Czym jest medytacja i jak ją praktykować? Prosta instrukcja krok po kroku
Adobe Stock

Czym jest medytacja i jak ją praktykować? Prosta instrukcja krok po kroku

Medytacja to jedna z technik relaksacyjnych. Dzięki niej można wyleczyć zaburzenia emocjonalne, przetrwać trudny czas w życiu, a według niektórych można nawet pozbyć się nerwicy czy depresji. Jak rozpocząć przygodę z medytowaniem i od czego zacząć?
Karolina Morelowska-Siluk
05.11.2020

Medytacja poprawia pamięć, polepsza koncentrację, jest doskonałym treningiem tak dziś popularnej uważności, sprawia, że zdecydowanie szybciej przetwarzamy wszelkie dane są na to twarde naukowe dowody. Przeprowadzono również badania, które wykazały, że medytacja pomaga zachować masę mózgu, która normalnie, w sposób naturalny, zmniejsza się wraz z wiekiem.

Jesienny wieczór z książką? Oto pozycje na każdy nastrój. Jedną z nich szczególnie polecamy!

Wpływ medytacji na mózg

Neurolog dr Florian Kurth swoje badanie przeprowadził na grupie 50 osób medytujących i 50 osobach niestosujących żadnej formy relaksu. Po ośmiu tygodniach okazało się, że u pierwszej grupy badanych mózg powiększył swoją objętość. Te wyniki zostały potwierdzone potem jeszcze przez badaczy z Harvard Medical School. Udowodniono, że wystarczy dosłownie pięć minut medytacji dziennie, żeby poprawić kondycję intelektualną, a co za tym idzie – samopoczucie. „Medytacja pobudza nasz mózg tak, jak robi to kawa, tyle tylko, że… robi to lepiej!”, przekonuje psychoterapeutka Iza Falkowska-Tyliszczak.

I dodaje: „Mój przyjaciel Mikołaj Uji Markiewicz, nauczyciel Zen, powiedział coś, co wydaje mi się szalenie trafne. Otóż stwierdził, że medytacja bardzo pomaga docenić… urodę życia! A to ogromna psychologiczna korzyść! Wszyscy marzymy o tym, by umieć doceniać drobne elementy, szczegóły, które przynoszą nawet mikroprzyjemności, bo to głównie z tego – jak wiadomo – da się potem utkać całkiem znośny żywot”.

Każdy może medytować

Medytacja to coś, co potrafi każdy z nas. Nie wymaga praktycznie żadnego nakładu środków. Wystarczy ciche, odizolowane miejsce i wygodne siedzisko: krzesło, poduszka czy fotel. Ważne, aby nic nas nie rozpraszało. Trzeba zarezerwować sobie pół godziny, wolne od obowiązków, ale także od myślenia o nich. Choć na samym początku medytacja powinna być krótsza, można zacząć od 2 minut, a potem wydłużać ten czas. 

Medytacja krok po kroku 

Usiądź wygodnie, wyprostuj się, rozluźnij ramiona, lekko unieś głowę. Możesz siedzieć po turecku lub „normalnie” jak na krześle, ze stopami dotykającymi podłogi, a rękami opartymi na udach. Ważne jest, aby siedzieć prosto.

Teraz zamknij oczy i weź kilka głębokich oddechów. Powiedz sobie, że przez następne minuty nie trzeba myśleć o przeszłości i przyszłości – wystarczy skoncentrować się na „tu i teraz”. Staraj się skupić na własnym oddechu. Oddychanie ma duży wpływ na nasz umysł.

Czytaj także:  Świadomy oddech. W praktyce jogi i aktywności fizycznej to podstawa

Kolejnym krokiem jest rozluźnienie mięśni od czubka głowy do palców u stóp. Można to zrobić za pomocą napinania i rozluźniania po kolei wszystkich mięśni lub wyobrażając sobie, że mięśnie te się rozluźniają (niektórzy sugerują, aby wyobrażać sobie ciepło w poszczególnych partiach ciała).

Na medytację składa się także odliczanie od 20 lub od 10 do 1, podczas którego wyobrażamy sobie poszczególne liczby. Nie myślimy wtedy o niczym innym. Medytacja może także być wizualizacją – wyobrażamy sobie pozytywnych wydarzenia czy zmiany w naszym życiu.

Wyjście z medytacji to także odliczanie, od 1 do 5, również z wizualizowaniem sobie poszczególnych cyfr. Warto pomyśleć sobie także o tym, jak bardzo zrelaksowani będziemy już za chwilę, kiedy skończymy medytować.

Teraz otwórz oczy, przeciągnij się i wstań.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
do slow
iStock

Joga i medytacja pomogą nam żyć slow. Nie dajmy się miejskiemu pośpiechowi!

Jak być slow w wielkim mieście, gdy pośpiech to nasza codzienność? Natalia Kraus znawczyni i trenerka jogi oraz slow life napisała o tym książkę i opracowała Złotą Receptę na codzienny slow. Dla każdej z nas!
redakcja „Uroda Życia”
11.08.2020

Wielkie miasta kojarzą nam się raczej z zaganianiem i stresem  niż byciem slow. Niby spowolnił nas trochę covid - przez prace zdalną odpadły przynajmniej męczące dojazdy do pracy i stanie w korkach. Ale biura mamy teraz w domu, na głowie rodzinę, dom, kredyty, itp.  Jak pisze Natalia Kraus w swojej nowej książce „Slow w wielkim mieście” ( wyd. „Sensus” i „Onepress”, 2020) dla nas „żyjących w dużych miastach, termin „slow life” kojarzy się zwykle z czymś, na co po prostu nie możemy sobie pozwolić. Niektórym wydaje się nawet, że życie slow jest wtedy, kiedy rzuca się wszystko, wyjeżdża na wieś, łowi ryby w pobliskim jeziorze i kupuje jedzenie od lokalnych gospodarzy. Aby żyć slow, wcale nie trzeba dokonywać spektakularnych rewolucji. Nie trzeba zmieniać ani pracy, ani miejsca zamieszkania, ani wielu innych czynności, które na co dzień wykonujemy”. Ponieważ – jak tłumaczy Natalia Kraus – slow life można całkowicie wkomponować w twój dotychczasowy tryb życia. Ona sama po wnikliwej obserwacji codziennego życia rodziny i wielu rozmowach na ten temat z przyjaciółmi opracowała kilka podstawowych zasad życia slow na co dzień w dużym mieście. „Jeśli pominiesz choć jedną z nich, wypadniesz z rytmu", opowiada autorka.  „Są ze sobą ściśle powiązane i prowadzą Cię przez kolejne godziny dnia tak, aby przeżyć go we własnym, dobrym tempie. Nazwałam te zasady Złotą Receptą na codzienny slow. Oto one”: 1. Wstań wcześniej. 2. Wykonuj wszystkie poranne czynności w stanie uważności. 3. Zjedz ciepłe śniadanie. 4. Pomedytuj lub pojoguj przed wyjściem.
 5. Jedź do pracy zgodnie z zaleceniami zendrivingu.
 6. W pracy zastosuj zasady Zen to done.
 7. Zjedz zdrowy lunch i pamiętaj o regularnych przerwach na odpoczynek.
 8....

Czytaj dalej
medytacja w domu
Adobe Stock

Medytacja. Jakie efekty daje po paru godzinach, dwóch tygodniach i wielu latach?

W czasie, kiedy uspokojenie jest nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, doceniamy medytację. Żeby się do niej lepiej zmotywować, poznaj jej korzyści.
Aleksandra Nowakowska
08.04.2020

Książka „Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł” jest efektem współpracy psychologa Daniela Golemana, znanego na całym świecie autora bestselleru „Inteligencja emocjonalna” i Richarsa J. Davidsona, naukowca zajmującego się przełomowymi badaniami nad pracą mózgu. Znajdziemy w niej barwną opowieść o pracy różnych badaczy nad tym, jak nasz umysł oraz ciało reagują na praktyki medytacyjne oraz zwięzłe wnioski podsumowujące ogrom prac badawczych na ten temat. Autorzy ukazują pragmatyczne zastosowanie medytacji, jaką jest na przykład praktyka uważności, podkreślając jednak, że dopiero od niedawna stosuje się ją jako balsam na lęki współczesności. Przypominają jednak, że pierwotnym celem wszelkich praktyk medytacyjnych, wywodzących się ze starożytności, i w pewnych kręgach stawianych do dzisiaj za wzór, była dogłębna przemiana ludzkiego jestestwa. Autorzy sami praktykują medytację, jak piszą – przez całe swoje dorosłe życie i wiedzą, jak liczne korzyści ona przynosi. Jednak naukowe wykształcenie nakazuje im ostrożność. Ich rygorystyczne teksty udowodniły, że nie każda rzecz przypisywana magicznej mocy medytacji się potwierdziła. Jasno więc ustalili, co w medytacji działa, a co nie. Uspokojenie i empatia Od pierwszych dni a nawet godzin medytacji mózgi osób początkujących w tej sztuce wykazują zmniejszoną reaktywność ciała migdałowatego na stres. Po dwóch tygodniach poprawia się uwaga, co zapewnia lepszą koncentrację, zmniejsza błądzenie myśli i poprawia pamięć roboczą (zauważono lepsze oceny na egzaminach). Najszybciej pojawiają się korzyści medytacji współczucia, w tym zwiększona liczba połączeń w obszarach mózgu odpowiadających za empatię. Już po trzydziestu godzinach praktyki spadają biomarkery...

Czytaj dalej
Medytacja z Kasią Bem
Getty Images

Medytacja przynosi więcej korzyści, niż myślisz – słuchaj podcastu Kasi Bem 

Medytowanie zmienia mózg: wystarczy pół godziny dziennie
Kasia Bem
11.02.2020

Medytacja zwiększa aktywność lewej półkuli mózgu, co przekłada się na lepszą koncentrację, lepsze samopoczucie, wyższą motywację do działania. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem wyjaśnia jednak, że w medytacji nie liczą się fakty udowodnione naukowo i parametry, które możemy zmierzyć. W medytacji chodzi po prostu o samą medytację: wyciszenie umysłu, oczyszczenie z nadmiaru bodźców. O pobycie ze sobą. Po prostu. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Medytacja nie jest zbytkiem. Decyduje o jakości każdej chwili życia” – Matthieu Ricard Najszczęśliwszy człowiek świata mieszka na sześciu metrach kwadratowych w Himalajach. Z wykształcenia biochemik molekularny, związany niegdyś z prestiżowym Instytutem Pasteura, dziś mnich buddyjski. Mowa o Matthieu Ricardzie, francuskim intelektualiście, który porzucił Paryż i wybrał nepalskie obywatelstwo i pustelnię. Media obwołały go najszczęśliwszym człowiekiem świata, gdy kilka lat temu ogłoszono wyniki badań przeprowadzonych przez amerykański Uniwersytet Wisconsin. Ricard, podobnie jak setki innych osób biorących udział w badaniu, był podłączony do 256 elektrod, które sprawdzały aktywność mózgu. Okazało się, że aktywność lewej półkuli mózgu, która odpowiada za pozytywne emocje i doświadczenia emocjonalne – co z kolei przekłada się na wyższy poziom satysfakcji z życia, polepszenie samopoczucia i zmniejszenie napięcia – była u buddyjskiego mnicha najwyższa. I to nie tylko w grupie badanych w tym...

Czytaj dalej