Joga na dobry sen. 10-minutowa praktyka, która uspokoi i wyciszy
iStock

Joga na dobry sen. 10-minutowa praktyka, która uspokoi i wyciszy

Żeby mieć energię w ciągu dnia, przede wszystkim trzeba się wyspać w nocy. Nie zawsze jest to jednak takie proste. Z pomocą może przyjść nam joga.
Kamila Geodecka
23.11.2020

Większość z nas przesypia aż 1/3 swojego życia. Nie zawsze jest to jednak zdrowy sen, który w pełni regeneruje nasz organizm. Czasami stres  nie pozwala nam zasnąć, innym razem budzimy się w nocy. Żeby poprawić jakość swojego snu, warto wypróbować wieczorną jogę na sen.

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Joga na dobry sen

Praktykę jogi na dobry sen powinniśmy rozpocząć około 20 minut przed położeniem się do łóżka. W tym czasie spróbujmy się wyciszyć, nie korzystać z telefonów czy laptopów. Pamiętajmy także o tym, by wybrać odpowiednie ćwiczenia. O ile dynamiczne asany świetnie sprawdzą się na rozbudzenie o poranku, tak wieczorami postawmy na relaks, czyli jogę wyciszenia i przyjemności.

Praktyka wieczornej jogi skupia się głównie na rozciągnięciu kręgosłupa, szyi oraz barków, które po całym dniu stresów i kolejnych wyzwań zazwyczaj są spięte. Ten rodzaj ćwiczeń nie wymaga od nas ani gibkości, ani siły, ani kondycji. Wystarczy 10 wolnych minut i trochę dobrych chęci.

Czytaj także: Joga jest tylko dla szczupłych i gibkich wybrańców? Nieprawda – jest dla każdego

Joga – proste ćwiczenia na sen

  1. Rozpocznij od siadu skrzyżnego. Dłonie połóż luźno na kolanach i wyprostuj plecy. Następnie oddychaj spokojnie i postaraj się zaobserwować swój oddech. Poczuj, jak na wdechu twoje ciało się napina, a na wydechu – rozluźnia. Spróbuj oddychać przeponą, a więc w taki sposób, by klatka piersiowa się nie ruszała, a brzuch na wysokości pępka napełniał się powoli niczym balon. Oddychając w taki sposób, bardziej dotlenisz swój organizm.
  2. Teraz jeszcze mocniej rozciągniemy spięte po całym dniu plecy, wykonując jedną z podstawowych pozycji w jodze: kota i krowy (Marjaryasana i Bitilasana). Żeby ją wykonać, musisz uklęknąć na czworakach. Kolana powinny być na wysokości twoich bioder, a dłonie na wysokości ramion. Wraz ze wdechem wykonaj wklęsły grzbiet krowi, a na wydechu wypukły koci. Powtórz to ćwiczenie 10 razy.
  3. Powoli przejdź do pozycji psa z głową w dół (Adho Mukha Svanasana). Uklęknij na czworakach, a następnie unieś pośladki, starając się, by twoje ciało przypominało literę V do góry nogami. Spróbuj wyciągnąć kręgosłup, wyprostować nogi i pozostawić stopy przylegające całkowicie do maty. Jeśli ci się to nie uda, nie zniechęcaj się. Nawet jeśli pozycja nie będzie perfekcyjna, powinnaś poczuć ulgę w plecach. Powtórz to ćwiczenie 3 razy.
  4. Następnie wykonaj pozycję dziecka (Balasana). Usiądź wygodnie na piętach i rozszerz kolana. Następnie pochyl całe swoje ciało do przodu, starając się sięgnąć dłońmi jak najdalej. Twoje czoło powinno leżeć na macie. Wytrzymaj w tej pozycji kilkadziesiąt sekund.
  5. Na sam koniec pozycja trupa (Savasana). Chociaż nazwa nie jest zachęcająca, ta asana świetnie sprawdzi się na sam koniec praktyki jogi. Połóż się na plecach, ciało ustaw prosto w osi i dociśnij lędźwie do podłogi. Zamknij oczy i oddychaj głęboko, licząc na wdechu od jednego do pięciu.

Jeśli czujesz, że nie jesteś wystarczająco rozciągnięta, możesz powtórzyć jeszcze raz te ćwiczenia. Pamiętaj jednak, by na samym początku ostrożnie podchodzić do każdej z pozycji i wykonywać je z uwagą. Te osoby, które już wcześniej praktykowały jogę i mają już podstawy, mogą wieczorem wykonać także inne asany, szczególnie te z hatha-jogi, jogi integralnej oraz kripalu.

Czytaj także: Hatha-joga: najpopularniejsze style – dobierz do swojego temperamentu i oczekiwań

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jogo na boso
Adobe Stock

Joga z wolnej stopy – dlaczego jogę praktykujemy boso?

Zanim staniesz po raz pierwszy na macie, musisz zrobić coś niezwykle ważnego: zdjąć buty. A nawet skarpetki! Dlaczego? Już wyjaśniam.
Marta Kossakowska
17.11.2020

Szczęśliwy ten, kto po raz pierwszy trafił na jogę latem. Wystarczyło zrzucić sandałki i hop! na matę. Lato to czas, kiedy jesteśmy w dobrym kontakcie ze swoimi stopami. Dbamy, by ładnie wyglądały, fundując im pedicure, masując i złuszczając. Zupełnie inaczej sprawa ma się jesienią i zimą, kiedy o stopach zapominamy przynajmniej na dobre pół roku. Chowamy je w ciasnych rajstopach, ciepłych skarpetach i nie zawsze idealnie dopasowanych butach. Wiemy, że stopy, owszem, gdzieś tam są, lecz nie poświęcamy im większej uwagi. Zatem przychodząc na pierwsze zajęcia jogi właśnie w czasie chłodnej pory roku, można doznać zaskoczenia. I nic dziwnego. Stopy przez większą część naszego życia są w ukryciu. Dla wielu są wręcz niezwykle intymną częścią ciała, której obnażanie stanowi pewnego rodzaju dyskomfort. A tu, proszę! Nie dość, że pierwsza wizyta w szkole jogi jest wyprawą w nieznany teren, to jeszcze należy wyruszyć w tę podróż na boso. Dosłownie i w przenośni. Bo obnażone stopy dla wielu to nie tylko odsłonięty fragment ciała. Dobre podstawy to… podstawa jogi Stopy są jak fundament. Stosunkowo niewielkie – muszą utrzymać ciężar całego ciała. I zapewnić mu równowagę w ruchu. Dzięki nim możemy przemieszczać się, biegać czy robić wojownika. A wszystko dzięki doskonale zaprojektowanej przez naturę strukturze. – Stopa jest cudem konstrukcji. Jej 26 kości, 33 stawy i ponad 100 mięśni oraz więzadeł zapewniają nam stabilizację, amortyzację, a przede wszystkim możliwość przemieszczania się. Właściwe ustawienie stóp i rozłożenie na nich ciężaru ciała pozwala stopie spełniać jej funkcje. Stopy pełnią kluczową rolę w aktywności fizycznej człowieka – tłumaczy Ewa Barańska, nauczycielka jogi oraz wychowania fizycznego z wieloletnim doświadczeniem, właścicielka...

Czytaj dalej
trening jogi

Joga przy chorobach psychosomatycznych: uwolnij myśli i ulecz ciało

Nerwica, otyłość, migreny, zaburzenia snu i apetytu. Coraz częściej choroby ciała są związane z naszą psychiką. Zobacz, jak joga może pomóc w zaburzeniach i chorobach psychosomatycznych.
Kamila Geodecka
12.11.2020

Nasze myśli niszczą nam ciało, a cielesny ból oddziałuje na psychikę. Które objawy były pierwsze i kiedy się zaczęły? Czasami trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale jeśli nie potrafimy odnaleźć konkretnej przyczyny schorzenia, warto przynajmniej złagodzić powstały już ból. W chorobach psychosomatycznych ukojenie może przynieść nam joga, która idealnie łączy trening ciała z ukojeniem nerwów. Choroby psychosomatyczne Zacznijmy jednak od tego, czym są choroby psychosomatyczne. Z samej nazwy wiemy, że są to takie zaburzenia, które wynikają z połączenia tego, co psychiczne z tym, co fizyczne. Początkowo medycyna zakładała, że częściej to nasza ciało może wpływać na nasz stan psychiczny, dziś już jednak wiemy, że ta relacja jest wzajemna. Do chorób psychosomatycznych może zaliczać się np. bezsenność , z którą walczy coraz więcej osób, nerwicę lub uciążliwe tiki nerwowe czy brak apetytu. Oprócz tego są to także niektóre choroby serca, migreny, chroniczne bóle głowy, wrzody żołądka. Do listy możemy dodać też otyłość, astmę, bóle kręgosłupa, atopowe zapalenie skóry czy nadczynność tarczycy. Jak widzimy, są to choroby, o których w dzisiejszych czasach mówi się coraz więcej. Z zaburzeniami i chorobami psychosomatycznymi można sobie jednak radzić np. z pomocą jogi. Czytaj też:  Joga i medytacja pomogą nam żyć slow. Nie dajmy się miejskiemu pośpiechowi! Korzyści płynące z praktyki jogi Asany, czyli pozycje, które wykonuje się podczas treningu jogi, są bardzo dobrze przemyślane. Każdą z nich udoskonalano przez setki lat tak, by była perfekcyjnie harmonijna. Wszystko po to, by podczas poszczególnych ruchów i przejść z jednej pozycji w drugą uruchamiały się odpowiednie neurony, wydzielanie hormonów...

Czytaj dalej
bezsenność

Bezsenność. 4 niezawodne sposoby, dzięki którym zaśniesz jak niemowlę

Bezsenność to problem, który dotyka coraz większej części z nas. Nawet 10 proc. społeczeństwa może cierpieć na bezsenność przewlekłą, a aż 35 proc. na bezsenność sezonową. Jak sobie z nią radzić?
Kamila Geodecka
06.11.2020

Mniej się ruszamy, czas wolny spędzamy przed ekranami telefonów czy laptopów, czasami zapominamy też o zbilansowanej diecie. To wszystko wpływa na higienę naszego snu. A z kolei zdrowy sen wpływa na nasz komfort życia. Jeśli w ostatnim czasie nie możesz zasnąć, sprawdź najlepsze sposoby na bezsenność. Bezsenność. Wywietrz pokój Pamiętaj o odpowiednim przygotowaniu swojej sypialni. Zanim położysz się spać, koniecznie wywietrz swój pokój. Nawet jeśli na zewnątrz temperatura jest niska i obawiasz się, że otwarcie okna może przyczynić się do przeziębienia, pamiętaj, że zdrowy sen ma ogromny wpływ na naszą odporność. Odpowiednia cyrkulacja powietrza w pokoju sprawi, że organizm będzie bardziej dotleniony. Będzie nam się łatwiej oddychało, a także nie będzie nam w nocy gorąco, dzięki czemu unikniemy budzenia się ze snu. Kołdra obciążeniowa na bezsenność Jeśli naturalne sposoby na bezsenność nie zdają u nas egzaminu, możemy kupić kołdrę obciążeniową, zwaną też sensoryczną. Taka kołdra idealnie dopasowuje się do kształtów naszego ciała, dzięki czemu niweluje problem bezsenności oraz wielu problemów np. neurologicznych. W jej wnętrzu znajdziemy szklany granulat, który ma działanie terapeutyczne. Kołdra sensoryczna musi być wykonywana indywidualnie na zamówienie. Jest to ważne, ponieważ konieczne jest jej odpowiednie dopasowanie do naszego wzrostu oraz wagi. Tylko wtedy będzie dla nas w pełni bezpieczna, a także pomoże nam w zasypianiu. Oprócz odpowiedniej kołdry możemy zastanowić się także nad tym, czy nasza poduszka na pewno jest wygodna. A może po prostu już się do niej przyzwyczailiśmy? Zadbajmy o to, by poduszka była odpowiednio wyprofilowana. W wielu sklepach znajdziemy poduszki, które są stworzone specjalnie pod odpowiednie pozycje, w jakich...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Ciągłe zmęczenie i senność? Powodem może być praca zdalna

Pijesz jedną kawę po drugiej, a i tak ziewasz cały dzień? Zasypiasz na kanapie o godzinie 19:00? To może być efekt uboczny pracy zdalnej.
Sylwia Arlak
27.08.2020

Kiedy zaczął się lockdown, a my przeniosłyśmy biuro na domu, część z nas była zachwycona. „Nareszcie się wyśpimy”, „odpoczniemy”, „przestaniemy tracić czas na dojazdy” — myślałyśmy. Tymczasem doszły nam nowe obowiązki (chociażby te związane z nauką zdalną dzieci), a czas jakby się skurczył. Okazało się, że trudno nam oddzielić życie rodzinne od zawodowego. Musiałyśmy nauczyć się nowych nawyków, wejść w nową rutynę dnia, a to nigdy nie jest łatwe. Zweryfikowałyśmy oczekiwania. Zamiast wymyślnych śniadań, codziennych ćwiczeń, cieszymy się, gdy wstajemy na czas i umyjemy sobie włosy. I cały czas jesteśmy zmęczone. Dlaczego? Przecież — bądź co bądź — zyskałyśmy jednak trochę czasu. Tylko sen nas może uratować? „Głównym powodem, dla którego brak aktywności sprawia, że jesteśmy zmęczeni, jest niedostateczne wykorzystanie naszych mięśni i przestój energii” — wyjaśnia dr Nerina Ramlakhan, psycholożka i terapeutka bezsenności, w rozmowie z The Stylist i dodaje: – „Najlepszą rzeczą, jaką możemy dla siebie zrobić, jest unikanie zbyt długiego siedzenia i wpatrywania się w ekrany komputerów i telewizorów. Równie ważne jest regularne wstawanie i ruch. Mniej więcej co godzinę spędźmy aktywnych kilka minut. Oczywiście dobrze jest zacząć regularnie trenować w domu, ale to małe rzeczy, takie jak wstawanie, aby zrobić filiżankę herbaty lub spacer po domu — mogą mieć największy wpływ na nasz poziom energii. Czytaj też :  Chcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni Według doktor Ramlakhan drugim powodem, dla którego możemy czuć się tak senne, jest wejście w stan „transu hipnagonicznego”. „To się dzieje, gdy całymi dniami siedzimy...

Czytaj dalej