Medytacja miłości do samej siebie: spróbuj się pokochać
Pexels.com

Medytacja miłości do samej siebie: spróbuj się pokochać

Medytacja self-love pomoże ci pielęgnować wdzięczność. Praktykowana regularnie pozwoli także na zbudowanie większej pewności siebie. Daj sobie 10 minut i spróbuj się pokochać.
Kamila Geodecka
02.12.2020

Dużo prawdy jest w powiedzeniu, że jeśli nie pokochasz samego siebie, nie uda ci się pokochać także drugiej osoby. To właśnie wdzięczność, akceptacja, opieka skierowana w stronę nas samych może dać nam poczucie spełnienia i szczęścia. Gdy poczujemy miłość do samych siebie, poczujemy też wolność. Wreszcie będziemy wiedzieli, kim naprawdę jesteśmy dla siebie i innych.

Czytaj także: Prawdziwa wdzięczność nie jest łatwa – jak się jej uczyć?

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Praktyka self-love

Miłość do samej siebie możesz wyrażać na wiele sposobów: obejrzeć ulubiony film, ubierać się w sposób, jaki ci się podoba, czytać piękną poezję, pozbyć się z otoczenia toksycznych ludzi czy pójść na terapię, która pozwoli ci uwolnić się od niektórych lęków, które być może w tobie drzemią. Praktyka self-love to wszystkie te małe i duże rzeczy, które robimy, by pokochać samych siebie. Nie powinniśmy się tego bać, to nie jest egoizm.

Przypominać sobie o tym, jak wartościowe jesteśmy, możemy na każdym kroku. Szczególną praktyką miłości do samej siebie może być medytacja, w której skupisz się jedynie  na własnej osobie: na swoich mocnych stronach, na swoich celach i wartościach. Przez 10 minut daj sobie miłość.

Czytaj także: Zdrowy egoizm to miłość do samej siebie. Jak się go nauczyć?

Medytacja miłości do samej siebie

Usiądź wygodnie na podłodze lub krześle. Spróbuj rozluźnić całe ciało. Jeśli jesteś zmęczona po całym dniu pracy, daj sobie najpierw 5 minut na odpoczynek. Gdy już się uspokoisz, spróbuj zacząć oddychać spokojnie i miarowo. Zauważ swój oddech, ale nie oceniaj go, nie próbuj na siłę korygować. Zauważ, co dzieje się w twoim ciele, które jego części są spięte, a które nie. Być może gdzieś odczuwasz ból i dyskomfort?

Spróbuj skupić się na własnym umyśle. Czy jest on otwarty? Czy twoje myśli są spokojne i pozytywne, a może nerwowe i negatywne? Zaobserwuj je i spróbuj być z nimi, ale ich nie oceniać i nie analizować.

Twój oddech powinien stać się głębszy. Teraz wyobraź sobie, że z każdym wydechem wypuszczasz ze swojego umysłu wszystkie negatywne myśli. Daj im odejść samoistnie. Następnie przy każdym wdechu powtarzaj „Jestem wartościowa”, a  na wydechu „Jestem wystarczająco dobra”. Jeśli poczujesz, że chcesz wypowiedzieć te słowa na głos, zrób to. Nie przerywaj jednak swojego spokojnego oddechu.

Zwróć uwagę na to, jak się czujesz, mówiąc do siebie te słowa. Jeśli twoje myśli zaczną gdzieś uciekać, to nic. Taka jest natura myśli, że chcą błądzić. Pomału i spokojnie wróć do skupienia się na własnym oddechu. Ponownie zacznij zauważać, jak twoje myśli zaczynają odchodzić i przychodzić, samoistnie –  jak chmury na niebie.

Weź kilka kolejnych wdechów i wydechów, wyobraź sobie siebie w odbiciu lustrzanym. Co widzisz? Jaka jesteś? Zdenerwowana? Pełna bólu i złości, a może wypełniona miłością i radością? Być może w swoich oczach zauważasz neutralność?  Bez względu na to, co zobaczysz, powiedz sobie szczere: „Kocham cię”, „Jesteś piękna” i „Zasługujesz na szczęście”.

Czytaj też: Nie walcz z wewnętrznym krytykiem. Zaprzyjaźnij się z nim

Za każdym razem, gdy będziesz wykonywała tę medytację, możesz zobaczyć zupełnie inną wersję siebie. Pamiętaj, że każda z nich jest wartościowa i zasługuje na szacunek, miłość i szczęście.

Przyłóż spokojnie swoje ręce do serca. Poczuj, jak miłość wylewa się z twoich dłoni. Jest ciepła, daje poczucie komfortu. Niech wypełni resztę ciała. Poczuj ją w klatce piersiowej, w kręgosłupie, w nogach, ale także w szyi i głowie. Pozwól, by miłość wypełniła cię od stóp do głów.

Weź parę głębokich wdechów i powiedz sama do siebie, że miłość, którą właśnie czujesz, jest zawsze dostępna i możesz z niej korzystać. Gdy będziesz gotowa, pomału otwórz oczy. Nie zrywaj się nagle. Pobądź w tym stanie, przemyśl, co dało ci to doświadczenie. Na koniec podziękuj sama sobie za praktykę medytacji, którą sobie podarowałaś.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak i dlaczego powinnaś ćwiczyć wdzięczność? Po pierwsze — bądź cierpliwa

Włączenie wdzięczności do codziennej rutyny przyniesie nam wiele korzyści: od lepszego snu do poprawy nastroju.
Sylwia Arlak
17.08.2020

Za co jesteś dziś wdzięczna? Możliwe, że w ogóle się nad tym nie zastanawiałaś. A nawet jeśli, skupiałaś się na wielkich rzeczach: na pracy, rodzinie, zdrowiu. A co z codziennymi momentami, takimi jak wyjątkowo  dobra kawa rano albo miły popołudniowy spacer? Zauważasz je? Ucz się od dzieci Z wielu badań wynika, że ludzie, którzy regularnie ćwiczą wdzięczność, są pozytywniej nastawieni do świata. Czują się lepiej psychicznie i fizycznie, lepiej śpią i mają wyższe poczucie własnej wartości. „Dla mnie wdzięczność to praktyka uważności. Kiedy czujemy się zagubieni lub zestresowani i tracimy kontrolę nad tym, co dzieje się w naszym życiu lub wokół nas, wdzięczność może nas zakotwiczyć w danej chwili i dać nam poczucie kontroli, której potrzebujemy” — mówi Rosemary Ikpeme, twórczyni 12-tygodniowego dziennika uważności, wdzięczności i wyznaczania celów „MYnd Map MY Journal”. W rozmowie z portalem The Stylist Ikpeme podkreśla, że wdzięczność sprawia, iż czujemy się mniej samotnie: „Kiedy praktykujesz wdzięczność i widzisz te wszystkie niesamowite rzeczy, które zostały zrobione, abyś mógł z nich skorzystać, masz wrażenie, że życie na ciebie pracuje. Czujesz się ceniona, kochana. Masz wrażenie, że jesteś częścią większego obrazu, a to daje ci inną perspektywę w życiu” — mówi i dodaje: „Jako dzieci budzimy się podekscytowani, nie możemy się doczekać, co dzisiaj się wydarzy. Ale gdy dorastamy, przygniata nas codzienne życie. Rachunki do zapłacenia, wizyty u lekarza, praca. Zapominamy o prezentach, jakie daje nam los”. Otwórz się na dobro Ikpeme przytacza wyniki badań, z których wynika, że ci, którzy prowadzili dziennik wdzięczności przez 5 minut dziennie, zauważyli po pewnym czasie, że ich...

Czytaj dalej
Jak zacząć medytować?
Adobe Stock

Czym jest medytacja i jak ją praktykować? Prosta instrukcja krok po kroku

Medytacja to jedna z technik relaksacyjnych. Dzięki niej można wyleczyć zaburzenia emocjonalne, przetrwać trudny czas w życiu, a według niektórych można nawet pozbyć się nerwicy czy depresji. Jak rozpocząć przygodę z medytowaniem i od czego zacząć?
Karolina Morelowska-Siluk
05.11.2020

Medytacja poprawia pamięć, polepsza koncentrację, jest doskonałym treningiem tak dziś popularnej uważności, sprawia, że zdecydowanie szybciej przetwarzamy wszelkie dane – są na to twarde naukowe dowody. Przeprowadzono również badania, które wykazały, że medytacja pomaga zachować masę mózgu, która normalnie, w sposób naturalny, zmniejsza się wraz z wiekiem. Wpływ medytacji na mózg Neurolog dr Florian Kurth swoje badanie przeprowadził na grupie 50 osób medytujących i 50 osobach niestosujących żadnej formy relaksu. Po ośmiu tygodniach okazało się, że u pierwszej grupy badanych mózg powiększył swoją objętość. Te wyniki zostały potwierdzone potem jeszcze przez badaczy z Harvard Medical School. Udowodniono, że wystarczy dosłownie pięć minut medytacji dziennie, żeby poprawić kondycję intelektualną, a co za tym idzie – samopoczucie. „Medytacja pobudza nasz mózg tak, jak robi to kawa, tyle tylko, że… robi to lepiej!”, przekonuje psychoterapeutka Iza Falkowska-Tyliszczak. I dodaje: „Mój przyjaciel Mikołaj Uji Markiewicz, nauczyciel Zen, powiedział coś, co wydaje mi się szalenie trafne. Otóż stwierdził, że medytacja bardzo pomaga docenić… urodę życia! A to ogromna psychologiczna korzyść! Wszyscy marzymy o tym, by umieć doceniać drobne elementy, szczegóły, które przynoszą nawet mikroprzyjemności, bo to głównie z tego – jak wiadomo – da się potem utkać całkiem znośny żywot”. Każdy może medytować Medytacja to coś, co potrafi każdy z nas. Nie wymaga praktycznie żadnego nakładu środków. Wystarczy ciche, odizolowane miejsce i wygodne siedzisko: krzesło, poduszka czy fotel. Ważne, aby nic nas nie rozpraszało. Trzeba zarezerwować sobie pół godziny, wolne od obowiązków, ale także od myślenia o nich....

Czytaj dalej
medytacja w domu
Adobe Stock

Medytacja. Jakie efekty daje po paru godzinach, dwóch tygodniach i wielu latach?

W czasie, kiedy uspokojenie jest nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, doceniamy medytację. Żeby się do niej lepiej zmotywować, poznaj jej korzyści.
Aleksandra Nowakowska
08.04.2020

Książka „Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł” jest efektem współpracy psychologa Daniela Golemana, znanego na całym świecie autora bestselleru „Inteligencja emocjonalna” i Richarsa J. Davidsona, naukowca zajmującego się przełomowymi badaniami nad pracą mózgu. Znajdziemy w niej barwną opowieść o pracy różnych badaczy nad tym, jak nasz umysł oraz ciało reagują na praktyki medytacyjne oraz zwięzłe wnioski podsumowujące ogrom prac badawczych na ten temat. Autorzy ukazują pragmatyczne zastosowanie medytacji, jaką jest na przykład praktyka uważności, podkreślając jednak, że dopiero od niedawna stosuje się ją jako balsam na lęki współczesności. Przypominają jednak, że pierwotnym celem wszelkich praktyk medytacyjnych, wywodzących się ze starożytności, i w pewnych kręgach stawianych do dzisiaj za wzór, była dogłębna przemiana ludzkiego jestestwa. Autorzy sami praktykują medytację, jak piszą – przez całe swoje dorosłe życie i wiedzą, jak liczne korzyści ona przynosi. Jednak naukowe wykształcenie nakazuje im ostrożność. Ich rygorystyczne teksty udowodniły, że nie każda rzecz przypisywana magicznej mocy medytacji się potwierdziła. Jasno więc ustalili, co w medytacji działa, a co nie. Uspokojenie i empatia Od pierwszych dni a nawet godzin medytacji mózgi osób początkujących w tej sztuce wykazują zmniejszoną reaktywność ciała migdałowatego na stres. Po dwóch tygodniach poprawia się uwaga, co zapewnia lepszą koncentrację, zmniejsza błądzenie myśli i poprawia pamięć roboczą (zauważono lepsze oceny na egzaminach). Najszybciej pojawiają się korzyści medytacji współczucia, w tym zwiększona liczba połączeń w obszarach mózgu odpowiadających za empatię. Już po trzydziestu godzinach praktyki spadają biomarkery...

Czytaj dalej
medytacja techniki
Getty Images

Zabiegana? Bez tchu? Weź oddech, zwolnij, zobacz, co da ci medytacja

Nie tylko uspokaja umysł, ale też dyscyplinuje nasze myśli.
Karolina Stępniewska
21.10.2018

Po co nam medytacja? Choćby po to, że pośpiech, życie pod presją czasu, zadań, zobowiązań i natłoku negatywnych uczuć sprawiają, że nie poświęcamy uwagi temu, co w danej chwili robimy. A medytacja prowadzi do spokoju i radości. Polecamy ją także dlatego, że dyscyplinuje i uspokaja umysł, a jednocześnie utrzymuje nas w stanie czujności i uwagi. W efekcie zmienia nasz sposób doświadczania i rozumienia rzeczywistości. Nawet całkiem prozaiczne czynności – mycie naczyń, sprzątanie – mogą nas udoskonalać wewnętrznie. „Zmywanie jest medytacją. Jeśli nie umiesz zmywać, utrzymując pełną świadomość, to siedząc w ciszy, też nie nauczysz się niczego” – mówi mistrz zen Thich Nhat Hanh. Co daje medytacja? Po  co nam medytacja? Medytacja to praktyka, która dyscyplinuje i uspokaja umysł, a jednocześnie utrzymuje nas w stanie czujności i  uwagi. W efekcie zmienia nasz sposób doświadczania i rozumienia rzeczywistości. Prowadzi do spokoju i radości. Pośpiech, życie pod presją czasu, zadań, zobowiązań i natłoku negatywnych uczuć sprawiają, że nie poświęcamy uwagi temu, co w danej chwili robimy. Myślami ciągle jesteśmy gdzie indziej. Niby żyjemy, ale nie doświadczamy życia. I nie cieszymy się jego urodą. Historia medytacji Medytacja, powszechnie kojarzona głównie z buddyzmem, jest obecna w wielu tradycjach religijnych i ścieżkach duchowych. W Indiach była szeroko praktykowana już ponad trzy tysiące lat temu. Wiele systemów medytacji powstało w starożytnej Europie, w średniowieczu była stosowana przez mistyków chrześcijaństwa i islamu. Z czasem przestała być jedynie praktyką religijną, obecnie medytują miliony ludzi na całym świecie, niezależnie od wyznania. „By odnieść korzyści z medytacji, można być katolikiem, protestantem, wyznawcą judaizmu lub niewierzącym....

Czytaj dalej