Joga w ciąży pogłębia świadomość ciała
iStock

Joga w ciąży pogłębia świadomość ciała

Praktyka jogi w czasie ciąży jest bardzo pomocnym ogniwem łączącym ciało, umysł i serce przyszłej mamy. Sesja jogi może być momentem, w którym kobieta zatrzymuje się, pogłębia kontakt ze swoim ciałem, oddechem i dzieckiem w łonie.
Ola Künstler
30.12.2020

Jogę w czasie ciąży zaleca Michael Odent, światowej sławy położnik i założyciel The Primal Health Research Center, który bada wpływ życia płodowego na zachowania i rozwój człowieka w jego dalszym życiu. Zauważył on, jak dobroczynny wpływ ma wszechstronne działanie jogi nie tylko na matkę, lecz także na rozwijające się dziecko.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Joga w ciąży: kiedy zacząć?

Kobiety regularnie praktykujące jogę przynajmniej rok przed zajściem w ciążę mogą ją nieprzerwanie kontynuować, jednak z większą uważnością, unikając skakania, pozycji ściskających i nadmiernie rozciągających brzuch oraz pozycji odwróconych.

Kobiety pragnące rozpocząć swoją przygodę z jogą po poczęciu powinny to zrobić po skończeniu I trymestru. Ważne, aby podczas sesji dostosowywać intensywność praktyki do swoich możliwości i słuchać siebie. Łagodne zajęcia przeznaczone specjalnie dla kobiet w czasie ciąży pod okiem doświadczonej nauczycielki są idealnym rozwiązaniem.

Ciąża na macie do jogi – mnóstwo korzyści

Na poziomie fizycznym wykonywanie pozycji jogi w czasie ciąży:

  • poszerza oddech, przez co dotlenia cały organizm mamy i dziecka,
  • pobudza krążenie i usprawnia całe ciało,
  • odciąża kręgosłup, którego krzywizna zmienia się wraz z rosnącym brzuchem,
  • minimalizuje bóle pleców, które pojawiają się głównie w odcinku lędźwiowym,
  • wzmacnia mięśnie przykręgosłupowe,
  • rozciąga wewnętrzne nogi, uda, pachwiny,
  • rozluźnia napięcia i bloki w ciele,
  • reguluje pracę układu neurohormonalnego,
  • uelastycznia stawy i ścięgna,
  • łagodzi typowe dolegliwości ciążowe (nudności, puchnięcie nóg, bóle w obrębie krzyża),
  • wzmacnia mięśnie dna miednicy i uczy świadomości ich działania.

Na poziomie psychomentalnym ma działanie głównie relaksacyjne i regenerujące, daje poczucie odprężenia, dystansu i rozluźnienia. Dzięki wydzielaniu endorfin poprawia samopoczucie, odświeża, poprawia jakość snu i likwiduje stany napięcia.

Czytaj też: Czy joga pomaga w ciąży i w macierzyństwie? Pisze Anna Wolska, joginka i mama

Joga i poród

Bardzo cennym aspektem praktyki jogi w czasie ciąży jest pogłębienie świadomości swojego ciała, doznań z niego płynących, rozpoznanie rozluźniającego wpływu oddechu na zaciśnięte barki, ramiona, mięśnie dna miednicy. Oczywiście nawet regularne ćwiczenie jogi nie zagwarantuje lekkiego i szybkiego porodu, jednak daje ono bardzo skuteczne i przydatne instrumenty do radzenia sobie podczas skurczów.

Poza ogólnie dobrą kondycją, elastycznością i umiejętnością współpracy z oddechem joga daje również podczas porodu coś najcenniejszego – pomaga zaufać swojemu ciału, naturalnym instynktom, pozwala zaakceptować wszystko, co się dzieje, i spokojnie reagować na kolejne skurcze, ból, doznania płynące z ciała. Ogromna większość kobiet, z którymi miałam przyjemność pracować w czasie ciąży, wspominają poród jako szczyt swoich jogicznych możliwości: bycie tu i teraz, praca z oddechem, przyjmowanie instynktownych pozycji, a na koniec wielka nagroda i stan błogości i miłości przenikający wszystko.

Takie doświadczenie to najlepszy start w macierzyństwo oraz praktykę jogi na kolejnych etapach życia.

Czytaj też: Świadomy oddech. W praktyce jogi i aktywności fizycznej to podstawa

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Emocje kumulują się w brzuchu
Antonius Ferret/Pexels.com

Stres mieszka w brzuchu. Jak pozbyć się napięcia?

Zaciskając brzuch, kumulujemy emocje, niejako zapisując je w ciele. Może to wytworzyć fizyczną blokadę, spowodować zaburzenie przepływu krwi, limfy, tlenu czy energii. Naucz się świadomie rozluźniać tę bogatą w różnorodne struktury i narządy strefę, by uniknąć dolegliwości w przyszłości lub zminimalizować te istniejące.
Aleksandra Mróz
31.12.2020

U sporej grupy osób stres wyraża się przez spięcie mięśni jamy brzuszno-miednicznej, którą nazwijmy ogólnie brzuchem. Często jest to nieuświadomione napięcie, które możemy „nosić” miesiącami lub latami. Może ono prowadzić do przenoszenia się napięć z mięśni zewnętrznych na mięśnie głębokie oraz na narządy i powodować dolegliwości obrębie brzucha, miednicy i pleców. Często kiedy odczuwamy jakieś negatywne emocje lub ból, zamiast się rozluźnić, napinamy się jeszcze mocniej. To pomaga na krótki moment, lecz w dłuższym czasie nakręca spiralę naprzemiennie pogłębiającego się napięcia i bólu. Jeśli po prostu ściągasz mięśnie brzucha czy pośladków, bez zastanawiania się, co i jak napinasz, to prawdopodobnie pracujesz powierzchniową warstwą mięśniową, czyli mięśniami, które w codziennych sytuacjach, takich jak chodzenie czy siedzenie, powinny być rozluźnione. W zachowaniu postawy, w codziennych czynnościach niewymagających nadmiernego wysiłku podstawową pracę powinny wykonywać mięśnie głębokie. Umiemy ich używać jako małe dzieci, jednak duża grupa ludzi traci tę wiedzę, dorastając. Czyżby winę za to ponosił między innymi stres i idąca za nim nauka nieprawidłowych nawyków napięcia mięśniowego? Czytaj także: Psycholog, Joanna Heidtman o naszym napięciu psychicznym: „Same sobie to robimy” Różnorodność struktur Rejon brzucha to miejsce, gdzie spotykają się rozmaite narządy i tkanki. Mamy tu struktury kostne – kości miedniczne, kość ogonową, kość krzyżową oraz kręgi lędźwiowe. Połączenia stawowe, jakie występują w tym obszarze, to stawy krzyżowo-biodrowe, międzykręgowe (w tym dwa najistotniejsze, nazywane przejściami: piersiowo-lędźwiowe i lędźwiowo-krzyżowe) i międzywyrostkowe kręgów lędźwiowych, a także...

Czytaj dalej
Adobestock

Jak joga wpływa na życie seksualne?

To sposób na poprawę swojej sprawności fizycznej. Również w sypialni
Urszula Wilczkowska
14.02.2012

Podczas kiedy ciągle poszukujemy sztucznych „polepszaczy” naszego życia seksualnego, ponad tysiącletnia filozofia podsuwa odpowiedź. Jest nią joga. To naturalny i niezwykle przyjemny sposób na poprawę swojej sprawności fizycznej. Również w sypialni! O zbawiennym działaniu sportu na nasze ciało i psychikę nie trzeba nikomu przypominać. Dziś doskonale wiemy, że ćwiczenia fizyczne mają służyć nie tylko utracie nadprogramowych kilogramów, ale również a może przede wszystkim, naszemu lepszemu samopoczuciu. Doskonale wiedzą o tym ci, który trzy razy w tygodniu uprawiają jogging, chodzą na basen lub wylewają siódme poty w siłowni. Coraz ciaśniej robi się również na zajęciach z jogi, która święci triumfy na całym świecie. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, że pozycje jogi mają znacznie większy wpływ na nasze życie seksualne niż może się pozornie wydawać. Wiedzą o tym gwiazdy Hollywood, dowiedzmy się i my. Po pierwsze jakakolwiek aktywność fizyczna, usprawnia krążenie, zwiększając przepływ krwi i limfy. Jesteśmy lepiej dotlenieni, mamy więcej energii, radości życia i co za tym idzie, ochoty na seks. To jednak jest w stanie dać nam każdy jeden sport. Na czym polega wyjątkowość jogi w kształtowaniu naszego życia seksualnego? 1. Joga relaksuje. Banalne, prawda? Jednak to właśnie stres, nagromadzone negatywne emocje i napięcia, mogą powodować spadek formy w sypialni lub wręcz niechęć do współżycia. Dlatego pod łóżkiem warto trzymać matę do jogi. Zachwiana równowaga – oto wyzwanie dla jogi. Jeśli zatem poszukujesz harmonii, również tej seksualnej, koniecznie zacznij ćwiczyć! 2. Joga uczy świadomości ciała. Chyba żadna inna forma aktywności fizycznej nie pozwoli nam się dowiedzieć tyle o własnym ciele, jego barierach i ograniczeniach. I co...

Czytaj dalej
Fotolia

Joga - oczyszcza umysł i ciało oraz... zapewnia udany seks!

Marzysz o satysfakcjonującym seksie? Uprawiaj jogę!
Anna Feliga
03.10.2016

O prozdrowotnych właściwościach jogi wiadomo nie od dziś. Jej regularne uprawianie niesie za sobą szereg korzyści, dlatego grono zwolenników tej staroindyjskiej praktyki stale się powiększa. Okazuje się, że ma ona nie tylko pozytywny wpływ na ciało i umysł, lecz także poprawia jakość seksu. Pragniesz doświadczać chwil uniesienia w sypialni? Zamiast zażywania leków, które mogą wywołać szereg skutków ubocznych, zapisz się na zajęcia jogi! Możesz również trenować w domu! Przedstawiamy, że joga i seks mają ze sobą więcej wspólnego, niż może się wydawać! 6 korzyści płynących z jogi, które mogą polepszyć seks 1. Podniesienie poziomu libido Stres to jeden z zabójców numer jeden popędu seksualnego. W wyniku jego działania ochota na seks maleje, w wielu przypadkach drastycznie. Jednym z najskuteczniejszych pogromców stresu jest joga. Dzięki ćwiczeniom oddechowym, które odgrywają w niej kluczową rolę, dochodzi do rozładowania napięcia emocjonalnego. Za ich sprawą osiągamy spokój wewnętrzny, czujemy się szczęśliwi i zrelaksowani. Z badań wynika, że regularne uprawianie jogi obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu). W efekcie wzrasta nasz apetyt na miłosne igraszki w sypialni. 2. Zwiększenie wrażliwości na dotyk Uprawianie tej formy gimnastyki ma zbawienny wpływ na układ krążenia, co stanowi kolejny argument na to, że joga i seks idą w parze. Podczas wykonywania ćwiczeń oddechowych zwiększa się przepływ krwi do narządów płciowych , co sprawia, że stajemy się wrażliwsi na dotyk, który, jak wiadomo, jest jednym z najbardziej aktywnych zmysłów w sypialni... 3. Wzmocnienie orgazmu  Niektóre pozycje jogi działają podobnie jak ćwiczenia Kegla, mianowicie wzmacniają mięśnie dna miednicy. Im silniejsze i elastyczniejsze mięśnie, tym...

Czytaj dalej
joga dla początkujących
Adobe Stock

Jaki rodzaj jogi wybrać: ashtanga, kundalini czy może jogę wg Iyengara? Pomagamy wybrać

Ashtanga? Iyengara? Kundalini? Rodzajów jogi jest bardzo, 
bardzo dużo. W dodatku ciągle pojawiają się nowe. Można praktykować szybko albo wolno, przy muzyce albo w ciszy, na hamaku, na desce surfingowej, w bardzo wysokiej temperaturze… i w parach.
Agnieszka Passendorfer
12.11.2020

To ważne. Jaką jogę wybrać. Jeśli wybierzesz szkołę, która kompletnie ci nie pasuje – zajęcia mogą cię frustrować, nudzić albo męczyć – psychicznie i fizycznie, i wtedy o dobroczynnym działaniu jogi nie ma co marzyć. Dlatego, jeśli twoje bose stopy jeszcze nigdy nie stanęły na macie, albo (gorzej!) stanęły i nie czuły się na niej dobrze, przeczytaj ten tekst. I wybierz jogę, która najlepiej pasuje do twojego temperamentu, stylu życia, kondycji i etapu, na jakim jesteś. Rodzaje jogi Z tych bardziej popularnych: Joga wg Iyengara . Chyba najbardziej dostępna w Polsce. Sam B.K.S. Iyengar, zmarły niedawno guru, zawsze protestował, gdy ktoś mówił o jodze Iyengarowskiej, no ale tak się utarło. Na czym polega ten styl? Asany, czyli pozycje, ustawia się precyzyjnie, z uwagą, często używając rozmaitych gadżetów: klocków, pasków, wałków, koców, krzeseł. Poza tym, że są dostępne w szkole, można je też sobie kupić do domu, albo… jak sam Iyengar na początku swojej nauczycielskiej drogi – skorzystać z cegły czy deski.  Wejście do pozycji zajmuje czasem sporo czasu. Zwłaszcza, 
że uważny nauczyciel pilnuje szczegółów – na przykład położenia środkowego palca lewej ręki, dolnych żeber, rzepki kolanowej, dużego palca prawej stopy. Gdy już wszystko jest jak należy, trwa się w pozycji i trwa… Czasem kilka oddechów, czasem kilka lub kilkanaście minut. Można więc się zmęczyć. I nauczyć cierpliwości. I poznać anatomię. Ale też wyciszyć. Ashtanga. Równie popularna, jak Iyengarowska. W niej z gadżetów korzysta się rzadko. A to dlatego, że nie ma na nie czasu. Poza tym bardziej niż precyzja, położenie środkowego palca lewej ręki liczy się flow, energia, sekwencja, czyli kolejność wykonywanych asan, stan skupienia i...

Czytaj dalej