułożyć jej życie. O dobrostanie, którego nie znajdziemy nigdzie indziej, tylko w sobie. O życiu, które niesie tyle samo bólu, co piękna. Inspirująca historia Ani Komierowskiej-Szweycer, joginki, organizatorki wyjazdów jogowych Yoga Retreatment
Anna Komierowska
31.03.2021

W tym roku kończę 40 lat. Czuję lekkość i zakorzenienie. Nie czułam tego, gdy byłam dwudziesto-, ani trzydziestolatką. Jest mi dobrze. Jestem u siebie. W moim ciele, w moim związku, we wszystkich moich życiowych rolach. Spełniam się w roli mamy, realizuję zawodowe plany, lubię swój świat. 

Zawsze lubiłam siebie i ludzi. Tak jest nadal. Tylko jedna rzecz zmieniła się całkowicie. 

Nigdzie już nie gonię. Owszem mam swoje cele i dążę do nich, ale nie za wszelką cenę. Z ogromną uważnością przyglądam się swoim uczuciom, potrzebom, staram się zrozumieć i wybierać tylko to, co dla mnie jest naprawdę ważne. 

Ten moment, w którym jestem dziś, nazwałam swoją Drugą Dojrzałością.  Podczas mojego pierwszego istotnego, świadomego dojrzewania (miałam wtedy ok. lat 30 lat) pracowałam nad swoim schematami życiowymi, przekonaniami, traumami, nad sobą. To w tym okresie ustaliłam sobie pozycję zawodową w korporacji, znalazłam mężczyznę swojego życia, stworzyłam z nim partnerski związek i wreszcie spełniam się jako mama. Zbudowałam dom i rodzinę. 

A potem zdarzył mi się wypadek i wielka trauma. I nagle okazało się, że muszę od nowa się stworzyć i zdefiniować. Oczywiście bliscy mi pomogli, byli przy mnie wszyscy: mąż, rodzina i przyjaciele. Ale tak naprawdę byłam w swoim bólu sama.

To ja musiałam zdecydować, kim jestem i jak chcę żyć. Moje życie zatrzymało się wtedy w bardzo niemiłym, ciemnym miejscu. Straciłam radość życia, moją wewnętrzną iskrę. Wszystkie pasje nagle wydały się blade i nieadekwatne. 

Postanowiłam zrealizować dawne marzenie, takie, które zawsze było w mojej głowie, ale nigdy nie zdołałam go spełnić. Pojechałam do Azji, ćwiczyć jogę.  Potrzebowałam czegoś, co pomoże mi ukoić moje obolałe ciało i zatrzymać nawałnice niespokojnych, dręczących mnie myśli. Jogę praktykuję od dawna, jestem przekonana, że między innymi to dzięki niej przeszłam wspaniale dwa porody, bez lęku, z zaufaniem i ogromną pierwotną siłą. Joga nauczyła mnie słuchać swojego ciała. Zawsze dawała mi też spokój oraz to cudowne rozciągnięcie i wzmocnienie ciała. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Yoga Retreatment

Pobyt w Azji, zanurzenie się w intensywnych barwach natury, w soczystej zieleni oraz otoczeniu pełnym życzliwości i szacunku pomogło mi dojść do siebie. Po powrocie, zorganizowałam swój pierwszy prywatny retreat – z nauczycielem z Indii, który niespodziewanie stanął na mojej drodze. To było coś wspaniałego. Trzy dni ćwiczeń, medytacji, wygięć i bezdechu. Uczucie cudownej ulgi i kompletny reset. Zachwyciłam się tym tak bardzo, że niedługo zorganizowałam kolejny wyjazd. Tym razem dla szerszej grupy znajomych. 

Wtedy też zrozumiałam, czym teraz chciałabym się zająć. Dobrostanem, dobrym samopoczuciem, głębokim relaksem. Bo tylko tak naprawdę można odpocząć. 

Pojęcie: dobrostan  jest dla mnie wypadkową kontaktu ze samym sobą i  z naturą, która daje nam siłę i pozwala naładować baterie. Dokładam do tego detoks ducha i ciała, czyli świadomość tego czym się karmimy i jak dbamy i nasze ciało, oraz poczucie komfortu – czyli otoczenie pełne życzliwości, łagodności i piękna. 

Anna Komierowska
Edyta Bartkiewicz

I tak urodził się mój autorski program Yoga Retreatment Reset i Regeneracja w Pałacu Komierowo. Nauczyciel jogi, którego zaprosiłam do współpracy, ma bardzo holistyczne podejście do pracy nad sobą. Dla niego joga to styl życia, a nie jedna konkretna szkoła czy metoda praktyki. Na naszych zajęciach każdy pracuje ze swoim ciałem, w zgodzie ze sobą, swoimi możliwościami i ograniczeniami. Każdy ma swoją indywidualną intencję, ale wspólna praktyka daje poczucie przepływu energii i karmiącej radości.

Joga daje mi przestrzeń dla myśli i emocji, jest moim sposobem na wytchnienie i skupienie – ale podczas moich wyjazdowych warsztatów to nie ona jest najważniejsza. Najbardziej istotne jest to, co dzieje się między moimi gośćmi, energia, która rodzi się w grupie, niepowtarzalne poczucie bycia razem.  Niejednokrotnie podczas naszej ostatniej wspólnej medytacji pojawiają się łzy, które mają o wiele więcej wspólnego z wdzięcznością i oczyszczeniem, niż ze smutkiem. 

Zapraszam swoich gości do  Pałacu Komierowo, miejsca, z którym moja rodzina związana jest od ponad 1000 lat.  Z ogromną dbałością przekształciliśmy stary pałacyk w butikowy, komfortowy hotel. Wokół rozciąga się piękny park ze starymi drzewami i malowniczymi stawami. To miejsce, jego piękno i wygoda, dają poczucie przebywania w przyjaznym azylu, do którego czas i stres nie mają dostępu.

Czytaj także: Niezwykła historia pałacu i jego mieszkańców! „Komierowo to pałac z duszą, ale bez duchów”

Piękniejsze, pełniejsze życie

Po pierwszych wyjazdach w ramach mojego programu Yoga Retreatment, że to jest właśnie to, na czym chcę się skupić w stu procentach. Na ulepszaniu życia, upiększaniu świata. Po opracowaniu programu wyjazdów jogowych, stworzyłam kolekcję pięknych, komfortowych mat i akcesoriów do ćwiczenia jogi, a także innych rzeczy, dzięki którym po prostu można poczuć się lepiej.

Moja autorska kolekcja mat do jogi jest inspirowana promieniami słońca, otulające czapki z wełny merynosa są robione ręcznie przez cudowne panie mieszkające w górach, piękne baleriny z najdelikatniejszej skóry sprawiają, że ma się ochotę spacerować godzinami. Moim ostatnim „cudem” są szlachetne, biżuteryjne medaliony z kamieniami urodzin. Dlaczego wybrałam takie rzeczy? Pozornie nie mają wiele wspólnego, ale według mnie są wspaniałymi, podstawowymi atrybutami dbania i miłości do siebie. Piękna mata uprzyjemnia codzienną praktykę, miękka czapka dba i ogrzewa, wygodne baleriny sprawiają, że czuję się lekko i pięknie, a medaliony ze szlachetnymi kamieniami to najpiękniejsze amulety- symbole miłości, kontaktu  z samym sobą i tego, że doceniam i podziwiam siebie.

Dobrostan to jednak przede wszystkim stan umysłu. Joga pozwala to odkryć. 

Yoga Retreatment
mat. prasowe
Ręcznie robione baleriny z włoskiego zamszu – THE ESSENTIALS DUSTY ROSE

Yoga Retreatment
mat. prasowe

Kaszmirowy koc – ULTIMATE COMFORT CASHMERE BLANKET SZAROZŁOTY

Yoga Retreatment
mat. prasowe

Maty Sun Rays Yoga Retreatment z delikatnej mikrofibry – MATA COMFORT 

Yoga Retreatment
mat. prasowe

Medalion z owalnym onyksem – MY MEDALLIONS OVAL ONYKS
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Joga macierzyństwo
fot. Adobe Stock

Czy joga pomaga w ciąży i w macierzyństwie? Pisze Anna Wolska, joginka i mama

Dotarłam na moje zajęcia cała we łzach, które wycisnął ze mnie mój niespełna półtoraroczny syn. Zbierając siły na to, by za moment stanąć przed grupą moich ukochanych wyznawców vinyasy, usłyszałam, że joginkom jest trudniej być mamą. Czyżby? Myślałam że właśnie nam będzie łatwiej.
Anna Wolska
11.11.2020

Ciąża to wielka zmiana w życiu i nie ominie ona bynajmniej jogowej praktyki. Jeżeli praktykowałaś jogę przed ciążą, czeka cię wiele ograniczeń w praktyce, ale nie musi to oznaczać wyłącznie leżenia na stosie wałków i pracy wyłącznie z krzesłem czy drabinką. Wszystko zależy do ciebie, od tego, jak się czujesz ty i twoje dziecko, a to możesz ocenić sama. Ja miałam wiele szczęścia, by nie tylko praktykować, ale i uczyć dosłownie przez cały czas trwania ciąży. Wioząc się sama na porodówkę, dzwoniłam do studia jogi odwołać moją grupę z 7.00 rano dnia następnego, czując, że chyba mogę po raz pierwszy raz nie dotrzeć do pracy. Dwa dni przed porodem stawiłam się na weekendowy warsztat do Jurka Jaguckiego, na który docierałam rowerem, któremu nie odpuściłam przez wszystkie trymestry. Osiem godzin praktyki w sobotę i pięć godzin w niedzielę nie były dla mnie problemem. Walczyłam bardziej z własnym ego, które dopominało się dawnej nieograniczonej i intensywnej praktyki niż przesuniętym punktem ciężkości i brzuchem, który przesłaniał widok stóp. Poród miałam taki, jak chciałam – jogiczny, naturalny, bez znieczulenia i tu joga faktycznie pomogła i to bardzo. Potem zaczął się już nowy rozdział, gdzie mimo usilnych prób chwytania się jogicznego spokoju i równowagi, tonęłam w odmętach wzburzonych hormonów i łez, nie radząc sobie z poziomem odpowiedzialności, która była tak nieproporcjonalnie wielka względem człowieka, z którym się pojawiła. Zniknął stan zen Wpadłam w błędne koło, karciłam się za to, że nie mogę znaleźć wewnętrznego spokoju i ciszy, a przecież kto jak nie ja? Lata praktyki jogi, medytacji i pranajamy jakby nigdy nie miały miejsca. Moim ciałem i umysłem zawładnęła nieznana mi dotąd moc, która...

Czytaj dalej
screen: Facebook

"Piwna joga" to nowy sposób na idealną sylwetkę. Słyszałyście o tych zajęciach?

To jedna z najpopularniejszych aktywności fizycznych na świecie
Karolina Kalinowska
28.08.2017

Każdy wielbiciel i propagator zdrowego stylu życia doskonale wie, że uprawianie sportu i alkohol nie idą w parze. Jest jednak jeden wyjątek. W Niemczech powstała właśnie nowa forma aktywności fizycznej - piwna joga. Joga jest jedną z najbardziej popularnych form ćwiczeń, a w połączeniu z piwem może okazać się prawdziwym hitem. To idealna połączenie przyjemnego i pożytecznego. Jak powstała "piwna joga"? Pewnie nikt nie będzie zdziwiony, że pomysł na „piwną jogę” powstał w Niemczech, gdzie wytwarza się najwięcej piwa w Europie. Na początku były to niezobowiązujące spotkania miłośników jogi, którzy są również miłośnikami piwa. Ludzie ubrani w sportowe stroje wykonywali asany z butelkami w dłoniach. Trend przetrwał próbę czasu i zdobył ogromną popularność. Obecnie „piwną jogę” ćwiczy się w Rosji czy Australii, a wszystko zaczęło się niedawno, bo latem 2016 roku.   It's all about balance. Next BierYoga session this Thursday, 7pm at Hänsel & Brezel. More details in link in bio. Cheers! #bier #Berlin #party #fitness #beer #yoga #bieryoga #beeryoga #yogainporation #balance Post udostępniony przez BierYoga (@bieryoga) 26 Lip, 2016 o 6:27 PDT Propagatorką „piwnej jogi” jest joginka Jhula, która wyjaśnia, że tutaj chodzi o połączenie filozofii jogi z przyjemnością towarzyszącą piciu piwa. Uważa, że najważniejszą korzyścią płynącą z uprawiania tej aktywności jest redukcja codziennego stresu. Jak wygląda „piwna joga”? Jesteś zmęczona po pracy i najchętniej wróciłabyś do domu, wzięła gorącą kąpiel lub obejrzała dobry film? A przed tobą jeszcze zajęcia fitness? Teraz możesz łączyć to, co lubisz z tym, co musisz robić. Najkrócej mówiąc, zajęcia polegają na wykonywaniu...

Czytaj dalej
joga

Joga dla początkujących. 10 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim zaczniesz uprawiać jogę

Pewnie każdy zaczynał tak swoją przygodę z jogą: bardzo się chce, ale nie wie dokładnie jak. Oto kilka prostych rad, które pomogą ci się przygotować do pierwszego treningu.
Kamila Geodecka
16.11.2020

Czasem bardzo chcemy rozpocząć praktykę jogi, ale niestety nie wiemy podstawowych rzeczy. Jakie akcesoria przygotować na początek? Z jaką częstotliwością ćwiczyć? Na co szczególnie zwracać uwagę? Pytań jest coraz więcej. Spróbujmy zacząć od 10 podstawowych. Joga dla początkujących: ubranie W mediach społecznościowych znajdziemy wiele kont, na których widzimy, jak pięknie zaprojektowane mogą być akcesoria do uprawiania jogi. Pewnie też czasami je oglądasz, prawda? Na samym początku nie potrzebujesz jednak niczego szczególnego. W zupełności wystarczą luźne ubrania, w których będziesz się czuła komfortowo. Mata do jogi dla początkujących Nie inwestuj w drogą matę – na początku w zupełności wystarczy ta klasyczna z PVC. Zwróć jednak uwagę na jedną bardzo ważną rzecz: mata powinna być antypoślizgowa i powinnaś się na niej czuć w pełni stabilnie. Joga i jedzenie Pamiętaj, aby przynajmniej na 2 godziny przed treningiem jogi nic nie jeść, a przynajmniej się nie napychać. W czasie uprawiania jogi naprawdę ważne jest to, by twój żołądek był pusty. Dzięki temu będziesz mogła oddychać spokojnie i miarowo, a także unikniesz uczucia ciężkości. Podstawy jogi: tylko spokojnie Czytasz o jodze, prawie na pamięć znasz poświęcone jej artykuły, na Instargamie co chwilę wyświetlają ci się joginki i jogini. Ty też chcesz zacząć – już, teraz. Czasami po 5 minutach ćwiczeń okazuje się jednak, że nie jest to tak fajne, jak się wydawało. Twoje ciało wcale nie jest skoordynowane, a ty zamiast odprężenia czujesz frustrację. Spokojnie. Na początek zacznij od prostych ćwiczeń, które pomogą ci się rozluźnić, wypracować podstawy oraz nauczyć się poprawnego oddychania. Świadomy oddech Jeśli nie nauczysz się poprawnie oddychać, prawdopodobnie twój...

Czytaj dalej
Prezentownik dla joginki
Adobe Stock

6 nieoczywistych prezentów na Święta dla joginki

Prezenty dla pasjonatek jogi, ale nie tylko. Docenią je poszukujący relaksu i wyciszenia, a te na koniec roku należą się wszystkim bez wyjątku. Poznaj 6 nieoczywistych upominków dla joginki w różnych przedziałach cenowych. 
Dorota Falkowska
09.12.2020

Wiele z nas ma w gronie przyjaciół lub w rodzinie osoby, które oszalały na punkcie jogi. Wybranie prezentu jogince z pozoru może wydawać się bardzo prostym zadaniem. Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy: mata do jogi i strój do ćwiczeń. Schody zaczynają się wtedy, gdy znajoma joginka już te rzeczy posiada, bo ćwiczy jogę regularnie. Wtedy z pomocą przychodzi prezentownik, w którym znajdziemy podarunki równie trafione, ale mniej oczywiste. Większość z nich jest ukierunkowana na relaks, czyli to, czego na koniec roku szczególnie potrzeba wszystkim walecznym joginkom.  Chętnie sięgamy po propozycje od polskich marek, bo dzięki temu uszczęśliwimy dobrej jakości produktem bliską osobę, a do tego wesprzemy lokalne firmy, które w tym roku tak bardzo nas potrzebują.  Czytaj także: Medytacja zmniejsza stres i redukuje napięcie. Wystarczą 3 minuty dziennie Wałek do jogi i relaksacji  Joga stawia przed trenującymi wiele wyzwań, jednak najtrudniejszym z nich jest relaks na koniec każdej praktyki. Świadoma relaksacja i nauka odpuszczania to coś, co przychodzi zwłaszcza nam, kobietom, bardzo ciężko. Przecież jeszcze tyle rzeczy jest do zrobienia! Tymczasem każda joginka ucieszy się z wałka do jogi wypełnionego ekologiczną łuską gryki lub orkiszu, który umili jej czas relaksacji i ułatwi wykonywanie odprężających asan, np. Supta Baddha Konasana, czyli Pozycji Odpoczywającej Bogini. Cena: 179 zł         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Plantule Pillows (@plantule_pillows) Mata do akupresury Po ciężkim dniu każda...

Czytaj dalej