Żeby odpocząć i uspokoić się, naprawdę potrzebujemy detoksu od świata – pisze joginka, Kasia Bem
Adobe Stock

Żeby odpocząć i uspokoić się, naprawdę potrzebujemy detoksu od świata – pisze joginka, Kasia Bem

Spraw sobie prezent i odłącz się od internetu i technologii. Tylko wtedy twoja głowa naprawdę odpocznie. Jak to zrobić? Metodą drobnych kroków.
Kasia Bem
15.07.2020

Jesteśmy coraz bardziej cyfrowo uzależnione – od ciągłego kontaktu na messengerze, od „lajków”, od bycia na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami i informacjami ze świata. Obecnie czas spędzony poza zasięgiem sieci, telefonu czy innego rodzaje elektroniki skraca się drastycznie każdego dnia. Warto jednak znaleźć balans pomiędzy życiem w świecie wirtualnym i realnym. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem podpowiada kilka praktycznych sposobów, które pomogą odnaleźć złoty środek pomiędzy światem technologii a tym, który dzieje się poza ekranem.

Inspiracja: „Opróżniając życie ze spraw, które nas rozpraszają, napełniamy studnię. Gdy nic nie zakłóca naszej uwagi, znów zanurzamy się w świecie zmysłów” – Julia Cameron

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Masz telefon z internetem, możesz wszystko!”

Ostatnio trafiłam na badania, których wyniki zjeżyły mi włosy na głowie. Wynikało z nich, że Amerykanie spędzają nawet do 11 godzin (!), patrząc w ekran komputera, telefonu, tabletu, telewizora i innych nowoczesnych gadżetów. Nie trzeba być badaczem, wystarczy się rozejrzeć, żeby zaobserwować, że cały świat zmierza w tym samym kierunku. Jechałam ostatnio metrem i uderzyło mnie nieprawdopodobne spiętrzenie stymulacji zewnętrznej i różnorodnych bodźców tylko w jednym wagonie: liczba reklam, ruchomych paneli, ludzi bawiących się komórkami, tabletami. Wszyscy zajęci klikaniem. Do tego na jednym z ekraników wyświetliło się hasło telefonii komórkowej: „Masz telefon z internetem, możesz wszystko!”. Przeraziłam się. Co to za ściema?! Z mojego punktu widzenia – nauczycielki jogi i medytacji – hasło, jakie należałoby zaproponować światu, to: „Masz spokojny umysł, możesz wszystko”.

Jak przeprowadzić technologiczno-informacyjny detoks?

Ale nuda! – mógłby ktoś na to powiedzieć. Tymczasem w świecie wewnętrznym nigdy nie brakuje wrażeń. Jednak aby to odkryć, trzeba chcieć i umieć skierować światło uwagi do środka. Tam nieustannie coś się dzieje, ale przyzwyczajeni do ciągłej stymulacji zewnętrznej, w zgiełku sensacyjnych doniesień medialnych, przytłoczeni natrętnym bełkotem bezwartościowej popkultury, bombardowani papką miałkich wrażeń, ogłupiani tanim przekazem kolorowych reklam, zaczynamy wierzyć, że prawdziwe życie jest gdzieś indziej, poza nami, nie w nas. Jeśli nieustannie uciekamy w zewnętrzną stymulację, jeśli od ciągłych bodźców – nałogowego przeglądania mediów społecznościowych, ilości polubień na Facebooku, emocji przeżywanych w grach wideo, śledzenia seriali, przeżywania politycznych czy ekonomicznych newsów – uzależniamy nasze samopoczucie, to nauka przebywania w „nudzie” swojego wnętrza może być dużym wyzwaniem.

Spędź czas ze sobą

Szukając wrażeń na zewnątrz, oddalamy się od siebie, rezygnujemy z odkrywania fascynującego świata własnych myśli, emocji i refleksji. Nie eksplorujemy osobistego potencjału, kreatywności czy talentów. W efekcie się nudzimy i zaczynamy… klikać. Tylko to nie rozrywka i stymulacja są nam potrzebne, ale technologiczno-informacyjny detoks! Po to, by odkryć, jak wspaniale może być sam na sam ze sobą. Wolni od bodźców zmieniamy perspektywę. Wtedy nawet przejażdżka autobusem miejskim może stać się przygodą, a wolny wieczór okazją do wyciągnięcia przykurzonych kredek. Już pierwsze spotkania ze sobą pokazują, ile się w nas dzieje. Jacy jesteśmy bogaci w różnorodne doznania i ciekawi. Być może trudno będzie nam ze sobą wytrzymać, być może zobaczymy coś, czego wolelibyśmy nie widzieć, być może będziemy przerażeni, gdy odkryjemy, ile w sobie zaniedbaliśmy. To możliwe, ale nuda na pewno nam nie grozi. Bycie ze sobą bez „dopalaczy” wymaga pewnej wprawy, jednak z pewnością nie jest rezygnacją ani ascezą, tylko wyborem pełni doświadczania, pretekstem do rozwinięcia skrzydeł, dotarciem do własnych zasobów i odblokowaniem potencjału.

6 sposobów na technologiczny detoks

1. Na początek sprawdź, ile czasu codziennie patrzysz w jakikolwiek ekran. Bądź rzetelna i uczciwa wobec siebie. Wyniki zanotuj, zanalizuj i oceń, co jest największym złodziejem twojego czasu.

2. Wyznacz sobie cel: o ile chcesz zredukować korzystanie z technologii. To może być zarówno 30 minut dziennie, jak i trzy godziny. Cokolwiek zdecydujesz, trzymaj się tego.

3. Wyznacz sobie „strefy bezekranowe”. Polecam, żeby były to kuchnia i sypialnia. Spokój w trakcie posiłku sprzyja dobremu trawieniu, a 30-minutowe wyciszenie przed zaśnięciem jest doskonałym lekiem na bezsenność.

4. Zrób sobie przynajmniej jednodniowy detoks od Facebooka, Instagrama i innych mediów społecznościowych. To bezcenne doświadczenie, które pokaże, że prawdziwy świat ma ci dużo więcej do zaoferowania niż złudzenie uczestniczenia w cudzym życiu.

5. Zaplanuj weekend „offline”. Twój świat się nie zawali, gdy nie odpowiesz na maila lub nie wrzucisz fotki z wyjazdu na FB. Zamiast gorączkowo uwieczniać każdą chwilę, przeżywaj ją wszystkimi zmysłami: chłoń, dotykaj, smakuj, wówczas ten moment zostanie z tobą na zawsze.

6. Stań się świadomym użytkownikiem technologii. Pamiętaj: te wynalazki są dla ciebie, nie na odwrót. Korzystaj z nich jak z użytecznych narzędzi: tylko w jakimś konkretnym celu, nie dla zabicia czasu.


***
Kasia Bem – nauczycielka jogi i medytacji, posiada zaszczytny tytuł Master of Yoga, autorka książek „Happy detoks”, „Happy uroda” i książki z DVD „Happy joga. Witalność”.
www.kasiabem.com

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Sposoby na minimalizm
Adobe Stock

„Mniej  to więcej! Wprowadź do swojego życia minimalizm” – pisze joginka, Kasia Bem

Minimalizm można uznać za generalne porządki, ale też za filozofię życia. Jej główna zasada brzmi: jeśli możesz się bez czegoś obyć, to się tego pozbądź. Jak wprowadzić te słowa w życie?
Kasia Bem
24.07.2020

Współczesny konsumpcjonizm już dawno wymknął się spod kontroli. Ze wszystkich stron słyszymy hasła:  „ Kup to, wypróbuj tamto, użyj tego!”. Mało jest natomiast porad dotyczących zrezygnowania z czegoś, odmówienia zakupu kolejnego przedmiotu i odpuszczenia. Prawda jest taka, że   nadmiar bardzo nas męczy. Wszystko, co do tej pory nabyliśmy, a jest w naszym życiu zbędne, przytłacza, blokuje i zasmuca.  Kasia Bem, joginka i nauczycielka medytacji , odkryła minimalizm w swoim życiu już jakiś czas temu. Regularnie pozbywa się nadmiaru przedmiotów i wyrzuca z życia to, co zbędne. Jak zacząć życie, w którym ważniejsze jest być niż mieć?  Inspiracja: 
„Kochaj ludzi. Używaj rzeczy. Nie na odwrót”
- Ryan Nicodemus  

 Oglądałam ostatnio film „Minimalizm. Dokument o rzeczach ważnych”. Jeden z bohaterów mówi, że cały problem współczesnego świata polega na tym, że chcemy kupić szczęście, ale większa konsumpcja wcale nie czyni nas szczęśliwymi. Przeciwnie. Więcej to paradoksalnie mniej. Mniej czasu na realizację pasji, mniej przestrzeni na pielęgnowanie relacji, mniej cierpliwości do rzeczy naprawdę ważnych. Nauczyciele duchowi różnych tradycji mówią jasno: nikt, żaden człowiek nie osiągnął trwałego szczęścia w świecie materialnym, a wybitny nauczyciel jogi Swami Sivananda radzi wręcz: 
„Pozbądź się pragnień i bądź szczęśliwy”.  Gdy byłam przez miesiąc w założonym przez niego ashramie na „dzień dobry”, wręczono mi dwa komplety identycznych ubrań: dwie żółte koszulki i dwie pary białych spodni. Miałam w tym chodzić przez 4 tygodnie. I wiecie co? Wielka ulga. Nagłe uwolnienie od dyktatu mody i codziennego dylematu co na siebie...

Czytaj dalej
Medytacja z Kasią Bem
Getty Images

Medytacja przynosi więcej korzyści, niż myślisz – słuchaj podcastu Kasi Bem 

Medytowanie zmienia mózg: wystarczy pół godziny dziennie
Kasia Bem
11.02.2020

Medytacja zwiększa aktywność lewej półkuli mózgu, co przekłada się na lepszą koncentrację, lepsze samopoczucie, wyższą motywację do działania. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem wyjaśnia jednak, że w medytacji nie liczą się fakty udowodnione naukowo i parametry, które możemy zmierzyć. W medytacji chodzi po prostu o samą medytację: wyciszenie umysłu, oczyszczenie z nadmiaru bodźców. O pobycie ze sobą. Po prostu. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Medytacja nie jest zbytkiem. Decyduje o jakości każdej chwili życia” – Matthieu Ricard Najszczęśliwszy człowiek świata mieszka na sześciu metrach kwadratowych w Himalajach. Z wykształcenia biochemik molekularny, związany niegdyś z prestiżowym Instytutem Pasteura, dziś mnich buddyjski. Mowa o Matthieu Ricardzie, francuskim intelektualiście, który porzucił Paryż i wybrał nepalskie obywatelstwo i pustelnię. Media obwołały go najszczęśliwszym człowiekiem świata, gdy kilka lat temu ogłoszono wyniki badań przeprowadzonych przez amerykański Uniwersytet Wisconsin. Ricard, podobnie jak setki innych osób biorących udział w badaniu, był podłączony do 256 elektrod, które sprawdzały aktywność mózgu. Okazało się, że aktywność lewej półkuli mózgu, która odpowiada za pozytywne emocje i doświadczenia emocjonalne – co z kolei przekłada się na wyższy poziom satysfakcji z życia, polepszenie samopoczucia i zmniejszenie napięcia – była u buddyjskiego mnicha najwyższa. I to nie tylko w grupie badanych w tym...

Czytaj dalej
detoks dla organizmu
Adobe Stock

Wystarczy ci jeden dzień, żeby zrobić zdrowy detoks organizmu – mówi Kasia Bem

Oczyszczanie organizmu najlepiej robić przynajmniej dwa razy w roku: wiosną i jesienią. Jeszcze lepiej – zawsze wtedy, gdy jesteśmy zmęczone, osłabione. Detoks organizmu nie musi być rewolucją, wystarczy jeden dzień, by oczyścić ciało.
Kasia Bem
16.06.2020

Regularne oczyszczanie organizmu to nawyk znany i praktykowany w wielu tradycjach jako post, który często inspiruje do pozytywnych zmian w diecie i życiu. Taki detoks nie musi trwać dłużej niż 24 godziny: skuteczna kuracja oczyszczająca wymaga jednak skupienia i przestrzegania zdrowych zasad. Warto połączyć oczyszczanie organizmu z oczyszczeniem umysłu: medytacją, wyciszeniem się. Nie planuj tego dnia nic, poza spokojnym spędzeniem czasu. Zobacz, co o detoksie pisze Kasia Bem, joginka, nauczycielka medytacji. *** Inspiracja: „Zadbaj o swoje ciało. To jedyne miejsce, w którym mieszkasz”. Jim Roth W literaturze dotyczącej oczyszczania organizmu istnieje określenie „chodzący chorzy”, które dotyczy, niestety, większości z nas i opisuje stan, kiedy na skutek stylu życia, w którym królują stres, byle jaka dieta, używki, brak ruchu i czasu dla siebie, zapominamy, jak to jest czuć się naprawdę dobrze i co to oznacza pełnia sił.  Większość z nas już tak się przyzwyczaiła do bylejakości swojego życia, że nawet nie zdaje sobie z niej sprawy. Funkcjonujemy jak roboty, w stanie ciągłego braku równowagi, a kiedy organizm próbuje nam zakomunikować swoje potrzeby, to my zwykle go ignorujemy. A to jest tak, jakby lekceważyć w samochodzie świecącą na czerwono lampkę, która ostrzega nas, że zaraz skończy się benzyna. Tymczasem na rezerwie daleko nie zajedziemy.  Żeby przywrócić stan optymalnego zdrowia i równowagi w organizmie, potrzebujemy detoksu. Znam przynajmniej 20 powodów zarówno fizycznych, jak i psychicznych, dla których warto go przeprowadzić: począwszy od odzyskania promiennej cery i redukcji cellulitu, przez głęboką regenerację psychofizyczną i jasny umysł, aż po zauważalny gołym okiem efekt odmłodzenia i poczucie, że możemy góry...

Czytaj dalej
Medytacja z Kasią Bem
Getty Images

Warunek szczęścia to bycie tu i teraz – słuchaj podcastu Kasi Bem 

Istota szczęścia mieści się w chwili obecnej.
Kasia Bem
11.02.2020

Najlepszy sposób na natrętne, powracające myśli, czy emocje to zauważyć je, nazwać i… puścić – mówi joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem. Twoje życie dzieje się nie w przeszłości i nie w przyszłości, ale tu i teraz, w bieżącej chwili. Warto skupić się właśnie na niej.   Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś: „Myśli przychodzą  i odchodzą. Nie podawaj im herbaty”  – powiedzenie zen Istota szczęścia mieści się w chwili obecnej. Paradoks polega na tym, że – jak udowodniono – 80 proc. naszych myśli dotyczy przeszłości lub przyszłości. Oznacza to, że większość bezcennej energii życiowej poświęcamy na rozpamiętywanie tego, co już się wydarzyło, lub tego, co dopiero ma się wydarzyć. Przez większość czasu myślimy zatem nie o tym, co jest tu i teraz, ale o tym, co było lub będzie. Gdyby tak zanalizować treści produkowane przez umysł, okazałoby się, że na ogół jest to mieszanka składająca się z  żalu lub tęsknoty za czymś, co bezpowrotnie minęło, bądź też niepokoju o to, co przyniesie przyszłość. To wręcz nieprawdopodobne, ile czasu trwonimy na takie rozmyślania w czasie przeszłym lub przyszłym, ile przysparzają nam trosk i rozczarowań, ile snów na jawie lub czarnych scenariuszy, które nigdy się nie spełniają.  I tak, w absurdalnym rozkroku między tym, co było, a tym, co będzie, umyka nam to, co jest. Ten moment, ten człowiek, ta sytuacja, ta rozmowa, te wpatrzone w nas oczy, ten promień słońca, ten deszcz, ten...

Czytaj dalej