Jak medytować z głową? Znajdź swoje stałe miejsce i bądź dla siebie wyrozumiała!
Pexels.com

Jak medytować z głową? Znajdź swoje stałe miejsce i bądź dla siebie wyrozumiała!

Codzienna medytacja jest równie ważna, co codzienna higiena osobista, ćwiczenia fizyczne i odpowiednia dieta. A jednak często bagatelizujemy jej znaczenie.
Sylwia Arlak
12.01.2021

Możemy oszukiwać się, że medytacja nie jest dla nas, że nie mamy na nią czasu albo cierpliwości (no bo jak tu wytrzymać dwadzieścia minut w milczeniu?). Będziemy wymyślać kolejne wymówki, dopóki nie spróbujemy i nie przekonamy się o jej licznych korzyściach.

Oto 10 sposobów na to, jak włączyć medytację do codziennej rutyny.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Znajdź swój ulubiony sposób medytacji

Rozmawiaj z przyjaciółmi, poszperaj w Internecie i znajdź sposób medytacji (np. medytacja podczas chodzenia albo medytacja transcendentalna), który odpowiada twojej osobowości i stylowi życia. Istnieje sporo kursów online, na które możesz się zapisać, a także szereg przydatnych aplikacji (takich jak np. Calm).

Naucz się organizować myśli

Wiele z nas ma fałszywe wyobrażenia o medytacji. Wydaje nam się, że to rozrywka dla uprzywilejowanych osób, które mają mnóstwo wolnego czasu. Albo, że nigdy nie przyniesie efektów. Tymczasem liczne dowody wskazują na to, że medytacja ma głęboki wpływ na zdrowie fizyczne, mentalne i emocjonalne człowieka. Zmienia kierunek rozwoju mózgu i funkcjonowanie genów.

Potraktuj medytację jako inwestycję w twoją codzienną produktywność

„Jeśli myślisz, że nie masz czasu na medytację, zaręczam ci, że jeśli wygospodarujesz chociaż dwadzieścia minut dziennie, aby wypróbować medytację, odkryjesz, że jesteś w stanie zadedykować jej więcej czasu, ponieważ zwiększy się twoja produktywność, skupienie i efektywność w ciągu dnia. Większość najbardziej zajętych i cieszących się powodzeniem osób, które znam, medytuje nawet nie raz, ale dwa razy dziennie” – czytamy w książce „Jak być szczęśliwszą, zdrowszą i piękniejszą”.

Czytaj też: Medytacja wdzięczności: sposób na szczęście i harmonię

Nastaw budzik pół godziny wcześniej niż zwykle

Zamiast narzekać, że nie masz czasu, nastaw budzik trzydzieści minut wcześniej niż zwykle. Nie odkładaj medytacji na wieczór, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że nic z tego nie będzie. Po dniu wypełnionym po brzegi licznymi zobowiązaniami nie będziesz miała ani siły, ani ochoty na kolejne zadanie. Dzięki porannej medytacji stajesz się bardziej pozytywna, produktywna, masz lepszy humor i jesteś gotowa stawić czoła obowiązkom.

Przeznacz na medytację jedno stałe miejsce

Wybierz w domu odpowiednie miejsce. Takie, w którym nikt nie będzie ci przeszkadzał i w którym będziesz mogła się skupić. „Mając świadomość, że masz dla siebie kącik, będzie ci łatwiej przyzwyczaić się do nowej rutyny. Stałe miejsce pozwoli ci na konsekwencję, której wymaga jakiekolwiek wyzwanie” – radzą Ashton Jennifer i Toland Sarah, autorki poradnika.

Nie bój się nieszablonowej medytacji

Rutyna jest dobra, ale życie stawia przed nami różne nieoczekiwane zadania. Jeśli wypadło ci coś ważnego i nie masz czasu na poranną medytację, nie musisz z niej rezygnować. Jeśli spieszysz się na spotkanie w biurze, skup się na medytacji, kiedy już dotrzesz na miejsce i będziesz wolna. Możesz zamknąć drzwi i wywiesić na klamce gabinetu tabliczkę z prośbą, żeby ci nie przeszkadzano, bo jesteś zajęta. Równie dobrym miejscem do spontanicznej medytacji może być samochód, park czy własny ogródek. Dla chcącego nic trudnego.

Czytaj też: Techniki relaksacyjne, które działają – trening Jacobsona, trening autogenny Schultza, medytacja

Wycisz telefon

Aby w pełni skupić się na wykonywanym zadaniu, musisz odłączyć się od świata zewnętrznego. Wycisz telefon, a najlepiej wynieś go do innego pokoju (żeby nie kusiło ci sprawdzić, czy ktoś do ciebie nie napisał).

Do medytacji używaj czasomierza

Niezależnie od tego, jaki rodzaj medytacji wybierzesz, używaj czasomierza. Zamiast zastanawiać się, ile czasu już medytujesz albo ile jeszcze zostało ci do końca sesji, w pełni skupisz się na wyciszeniu.

Podziel się uwagami o medytacji z innymi osobami

Opowiadaj bliskim o swoich postępach i sukcesach. „Podczas mojego wyzwania medytacyjnego żałowałam tylko tego, że nie zdążyłam opowiedzieć moim przyjaciołom, kolegom z pracy i pacjentkom, że powróciłam do medytowania. Gdybym to zrobiła, moje wyzwanie nie tylko byłoby jeszcze bardziej przepełnione energią, ale też przyczyniłoby się do zwiększenia mojej systematyczności na co dzień” – czytamy w książce „Jak być szczęśliwszą, zdrowszą i piękniejszą”.

Czytaj też: Medytacja miłości do samej siebie: spróbuj się pokochać

Bądź dla siebie wyrozumiała

Medytacja nie będzie łatwa dla każdego. Czasem potrzeba dużo czasu i cierpliwości, dlatego bądź dla siebie wyrozumiała. „Medytacja uczy, jak rozumieć świat, więc wykorzystaj to, aby rozumieć lepiej również i siebie samą. Medytacja ma na celu uczenie miłości do siebie samej, a nie tworzenie powodów, byś czuła się jak przegrana. Nawet jeśli dopiero pragniesz medytować, osiągnęłaś już połowę sukcesu, ponieważ otwierasz serce dla siebie samej i dla nowych możliwości” – przekonują autorki.

Wszystkie porady pochodzą z książki „Jak być szczęśliwszą, zdrowszą i piękniejszą” (Wydawnictwa MUZA) autorstwa Ashton Jennifer i Toland Sarah.

Mat.prasowe

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Oczyść umysł i odzyskaj spokój – słuchaj podcastu Kasi Bem

Poznaj 12 wskazówek do medytacji
Kasia Bem
10.02.2020

Medytacja to najlepsze antidotum na wszystko to, co dopada nas codziennie: hałas, pośpiech, nadmiar bodźców i informacji. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem przekonuje, że już 20 minut domowej medytacji pomoże zapanować nas myślami i stresem. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Słuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Znajdź swój spokój i wszystko się ułoży” – Marianne Williamson Wczesny zimowy poranek. Zimny i ciemny. Na niebie tylko kilka świetlistych smug. Powoli wstaję. Lubię ten moment na pograniczu snu i jawy, kiedy ciało jest jeszcze ciepłe, leniwe, zaspane, ale umysł już zaczyna przyśpieszać i odróżniać zarysy dnia. Idę do kuchni i przygotowuję sobie wodę z cytryną i odrobiną miodu. Przez chwilę trzymam w dłoniach ciepły kubek. Jest ręcznie robiony, nierówny, organiczny. Z każdym łykiem umysł budzi się ze snu. Jestem gotowa do medytacji. Medytując, zaobserwuj i uwolnij wszystkie myśli Przechodzę do ciemnego pokoju i zapalam świecę. Siadam na poduszce medytacyjnej. Najpierw poświęcam chwilę na ustawienie pozycji ciała. Ma być wygodna i stabilna. Kieruję uwagę na oddech, staram się go wyrównać, gdyż to przynosi spokój. Myśli opadają jedna po drugiej jak płatki śniegu, a czasem zaczynają wirować jak szalone. Wtedy upragniony spokój nie przychodzi, głowa jest pełna i męczy. Znam umysł, wiem, jak pracuje, nieobce są mi jego sztuczki, siedzę zatem dalej, delikatnie pogłębiam oddech i spokojnie obserwuję to, co pojawia się w głowie. Widzę z pozycji obserwatora cały ten zgiełk, ale nie oceniam...

Czytaj dalej
Jak się zrelaksować
Unsplash.com

Jogowy chillout, czyli jak się nauczyć relaksować

Wiesz, jaka jest najtrudniejsza asana w jodze? Savasana – pozycja trupa. Nic nie robisz, po prostu leżysz. Tak, wiem, że to niełatwe, ale właśnie do tego chcę cię namówić – do nicnierobienia, zaniechania działania po to, by po prostu być, zatrzymać się, docenić chwilę.
Kasia Bem
30.12.2020

Dla niektórych zaproszenie do relaksu to wyzwanie na miarę zdobycia Kilimandżaro. Gdy zdobywasz górę, przynajmniej masz cel i idziesz. A w savasanie całkowicie odpuszczasz, donikąd nie zmierzasz, niczego nie chcesz osiągnąć. Leżysz bezczynnie. Wbrew pozorom, odpoczywanie wcale nie jest łatwe. Jesteśmy tak uwarunkowani na działanie, że wymuszony brak działania potrafi wywołać silne napięcie i stan bliski panice. Nauka relaksu Wiele osób, które zaczynają swoją przygodę z jogą, często nie potrafi się odprężyć w części sesji przeznaczonej na relaks. Potrzebują na to kilku lub nawet kilkunastu sesji. Nic dziwnego, to taka sama umiejętność, jak opanowanie stania na głowie, z tym że dla niektórych nawet trudniejsza. Jednak na nicnierobieniu można tylko skorzystać, a to dlatego, że naturalne procesy regenerujące zachodzą w organizmie wyłącznie wtedy, gdy autonomiczny układ nerwowy pracuje w trybie parasympatycznym, czyli w  trakcie czasu świadomie przeznaczonego w ciągu dnia na relaks. Podzielę się z tobą kilkoma niezawodnymi sposobami na jogowy chillout, wypróbuj je, a wkrótce odnajdziesz w odpoczynku prawdziwą przyjemność. Czytaj też: Świadomy oddech. W praktyce jogi i aktywności fizycznej to podstawa 13 rad, by w końcu nauczyć się odpoczywać 1. Codziennie odpoczywaj w savasanie co najmniej 15 minut. Połóż się na plecach, ręce i nogi rozsunięte, oczy zamknięte, spokojny oddech. Otwórz się na doznania płynące z ciała, z umysłu, ale nie podążaj za nimi, pozwól im po prostu być. Możesz na oczy położyć poduszkę relaksacyjną i włączyć  spokojną muzykę albo dźwięki natury,...

Czytaj dalej
do slow
iStock

Joga i medytacja pomogą nam żyć slow. Nie dajmy się miejskiemu pośpiechowi!

Jak być slow w wielkim mieście, gdy pośpiech to nasza codzienność? Natalia Kraus znawczyni i trenerka jogi oraz slow life napisała o tym książkę i opracowała Złotą Receptę na codzienny slow. Dla każdej z nas!
redakcja „Uroda Życia”
11.08.2020

Wielkie miasta kojarzą nam się raczej z zaganianiem i stresem  niż byciem slow. Niby spowolnił nas trochę covid - przez prace zdalną odpadły przynajmniej męczące dojazdy do pracy i stanie w korkach. Ale biura mamy teraz w domu, na głowie rodzinę, dom, kredyty, itp.  Jak pisze Natalia Kraus w swojej nowej książce „Slow w wielkim mieście” ( wyd. „Sensus” i „Onepress”, 2020) dla nas „żyjących w dużych miastach, termin „slow life” kojarzy się zwykle z czymś, na co po prostu nie możemy sobie pozwolić. Niektórym wydaje się nawet, że życie slow jest wtedy, kiedy rzuca się wszystko, wyjeżdża na wieś, łowi ryby w pobliskim jeziorze i kupuje jedzenie od lokalnych gospodarzy. Aby żyć slow, wcale nie trzeba dokonywać spektakularnych rewolucji. Nie trzeba zmieniać ani pracy, ani miejsca zamieszkania, ani wielu innych czynności, które na co dzień wykonujemy”. Ponieważ – jak tłumaczy Natalia Kraus – slow life można całkowicie wkomponować w twój dotychczasowy tryb życia. Ona sama po wnikliwej obserwacji codziennego życia rodziny i wielu rozmowach na ten temat z przyjaciółmi opracowała kilka podstawowych zasad życia slow na co dzień w dużym mieście. „Jeśli pominiesz choć jedną z nich, wypadniesz z rytmu", opowiada autorka.  „Są ze sobą ściśle powiązane i prowadzą Cię przez kolejne godziny dnia tak, aby przeżyć go we własnym, dobrym tempie. Nazwałam te zasady Złotą Receptą na codzienny slow. Oto one”: 1. Wstań wcześniej. 2. Wykonuj wszystkie poranne czynności w stanie uważności. 3. Zjedz ciepłe śniadanie. 4. Pomedytuj lub pojoguj przed wyjściem.
 5. Jedź do pracy zgodnie z zaleceniami zendrivingu.
 6. W pracy zastosuj zasady Zen to done.
 7. Zjedz zdrowy lunch i pamiętaj o regularnych przerwach na odpoczynek.
 8....

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Bardziej dbamy o swoje auto, niż o swoje ciało! Posłuchaj podcastu Kasi Bem

„Dlaczego bardziej dbacie o swoje samochody niż o siebie?" - to pytanie zadane przez Swami Sivananda stało się inspiracja do rozważań nad tym o co faktycznie troszczymy się w życiu.
Kasia Bem
11.02.2020

Paradoks naszych czasów – łatwiej nam zostać godzinę w pracy, niż przeznaczyć taką samą godzinę na siebie: na jogę czy medytację. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem w swoim podcaście proponuje, abyśmy uważnie przyjrzeli się temu, o co tak naprawdę troszczymy się w życiu.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś: „Dlaczego bardziej dbacie o swoje samochody niż o siebie? Dlaczego nie troszczycie się z taką samą uwagą o pojazd, jakim jest wasze ciało, i kierowcę, jakim jest wasz umysł?” – Swami Sivananda Zostałam ostatnio zaproszona do radia z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem. Gdy tak sobie rozmawialiśmy jeszcze poza anteną o tym, co jest najważniejsze w profilaktyce tej choroby, ktoś powiedział, że badania. Nie mogę się z tym zgodzić. Oczywiście, badania są bardzo ważne, ale stawianie ich na pierwszym miejscu to nieporozumienie. Przecież nie chodzi o to, żeby zacząć o siebie dbać, dopiero gdy usłyszymy wyrok.  Rzecz nie w tym, żeby chodzić do lekarza, tylko żeby zdrowo żyć. Może więc lepiej odwrócić kolejność: postawić na zdrowie, a nie leczenie. Zadbać o codzienną dawkę ruchu, zdrową dietę, oddech, spokój, profilaktykę stresu.  Fakt, to wymaga więcej czasu i zachodu niż łykanie leków. I rzeczywiście o samochody dbamy bardziej niż o siebie. Gdy w aucie zapala się czerwona lampka, pędzimy na stację, by dolać benzyny. Kiedy nasz organizm próbuje zakomunikować swoje potrzeby, zwykle go ignorujemy. Na zmęczenie aplikujemy sobie zamiast...

Czytaj dalej