Doula-joginka, towarzyszka przyszłej matki. Dlaczego jej obecność jest tak ważna?
iStock

Doula-joginka, towarzyszka przyszłej matki. Dlaczego jej obecność jest tak ważna?

Słowo „doula” (z języka greckiego) dosłownie tłumaczy się: „kobieta, która służy”. W praktyce określeniem tym opisuje się kobietę, która towarzyszy przyszłej matce i wspiera ją podczas ciąży, porodu i w pierwszych chwilach macierzyństwa. W pracy douli niezwykle pomocna okazuje się joga.
Ola Künstler
22.01.2021

Drogę ku narodzinom nowego człowieka można porównać do praktyki ośmiostopniowej ścieżki jogi. Zgodnie z zasadami jam i nijam, które stanowią przykazania etyczne oraz dyscyplinę indywidualną jogina, warto świadomie przygotować się do poczęcia, a podczas ciąży dbać o siebie, dobre relacje z innymi, żyć z troską o otaczający świat. Poród jest praktyką asan i pranajamy w swojej najczystszej i najbardziej instynktownej postaci.

Bycie tylko tu i teraz, przybieranie różnych pozycji, pełna obecność w oddechu, wysiłek, konfrontacja z ograniczeniami ciała i umysłu. Podczas tego procesu naturalnie następują pratjahara, czyli wycofanie zmysłów, jedyna w swoim rodzaju dharana, czyli koncentracja, oraz dhajana – medytacja. Całość zwieńczona jest stanem błogości, radości i bezgranicznej, wszechogarniającej miłości – samadhi. Narodziny stają się wtedy niezwykłą sesją jogi – jogi życia.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Kim jest doula?

Idea douli to odniesienie do tradycyjnych i dawnych kultur, gdzie przyszłej matce towarzyszyły inne bliskie kobiety, często z rodziny lub sąsiedztwa. Szczególnym momentem na tej drodze był zawsze sam poród. W wielu tradycjach rodząca otaczana była szczególną opieką w szczególnym miejscu (np. sławny czerwony namiot) wraz ze specjalnymi rytuałami przygotowującymi do inicjacji do roli matki.

W Indiach jest zwyczaj, aby kobietę w początkowej fazie porodu poddać rozluźniającym masażom, nacieraniu olejkami i mieszankami przypraw. W wielu kulturach do porodu dopuszczane były jedynie inne kobiety. Podczas jego trwania dbały o dobrostan duchowy, psychiczny i fizyczny rodzącej oraz o niezakłócanie misterium tej magicznej chwili.

Doula, podobnie do nauczyciela jogi, łączy dawne tradycyjne praktyki z teraźniejszością. Jest ona także świadkiem absolutnie niesamowitej, przepełnionej cudowną energią chwili – momentu narodzin.

Czytaj też: Santosa, czyli droga ku radości. Jak odnaleźć szczęście w życiu?

Praktyka jogi w ciąży z doulą

Praktyka jogi jest niezwykle cenna w pracy douli. Jest ona idealnym sposobem pogłębiania kontaktu kobiety ze swoim ciałem i oddechem podczas ciąży. Poza aspektem profilaktyki i łagodzenia różnych dolegliwości daje przede wszystkim narzędzie do pracy ze sobą. Proces wchodzenia w asanę i tworzenia obecności w najdalszych zakamarkach ciała daje okazję, aby oswajać sygnały płynące z poszczególnych obszarów, lokalizować miejsca napięcia, budować samoświadomość. Kobieta w czasie ciąży jest niezwykle wrażliwa na te sygnały. Połączenie praktyki z wiedzą na temat naturalnego procesu porodowego, umiejętnością radzenia sobie z bólem podczas skurczów, technikami oddechowymi dają zatem niezwykle owocne rezultaty.

Podczas sesji jogi w ciąży warto również rozpoznawać i pogłębiać świadomość mięśni Kegla. Ich elastyczność, umiejętność zaciskania i opuszczania bez angażowania mięśni wokół jest bardzo ważna na każdym etapie życia kobiety. W czasie ciąży jest to szczególnie istotne ze względu na kondycję narządów znajdujących się w podbrzuszu oraz na sam poród. Świadomość położenia mięśni krocza i umiejętność pracy z nimi odgrywają ważną rolę przy otwieraniu się szyjki macicy, a później parciu.

Czytaj też: Świadomy oddech. W praktyce jogi i aktywności fizycznej to podstawa

Niezwykle cenne w trakcie porodu jest odwołanie się do doświadczeń z sesji jogi. Chodzi tu zarówno o elementy pracy z ciałem, jak i oddechem i umysłem. Współpraca kobieta-doula w duchu jogi jest wtedy niezwykle owocna. To subtelne przeniesienie praktyki do życia może być wstępem do zupełnie nowego wymiaru.

Jak piszą Jon i Myla Kabat-Zinn w swojej książce „Dary codzienności. Poradnik uważnego rodzicielstwa”, bycie z dziećmi stawia nas przed tyloma wyzwaniami i konfrontacją z samym sobą, że spokojnie może stanowić naszą codzienną praktykę duchową.

***

Tekst pochodzi z archiwalnego numeru magazynu „Joga”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Joga w ciąży
iStock

Joga w ciąży pogłębia świadomość ciała

Praktyka jogi w czasie ciąży jest bardzo pomocnym ogniwem łączącym ciało, umysł i serce przyszłej mamy. Sesja jogi może być momentem, w którym kobieta zatrzymuje się, pogłębia kontakt ze swoim ciałem, oddechem i dzieckiem w łonie.
Ola Künstler
30.12.2020

Jogę w czasie ciąży zaleca Michael Odent, światowej sławy położnik i założyciel The Primal Health Research Center, który bada wpływ życia płodowego na zachowania i rozwój człowieka w jego dalszym życiu. Zauważył on, jak dobroczynny wpływ ma wszechstronne działanie jogi nie tylko na matkę, lecz także na rozwijające się dziecko. Joga w ciąży: kiedy zacząć? Kobiety regularnie praktykujące jogę przynajmniej rok przed zajściem w ciążę mogą ją nieprzerwanie kontynuować, jednak z większą uważnością , unikając skakania, pozycji ściskających i nadmiernie rozciągających brzuch oraz pozycji odwróconych. Kobiety pragnące rozpocząć swoją przygodę z jogą po poczęciu powinny to zrobić po skończeniu I trymestru. Ważne, aby podczas sesji dostosowywać intensywność praktyki do swoich możliwości i słuchać siebie. Łagodne zajęcia przeznaczone specjalnie dla kobiet w czasie ciąży pod okiem doświadczonej nauczycielki są idealnym rozwiązaniem. Ciąża na macie do jogi – mnóstwo korzyści Na poziomie fizycznym wykonywanie pozycji jogi w czasie ciąży: poszerza oddech, przez co dotlenia cały organizm mamy i dziecka, pobudza krążenie i usprawnia całe ciało, odciąża kręgosłup, którego krzywizna zmienia się wraz z rosnącym brzuchem, minimalizuje bóle pleców, które pojawiają się głównie w odcinku lędźwiowym, wzmacnia mięśnie przykręgosłupowe, rozciąga wewnętrzne nogi, uda, pachwiny, rozluźnia napięcia i bloki w ciele, reguluje pracę układu neurohormonalnego, uelastycznia stawy i ścięgna, łagodzi typowe dolegliwości ciążowe (nudności, puchnięcie nóg, bóle w obrębie krzyża), wzmacnia mięśnie dna miednicy i uczy świadomości ich działania. Na poziomie psychomentalnym ma działanie głównie relaksacyjne i...

Czytaj dalej
joga na depresję
pexel.com

Joga na depresję. Zobacz, jak możesz pomóc sobie w kryzysie

Depresja to jedna z chorób cywilizacyjnych, która dotyka coraz większej części z nas. Najbardziej zaawansowane technologicznie antydepresanty mogą jedynie złagodzić ten „ból istnienia”, ale nie są w stanie go wyleczyć. Czy potrafi go wyleczyć joga?
Ilona Kondrat
23.12.2020

Ile razy słyszymy od najbliższych i obcych osób: „mam doła”, „nic im się nie chce”, „nic mnie nie cieszy”, „siłą zwlekam się z łóżka, aby rozpocząć kolejny beznadziejny dzień”. Różne są formy i nasilenie tych przykrych objawów, zawsze jednak oznaczają one, że nastąpiło jakieś pęknięcie między duszą a ciałem i dlatego często mówi się, że „depresja jest poczuciem oddzielenia od własnego ja”. Czytaj także:   Ukryta depresja: możesz ją podejrzewać, jeśli masz choć 4 z tych 6 „niewinnych” objawów Filozofia jogi  „Podstawą jogicznego podejścia do leczenia depresji jest świadomość tego, że nie ma oddzielenia” – pisze Amy Weintraub a książce „Joga na depresję”. Co to oznacza w praktyce? Według autorki joga nie stawia pytania „Co jest ze mną nie tak?”. Niezbędna w jodze akceptacja swojego ciała i poszukiwanie jedności ciała i duszy (joga znaczy w przybliżeniu jedność), to mocny fundament budowania własnej psychiki. Moim ulubionym cytatem jest stwierdzenie Gurmukh Kaur Khalsa: „Joga nie jest praktyką samodoskonalenia; joga jest praktyką godzenia się z samym sobą”. Jak to się ma do depresji? Filozofia jogi głosi, że wszystko jest jednością, nie ma więc czegoś takiego jak oderwanie od całości, jaką jest uniwersalna jaźń. Jesteśmy częścią kosmicznej jedności, a problemem jest tylko niewiedzą, która przeszkadza nam dostrzec ten aspekt w sobie. Praktyka jogi pozwala nam dotrzeć do naszego naturalnego stanu. Przestajemy identyfikować się z rzeczami i emocjami, które zaciemniają nasz prawdziwy obraz: nie ja jestem tą złą myślą, moimi pragnieniami, swoimi niepowodzeniami i wątpliwościami. To tylko złudzenia, które przysparzają nam cierpień i chorób. Ja w dalszym ciągu...

Czytaj dalej
Joga jest dla wszystkich
pexels.com

Joga jest tylko dla szczupłych i gibkich wybrańców? Nieprawda – jest dla każdego

Joga nie jest dla wybrańców. Nie musisz być wysportowany, szczupły, rozciągnięty, młody i piękny, żeby ją praktykować. Jeśli zastanawiasz się czy twoje ciało nadaje się na jogę, to odpowiedź brzmi: tak! Twoje ciało nadaje się na jogę. Teraz.
Agnieszka Passendorfer
17.11.2020

Mając na uwadze swoją wagę, ewentualne choroby i urazy ciała, często zastanawiamy się czy dany rodzaj wysiłku fizycznego jest dla nas odpowiedni. Jeśli twoje wątpliwości względem jogi, to jedyna rzecz, która powstrzymuje cię przed jej praktyką, czas rozwiać je jedna po drugiej! Joga jest dla każdego, a twoje ciało będzie na nią gotowe na każdy etapie życia. Teraz i za kilka lat też. Przestań więc je obwiniać, oceniać i krytykować. Przestań je ważyć, mierzyć i oskarżać o sabotaż. Twoje ciało nadaje się na jogę. Teraz. „Jeśli ktoś zna powód, dla którego ten ślub nie powinien się odbyć, niech powie teraz lub zamilknie na wieki”. Znasz to zdanie? Pewnie tak – jeśli nie ze ślubu w realu, to z kina. Podobną formułką zaczynałam kiedyś sesje jogi: „Czy jest coś, o czym powinnam wiedzieć? Powiedz to, zanim zaczniemy zajęcia”. Zaczynałam, bo teraz proszę, żeby dziewczyny (i faceci, ale ci są w mniejszości) o wszelkich przeszkodach ze strony ciała mówiły na osobności. Nie publicznie, jak w „Czterech weselach i pogrzebie”, ale w szatni czy na sali po zajęciach. Nauczyłam się też prowadzić sesje tak, że w trakcie każdy ma szansę zrobić wariant asany, która mu nie pasuje bez poczucia obciachu i wstydu za swoje ciało. To ostatnie nie zawsze mi się udaje, bo to uczucie wstydu czy obciachu niektórych nie opuszcza prawie nigdy. Bywa i gorzej: wiele z nas traktuje swoje niedoskonałe ciało jako pretekst do tego, by nie praktykować jakiejś asany, lub nie praktykować w ogóle. Zdejmij kaptur  Jako nauczycielka przeżyłam już wiele i wielokrotnie widziałam, w jaki sposób traktujemy swoje ciało. Nieraz słyszałam: „Jestem gruba, sztywna, mam za krótkie ręce, by złapać się za stopy, piersi opadają mi na twarz w świecy, ciężki tyłek nie pozwala...

Czytaj dalej
Pexels.com

Joga na szczęście. Dobre samopoczucie można wypracować

Porzuć wszystkie pragnienia i bądź szczęśliwy – mówił swoim uczniom Swami Sivanada. Dla wielu osób ćwiczących jogę ten postulat brzmi jak utopia. Czym jest joga na szczęście?
Kasia Bem
23.12.2020

Pozbycie się pragnień wydaje się propozycją dobrą dla ascety, jogowym Everestem dostępnym tylko nielicznym adeptom, którzy zadedykowali swoje życie praktyce. A przecież wszyscy pragniemy trwałego szczęścia. To naturalne dążenie każdego człowieka. Joga na szczęście to stan pełni Trudzimy się jak mróweczki, by je osiągnąć – gromadzimy, zdobywamy, osiągamy – jednak to trwałe zadowolenie nie przychodzi. Smakujemy szczęście tylko przez chwilę, by znów popaść w niezadowolenie, frustrację, smutek czy cierpienie. Czy szczęście nie istnieje? Czy to tylko kolejna utopijna koncepcja? Iluzja, która każe nam chcieć więcej, starać się bardziej, pracować lepiej, wyglądać ładniej? Budować większe domy, zaspokajać kolejne pragnienia, spełniać niekończące się zachcianki? A może to tu tkwi błąd? Może po prostu trwałe szczęście nie istnieje w świecie zmysłowym i choćbyśmy nie wiadomo jak się starali, zawsze będzie nam czegoś do pełni szczęścia brakowało? Najpiękniejszy widok może nam się znudzić, najwspanialsze dania przejeść, najlepsza muzyka zmęczyć. Zmysłów nie da się trwale zaspokoić, one ciągle poszukują nowych doznań. Przypomnij sobie ekscytację, którą odczuwasz, gdy dostajesz wyczekiwany prezent. Jak długo ona trwa? Kilka minut? Godzinę? Pragnienie zostało zaspokojone. Natychmiast pojawia się następne. Nikt jeszcze, żaden człowiek, nie zdołał odnaleźć trwałego szczęścia w świecie materialnym. A jogini twierdzą, że joga to stan, w którym nie brakuje niczego. Stan pełni. Jak i gdzie go odnaleźć? Czytaj też:   Medytacja wdzięczności: sposób na szczęście i harmonię Joga szczęścia uczy, że to, co najlepsze jest w nas samych Szczęście zaczyna się tam, gdzie cichnie umysł. Praktyka jogi uczy, że szczęście nie istnieje w świecie zewnętrznych przeżyć czy...

Czytaj dalej