Joga na nerwicę. Zobacz, jak zapanować nad lękami

Joga na nerwicę. Zobacz, jak zapanować nad lękami

Żyjemy na najwyższych obrotach. Stres, ciągłe przemęczenie i brak snu. Taki tryb życia może sprawić, że zarówno nasz organizm, jak i nasza psychika zostaną przeciążone. Pomóc w walce z nerwicą może joga.
Kamila Geodecka
13.11.2020

Zaburzenia lekowe (nazywane często po prostu nerwicą) to poważny problem, który dotyka coraz większej części populacji. Pomoc w ukojeniu naszych nerwów może przynieść nam joga. Nie wyleczy całkowicie naszej choroby, ale może wspomóc w walce z nią, wyciszy nas i pomoże zapanować nad stresem.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Nerwica, czyli zaburzenia lękowe

Żeby lepiej zrozumieć nerwicę i znaleźć odpowiednie metody do łagodzenia objawów, warto na początku dowiedzieć się, z czym chcemy walczyć.

Sam lęk jest naturalną emocją, która pojawia się,  gdy przewidujemy niebezpieczeństwo lub wyobrażamy je sobie. Chociaż lęk ma charakter irracjonalny, jest on zupełnie normalny i potrzebny – pełni bowiem funkcję ostrzegawczo-profilaktyczną. Gdy pojawia się lęk, zaczynamy odczuwać napięcie i niepokój, czujemy także reakcję naszego ciała np. skurcze żołądka czy ból głowy.

Z lękiem do czynienia ma każdy z nas. Problem pojawia się, gdy zaczynamy odczuwać go za często – także wtedy, gdy nie mamy ku temu podstaw. W takiej sytuacji możemy mówić o zaburzeniach lękowych, które powodują dysfunkcję myślową i emocjonalną. Wpływają także na nasze zdrowie fizyczne.

Do objawów nerwicy należą m.in. drżenie dłoni, pojawianie się tików, bóle głowy, kołatanie serca, nadmierna potliwość czy trudności z oddychaniem. Ponadto osoby z zaburzeniami lękowymi mogą mieć problemy z koncentracją czy pamięcią. Mogą być także ciągle poirytowane oraz zestresowane. Objawów nerwicy może być naprawdę dużo, dlatego warto zwracać uwagę nawet na najmniejsze szczegóły.

Czytaj też: Jak radzić sobie z codziennym lękiem? Zobacz, co mówią psycholodzy

Jaga a nerwica

Uprawianie jogi w zaburzeniach lękowych może mieć naprawdę dobry wpływ na naszą kondycję psychiczną oraz fizyczną. Dzięki poszczególnym pozycjom w jodze możemy ukierunkować nasze emocje na różne tory. Wszystkie asany (pozycje), które wymagają od nas wygięcia się do tyłu, dodają nam energii oraz siły, a także pozwalają na uwolnienie złych emocji. Skręty ciała w jodze mogą pomóc w oczyszczeniu naszego organizmu. Dodatkowo warto pamiętać o technice świadomego oddechu, dzięki której uspokoimy zarówno nasze ciało, jak i myśli. 

Oprócz fizycznych aspektów jogi warto pamiętać również o tych psychicznych oraz filozoficznych. Sztuka uprawiania jogi polega na jednoczesnym ćwiczeniu ciała oraz duszy, na uwalnianiu swoich myśli z sideł konkretnych sytuacji. W każdej asanie, w każdym oddechu i w każdym przejściu z pozycji do pozycji jest siła oraz energia, którą możemy czerpać. Jeśli mamy w naszym życiu za dużo lęków, stresu oraz problemów, spróbujmy medytacji, która pomoże nam oderwać się od uporczywych myśli. Pomoże nam to nauczyć się myślenia tu i teraz.  

Joga na nerwicę: spokojnie

Jeśli zdecydujemy się na uprawianie jogi na nerwicę, pamiętajmy o tym, by nie podchodzić do naszych treningów z potrzebą zaspakajania ego. Joga nie ma być dla nas sportem, w którym musimy być najlepsi. Nie chodzi również o to, by uprawiać jogę jako formę walki ze zbędnymi kilogramami. Joga to sztuka, która ma nas nauczyć także akceptacji swojego ciała oraz panowania nad nim. A dzięki panowaniu nad ciałem uda nam się także panować nad naszą świadomością, emocjami oraz lękami. 

Czytaj też: W jodze, tak jak we wspinaczce górskiej, droga jest celem

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
trening jogi

Joga przy chorobach psychosomatycznych: uwolnij myśli i ulecz ciało

Nerwica, otyłość, migreny, zaburzenia snu i apetytu. Coraz częściej choroby ciała są związane z naszą psychiką. Zobacz, jak joga może pomóc w zaburzeniach i chorobach psychosomatycznych.
Kamila Geodecka
12.11.2020

Nasze myśli niszczą nam ciało, a cielesny ból oddziałuje na psychikę. Które objawy były pierwsze i kiedy się zaczęły? Czasami trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale jeśli nie potrafimy odnaleźć konkretnej przyczyny schorzenia, warto przynajmniej złagodzić powstały już ból. W chorobach psychosomatycznych ukojenie może przynieść nam joga, która idealnie łączy trening ciała z ukojeniem nerwów. Choroby psychosomatyczne Zacznijmy jednak od tego, czym są choroby psychosomatyczne. Z samej nazwy wiemy, że są to takie zaburzenia, które wynikają z połączenia tego, co psychiczne z tym, co fizyczne. Początkowo medycyna zakładała, że częściej to nasza ciało może wpływać na nasz stan psychiczny, dziś już jednak wiemy, że ta relacja jest wzajemna. Do chorób psychosomatycznych może zaliczać się np. bezsenność , z którą walczy coraz więcej osób, nerwicę lub uciążliwe tiki nerwowe czy brak apetytu. Oprócz tego są to także niektóre choroby serca, migreny, chroniczne bóle głowy, wrzody żołądka. Do listy możemy dodać też otyłość, astmę, bóle kręgosłupa, atopowe zapalenie skóry czy nadczynność tarczycy. Jak widzimy, są to choroby, o których w dzisiejszych czasach mówi się coraz więcej. Z zaburzeniami i chorobami psychosomatycznymi można sobie jednak radzić np. z pomocą jogi. Czytaj też:  Joga i medytacja pomogą nam żyć slow. Nie dajmy się miejskiemu pośpiechowi! Korzyści płynące z praktyki jogi Asany, czyli pozycje, które wykonuje się podczas treningu jogi, są bardzo dobrze przemyślane. Każdą z nich udoskonalano przez setki lat tak, by była perfekcyjnie harmonijna. Wszystko po to, by podczas poszczególnych ruchów i przejść z jednej pozycji w drugą uruchamiały się odpowiednie neurony, wydzielanie hormonów...

Czytaj dalej
Joga to stan ducha.
Adobe Stock

Joga to stan ducha. Jak pielęgnować urodę ducha, podpowiada joginka Kasia Bem 

Osiągnięcie zręczności gimnastycznej w jodze oraz tempo, w jakiej możemy ją osiągnąć, nie jest aż tak istotne w kontekście tego, ile nauki życiowej możemy z jogi zaczerpnąć.
Kasia Bem
16.10.2020

Praktykowanie jogi nie jest ćwiczeniem mięśni i uczeniem się akrobatycznych ćwiczeń, jak się niektórym wydaje. To zdecydowanie coś więcej, co warto dostrzec już na początku swojej nauki. Joga jest przede wszystkim stanem ducha. I dlatego przede wszystkim warto ją praktykować.  Jak konsekwentnie pielęgnować urodę ducha, podpowiada joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem: **** Inspiracja: „Nieważne, jaką pozycję robisz na macie, ważne, jakim jesteś człowiekiem” – Donna Farhi  Chciałabym wam przedstawić dwóch wyjątkowych nauczycieli jogi – Dona i Jessamyn. Gdy przez pewien czas mieszkałam w Kalifornii, Don uczył jogi w pobliskim studiu. Prowadził zajęcia dla lokalnej społeczności. Charytatywnie. Tylko w niedzielę. Każdy, kto na nie przychodził, mógł zostawić datek dla potrzebujących lub bezpłatnie wziąć udział w sesjach. Don, okulista w okularach, lat 70, człowiek zamożny. Ciało nie  do końca zborne, trochę myliły mu się sanskryckie nazwy asan, ich amerykańskie odpowiedniki zresztą też, prezentował pozycje raczej pokracznie, ale… uwielbiano go! Nie opuściłam żadnej jego sesji i, tak jak on, zachęcam moich uczniów, żeby w psie z głową dół trochę poszaleli. Let’s twist – jak mawiał Don.  Natomiast Jessamyn Stanley poznałam, jak to często się zdarza w dzisiejszych czasach, przez Facebooka. Znajoma udostępniła film o niej. Pokochałam ją od razu. Czym ujęła mnie Jessamyn? Otóż jest ważącą grubo ponad sto kilogramów czarnoskórą nauczycielką jogi. W krótkim filmiku opowiada, że na matę doprowadziły ją nawracające stany depresyjne. Gruba, czarna, smutna. Musiała wiele przełamać, żeby w ogóle zacząć ćwiczyć, ale powiedziała sobie: „Spróbuję”. Dziś na zajęciach...

Czytaj dalej
joga dla dzieci
pexels.com

Joga dla dzieci. Sposób na rozładowanie energii i zredukowanie stresu

Dzieci mają dużo energii, są gibkie i ciekawskie. Warto to wykorzystać i pokazać im świat jogi. To będzie dla nich świetna zabawa oraz forma nauki.
Kamila Geodecka
05.11.2020

Dzieci coraz częściej spędzają czas w pozycji siedzącej. Przez pandemię i kolejne obostrzenia możliwości wyjścia z domu jest coraz mniej, a to sprawia, że coraz częściej siedzimy w fotelach czy na kanapach. W ciągu dnia parzymy w ekrany laptopów, a popołudniami w ekrany telewizorów. Dotyczy to także dzieci, którym szczególnie trudno jest zaakceptować obecną sytuację. Szczególnie w tym trudnym dla nas czasie pandemii polecamy praktykę jogi razem z dziećmi. To świetny sposób na ukształtowanie odpowiedniej postawy ciała czy wzmocnienie i uelastycznienie mięśni. Trening jogi pomoże też dziecku w nauce koncentracji oraz pozwoli na wyciszenie się. Joga to także trening ducha. Regularne ćwiczenia zbudują w dziecku większą pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Poczują się też pewniej w swoim ciele dzięki uzyskaniu większej nad nim kontroli. Czytaj też:   Pandemia, lockdown i… zero sił do życia. Jak przetrwać ten trudny czas? Joga dla dzieci – nie zapominajmy o zabawie Jeśli planujemy rozpocząć uprawianie jogi z naszymi dziećmi, powinniśmy zainteresować się szczególni tymi pozycjami, które mogą przypominać dzieciom zwierzaki. Może być to np. pozycja psa z głową w dół (Adho Mukha Śvanasana) czy pozycja wielbłąda (Usztrasana). Wspólnie możemy też poudawać orła (Garudasana) czy czaplę (Kraunćasana). Możemy też zainteresować się pozycją półksiężyca (Ardha Chandrasana)  oraz góry (Tadasana) W czasie ćwiczeń nie bójmy się bawić z dzieckiem. Ma to być w końcu dla niego frajda. Gdy wykonujemy pozycję, która mają przypominać psa, możemy zaszczekać, drzewo może się trochę poruszać na wietrze. Dziecko może też puścić wodze fantazji i samo zacząć wymyślać pozycje. Nie zabraniajmy mu tego. W taki sposób...

Czytaj dalej
Joga macierzyństwo
fot. Adobe Stock

Czy joga pomaga w ciąży i w macierzyństwie? Pisze Anna Wolska, joginka i mama

Dotarłam na moje zajęcia cała we łzach, które wycisnął ze mnie mój niespełna półtoraroczny syn. Zbierając siły na to, by za moment stanąć przed grupą moich ukochanych wyznawców vinyasy, usłyszałam, że joginkom jest trudniej być mamą. Czyżby? Myślałam że właśnie nam będzie łatwiej.
Anna Wolska
11.11.2020

Ciąża to wielka zmiana w życiu i nie ominie ona bynajmniej jogowej praktyki. Jeżeli praktykowałaś jogę przed ciążą, czeka cię wiele ograniczeń w praktyce, ale nie musi to oznaczać wyłącznie leżenia na stosie wałków i pracy wyłącznie z krzesłem czy drabinką. Wszystko zależy do ciebie, od tego, jak się czujesz ty i twoje dziecko, a to możesz ocenić sama. Ja miałam wiele szczęścia, by nie tylko praktykować, ale i uczyć dosłownie przez cały czas trwania ciąży. Wioząc się sama na porodówkę, dzwoniłam do studia jogi odwołać moją grupę z 7.00 rano dnia następnego, czując, że chyba mogę po raz pierwszy raz nie dotrzeć do pracy. Dwa dni przed porodem stawiłam się na weekendowy warsztat do Jurka Jaguckiego, na który docierałam rowerem, któremu nie odpuściłam przez wszystkie trymestry. Osiem godzin praktyki w sobotę i pięć godzin w niedzielę nie były dla mnie problemem. Walczyłam bardziej z własnym ego, które dopominało się dawnej nieograniczonej i intensywnej praktyki niż przesuniętym punktem ciężkości i brzuchem, który przesłaniał widok stóp. Poród miałam taki, jak chciałam – jogiczny, naturalny, bez znieczulenia i tu joga faktycznie pomogła i to bardzo. Potem zaczął się już nowy rozdział, gdzie mimo usilnych prób chwytania się jogicznego spokoju i równowagi, tonęłam w odmętach wzburzonych hormonów i łez, nie radząc sobie z poziomem odpowiedzialności, która była tak nieproporcjonalnie wielka względem człowieka, z którym się pojawiła. Zniknął stan zen Wpadłam w błędne koło, karciłam się za to, że nie mogę znaleźć wewnętrznego spokoju i ciszy, a przecież kto jak nie ja? Lata praktyki jogi, medytacji i pranajamy jakby nigdy nie miały miejsca. Moim ciałem i umysłem zawładnęła nieznana mi dotąd moc, która...

Czytaj dalej