Mindfulness w święta. Nie bądź pośpiechem, bądź uważnością, radością, ciszą…
East News

Mindfulness w święta. Nie bądź pośpiechem, bądź uważnością, radością, ciszą…

Kasia Bem
09.12.2020

Bez pośpiechu, nerwowej spinki i wydanych oszczędności nie ma prawdziwych świąt? Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem przekonuje, że można ten zimowy okres przeżyć zupełnie inaczej. Wsłuchać się w siebie, przyjrzeć się swoim emocjom. 

Inspiracja „Znajdź radość i spokój właśnie w tej chwili – teraz” Thich Nhat Hanh

Stało się coś strasznego! – zawołał przerażony Muminek do Mamusi. – To się nazywa Wigilia!” Muminek zawołał tak, bo wcześniej Paszczak ściągnął z niego kołdrę, pod którą Muminek zamierzał spać do wiosny, i powiedział mu, że wszyscy biegają jak zwariowani, a nic nie jest gotowe.

Wraz z tym fragmentem z „Zimy Muminków” przyszły do mnie piękne życzenia, by radość nie opuszczała mnie w wędrówce przez codzienność, a cierpliwość była towarzyszem w każdym magicznym momencie życia. To zdarzyło się kilka lat temu, ale pamiętam, że gdy czytałam te słowa, byłam jak Paszczak, który nie zdążył nic przygotować i nic nie miał. Znacie to? Klasyka gatunku, którą w tym momencie roku przeżywa chyba każda z nas, nieważne: joginka czy bizneswoman. Awantura wisi na włosku, rodzina rozstawiona po kątach, psy i koty starają się być niewidoczne. Aż tu nagle takie słowa, by cierpliwość była drogowskazem.

Ech, nigdy nie wiadomo, co może człowiekowi pomóc, w każdym razie zrobiłam kilka głębokich wdechów i wydechów, pomedytowałam chwilę i zrozumiałam, że właśnie przydarzyła mi się okazja, by praktykować mindfulness. Zamiast gorączkowo skreślać pozycje z listy rzeczy do zrobienia, kilka po prostu z tej listy wyrzuciłam i uśmiechnęłam się do bliskich. Postanowiłam, że chcę radośnie i świadomie przeżyć ten czas, bo on już nigdy się nie powtórzy. Zmiana perspektywy i wewnętrzne rozluźnienie sprawiły, że świat zwolnił tempo, rodzina stała się sojusznikiem w przedświątecznej zawierusze, a syn bez słowa protestu przydźwigał choinkę w doniczce. Słuchając kolęd i popijając zimową herbatę z sokiem malinowym, wspólnie ubraliśmy drzewko. Zrobiło się wzruszająco i ciepło na sercu. I nawet się specjalnie nie zdenerwowałam, gdy pies zjadł ciasto zostawione w otwartym piekarniku do ostygnięcia. Ciasto, które upiekłam, będąc tylko pieczeniem ciasta, świadoma swej obecności, myśli i czynności. 

Uważność to najlepszy prezent na święta – dla samej siebie

Czyli dokładnie tak, jak naucza mistrz świadomego życia Thich Nhat Hanh. W książce „Cud uważności” opisuje akt uważności podczas zmywania naczyń:

„Podczas zmywania naczyń powinniśmy być tylko zmywaniem naczyń, co oznacza, że zmywając, powinniśmy być w pełni świadomi, że zmywamy naczynia. Dlaczego przywiązywać tyle znaczenia do tak prostej czynności? Ale o to właśnie chodzi. Fakt, że jestem tu i zmywam naczynia, jest cudowną rzeczywistością”.

To od naszych wewnętrznych wyborów zależy, jaki jest każdy moment. Im więcej świadomie przeżytych chwil, tym piękniejsze i pełniejsze staje się życie. Uważność nie lubi nadmiaru, wybiera jakość nad ilość. W tym podejściu mniej znaczy więcej, a wolniej znaczy lepiej. Perspektywa uważności sprawia, że świętem staje się każdy etap przygotowań do świąt. Wyprawa po choinkę może być rodzinną przygodą, a ubieranie drzewka pretekstem do bycia razem. Gdy uda nam się wewnętrznie rozluźnić wobec świątecznych wyzwań, nie będzie miało znaczenia, czy podamy karpia na cztery sposoby, czy nie podamy go wcale. Święta to nie program „Perfekcyjna pani domu”. To czas na bycie razem. Na przeżywanie. Na wzruszenia. Na celebrowanie. Na święta życzę wam zatem, by każda chwila przed, w trakcie i po była świętem!

Jak odzyskać kontakt z chwilą obecną w 5 minut?

To ćwiczenie wykonuj zawsze, gdy potrzebujesz odzyskać świadomość swoich doznań, myśli i emocji:

  • Usiądź wygodnie z wyprostowanym kręgosłupem – na podłodze lub krześle. Dłonie oprzyj na udach. Zamknij lub przymknij oczy.
  • Przyciągnij świadomość do chwili obecnej i zadaj sobie pytanie: „Jakie są teraz moje myśli i uczucia?”. Zarejestruj i zaakceptuj swoje doświadczenie, nawet jeśli jest nieprzyjemne.
  • Przenieś uwagę na swój oddech, na każdy wdech i wydech. Zauważ, jaki jest: głęboki czy płytki, długi czy krótki, spokojny czy niespokojny? Obserwuj oddech przez minutę. Oddech zawsze pomoże ci wejść w stan obecności.
  • Następnie przenieś uwagę na swoje ciało. Jakie są doznania, które odbierasz? Ciało jest ciężkie czy lekkie? Ciepłe? W jaki sposób odczuwasz punkty styku ciała z podłożem? Dotyk ubrania na skórze? Ważne, by połączyć się z ciałem, gdyż ono przejmuje napięcia z umysłu. W spokoju możesz to zauważyć, rozluźnić spięte partie. Bądź z doznaniami fizycznymi przez kolejną minutę.
  • Potem rozszerz i przenieś swoją uwagę, na wszystko to, co jest wokół ciebie. Jakie słyszysz dźwięki? Jaka jest temperatura powietrza? Czy czujesz jakieś zapachy? Jakie bodźce docierają do ciebie z zewnątrz? Obserwuj to przez minutę.
  • Teraz ponownie zadaj sobie pytanie: „Czego doświadczam w tej chwili?”. Jakie są teraz moje myśli i uczucia? Czy coś się zmieniło w moim doświadczeniu i doświadczaniu? Nazwij to.

To krótkie ćwiczenie mindfulness jest sposobem na wyłączenie autopilota. Zadziała jak reset dla twoich myśli i emocji. Pomoże wyciszyć umysł i odzyskać chwilę obecną.

Kasia Bem – nauczycielka jogi i medytacji, posiada zaszczytny tytuł Master of Yoga, autorka  książek „Happy detoks” i „Happy uroda”.
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
wianek świąteczny
Łukasz Marcinkowski i Radek Berent KWIATY & MIUT

Wianek świąteczny hand made! Jak go zrobić – radzą właściciele kwiaciarni Kwiat & MIUT

Świąteczny wianek na drzwi – krok po kroku.
Łukasz Marcinkowski i Radosław Berent
09.12.2020

Po zimowy wianek wystarczy wybrać się do lasu. Wszystko, co potrzebne do jego przygotowania, można zebrać podczas spaceru: miękkie gałązki, szyszki, zimowe owoce. To piękna, pachnąca dekoracja pełna symboliki, a w święta nabiera szczególnego znaczenia. Gdy wisi na drzwiach wejściowych, sygnalizuje, że zaraz znajdziemy się w świątecznej atmosferze, w miejscu pełnym przyjaciół, że poczujemy zapach pierników. Tradycja wieszania wianków na zewnątrz przywędrowała do nas z krajów anglosaskich – nic dziwnego, w końcu w każdym świątecznym filmie hollywoodzkiej produkcji znajdzie się ujęcie, w którym głowa rodziny otwiera tak udekorowane drzwi. Proponujemy wam wersję naturalną. Dziś wieniec z igliwia wieszany na drzwiach to uproszczony wieniec adwentowy, który wziął się z tradycji ewangelickiej przejętej również przez katolicyzm. Okrągły kształt wianka symbolizował Boga, ponieważ nie ma początku ani końca. Dla nas to przede wszystkim symbol jedności tak silnie towarzyszącej zimowym świętom. Świąteczny wianek – co się przyda? Wybieraj gatunki, które nie gubią igieł z powodu braku wody. Dobierz tylko naturalne dodatki, tak aby móc je łatwo wyrzucić do odpadów organicznych. Wszystkie potrzebne rzeczy zbierzesz w ogrodzie lub na spacerze za miastem. Drut o średnicy 0,5 mm kupisz w markecie budowlanym lub dobrej kwiaciarni. Łukasz Marcinkowski i Radosław Berent – duet kwiaciarzy, scenografów i designerów, którzy zainicjowali nową falę zainteresowania kwiatami w Polsce. Właściciele kwiaciarni Kwiaty & MIUT, którą prowadzą od 2013 roku w Poznaniu.    Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez KWIATY&MIUT (@kwiatyimiut)

Czytaj dalej
Ekologiczne święta
iStock

Po pierwsze: nie wyrzucaj, nie marnuj – mówi Sylwia Majcher, promotorka zero waste

Co szósty Polak i co szósta Polka nie robi listy zakupów. I kupuje masę niepotrzebnych rzeczy – to jeden z trzech powodów marnowania jedzenia.
Magdalena Felis Igor Nazaruk
09.12.2020

Święta to festiwal kupowania i marnowania. W przedświątecznej gorączce gromadzimy wszystkiego za dużo, dajemy nabrać się na „okazje” i „ekonomiczne” opakowania – a gdy miną świąteczne dni, wyrzucamy żywność, nietrafione prezenty, jednorazowe ozdoby, które cieszyły oko przez tydzień i będą się rozkładać latami. Coraz wyraźniej widzimy, że takie świętowanie nie ma zupełnie sensu. Jak żyć, nie marnując czasu, pieniędzy i zasobów naszej planety mówi Sylwia Majcher, promotorka ruchu zero waste w Polsce, autorka książek: „Gotuję, nie marnuję” oraz „Wykorzystuję, nie marnuję”. Magdalena Felis i Igor Nazaruk: Mamy wrażenie, że pionierkami i mistrzyniami zasady zero waste, czyli „nic się nie marnuje”, którą dopiero staramy się wdrożyć w życie, były nasze babcie i mamy – choć nieświadomie. Sylwia Majcher: Oczywiście! Moja babcia do sklepu chodziła tylko po kawę, a w jej gospodarstwie nic się nie marnowało. Była całkowicie samowystarczalna, a jak wykarmiła już całą rodzinę, to nadwyżki, np. masła czy śmietany, sprzedawała na targu. Babcia przeżyła tragedię wołyńską, zaznała głodu, więc miała wielki szacunek do jedzenia. To ją ukształtowało. Pamiętam, że nasze mamy i babcie używały wielorazowych siatek na zakupy, na zimę robiły weki, kosz na śmieci wykładały gazetą, a resztki – jeśli miały swoją ziemię – wyrzucały do kompostownika. Sto procent zero waste.            Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Sylwia Majcher (@sw.majcher)   A ty?...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Na 5 minut dziennie włącz tryb „wyciszenie” – posłuchaj podcastu Kasią Bem”

Dlaczego cisza może być trudniejsza niż hałas?
Kasia Bem
07.02.2020

Kiedyś nie lubiłam ciszy. Dzisiaj wiem, że cisza zmusza do wejrzenia w siebie, do zastanowienia się nad sobą” – mówi joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem. Jak oswoić ciszę wokół siebie?  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś „W ciszy twoje serce znajdzie odpowiedzi, których rozum znaleźć nie potrafi” – Phil Bosmans Kiedyś nie lubiłam ciszy. Czułam się w niej niezręcznie. Bałam się jej. Dziś nie wyobrażam sobie, żebym przynajmniej raz w roku nie wyjechała na odosobnienie medytacyjne z milczeniem, a i na co dzień spędzam w ciszy dużo czasu. Lubię to swoiste laboratorium bez słów, w którym obiektem uwagi jestem ja sama. To mi daje dobry kontakt ze sobą, jasność, spokój, klarowność, precyzję, decyzyjność. Słyszę własne myśli, widzę emocje. Przez lata nauczyłam się obserwować to całe towarzystwo w mojej głowie, tak jakbym oglądała film – w każdej chwili mogę zmienić kanał – to przyjemnie mieć świadomą kontrolę nad wytworami swojego umysłu.  Cisza zmusza do wejrzenia w siebie, do zastanowienia się, co odczuwamy w danym momencie, w związku z daną sytuacją, z człowiekiem, z tym, co robimy. W ciszy zaczynamy widzieć, rozumieć pewne rzeczy, dotykać tego, co istotne. Cisza stwarza nieprawdopodobną przestrzeń do tego, żeby zobaczyć najpierw siebie, a potem też drugiego człowieka i cały świat wokół nas. Bez przekłamania, bez zniekształceń. W dużo ostrzejszych kolorach. Owszem, wymaga to gotowości i odwagi, bo nie zawsze, to, co...

Czytaj dalej
Prezenty na święta Bożego Narodzenia
Unsplash.com

„Prezent powinien powodować, że ciepło rozlewa się w środku człowieka”, mówi Blimsien

O tym, jak w jednym świątecznym prezencie zamknąć swoją miłość i tęsknotę za drugim człowiekiem, a przy tym zadbać o planetę, opowiada Nina Kokoszenko znana jako Blimsien.
Hanna Szczesiak
09.12.2020

Gdybyś mogła znaleźć pod choinką smartfon nowej generacji, wymarzony (ale zawsze za drogi) zestaw biżuterii lub pudełko ciastek, które piekła twoja babcia, gdy byłaś dzieckiem – co byś wybrała? Choć wizja nowego telefonu i błyskotek jest kusząca, wiele z nas oddałoby wszystko, żeby jeszcze raz poczuć smaki i zapachy, które kojarzą nam się z naszymi bliskimi. Z ciepłem rodzinnego domu, beztroską, miłością. Mamy nie to, co trzeba Szczególnie teraz, gdy z jednej strony żyjemy w czasach konsumpcjonizmu i nadmiaru: mamy za dużo ubrań, za dużo aplikacji, za dużo jedzenia, które koniec końców i tak trafia do kosza. Z drugiej strony – w czasach braku. Braku czasu, braku snu, braku prawdziwych więzi i relacji, o które można dbać. Czytaj także: Eko święta 2020. Po pierwsze: nie wyrzucaj, nie marnuj – mówi Sylwia Majcher, promotorka zero waste W okresie świątecznym tę walkę nadmiaru z brakiem odczuwamy jeszcze bardziej – nawet w prezentach, którymi obdarowujemy bliskich. Nagle okazuje się, że nasz bratanek ma już wszystko, mama mówi, że niczego nie potrzebuje, a przyjaciółka sama może kupić sobie to, na co ma ochotę. Kupujemy więc kartę do sieciówki i mamy z głowy. A przecież można inaczej. O tym, jak nie zwariować w przedświątecznym szale zakupów i czym obdarować bliskich z korzyścią dla planety, opowiada Nina Kokoszenko, dziennikarka, pomysłodawczyni „osiędbania”, autorka bloga Blimsien.com. Święta w duchu eko okiem Blimsien – Kiedy byłam dzieckiem i nie miałam własnych pieniędzy, Święta i urodziny były upragnionym czasem, by dostać coś, o czym marzyłam i co było mi potrzebne. Dziś, kiedy jestem dorosła i sama zarabiam na swoje zachcianki oraz potrzeby, radość sprawiają mi zupełnie inne prezenty. Uwielbiam dostawać od bliskich...

Czytaj dalej