Medytacja podczas chodzenia: dla zabieganych i nie tylko

Medytacja podczas chodzenia: dla zabieganych i nie tylko

Medytacja podczas chodzenia pomoże oczyścić umysł, odstresować się oraz uzyskać jeszcze większą kontrolę nad swoim ciałem i odczuwanymi bodźcami.
Kamila Geodecka
19.11.2020

Nie zawsze mamy czas na to, by w spokoju praktykować medytację. Czasami nie mamy do tego warunków, czasami tak wiele dzieje się wokół nas, że musimy odłożyć przyjemności na później. W takim przypadku świetnie sprawdzi się medytacja podczas chodzenia.

Nie jest ona w żadnym stopniu gorsza od medytacji w pozycji siedzącej lub leżącej. Nawet buddyjscy mnisi stosują tę technikę. Ponadto w samym akcie chodzenia bez celu jest coś głęboko filozoficznego, zwłaszcza jeśli chodzić będziemy świadomie i z pełnią zaangażowania umysłu.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Medytacja podczas chodzenia

Jednym z najważniejszych aspektów przed rozpoczęciem tego typu medytacji jest wybranie odpowiedniego miejsca do naszych spacerów. Nawet jeśli mieszkasz w mieście, postaraj się znaleźć odpowiedni teren, który nie będzie cię rozpraszał – ani twojego umysłu, ani twoich zmysłów. Jeśli chcesz, możesz nawet chodzić ciągle w kółko, praktykując medytacje na jednym, nawet krótkim, odcinku ulicy czy ścieżki leśnej. Pamiętaj też o wygodnym obuwiu i stroju. Upewnij się, że będziesz mógł swobodnie się poruszać oraz spokojnie oddychać.

Ważna jest też regularność praktykowania takich medytacji. Najlepiej, żeby takie spacery trwały około pół godziny, ale jeśli nie mas tyle czasu lub nie możesz jeszcze skoncentrować się na tak długo, spróbuj zacząć od 10 minut.

Podczas samego chodzenia spróbuj oddzielić trzy odrębne etapy: unoszenie, ruch i stawianie stopy na ziemi. Oddychaj spokojnie i postaraj się skupić na samej praktyce chodzenia, stawiania nóg na podłożu i odrywania ich z powrotem. W taki sposób stworzy się cykl, który uwolni twoje myśli.

Czytaj także: Zabiegana? Bez tchu? Weź oddech, zwolnij, zobacz, co da ci medytacja

Kontemplacja chodzenia

Jedną z metod praktykowania medytacji chodzenia jest kontemplacja chodzenia. Polega ona na tym, że na wdech i wydech przypada jeden krok. W tym czasie bądź obecna i świadoma, dokładnie poczuj każdy ruch swojego ciała. Pamiętaj jednak, by świadomość nie przerodziła się w analizę. W myślach licz także każdy krok: od jednego do pięciu.

Spróbuj skupić się na odczuwaniu wszystkimi zmysłami, a jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, wybierz jeden z nich. Jeśli wybierzesz dotyk, spróbuj poczuć promienie światła na swojej skórze lub lekki wiatr, który ją smaga. Skoncentruj się na podłożu, po którym chodzisz, a które być może będzie się zmieniało. Następnie zmień zmysł, na którym będziesz się skupiała.

Czytaj także: Medytacja. Jakie efekty daje po paru godzinach, dwóch tygodniach i wielu latach?

Medytacja chodzona

Możemy także praktykować medytację chodzoną, która różni się od kontemplacji chodzenia. Decydując się na tę metodę, będziemy chodzić wolno. Na każdy wdech przypada jeden krok, na wydech – kolejny. Na wdechu mówimy w myślach wybraną przez nas mantrę, na wydechu ją powtarzamy lub mówimy jej drugą część, jeśli jest dłuższa. Możesz wypowiadać mantry na głos. W taki sposób doznana mogą, choć nie muszą, stać się jeszcze bardziej intensywne.

Medytacja podczas chodzenia – efekty

Bez względu na to, którą technikę wybierzemy, na efekty takiej medytacji nie trzeba długo czekać. Oczyścimy nasz umysł, odstresujemy się, a także poznamy lepiej własne ciało. Nauczymy się także większej świadomości odczuwania naszych zmysłów.

Medytacja podczas chodzenia za każdym razem będzie dla nas również aktywnością fizyczną oraz okazją do wyjścia z domu. A to jest szczególnie ważne, zwłaszcza w tym trudnym czasie pandemii, gdy więcej czasu spędzamy w domu.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytacja
pexels.com

Medytacja – 8 różnych technik dla początkujących i zaawansowanych

Nie nastawiaj się na to, że jakaś technika medytacji będzie idealna. Wybierz tę, która w danym momencie będzie dla ciebie najbardziej komfortowa.
Kamila Geodecka
04.12.2020

Nie istnieje test, który mógłby ci wskazać, która medytacja będzie najlepsza akurat dla ciebie. Jedyne, co możesz zrobić, to wypróbować wszystkie techniki i wybrać tę, która najbardziej ci odpowiada. Trenerzy i nauczyciele medytacji podpowiadają także, by kierować się sercem. Chociaż może to brzmieć naiwnie, chodzi o to, by nie zastanawiać się długo i nie analizować wszystkich plusów i minusów danego rodzaju medytacji. Poddaj się pierwszemu odczuciu – być może twój umysł sam ci podpowie, czego na ten moment potrzebuje. Mindfulness Mindfulness to jedna z najbardziej rozpowszechnionych technik medytacyjnych – zwłaszcza na Zachodzie. Czasami możemy też zetknąć się z nazwą „ treningu uważności ” lub „medytacji uważności”. Polega ona na wyrobieniu w medytującym nawyku kontroli własnych myśli. Dzięki regularnemu treningowi poczujemy się bardziej świadomi swojego ciała oraz umysłu. Żeby zacząć medytację uważności, usiądź w wygodnej pozycji i oddychaj spokojnie. Spróbuj w pełni skupić się na każdym wdechu i wydechu. Początkowo w głowie będziesz miała dużo myśli, pozwól im jednak pomału odejść. Za każdym razem, gdy zauważysz, że zaczynasz błądzić gdzieś wśród zgiełku myśli, wróć do obserwacji oddechu. Wkrótce zrozumiesz, że myśli, które tak kłębią się w twojej głowie, po prostu odlecą – jak chmury na niebie. Regularna praktyka uważności może być skutecznym lekarstwem na stres. Poczujesz także, że zaczynasz w znacznie większym stopniu kontrolować siebie i swoje emocje. Medytacja z mantrą Mantra to słowa, sylaby lub wersety, które mają pomóc w uspokojeniu oraz opanowaniu umysłu. Mantra tradycyjnie jest wybierana przez guru lub mistrza, jednak jeśli nie zależy nam na duchowym aspekcie...

Czytaj dalej
marszobieg
Adobe Stock

3 medytacje Jona Kabata-Zinna: w marszu, na leżąco i na stojąco

Medytacja nie oznacza tylko siedzenia w pozycji kwiatu lotosu. Przedstawiamy inne sposoby na medytowanie – w marszu, na leżąco i na stojąco.
Aleksandra Nowakowska
01.05.2020

Najważniejsze w praktykowaniu uważności zadanie jest zawsze to samo: zatrzymać się na chwilę i zanurzyć się w przytomny stan umysłu. To wszystko. Utrzymane doświadczenie doznawania w bezczasowym momencie to bycie w teraźniejszości. Jeżeli ten moment przeoczymy, bo rozproszyły nas myśli lub emocje, zawsze mamy do dyspozycji następny moment, w którym znów możemy się zatrzymać. Wydaje się, że to bardzo proste. Jednocześnie, wielu ludzi ma z tym ogromną trudność. Medytacje z instrukcjami Jona Kabata-Zinna, amerykańskiego profesora medycyny i twórcy praktyki mindfulness, mogą nam w tym pomóc.   Medytacje Jona Kabata-Zinna DONIKĄD – medytacja w marszu Medytując w marszu, donikąd nie zmierzamy. Podążanie dokądś zastępujemy pełną obecnością tam, gdzie właśnie jesteśmy, gdy wykonujemy kolejny krok. Nigdzie się nie wybieramy. Docieramy tylko i wyłącznie do bieżącej chwili. Maszerując, kierujmy świadomość ku stopom, wczuwajmy się w ich kontakt z podłożem, jak gdybyśmy go delikatnie dotykali i jakby ono odwzajemniało naszą delikatność. Kiedy umysł nas opuszcza, produkując myśli, nad którymi nie mamy kontroli, łagodnie sprowadzamy go z powrotem, by był z nami w tej chwili, w czasie tego oddechu, tego kroku. Minimalizujmy okazje do rozpraszania się. Medytując w marszu, nie zwiedzamy okolicy. Rozluźniamy oczy i kierujemy wzrok przed siebie, nie wpatrujemy się w stopy. Nie zapominamy o całym maszerującym oddychającym ciele. W czasie każdego fragmentu marszu uświadamiajmy sobie całe spektrum związanych z nim doznań – uniesienie pięty, wahadłowy ruch nogi w przód, dotknięcie podłoża piętą nogi wykrocznej, przeniesienie ciężaru ciała z nogi zakrocznej i płynne połączenie wszystkich tych elementów w całość. Poszczególne etapy marszu koordynujmy z oddechem lub po prostu z...

Czytaj dalej
medytacja
pexels.com

Medytacja na otwarcie serca –  dobra na wyciszenie oraz relaks

Medytacja na otwarcie serca to sposób na relaks i odpoczynek. Pomoże ci także odczuć więcej radości i miłości w twoim życiu.
Kamila Geodecka
10.12.2020

Jeśli praktykujesz medytację lub od jakiegoś czasu o niej czytasz, pewnie zauważyłaś, jak dużą rolę odgrywa oddech. To od niego zazwyczaj zaczyna się praktykę, na nim skupia się cała uwaga. W medytacji na otwarcie serca chcemy skoncentrować się jednak na samym środku twojego ciała i na sercu, z którego symbolicznie wydostają się wszystkie emocje. To w nim trzymamy nasze bóle i radości, wspomnienia i lęki . Medytacja na otwarcie serca to prosta i bardzo przyjemna forma praktyki medytowania. Pozwoli ci na oczyszczenie umysłu, relaks oraz wyciszenie się. W ten sposób będziesz mogła także pozbyć się negatywnych emocji oraz uczuć. Poczujesz również natychmiastowe odświeżenie umysłu. Medytacja – przygotowanie Daj sobie 10 minut, wyłącz telefon, komputer i telewizor. Spróbuj też odpocząć przed medytacją. Nie rozpoczynaj zasapana, głodna i bez chęci. Zadbaj też o swój własny kąt, w którym będzie cicho i spokojnie, a ty będziesz czuła się bezpiecznie. Możesz usiąść na podłodze w siadzie skrzyżnym lub na krześle. Pamiętaj o wyprostowanych plecach oraz o luźno opuszczonych ramionach i barkach. Jeśli chcesz, możesz się także położyć na podłodze. Wtedy dłonie oraz stopy powinny być rozluźnione. Zamknij oczy i pozwól im się zapaść, nie kontroluj ich ruchu. Czytaj także:  Relaks w domu jak na urlopie pod palmami? To możliwe Medytacja na otwarcie serca Gdy będziesz czuła się w pełni rozluźniona, spróbuj skoncentrować się na tym, co wewnętrzne. Niech świat zewnętrzny przez chwile nie będzie istniał. Zauważ, jakie myśli przechodzą przez twoją głowę. Czy są pozytywne? Może budzą w tobie niepokój? A może to jakieś wspomnienia? Nie próbuj pozbywać się tych myśli, po prostu je obserwuj. Teraz postaraj się skoncentrować na samym środku swojego ciała –...

Czytaj dalej
TRENING AUTOGENNY SCHULTZA
Adobe Stock

Trening autogenny Schultza pomaga kontrolować emocje. Na czym polega i jak go wykonać?

Trening autogenny Schultza to jedna z technik relaksacyjnych. Polega on na wywołaniu, poprzez autosugestię, stanu podobnego do hipnozy i jest czymś w rodzaju wewnętrznej medytacji. Jak przeprowadzić trening autogenny Schultza?
Karolina Morelowska-Siluk
20.11.2020

W 1932 roku niemiecki psychiatra Johannes Schultz opracował system ćwiczeń. Tworząc go, opierał się na metodach stosowanych w jodze oraz podczas medytacji zen. Nazwał go techniką „autogenną”, dlatego że w tym przypadku człowiek sam oddziałuje na swój układ nerwowy. Czytaj także: Medytacja zmniejsza stres i redukuje napięcie. Wystarczą 3 minuty dziennie Na czym polega i jak działa trening autogenny Schultza? Głównym celem tego treningu jest przywrócenie równowagi pomiędzy przywspółczulnym a współczulnym układem nerwowym. Ten pierwszy odpowiada za procesy trawienia, „uruchamia” jelita, obniża ciśnienie krwi, spowalnia bicie serca i reguluje działanie układu odpornościowego. Mówiąc wprost, chodzi o to, by nauczyć się sterować własnym organizmem. Można robić to samemu, w domu, i traktować tę technikę jako sposób relaksacji i zapobieganie skutkom stresu. Taki trening stosuje się także w terapii wspomagającej leczenie nerwic i zaburzeń psychosomatycznych, w dolegliwościach hormonalnych, w przypadku zaburzeń neurologicznych, w położnictwie, stomatologii. Ma on również zastosowanie w terapii dzieci z nadpobudliwością ruchową. Jest bezpieczny i bardzo prosty. W zasadzie nie ma żadnych przeciwwskazań, aby go wykonywać, ani nie odnotowano żadnych niepożądanych skutków ubocznych. Czytaj też: Zaburzenia lękowe – poznaj rodzaje lęku i sposoby, jak go pokonać Sześć kroków Schultza Trening składa się z sześciu faz. Należą do nich: uczucie ciężaru, uczucie ciepła, regulacja pracy serca, regulacja swobodnego oddychania, uczucie ciepła w splocie słonecznym, uczucie chłodu na czole. Ćwiczenia na początku nie powinny trwać dłużej niż 30 minut, czyli każda faza po 5 minut. Przez pierwsze dwa tygodnie praktykuje się jedynie uczucie ciężaru, a potem...

Czytaj dalej